Mentionsy Mentionsy
Enigma
Enigma

Frances Perkins

15.11.2025 ·21 min 30 s

To pierwsza kobieta, która została członkiem gabinetu prezydenta USA. Odegrała kluczową rolę przy programie "New Deal". Wszyscy dzisiaj korzystamy ze zmian, które udało jej się wdrożyć.

To jest Enigma w RMF Classic. Sekrety życiorysów ludzi, którzy tworzyli XX wiek. Przemysław Semczuk. Była pierwszą kobietą będącą członkiem gabinetu prezydenta Stanów Zjednoczonych, zajmującą stanowisko sekretarza pracy. Walczyła, to w jej przypadku odpowiednie określenie, o prawa kobiet i dzieci. Wszyscy dzisiaj korzystamy z przełomowych zmian, które udało jej się wprowadzić. W Ameryce jest ikoną. Poznajmy postać Frances Perkins. Jest sobota 25 marca 1911 roku. Tuż przed piątą po południu przez ulicę Greenwich Village na Manhattanie pędzą konne wozy strażackie.

Czasem któraś z kobiet waha się przez chwilę na parapecie i wypchnięta przez ogień leci jak żywa pochodnia. Wśród zebranych na ulicy jest Frances Perkins. Urodziła się w Bostonie, w stanie Massachusetts jako Frannie Perkins. Jej ojciec prowadził sklep papierniczy i było go stać na edukację córki. W koledżu Mount Holyoke zainteresowała się polityką, wstąpiła do ruchu sufrażystek i zaczęła udzielać się na spotkaniach. Po ukończeniu koledżu i uzyskaniu tytułu licencjata z chemii i fizyki, krótko była nauczycielką w szkole na osiedlu robotniczym w Chicago. Pracowała też jako wolontariuszka. W 1905 roku po wstąpieniu do kościoła episkopalnego zmieniła imię na Frances. W tym czasie uczyła chemii w szkole dla dziewcząt.

Wkrótce przeprowadziła się do Filadelfii i zaczęła studia w Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii, aby uczyć się ekonomii, jednocześnie pracując jako pracownik socjalny. W tym czasie została członkiem socjalistycznej Partii Ameryki, ale dość szybko uznała, że socjalizm jest zbyt idealistyczny. Kolejnym przystankiem jej drogi nauki jest Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku. Tu na poważnie angażuje się w ruch sufrażystek i uczestniczy w protestach ulicznych. W 1910 roku kończy studia jako magister ekonomii i socjologii i zaczyna pracę w Narodowej Lidze Konsumentów – organizacji broniącej praw pracowniczych i konsumenckich. Tam poznaje Theodora Roosevelta, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jako szefowa nowojorskiego biura Perkins bardzo szybko zyskuje rozgłos, energicznie walcząc o wprowadzenie prawa ograniczającego czas pracy kobiet i dzieci.

Dzieci w tym czasie również pracują w fabrykach, a kapitalistycznym potentatom jest to na rękę, bo płacą im mniej niż wykwalifikowanym robotnikom, mężczyznom. 25 marca 1911 roku Perkins wraz z przyjaciółkami pije herbatę w Greenwich Village na Manhattanie. Widząc wozy strażackie biegnie do budynku Brown Building. Na własne oczy widzi kobiety skaczące z okien wieżowca. W pożarze ginie 146 osób, w tym 123 kobiety. Najstarsza ma 43 lata, a dwie najmłodsze po 14. Jest to dla niej tak wielkim wstrząsem, że odchodzi z Narodowej Ligi Konsumentów, uznając, że w tej organizacji Po pożarze Senat powołuje Komisję Śledczą do Spraw Fabryk pod przewodnictwem senatora Roberta Wagnera i gubernatora Alla Smitha.

Do jej składu trafia również Frances Perkins. Komisja bada przyczyny pożarów Triangle Shirtsways. Wbrew doniesieniom New York Timesa, który twierdził, że zawinił uszkodzony silnik elektryczny napędzający jedną z maszyn do szycia, ustala, że doszło do zapruszenia ognia. Są podejrzenia, że mógł to nie być przypadek, bo w tej fabryce już czterokrotnie dochodziło do pożarów. Seria artykułów Colliers opisuje coraz częstsze pożary w niektórych sektorach przemysłu odzieżowego. Powodem mają być celowe podpalenia w celu wyłudzenia odszkodowania za zniszczone, trudne do sprzedania nadwyżki magazynowe i fasony wychodzące z mody. Insurance Monitor, wiodące czasopismo branżowe, zauważa, że damskie bluzki koszulowe niedawno wyszły z mody, a ubezpieczenie tego towaru jest obarczone ryzykiem.

