Jim Jones
Od dziecka miał obsesję na punkcie religii i śmierci, pasjonując się wiedzą na temat manipulowania i pociągania tłumów. W końcu udało mu się założyć swoją własną religię - Świątynię Ludu. Nikt wtedy nie przypuszczał, że przeobrazi się ona w krwawą sektę, która doprowadzi do ogromnej tragedii...
Jones wraca w grudniu 1963 roku. Aby zebrać fundusze, wznawia działalność uzdrowieniową. A wyznawcom mówi, że 15 lipca 1967 roku świat ogarnie wojna nuklearna, która doprowadzi do powstania nowego socjalistycznego Edenu na Ziemi i że świątynia musi przenieść się do bezpiecznego miejsca w północnej Kalifornii. Tam podejmuje pracę nauczyciela historii i wiedzy o społeczeństwie w szkole dla dorosłych. Swoją pozycję wykorzystuje do rekrutowania wiernych. W ciągu pierwszych kilku miesięcy werbuje 50 nowych członków i odzyskuje kilkudziesięciu starych, którzy przybywają z Indianapolis. Zwraca się też do wiernych uczniów Chrystusa, co daje mu możliwość głoszenia kazań dla półtora milionowej rzeszy wyznawców. Wychwala znanych wiernych uczniów Chrystusa, w tym prezydenta Lindona Johnsona i dyrektora FBI Edgara Hoovera.
Do wiadomości o ataku dociera do Jonestown. Prorok Jones zarządza spotkanie całej wspólnoty i informuje, że Związek Radziecki ich nie przyjmie. Przez godzinę wygłasza mowę, w trakcie której wyznawcy przyjmują koktel kilkunastu środków odurzających Itzianku. Oporni zostają napojeni siłą, podobnie jak dzieci. Niektórym udaje się uciec. Nagranie, tak zwaną taśmę śmierci, można znaleźć w internecie. W Jonestown ginie 909 wyznawców Świątyni Ludu, a wśród nich Jim Jones. Podczas śledztwa FBI odnajduje notatkę Marceline, która nakazuje przekazać komunistycznej partii Związku Radzieckiego ponad 7 milionów dolarów, równowartość obecnych około 40 milionów. Ale Związek Radziecki publicznie odcina się od Jonesa i tego, co określa jako zbastardyzowanie idei rewolucyjnego samobójstwa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.