Jim Jones
Od dziecka miał obsesję na punkcie religii i śmierci, pasjonując się wiedzą na temat manipulowania i pociągania tłumów. W końcu udało mu się założyć swoją własną religię - Świątynię Ludu. Nikt wtedy nie przypuszczał, że przeobrazi się ona w krwawą sektę, która doprowadzi do ogromnej tragedii...
Ameryka przystępuje do II wojny światowej, gdy ma 10 lat. Wtedy dowiaduje się o faszyzmie, niemieckiej partii nazistowskiej i o Hitlerze. Czyta jego prace, które nie są jeszcze zakazane. Czyta też Marksa, Engelsa, Lenina, Mao Tse Tunga i Mahatme Gandhiego. Interesuje się różnymi doktrynami politycznymi, choć sam żadnej nie popiera. W 1942 roku podczas wakacji odwiedza rodzinę Kennedych, która spędza lato w Richmond w stanie Indiana. Wraz z nimi 4 razy w tygodniu uczestniczy w nabożeństwach i w letnich W tym zjeździe religijnym w kościele zielonoświątkowym. W liceum Jim wyróżnia się na tle rówieśników. Bez względu na dzień tygodnia chodzi w eleganckim, niedzielnym ubraniu i zawsze nosi przy sobie Biblię. Jest dobrym uczniem, lubi dyskutować z nauczycielami.
W szpitalu poznaje pielęgniarkę-starzystkę Marceline Mae Baldwin, z którą zaczyna się spotykać. 12 czerwca 1949 roku biorą ślub i przeprowadzają się do Bloomington, gdzie jeszcze jesienią poprzedniego roku Jim Jones rozpoczął studia medyczne na Indiana University. Niestety życie rodzinne nie układa się. Marceline jest metodystką, a Jim – baptystą związanym z kościołem Full Gospel Tabernacle. Jednak problemy między małżonkami nie dotyczą spraw wiary, a zasad segregacji rasowej, którym hołdują metodyści. Jim już od najmłodszych lat jest przeciwnikiem dyskryminacji afroamerykanów. Z tego powodu już jako dziecko nie odzywał się do ojca członka lokalnego oddziału Ku Klux Klanu. Po dwóch latach po przeprowadzce do Indianapolis, James zaczyna chodzić na spotkania komunistycznej partii USA.
Jones spotyka się też z pierwszą damą, Rosalyn Carter, z którą koresponduje w sprawie Kuby. Kongresman Willie Brown wydaje na jego cześć uroczystą kolację, w której uczestniczy gubernator Jerry Brown i wicegubernator Mervyn DiMali. W przemowie Brown porównuje Jonesa do Martina Lutera, Kinga Juniora, Angeli Davies, Alberta Einsteina i Mao Tse Tunga. Wsparcie polityczne zapewnia mu stały napływ nowych członków. W 1973 roku Świątynia Ludu liczy ich ponad 2,5 tysiąca, a jej biuletyn trafia do 36 tysięcy subskrybentów. Polityczny wizerunek to jednak tylko pozór. Strach staje się narzędziem kontrolowania i manipulowania wyznawcami. Na zamkniętych nabożeństwach Jones ostrzega nie tylko przed nuklearną apokalipsą, a także przed wrogiem, który chce zniszczyć jedyny prawdziwy kościół.
I. James nadzoruje pracę osadników, a Jones wraca do Stanów Zjednoczonych. W magazynie New West ukazuje się artykuł Marshala Kaindafa oparty o relacje odstąpieńców, którzy ujawniają nadużycia psychiczne i seksualne w Świątyni Ludu. Jonestown nie jest jeszcze gotowe, ale Jones postanawia przyspieszyć ucieczkę. Wyprzedaje majątek kościoła, a pieniądze, 10 milionów dolarów, przenosi na zagraniczne konta. W ciągu paru miesięcy do Gujany przybywa blisko tysiąc wyznawców, którzy od razu stają się więźniami pilnowanymi przez uzbrojonych strażników. Nie wolno im opuszczać osady, są zmuszani do niewolniczej pracy po kilkanaście godzin dziennie. Później muszą uczestniczyć w zajęciach z socjalizmu, podczas których Jones czyta im wiadomości z Radia Moskwa, Radia Havana oraz pisma Kim Ir Sena i Mao Tse Tunga.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.