Zamykanie wyjść ewakuacyjnych jest nagminną praktyką. Brakuje podstawowych środków przeciwpożarowych, a w halach z powodu oszczędności nie są zakładane instalacje tryskaczy. Często nie ma nawet toalet. Podczas prac w komisji Wagnera Perkins zyskuje szacunek i uznanie wielu polityków. W efekcie na wniosek Theodora Roosevelta Zostaje sekretarzem wykonawczym Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego Miasta Nowy Jork. Już jako członek komitetu bada kolejny poważny pożar, tym razem w fabryce Freeman w Binghamton w stanie Nowy Jork, w którym giną 63 osoby. Perkins zaczyna walkę o zmianę warunków pracy. W ciągu dwóch lat w Radzie Miasta udaje jej się przeforsować 60 z 64 zaproponowanych ustaw. Przede wszystkim ustawę ograniczającą czas pracy kobiet i dzieci do 54 godzin tygodniowo.

To jest do 9 godzin przez 6 dni w tygodniu. Te przepisy zostaną niebawem zastosowane i w innych miastach i stanach, a pod naciskiem Perkins staną się również prawem federalnym. W tym czasie Perkins zaczyna odczuwać trudności związane z tym, że wciąż jest panną. Ma już 33 lata, a brak męża to spore utrudnienie w życiu politycznym. W 1913 roku wychodzi za mąż za nowojorskiego ekonomistę Paula Caldwella Wilsona, sekretarza burmistrza Nowego Jorku. Ale rodzi to kolejny problem, bo nie chce, by jej działalność wpłynęła na karierę męża. Dlatego postanawia pozostać przy panińskim nazwisku. Prawo jednak nie zakłada takiej możliwości i Perkins musi walczyć o nazwisko w sądzie. Wygrywa i do końca życia pozostanie panią Perkins, choć przez niektórych i tak będzie nazywana panią Paul C. Wilson.

Sama zresztą będzie używać tego pseudonimu z przyczyn praktycznych, np. podczas meldowania się w hotelach. Trzy lata później rodzi córkę, Suzanne, co wymusza na jakiś czas wycofanie się z działalności publicznej. Jednocześnie dotyka ją osobista tragedia. Nie zdąża nacieszyć się życiem rodzinnym. Mąż zaczyna mieć objawy schizofrenii i trafia do szpitala psychiatrycznego, w którym z przerwami pozostanie aż do śmierci. W 1919 roku gubernator Al Smith uznaje dokonania Perkins w pracach Komisji Wagnera oraz w walce o prawa kobiet i dzieci w miejscu pracy, wspiera jej kandydaturę do Komisji Przemysłu Stanu Nowy Jork. Nominacja spotyka się z protestami zarówno ze strony producentów, jak i związków zawodowych, które nie uważają jej za reprezentantkę ich interesów.

Silny lobbying ze strony przemysłowców opóźnia nominację. Nie bez znaczenia jest również fakt, że jest kobietą, a komisja przemysłu jest zdominowana przez mężczyzn. Wiele spraw omawia się na prywatnych spotkaniach albo w elitarnych klubach dla dżentelmenów, do których Perkins nie może nawet wejść. Choć Smith będzie później twierdzić, że zatwierdzenie kandydatury Perkins nie wynikało z płci, to niektórzy senatorowie stanowi przyznają po cichu, że chodzi nie tyle o płeć, Co o nieprzyjęcie nazwiska męża, co miało świadczyć o jej radykalnym nastawieniu. Nominację Perkins Senat Stanowy zatwierdza 18 lutego 1919 roku. Tym samym staje się pierwszą kobietą na stanowisku komisarza miasta Nowy Jork i jednym z trzech komisarzy nadzorujących Kodeks Przemysłowy, przełożoną Biura Informacji i Statystyki oraz Biura Mediacji i Arbitrażu.

