Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu

22.03.2026 ·37 min 30 s

Tysiące Romów w Ukrainie żyje bez dokumentów. Jeśli Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej, musi coś z tym zrobić. Na razie próbują prawnicy i aktywiściDział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Emilii Sułek "Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.

Dział reportażu OKO Press przedstawia Emilia Sulak. Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu. Czyta Filip Przybylski. Diana Balog zapisuje mi swój adres na nadgarstku. Spotykamy się w centrum miasta. Żadna z nas nie ma kartki papieru. Litery są krzywe, nazwę ulicy trudno rozczytać. Zamawiam taksówkę do taboru. Tabor. Tak mówi się na dzielnicę romską w Mukaczewie. Tak mówią i Romowie, i Ukraińcy.

W 1956 roku Romowie w całym ZSRR dostali nakaz zatrzymać tabory. I się zatrzymały. Taksówkarz wysadza mnie na ulicy Trudowej. Pomnik Roma z miotłą. Mukaczewo o 85 tysiącach mieszkańców to drugie co do wielkości miasto Zakarpacia. Ten region, graniczący z Węgrami, Rumunią i Słowacją, ma najwięcej romskiej ludności w Ukrainie.

Diana bawi się przy piecu z córkami. Pokój ma jakieś osiem metrów kwadratowych. Nad łóżkiem, na którym śpi pięcioosobowa rodzina, wiszą portrety Diany i jej partnera. Chłopak lubi rysować, ale pracuje jako sprzątacz, jak wielu Romów w taborze. Sprzątanie, zbieranie złomu, alternatyw jest niewiele. Wdzięczne miasto postawiło nawet w 2015 roku pomnik. Rom z miotłą. W kapeluszu, fartuchu. Obok pies. Merda metalowym ogonem. Pytam Dianę, co myśli o tym pomniku. Nie zwraca na niego uwagi. Mój mąż wolałby pomnik Roma ze skrzypcami. Wzdycha.

Mukaczewski tabor jest największy w Ukrainie, tłumaczy mi Julian Kondur z Roma Women's Fund Chirikli z Kijowa, jednej z największych organizacji romskich w kraju. Dlatego wybrany został do pilotażowego projektu paszportyzacji. To też, mówi mi Kondur, jeden z trudniejszych, po uszchorodzie i berechowie, taborów pod względem ogólnego rozwoju. Wiele gospodarstw domowych nie ma wody, z prądem jest różnie. Projekt współfinansuje Rada Europy, bo rozdział 23 w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej obejmuje kwestie wymiaru sprawiedliwości i praw podstawowych, w tym ochrony praw mniejszości narodowych. Mediatorki zatrudnione do projektu zaczęły szukać ludzi bez dokumentów.

W 1939 zajęte zostało przez Węgry, by w 1945 przypaść Ukrainie. Romowie w Mukaczewie mówią o sobie, że są Madziarscy. Węgierski to ich pierwszy język, po romsku mówią niektóre starsze osoby. Znajomość ukraińskiego jest nikła. W urzędach to nie pomaga. Rada chodzi z Romami do urzędów. Jak mi urzędniczka w okienku wyjeżdża z tekstem, czemu oni nie mówią po ukraińsku albo czemu nie umieją czytać i pisać, to mówię, jak pani ma czas, to proszę pójść z naszym klientem na kawę i podyskutować sobie na ten temat. My tu przyszliśmy w konkretnej sprawie, a nie roztrząsać historię czyjegoś życia.

Uważa, że miasto ma układ z baronem. Łatwo się śmiać z Romów, że są głupi. A ilu jest nieromów, którzy łapią się na piramidę albo uzależniają od chwilówek? Ale u Romów wszystko lepiej widać. Jak bogaty, to źle. Jak biedny, to też źle. Najlepiej, żeby nas w ogóle nie było. Rom kantowany w urzędzie. To, że od Romów urzędnicy żądają więcej, potwierdza Roman Biguniec, prawnik z Neeka, region Karpat, z siedzibą w Mukaczewie. Z okien biura widać ratusz i Aleję Chwały, galerię portretów poległych obrońców ojczyzny, wśród nich trzech Romów.

Wszyscy chcą zarabiać na Romach, a im gorzej żyją, im są mniej wykształceni, tym lepiej. Dlatego nikomu nie zależy na rozwiązaniu problemu. Idealnym przykładem pseudodziałalności jest dla niego mural na ścianie bloku. Dziewczynka trzyma akt urodzenia. W tle flaga Ukrainy. Autorem jest Tibiu Jonasz, romski malarz z Mukaczewa. Wygrał organizowany przez NEEKA konkurs na mural podejmujący wątek nieudokumentowanych Romów. Jonasz. Tibiu to mój kuzyn. Cieszę się z jego sukcesu, ale wątpię, czy ten mural zachęca Romów do zrobienia porządku z dokumentami. Raczej robi reklamę sponsorom. Na dole muralu logo NEEKA i UNHCR, Agencji ONZ do Spraw Uchodźców.

W mieście były już wystawy fotografii i billboardy promujące ubieganie się o dokumenty. I tu Jonasz wątpi, czy osiągają one swój cel? No może promowaniem wizerunku Roma jako osoby niegramotnej, odstającej od krajowej normy? To nie NGO-sy powinny zajmować się wyrabianiem dokumentów obywatelom, ale ukraińskie państwo. Ale im dłużej trwa procedura, tym lepiej dla prawników, więc przeciągają to w nieskończoność. Kto to widział, żeby na dowód czekało się miesiące albo lata? Pod muralem Jonasz nie chce się sfotografować. Jak podkreśla, chce żyć dobrze z każdym.

Z widzenia znam w taborze wszystkich. Sam w taborze nie mieszka. W Radzie Miasta zasiada od lat piętnastu. Z ramienia partii Andrija Balocha, burmistrza miasta, tego samego, który ufundował pomnik Roma sprzątacza. Jonasz nie widzi w nim nic zdrożnego. Pomnik honoruje wkład Romów w czystość miasta. W 2023 roku Baloch zatrzymany był za udział w skandalu korupcyjnym. Sprawa dotyczyła sprzedaży działki w mieście po cenie dziewięciokrotnie niższej niż rynkowa.

Chce rodzić tam. Nie będzie wracać na Zakarpacie. Matka martwi się, że w szpitalu będzie blackout i nie będą mogli wpisać dziecka do systemu. A chciałaby, żeby wnuczek miał dokumenty. Dzień dobry. Dzień dobry. Dział reportażu OKO Press przedstawił audioreportaż na podstawie tekstu Emilii Sułek Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu. Tekst ukazał się w marcu 2026 roku.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.