Fakcje #5 | Non-Fiction
Co blizny, zarówno te materialne, odciśnięte w krajobrazie, jak i te, które znaczą pamięć, mają nam do powiedzenia? Jakie historie stoją za odgórną decyzją władzy o zmianie biegu rzeki, zalaniu wsi, wycięciu lasu? Jak z drugiej strony – na poranionej, niezabliźnionej przestrzeni może powstać (również przy pomocy urzędowej pieczęci) nowy, obiecujący szczęście kwartał mieszkalny? O tym, jak kształtuje nas przestrzeń, co uruchamia jej zniknięcie lub zmiana, rozmawiają Beata Chomątowska, Kinga Dawidowicz i Marta Tomczok. Nagranie odbyło się w ramach festiwalu reportażu Non-Fiction w Gdyni.
Dziennik Literacki. Podkast. Fakcje. Nie tylko reportaż. Dzień dobry. Bardzo się cieszę, że państwo tu przyszli i że zaraz będziemy wszyscy uczestniczyć w tej rozmowie. Na początku chciałabym przedstawić moją rozmówczynię. Może alfabetycznie zacznę. Beata Hamontowska, dziennikarka, pisarka, autorka książek m.in.: Stacja Muranów, Betonia i ostatnia książka to Miasto Dzieci Świata. Myślę, że o tych trzech też sobie porozmawiamy. Dzień dobry. Marta Tomczok, historyczka literatury, autorka książki Blizny.
Chciałam wam zadać takie pierwsze pytanie o to, jak te blizny właśnie w waszych książkach, jakbyście je nazwały, jakbyście je opisały w takiej pierwszej myśli. To jest ciekawe, bo pisząc Stację Muranów i w ogóle zbierając materiały do Stacji Muranów, czyli książki o warszawskim Muranowie, gdzie w krajobrazie bardzo wyraźnie widać to, co było wcześniej, sam ten krajobraz jest ukształtowany, ma przypominać o tym, co było wcześniej, Czyli osiedle Pomnik Getta. Zanim w ogóle weszłam w środek tego Muranowa, jeszcze chodząc sobie po nim tam kilkanaście lat temu, myślałam, czego się bałam trochę, to właśnie używałam tego słowa sama, nawet chyba napisałam to w książce, czyli że zobaczę jakąś bliznę po getcie i jak ona będzie wyglądać.
Tymi, którzy właśnie byli na przykład wysiedleni z tych miejsc, które były przeznaczone na... Na jakieś takie duże obszary przemysłowe, też jeśli chodzi na przykład o Muranów czy miasto dzieci świata, o Rabkę, no to też Beato bardzo dużo rozmawiałaś z osobami, które wcześniej miały przyjemność lub nieprzyjemność spędzić w tych sanatoriach trochę czasu, ale też taką historyczną warstwę, prawda, którą też jakby z samego miasta, samego miasta Rabki Zapytałabym Was o podwójną pracę z pamięcią. Jak to połączyć? Podwójna praca z pamięcią. Ciężko się pracuje, zwłaszcza osobie mniej doświadczonej w pisaniu tego typu tekstów.
Jak wysiedlenia, ewentualnie właśnie zasiedlenia przestrzeni, która kiedyś była czymś zupełnie innym, tak jak na przykład Muranów jest, piszesz Beata o tym, że jest takim miejscem, pomnikiem. Chciałam wam zadać też takie pytanie właśnie o to, jak przestrzeń może kształtować taką tożsamość, jak widzicie taką zmianę też Nawet w drugim pokoleniu, ponieważ osoby, które były wysiedlane, bardzo często, to też tak zapamiętałam dość mocno, że bardzo często tam się pojawiał taka emocja dużej melancholii,
...smutku, jakiejś też takiej frustracji, która wiązała się z niezgodą na taką decyzję, która była narzucona odgórnie. Ale też często to drugie pokolenie stawało trochę w kontrze do tego żalu rodziców. A z kolei Muranów jest takim miejscem bardzo specyficznym. Wiadomo, że ta przestrzeń czasowa zwiększa się coraz bardziej, ale jednak te początki, jak to opisujesz, zasiedlania tego miejsca, budowania go na nowo, Dowiązały się z dużym takim ładunkiem też emocjonalnym i tym, jak sobie poradzić z taką przestrzenią, którą trzeba trochę zbudować na nowo, jaką tożsamość jej nadać.