Jako wysoki urzędnik administracji otrzymuje pensję w wysokości 8 tysięcy dolarów rocznie, co stanowi równowartość obecnych 145 tysięcy dolarów i czyni ją najlepiej opłacaną kobietą w administracji stanu Nowy Jork. Będąc komisarzem szybko daje się poznać jako wyjątkowo skuteczna osoba. Po 6 miesiącach pracy komisarz James Lynch nazwał wkład Perkins nieocenionym, dodając, że ze względu na pracę, jaką wykonała panna Perkins, jestem przekonany, że więcej kobiet powinno zajmować wysokie stanowiska w departamentach stanowych. A zatem z powodu nazwiska wciąż uchodzi za pannę. Po 10 latach w 1929 roku nowo wybrany gubernator Nowego Jorku Franklin Roosevelt nominuje Perkins pierwszym komisarzem do spraw przemysłu stanu Nowy Jork.

Teraz już jako komisarz stanowy nadzoruje agencję zatrudniającą 1800 pracowników. Zdobywając szacunek i wsparcie różnych frakcji politycznych, Perkins udaje się umieścić Nowy Jork na czele listy miast wprowadzających postępowe reformy. Aktywnie działa na rzecz położenia kresu pracy dzieci i zapewnienia bezpieczeństwa kobietom. Odszerza służbę kontroli warunków pracy w fabrykach i udaje jej się wywalczyć kolejną ustawę skracającą czas pracy kobiet o kolejne 6 godzin, tym razem do 48 godzin tygodniowo. Stara się też wprowadzić przepisy narzucające pracodawcom płacę minimalną i ubezpieczenia dla bezrobotnych. A o dalszych osiągnięciach Frances Perkins opowiem już za chwilę.

To jest Enigma w RMF Classic. Sekrety życiorysów ludzi, którzy tworzyli XX wiek. Przemysław Semczuk. To jest Enigma w RMF Classic. W marcu 1933 roku nowy prezydent Franklin Roosevelt proponuje Perkins dołączenie do gabinetu. To niewątpliwy zaszczyt, bowiem dotąd żadna kobieta nie była członkiem gabinetu prezydenckiego. Frances jednak nie ulega emocjom i przedstawia Rooseveltowi długą listę programów pracowniczych, które chce wprowadzić. Od ubezpieczeń społecznych po płacę minimalną. Nic podobnego nigdy wcześniej nie miało miejsca w Stanach Zjednoczonych. Wiesz o tym, prawda? Pyta Roosevelt, nominując ją na stanowisko sekretarza pracy.

Jej wybór spotyka się z aprobatą Narodowej Ligi Kobiet Wyborczych i Partii Kobiet. Bowiem od 1920 roku kobiety mają już w Stanach Zjednoczonych prawo głosu, a równocześnie z dezaprobatą Amerykańskiej Federacji Pracy, która dostrzega, że Perkins nie ma poparcia organizacji związkowych. Wkrótce po przeprowadzce do Waszyngtonu, Frances wprowadza się do dawnej przyjaciółki, Mary Harriman Ramsey, założycielki Junior Lodge, organizacji edukacyjnej dla kobiet założonej przez Ramsey w 1901 roku. Wspólne zamieszkanie wynika głównie z powodów praktycznych. W grudniu 1933 roku felietonista The Washington Post zarzucił Perkins, że zaniedbuje obowiązki towarzyskie. Wynikało to z jej skromnych warunków mieszkaniowych w waszyngtońskim apartamencie.

Perkins jest jednym z głównych architektów Nowego Ładu, kierując ustawodawstwem i nadzorując wdrażanie. Jej sukcesem jest przygotowanie i wprowadzenie pod głosowanie ustawy o ubezpieczeniach społecznych. Jako przewodnicząca Prezydenckiego Komitetu Bezpieczeństwa Ekonomicznego bierze udział w opracowaniu raportów doradczych dotyczących zapobieganiu bezrobocia. Najważniejszym dla niej jest program pod patronatem żony prezydenta, Eleonore Roosevelt, wzorowany na programie Korpusu Ochrony Cywilnej skierowanym do bezrobotnych mężczyzn. Niestety wyłącznie do mężczyzn, z czym nie może pogodzić się Perkins i dlatego dzięki pomocy żony prezydenta udaje jej się uruchomić program obozów szkoleniowych dla kobiet, które przez pół roku uczą się i pracują, przygotowując do służby w ochronie przyrody i leśnictwie.

