Czy rolnictwo ekologiczne w Polsce ma sens? | | Paweł Głąba - Szlakiem Rolnika
W tym odcinku dowiecie się, czy rolnictwo ekologiczne w Polsce ma sens. Zgodnie z założeniami "Zielonego Ładu" powierzchnia zasiewów upraw prowadzonych w sposób ekologiczny powinna do 2030 roku wynieść w Polsce 1 mln ha. Na dzisiaj jest to ponad 500 tys. ha. Czy ten cel jest realny? Zarówno na ten temat, jak i na wszystkie zagadnienia związane z prowadzeniem gospodarstwa ekologicznego, rozmawiamy z Pawłem Głąbą, autorem kanału @SzlakiemRolnika.
Mówię tu o zbożach ekologicznych. I jakie są teraz problemy z jego sprzedażą. I myślę, że tutaj będzie najlepszym przykładem. Ja to mówiłem też na swoim kanale często. Jeszcze niedawno, tak 5 lat temu bym powiedział, często bywało tak, że kończyliśmy na początku września żniwa. Ja w październiku miałem puste magazyny. Wszystko wyjeżdżało ode mnie. Woziliśmy do Grecji, do Francji, do Niemiec, do Czech, po prostu rzadko do Polski. To też widać jakiś trend, że to dalej nie jest Polska, tylko eksport. Ale po prostu się zabijali o ten towar. Dzisiaj zadzwonisz i powiesz, że masz tyle i tyle towaru ekologicznego. Kwiecień, maj albo w ogóle, bo mamy nadwyżki.
Do tego doprowadziła polityka zachęcania, w cudzysłowie zmuszania rolnika do produkcji towaru, którego nikt nie chce kupić teraz. Z różnych powodów. Mamy ciężką sytuację ekonomiczną i wydaje mi się, że produkty ekologiczne, które, no nie oszukujmy się, one w hierarchii produktów spożywczych mają być produktem premium. Więc kupują to ludzie albo bardziej zamożni, albo ci, Dla których jakość żywności, którą kupują, jest ważna. Ale w momencie, kiedy mamy kryzys i każda zupówka jest oglądana dwa razy, to to nie jest jednak pierwsza potrzeba. No, tym bardziej w czasach, kiedy chleb kosztuje nawet już kilkanaście złotych, tak? Często gęsto, to ile bym musiał kosztować chleb z gospodarstwa ekologicznego?
No i tak wygląda podozm. Bym powiedział nawet dość skromny jeśli chodzi o ekologię. Ale tak jak wspomniałeś, bardzo specyficzny klimat, region i ten płodozmian wypracowaliśmy przez te 15 lat. On bardzo ewoluował. Zmieniały się rośliny, zmieniały się okresy, gdzie, kiedy, jak siejemy. Próbowaliśmy różnych innych rozwiązań, które nie zdawały egzaminu, no bo praktycznie z motylkowych tylko koniczyna właśnie. A tam mam pytanko właśnie przy okazji. Ta koniczyna zostaje na następny rok, czy ją też zbieracie? My ją zbieramy w sensie na nasiona. Jako materiał siewny staramy się o certyfikację materiału siewnego.
Do naszej historii mieliśmy pszenice, które wyglądały naprawdę na 4+, co w ekologii uważam za bardzo fajny wynik. A w czerwcu, w momencie, kiedy się one wykłaszały, po prostu unikły w oczach. A co tam najbardziej infekowało? Sceptoriozy i to tak bardzo mocno i to było widać, że później ciężko było cokolwiek zebrać. I tutaj naprawdę też wiele lat jakiejś próbowaliśmy opracować swój system i po raz kolejny zaczniemy od odmiany. Odpowiednia odmiana to już jest połowa sukcesu, a może i więcej. Czyli tutaj wszystkim rolnikom, którzy chcą się bawić w ekologię, bym polecił, spróbować nawiązać współpracę z jakimś bankiem genów, z uczelnią, która ma dostęp do jakichś starszych odmiotów, tak jak ja w tym roku, raczej w tamtym ubiegłym roku, w sezonie.
No to próbki i pomiary pokazywały, że w miejscu nieuszkodzonym do 7 ton z hektara dochodziliśmy. W USA oczywiście, no to trzeba gdzieś około 30% odliczyć. No ale to jest rekord taki, który jakbym faktycznie tyle zebrał, to bym chyba opowiadał do końca swojego życia, że tak miałem wynik. No ale gdzieś tam trzeba to Bardzo mocno obniżyć przez tą zwierzynę i finalnie nie wiem ile zebraliśmy. To dopiero się okaże jak wyjedzie ostatni transport, o ile się orkisz w tym roku sprzeda. Może też jest taka nasza gdzieś tam w kuluarach w domu rozmawiamy, że chyba ten orkisz zostanie przez rok i poczekamy na lepsze czasy dla niego. Za 1000 zł To jest policzek dla rolnika, dla towaru ekologicznego.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pawła Głąbę, autora kanału Szlakiem Rolnika, zapraszono do rozmowy o rolnictwie ekologicznym w Polsce.
Pawłowi wyjaśniono trudności sprzedawania produktów ekologicznych w Polsce i zagadnienia związane z polityką i dostępnością przetwórstwa.
Pawłowi opisano jego doświadczenie w prowadzeniu gospodarstwa ekologicznego i trudności związane z niedostępnymi zasobami wiedzy.
Pawłowi opisano proces przekwalifikowania gospodarstwa na ekologiczne i możliwości miksowania systemów konwencjonalnych i ekologicznych.
Pawłowi opisano proces nawożenia i płodozmianu w gospodarstwie ekologicznym, w tym korzystanie z nawozów naturalnych i nawożenie motylkowym.
Pawłowi opisano proces wyboru i przygotowania materiału siewnego oraz strategie zarządzania chwastami w gospodarstwie ekologicznym.
Pawłowi opisano problemy z chorobami grzybowymi i strategie zarządzania patogenami w gospodarstwie ekologicznym, w tym korzystanie z mikroorganizmów.
Rozmowa na temat sprzedaży produktów ekologicznych, trendów cenowych i trudności związanych z sprzedażą w normalnej cenie.
Opis procesu badania produktów rolnych, transportu i ryzyka związane z sprzedażą.
Opis plonów z tego sezonu, w tym rekordowe wydajności żyta i płaskorki, oraz problemy ze zbieraniem orkiszu.
Rozmowa na temat korzyści prowadzenia gospodarstwa rolnego w sposób ekologiczny dla rolników i ich dzieci.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.