Mentionsy Mentionsy
Enigma
Enigma

Jim Jones

22.01.2026 ·23 min 47 s

Od dziecka miał obsesję na punkcie religii i śmierci, pasjonując się wiedzą na temat manipulowania i pociągania tłumów. W końcu udało mu się założyć swoją własną religię - Świątynię Ludu. Nikt wtedy nie przypuszczał, że przeobrazi się ona w krwawą sektę, która doprowadzi do ogromnej tragedii...

Pociesza czarną społeczność, gdy członkowie Ku Klux Klanu malują swastyki na ich domach. A gdy po załamaniu nerwowym trafia do szpitala i omyłkowo zostaje umieszczony na oddziale dla czarnych, odmawia przeniesienia i zaczyna ścielić łóżka i opróżniać baseny czarnoskórych pacjentów. To zachowanie zmusza władze szpitala do desegregacji oddziałów, co daje Jonesowi poparcie w Narodowym Stowarzyszeniu na Rzecz Postępu Ludzi Kolorowych oraz walczącej o równe prawa dla Amerykanów Urban Lodge. Marceline i Jim w 1954 roku adoptowali Agnes, w połowie rdzenną Amerykankę pochodzenia indiańskiego. W 1959 roku troje dzieci koreańsko-amerykańskich, Lwa, Stephanie i Suzanne. W tym samym roku Marceline rodzi ich własne dziecko,

Po tym jak nakładał na nich ręce, udawali, że odkrztuszają guz, który w rzeczywistości był ukrytym w ustach kurzym żołądkiem. Lekarz badający cuda uzdrowień oskarża Jonesa o szarlatanerię. Jesienią 1973 roku Jones wraz z Komisją Planowania opracowują plan ucieczki z USA. Jones chce utworzyć kolonię wyznaniową w jednym z krajów komunistycznych, najchętniej w Związku Radzieckim, który jest dla niego wzorem socjalistycznego społeczeństwa. Wybór pada jednak na Guyanę, która już jako była brytyjska kolonia jest przyjazna językowo. Jones i I. James jadą wyszukać dogodne miejsce do utworzenia kolonii rolniczej. W grudniu 1974 roku do Jonestown, jak nazwano osiedle, przybywa pierwsza grupa wyznawców i rozpoczyna budowę domów.

I. James nadzoruje pracę osadników, a Jones wraca do Stanów Zjednoczonych. W magazynie New West ukazuje się artykuł Marshala Kaindafa oparty o relacje odstąpieńców, którzy ujawniają nadużycia psychiczne i seksualne w Świątyni Ludu. Jonestown nie jest jeszcze gotowe, ale Jones postanawia przyspieszyć ucieczkę. Wyprzedaje majątek kościoła, a pieniądze, 10 milionów dolarów, przenosi na zagraniczne konta. W ciągu paru miesięcy do Gujany przybywa blisko tysiąc wyznawców, którzy od razu stają się więźniami pilnowanymi przez uzbrojonych strażników. Nie wolno im opuszczać osady, są zmuszani do niewolniczej pracy po kilkanaście godzin dziennie. Później muszą uczestniczyć w zajęciach z socjalizmu, podczas których Jones czyta im wiadomości z Radia Moskwa, Radia Havana oraz pisma Kim Ir Sena i Mao Tse Tunga.

Sytuacja w Jonestown szybko się pogarsza. Ziemia jest jałowa i zaczyna brakować żywności. W styczniu 1977 roku Jones udaje się na Kubę, by nawiązać stosunki handlowe. Castro jednak nie chce się z nim spotkać, co jest sporym rozczarowaniem. Po powrocie zaprasza radzieckiego konsula w Gujanie, Fiodora Timofiejewa, Timofejew z uznaniem podchodzi do wpajania mieszkańcom zasad socjalizmu, ale nie składa żadnych deklaracji. Ludzie są wycieńczeni, a obsesyjny Jones poddaje ich kontroli umysłu. Wciąż organizuje tzw. białe noce, podczas których strażnicy symulują oblężenie, a wyznawcy bronią się modlitwą. Kilkakrotnie podczas takich nocy Jones zmusza ich do popełnienia zbiorowego samobójstwa poprzez wypicie trucizny.

Po wszystkim mówi, że były to tylko ćwiczenia, by sprawdzić czy są gotowi na ostateczność. Mimo uzbrojonej straży kilku członkom Świątyni Ludu udaje się uciec. W Stanach Zjednoczonych ich relacje przyciągają uwagę kongresmena Leo Ryana. Uciekinierka Deborah Layton składa pod przysięgą zeznanie opisując warunki życia i przemoc w Jonestown. W listopadzie 1978 roku kongresman Ryan jedzie do Jonestown z misją rozpoznawczą zbadać doniesienia o łamaniu praw człowieka. Zabiera ze sobą ekipę filmową NBC oraz reporterów kilku gazet. Gdy docierają na miejsce, Jones przyjmuje ich dobrze, wydając przyjęcie. W pewnej chwili członek świątyni, Vernon Gosney, przekazuje reporterowi NBC, Donowi Harrisowi, kartkę z prośbą o pomoc w wyjeździe.

Napięcie rośnie, gdy w społeczności rozchodzi się wiadomość, że niektórzy członkowie chcą opuścić osadę. Delegacja Ryana pospiesznie wyjeżdża po tym, jak jeden z wyznawców próbuje pchnąć kongresmena nożem. Zabierają ze sobą 15 wyznawców. Gdy w port Kytuma wsiadają do samolotu, zostają zaatakowani przez strażników z czerwonej brygady Jonestown. Jednocześnie jeden z odstąpieńców, Larry Layton, wyciąga broń i zaczyna strzelać. Ginie kongresman Ryan i cztery osoby z jego otoczenia, w tym fotoreporter San Francisco Examiner Greg Robinson. Kamerzysta NBC Bob Brown włącza kamerę na kilka sekund przed śmiertelnym postrzałem. Cudem uchodzi z życiem przyszła kongresmenka Jackie Speier, pracownica Ryana, Richard Dwyer, zastępca szefa misji ambasady USA w Georgetown, Bob Flick, producent NBC, Steve Sung, dźwiękowiec NBC, Tim Reitman, reporter Examiner, Ron Jevers, reporter Chronicle, Charles Krause, reporter Washington Post i kilku odstąpieńców, którym udaje się uciec do dżungli.

Do wiadomości o ataku dociera do Jonestown. Prorok Jones zarządza spotkanie całej wspólnoty i informuje, że Związek Radziecki ich nie przyjmie. Przez godzinę wygłasza mowę, w trakcie której wyznawcy przyjmują koktel kilkunastu środków odurzających Itzianku. Oporni zostają napojeni siłą, podobnie jak dzieci. Niektórym udaje się uciec. Nagranie, tak zwaną taśmę śmierci, można znaleźć w internecie. W Jonestown ginie 909 wyznawców Świątyni Ludu, a wśród nich Jim Jones. Podczas śledztwa FBI odnajduje notatkę Marceline, która nakazuje przekazać komunistycznej partii Związku Radzieckiego ponad 7 milionów dolarów, równowartość obecnych około 40 milionów. Ale Związek Radziecki publicznie odcina się od Jonesa i tego, co określa jako zbastardyzowanie idei rewolucyjnego samobójstwa.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.