To pierwszy. Tak, ja powiem o dwóch przypadkach, czyli Muranowie i Rabce, bo każdy z nich jest inny trochę. Muranów Południowy, to znaczy ten projekt Bołtana Lacherta, on ma też aspekt metafizyczny i ten aspekt jest najbardziej ciekawy, bo intencjonalnie miał to być pewien znak pamięci w przestrzeni, ale też miała być to przestrzeń transgresji, czyli od przestrzeni śmierci, zagłady, wielkiego cmentarza, w którym to miejsce jest, do miejsca życia. Jak Feniks z popiołów, prawda, Lachert to opisywał, porównywał do tego mitycznego ptaka. I tam się cały czas dokonuje ta przemiana. To jest jakby takie trochę... Wyjęte miejsce z czasu. W ogóle sposoby doświadczenia czasu na Muranowie są bardzo interesujące.
W ogóle chyba od samej definicji krajobrazu wychodząc gdzieś jest ich wiele, w zależności od dziedziny nauki, ale gdzieś jest to zbiór cech przyrodniczych, antropogenicznych, Odkształcają się na danym terenie, w danej przestrzeni. Wszystko co się dzieje, z biologicznego punktu widzenia, wszystko co przejdzie przez dany teren, czy to będzie jakiś kataklizm naturalny, czy to będzie wojna, na pewno ma odzwierciedlenie. W przypadku Muranowa to jest tak, Ta ziemia cały czas mówi, no bo jakby ta warstwa pod współczesnymi domami i tymi cokołami gruzowymi, tam ciągle jest podziemne miasto, by tak też strawestować tutaj tytuł książki Jacka Leociaka, podziemny Muranów ostatniej, który wielokrotnie miał okazję widzieć, oboje mieliśmy okazję widzieć, tak no po prostu ziemia wypluwa ciągle jakieś skrawki poprzedniego życia,
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok przedstawieni i omówieni temat rozmowy.
Beata Hamontowska opisuje swoje doświadczenia z bliznami w książkach.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok omawiają definicję i znaczenie blizn w swoich pracach.
Marta Tomczok opowiada o trudnościach i doświadczeniach w pisaniu książki.
Beata Hamontowska omawia perspektywę emocjonalną i fizyczną wobec przestrzeni.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok omawiają emocje wywoływane przez przestrzenie.
Marta Tomczok opowiada o wpływie przestrzeni na tożsamość w drugim pokoleniu.
Marta Tomczok opisuje Muranów i Rabkę jako miejsca specyficzne i symboliczne.
Beata Hamontowska opowiada o swoim doświadczeniu w Rabce i wpływie na tożsamość.
Marta Tomczok opowiada o opowieściach wysiedleńczej i procesie przesiedlenia.
Rozmówcy podsumowują swoje doświadczenia i refleksje.
Rozmowa koncentruje się na pamięci krajobrazu i relokacjach związanych z przemysłem w Polsce. Autor opisuje, jak krajobraz zachowuje ślad przeszłości, podkreślając znaczenie archiwizacji tych pamięci.
Autor porusza temat zmian w Gdyni i Stocznia Gdańska, podkreślając konieczność zachowania pamięci miejskiej i lokalnej podczas modernizacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co blizny, zarówno te materialne, odciśnięte w krajobrazie, jak i te, które znaczą pamięć, mają nam do powiedzenia? Jakie historie stoją za odgórną decyzją władzy o zmianie biegu rzeki, zalaniu wsi, wycięciu lasu? Jak z drugiej strony – na poranionej, niezabliźnionej przestrzeni może powstać (również przy pomocy urzędowej pieczęci) nowy, obiecujący szczęście kwartał mieszkalny? O tym, jak kształtuje nas przestrzeń, co uruchamia jej zniknięcie lub zmiana, rozmawiają Beata Chomątowska, Kinga Dawidowicz i Marta Tomczok. Nagranie odbyło się w ramach festiwalu reportażu Non-Fiction w Gdyni.