Fakcje #5 | Non-Fiction
Co blizny, zarówno te materialne, odciśnięte w krajobrazie, jak i te, które znaczą pamięć, mają nam do powiedzenia? Jakie historie stoją za odgórną decyzją władzy o zmianie biegu rzeki, zalaniu wsi, wycięciu lasu? Jak z drugiej strony – na poranionej, niezabliźnionej przestrzeni może powstać (również przy pomocy urzędowej pieczęci) nowy, obiecujący szczęście kwartał mieszkalny? O tym, jak kształtuje nas przestrzeń, co uruchamia jej zniknięcie lub zmiana, rozmawiają Beata Chomątowska, Kinga Dawidowicz i Marta Tomczok. Nagranie odbyło się w ramach festiwalu reportażu Non-Fiction w Gdyni.
Odnosić do też żywo obecnej w naszej świadomości, tak mi się wydaje przynajmniej żywo obecnej książki Martina Polaka o skażonych krajobrazach. To wszystko razem, żeby nie przedłużać, są przestrzenie, które nie zdradzają w sposób taki jasny, wyraźny, wizualny tego, że coś wydarzyło się w nich niepokojącego, a mimo to Niepokoją. Najlepiej widać cały ten proces na filmie Pasikowskiego o Jedwabne. To właśnie to jest ta przestrzeń, w której wydaje nam się, że coś złego czujemy i dopiero potem jakieś dochodzenie naukowe, historyczne, archiwalne wskazuje, że coś się tam wydarzyło. Ale na pierwszy rzut oka jest bardzo przyjemnie. No i trudno byłoby, żebym ja, znając te teksty w książce, która dotyczy przemysłu, nie tylko górnośląskiego, przemysłu po 1945 roku w Polsce w ogóle, wyzbyła się tej pamięci i starałam się zatem o bliznach napisać przede wszystkim jako o miejscach, które zachowują przestrzenną pamięć jakiejś drastycznej, przemysłowej właśnie, czy środowiskowej działalności.
Rawa na przykład nie ma już źródeł. Ona je straciła i nie ma możliwości oddania jej tych źródeł. One były w stawie Marcina i po prostu zanikły. Większa część wody tej rzeki pochodzi z deszczu albo z oczyszczalni. Pracują na nią dwie oczyszczalnie. Nie mówiąc o tym, że często rzeki, na Śląsku zwłaszcza, są podzielone pomiędzy poszczególne miasta i musiałoby dojść do zgody pomiędzy miastami, żeby one zostały w podobny sposób zrewitalizowane i znaturyzowane. I jeszcze dodatkowo problemem jest to, że ich wody należą do wód polskich, a ich koryta należą do tych miast. Więc jest to bardzo skomplikowany proces, ale jednocześnie myślę, że w obliczu postępującej zmiany klimatycznej i upałów, jakie mamy, bardzo warto w to inwestować, nie myśląc w ogóle, czy to jest blizną, czy to nie jest blizną, tylko żeby po prostu ludzie mieli wodę w mieście.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok przedstawieni i omówieni temat rozmowy.
Beata Hamontowska opisuje swoje doświadczenia z bliznami w książkach.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok omawiają definicję i znaczenie blizn w swoich pracach.
Marta Tomczok opowiada o trudnościach i doświadczeniach w pisaniu książki.
Beata Hamontowska omawia perspektywę emocjonalną i fizyczną wobec przestrzeni.
Beata Hamontowska i Marta Tomczok omawiają emocje wywoływane przez przestrzenie.
Marta Tomczok opowiada o wpływie przestrzeni na tożsamość w drugim pokoleniu.
Marta Tomczok opisuje Muranów i Rabkę jako miejsca specyficzne i symboliczne.
Beata Hamontowska opowiada o swoim doświadczeniu w Rabce i wpływie na tożsamość.
Marta Tomczok opowiada o opowieściach wysiedleńczej i procesie przesiedlenia.
Rozmówcy podsumowują swoje doświadczenia i refleksje.
Rozmowa koncentruje się na pamięci krajobrazu i relokacjach związanych z przemysłem w Polsce. Autor opisuje, jak krajobraz zachowuje ślad przeszłości, podkreślając znaczenie archiwizacji tych pamięci.
Autor porusza temat zmian w Gdyni i Stocznia Gdańska, podkreślając konieczność zachowania pamięci miejskiej i lokalnej podczas modernizacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co blizny, zarówno te materialne, odciśnięte w krajobrazie, jak i te, które znaczą pamięć, mają nam do powiedzenia? Jakie historie stoją za odgórną decyzją władzy o zmianie biegu rzeki, zalaniu wsi, wycięciu lasu? Jak z drugiej strony – na poranionej, niezabliźnionej przestrzeni może powstać (również przy pomocy urzędowej pieczęci) nowy, obiecujący szczęście kwartał mieszkalny? O tym, jak kształtuje nas przestrzeń, co uruchamia jej zniknięcie lub zmiana, rozmawiają Beata Chomątowska, Kinga Dawidowicz i Marta Tomczok. Nagranie odbyło się w ramach festiwalu reportażu Non-Fiction w Gdyni.