To jednak tylko małe zwycięstwo, bo w programie uczestniczy zaledwie 5 tysięcy kobiet rocznie, gdy w programie dla mężczyzn bierze udział pół miliona rocznie. Jednocześnie wciąż walczy o prawa najsłabszych. Tworzy służbę imigracyjną i naturalizacyjną. Wdraża liberalną politykę imigracyjną, co spotyka się niejednokrotnie z oporem w Kongresie. Celem jest humanitarne traktowanie imigrantów w Stanach Zjednoczonych. Udaje jej się doprowadzić do likwidacji oddziału sekcji 24 Biura Imigracyjnego, znanego z nielegalnych metod zatrzymywania imigrantów i wydalania z naruszeniem zasad rzetelnego procesu. W 1938 roku Perkins jedzie do Genewy, gdzie 13 czerwca wygłasza przemówienie w Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Tym samym kończy się trwająca 12 lat kadencja Frances Perkins. Truman jednak nie rezygnuje z jej doświadczenia i prosi, by zasiadała w Komisji Służby Cywilnej Stanów Zjednoczonych. Ponownie jest komisarzem i ponownie zaczyna walkę o prawa kobiet. Sprzeciwia się wymaganiu od urzędników państwowych, aby sekretarki i stenografki były atrakcyjne fizycznie, zarzucając, że z tego powodu administracja rządowa cierpi na niedobór pracownic. W 1952 roku po śmierci męża Perkins odchodzi z Komisji Służby Cywilnej. Publikuje wspomnienia z czasów spędzonych w administracji Roosevelta zatytułowane The Roosevelts I Know, w których opisuje historię współpracy z prezydentem od ich pierwszego spotkania w 1910 roku.

Jest wciąż aktywna, powraca do pracy na uczelniach, wykłada na Cornell University i w 1960 roku otrzymuje zaproszenie, by jako pierwsza kobieta w ramach programu stypendialnego zamieszkać w budynku Telluridee House. Wygłasza również wykłady gościnne na innych uniwersytetach, w tym w Instytucie Pracy i Stosunków Przemysłowych Uniwersytetu Illinois. Perkins umiera 14 maja 1965 roku. Zostaje pochowana obok męża na cmentarzu Glyden w Newcastle w stanie Maine. Zgodnie z jej życzeniem na nagrobku umieszczone zostaje nazwisko Perkins Wilson. Perkins miała chłodną osobowość i była bardzo powściągliwa. Niezmiernie rzadko pozwalałaby emocje wzięły górę. Pewnego razu jednak wdała się w ostrą wymianę zdań z Alfredem Sloanem, prezesem zarządu General Motors.

Podczas strajku Związku Zawodowego Pracowników Motoryzacji w środku nocy zadzwoniła do Sloana i nazwała go łajdakiem i draniem za to, że nie spełnił żądań związku. Powiedziała, nie zasługujesz na to, by zaliczać cię do porządnych ludzi, pójdziesz do piekła po śmierci. Trudno wymienić, w jak wielu miejscach w Stanach Zjednoczonych uczczono pamięć Frances Perkins. Dla Amerykanów jest ikoną, każdy kojarzy jej nazwisko. I jeśli wydaje nam się, że nigdy o niej nie słyszeliśmy, to jesteśmy w błędzie. Bo przecież wszyscy kojarzymy film Dirty Dancing. Główna bohaterka, Frances Baby Houseman, mówi na początku filmu o sobie, o tym, że imię otrzymała po Frances Perkins.

To małe mrugnięcie okiem, bo akcja filmu rozgrywa się w 1964, a jak pamiętamy, Perkins zmarła w 1965. Ale filmowa Baby, niczym jej pierwowzór, nie godzi się z nierównością społeczną ukazaną pomiędzy gośćmi hotelu Kellermans, a jego pracownikami. W roku 1963 ta nierówność była wciąż mocno widoczna. Warto również zwrócić uwagę, że w filmie ani razu nie pada słowo aborcja. W tym wątku bohaterowie mówią o problemie, który należy rozwiązać. W 1963 roku tego słowa nie wypowiadano głośno. Postać Perkins i jej walka o równouprawnienie kobiet pojawia się również w broadwayowskim musicalu Annie. Annie wraz z Haroldem otrzymuje od Roosevelta polecenie wspólnego zaśpiewania piosenki Tomorrow .

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.