Mentionsy Mentionsy
Dziennik Literacki. Podkast
Dziennik Literacki. Podkast

Teksturion #12 | Punk w literaturze

25.09.2026 ·2 godz 4 min

Czy literatura może być punkowa?! W „Teksturionie” Weronika Stencel rozmawia z Szymonem Kloską i Joanną Tracz o punku jako historii, tożsamości i sposobie myślenia. „Biografię X” Lacey zestawiamy z „Lekturą uproszczoną” Morales i pismami Guya Deborda. Wsłuchujemy się też w głosy samych puncurków zebrane w „Please Kill Me”. Rozmawiamy o miłości i anarchii, buncie i wspólnocie, o tym, jak kontrkultura przenika do książek i co dzieje się z jej gestami po latach. Pytamy, czy punkowość w literaturze rozpoznaje się po języku, formie, temacie, postawie autora, czy może po odmowie grania według reguł?

Ale przecież wtedy X-Ray Spex powstało też w 1976 roku w Londynie i od początku ten właśnie wspomniany Giddy Bord i sytuacjonizm i zaangażowanie polityczne Expressis Verbis w tym punku Nawet jeżeli ten nihilistyczne zawołanie No Future Johnny Rottena sugerowałby coś innego, no to właśnie nie. Natomiast jak sobie pomyślimy o tym, co się działo w tym Nowym Jorku, począwszy od Iggy Popowego No Fun, które w ogóle jakoś fajnie z tym pisostowskim No Future rezonuje, No to tu jak gdyby wątków, które są wykwitem wolnościowych, zabawowych działań, ale są turbopolityczne jest cała masa.

To wyraża i spróbuję to też udowodnić na podstawie naszych lektur, ale punk jako tożsamość to na pewno jest biografia X i ta historia, o której pewnie sobie chwilę porozmawiamy, ale jeszcze wrócę na chwilę do londyńskiego punka i zespołu X, Ray Spex. Też, który powstał w 76, też ma 50 lat. Pozdrawiamy dziewczynę. Pozdrawiamy i dzisiaj udało nam się przesłuchać jedną piosenkę z Szymonem tego zespołu, ale mnie interesuje utwór Identity, który o tej tożsamości i zniewoleniu właśnie opowiada. Jak oglądałam ten dokument, też pojawiły się takie wątki, jak na przykład jeden z członków zespołu The Lurkers mieszkał z rodzicami i wypowiadał się W sensie mieszkał w bloku komunalnym z rodzicami i te kapele naprawdę miały pod górkę.

Natomiast miłość, bo to jest trudniejsze. Tożsamość jeszcze, Szymon. Tożsamość najpierw. Tożsamość jest super ciekawe. Miłość jest trudna też. No bo zobacz, tożsamość, czyli... No bo patrz, byli punkrockowcy, na przykład pojawiali się też Teddy Boye. Chodzi mi o tożsamość tych grup, które się tam zaczynały... No to, bo widzisz, X-Ray Spex jest... Wydaje mi się, że jakoś tam wyjątkową, pod wieloma względami kapelą i wcale chyba nie reprezentatywną dla tego, co się działo w Wielkiej Brytanii. Nie, ja to wspomniałam tylko z powodu utworu Identity. Bo tu jednak miałaś tak, że ta tożsamość punkowa była też wieloraka, bo jak sobie pomyślisz o właśnie

Z preparowanych panach z Sex Pistols przez pana Malcolma McLarena, no to czym oni mieli, jak gdyby, lata świetlne dzieliły ich od takiego, nie wiem, ludowego punku brytyjskiego typu Sham 69 czy Stiff Little Fingers i tak dalej, i tak dalej. W obu wypadkach bardzo zresztą polityczne zespoły i bardzo też umocnowane tożsamościowo lokalnie, w konkretnych miejscach, w konkretnych W tych klasach, w wypadku szamsyksyjnej, oni śpiewali dla klasy robotniczej, dla ludu pracującego. A z drugiej strony, jak sobie pomyślisz o tych arcystowskich komunach utworzonych przez Czamba Łambę czy Kras i ta tożsamość, która była różnoroka i też ewoluowała w sposób dość znaczący.

Jego słusznej krytyki kapitalizmu do jedynie słusznego końca. Ale sam anarchizm, myślę, że jest miłością. W sensie, że tam jest bardzo dużo miłości. Oczywiście. Pamiętajmy o Emmy Goldman, pamiętajmy o jedynej chyba katoanarchistce, czyli Dorothy Day, która zakładała te świetlice dla robotników jak stany długie i szerokie. Więc to nie podlega wątpliwości. I odcinek pt. Anarchizm a miłość. Pewnie kiedyś jeszcze coś nagramy poza kontekstami punkowymi.

Ja bym w przeciwieństwie do Lacey tu przebił wręcz dwa certyfikaty, to znaczy zarówno punkowy jak i anarchistyczny, no bo ona jak gdyby Udowadnia losami swoich bohaterek, że niezależnie jakie ramy, nawet gdyby miały być troskliwe i welfare state'owe, ale jeżeli te ramy na jednostki powsadzamy, no to one po prostu zaczną uwierać prędzej czy później i będą po prostu nieadekwatne. I to jest postulat z gruntu anarchistyczny. I teraz oczywiście, i znowu wracamy do tego, czy to jest myślenie utopijne czy nieutopijne, No bo może możemy sobie wyobrazić takie rozwiązania społeczne, które byłyby w sposób nieskończony elastyczne. To znaczy, że jeżeli już mamy mieć jakieś ramy, to my je kształtujemy i one się zmieniają wraz z nami.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.