Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu
Tysiące Romów w Ukrainie żyje bez dokumentów. Jeśli Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej, musi coś z tym zrobić. Na razie próbują prawnicy i aktywiściDział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Emilii Sułek "Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Mukaczewski tabor jest największy w Ukrainie, tłumaczy mi Julian Kondur z Roma Women's Fund Chirikli z Kijowa, jednej z największych organizacji romskich w kraju. Dlatego wybrany został do pilotażowego projektu paszportyzacji. To też, mówi mi Kondur, jeden z trudniejszych, po uszchorodzie i berechowie, taborów pod względem ogólnego rozwoju. Wiele gospodarstw domowych nie ma wody, z prądem jest różnie. Projekt współfinansuje Rada Europy, bo rozdział 23 w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej obejmuje kwestie wymiaru sprawiedliwości i praw podstawowych, w tym ochrony praw mniejszości narodowych. Mediatorki zatrudnione do projektu zaczęły szukać ludzi bez dokumentów.
Zgrzytają koła pociągów, właśnie odjeżdża wieczorny do Kijowa. To ja bym chciała, żeby w Ukrainie Romów traktowano jak ludzi. Na Zakarpacie Calandia przyjechała w marcu 2022 roku. Jest z Wuchledaru. Kiedy zaczęła się pełnoskalowa inwazja, najpierw zeszła z rodziną do piwnicy. Gotowała dla wszystkich, ludzie dzielili się jedzeniem. Choć byli tacy, co przynosili z góry kawałek kiełbasy i zjadali po cichu pod kurtką. To nie nasz styl, mówi jej mąż Edward. Z ich piwnicy nie dało się dojść do punktu ewakuacji. Ostrzał był brutalny. Rada dodzwoniła się do Kijowa, do Chirikli.
W Mukaczewie rada znalazła restaurację Feniks. Ta udostępniła jej pomieszczenia, też mieszkalne, najpierw za darmo, teraz za opłaty. Powstał ośrodek dla Romów uciekających od wojny. Jako mediatorka zaczęła zbierać ankiety do projektu Chirikli. Namawiała Romów, by występowali o dokumenty. Tu na Zakarpaciu dzieje się jakiś dramat, mówi. Poziom dyskryminacji jest 10 razy wyższy niż na wschodzie Ukrainy. Z Mukaczewa do granicy z Węgrami jest jakieś 20 kilometrów. Przed 1918 rokiem Zakarpacie było częścią Austro-Węgier. W 1920 roku przeszło w ręce Czechosłowacji.
Ilu Romów mieszka w Ukrainie, tego nie wie ani Jonasz, ani nikt inny. Ostatni spis powszechny z 2001 roku dał liczbę 47 587. Jonasz uważa, że Ukraina zaniża liczbę Romów z powodów politycznych. Bo im więcej Romów, tym bardziej trzeba by uznać, że powinniśmy mieć odpowiednią reprezentację we władzach. Tego zdania są właściwie wszyscy moi rozmówcy. Panuje tu pełna zgoda. Rada Europy i Chirikli szacują, że Romów w Ukrainie jest od 250 do 400 tysięcy. Jonasz uważa, że to liczba przegięta w drugą stronę, bo im więcej Romów, tym więcej można zarobić na programach pomocowych.
Types. Żeby wodociągi mogły podłączyć wodę, budynek musi mieć świadectwo techniczne i węzeł sanitarny. I trzeba móc stwierdzić, czyj to dom. Poza tym ktoś musiałby napisać po ukraińsku choć jedno zdanie. Proszę podłączyć wodę. A z tym jest trudno. Types szacuje, że jedna piąta taboru nie ma dokumentów. Julian Kondur z Chirikli wierzy, że 10%. Zależnie od tego, ile osób mieszka w taborze, byłoby to nawet 3 tysiące. W całej Ukrainie, jak wierzy Kondur, takich osób może być 30 tysięcy. To ludzie wystawieni na pastwę Wiktora Orbana, który chętnie rozdaje węgierskie paszporty obywatelom Ukrainy.
Tyle, że jeśli matka nie ma dokumentów, bo nie miała ich też jej matka, to trzeba prostować wszystko od początku. Prawnikom z Neeka zdarzało się wyrabiać dokumenty kilku pokoleniom wstecz. Masz już dokumenty? Idziesz na wojnę! Do projektu Neeka i Chirikli mężczyźni zgłaszali się rzadko. Feri jest wyjątkiem. Ma akt urodzenia, tyle że błędny. Moja matka była kochliwa, cztery razy wychodziła za mąż, zmieniała nazwiska, tłumaczy przycinając kozikiem Wiklinę.
Mężczyźni nie zgłaszali się do projektu, bo jeśli masz dokumenty, jesteś obywatelem i podlegasz mobilizacji. Romowie bali się wojska jeszcze przed wybuchem wojny na Donbasie. Pełnoskalowa inwazja tylko to pogorszyła. Mówi mi kondur z Chirikli. Pytam go, to warto mieć dokumenty? Wielu Romom zysk z posiadania dokumentów wydaje się wątpliwy. Zysk przewyższa jednak ryzyko. Zbrojne siły Ukrainy nie mobilizują mężczyzn z trójką dzieci. Romscy ojcowie zwykle mają więcej niż trójkę, tyle że nie w papierach. Z powodu wysokiego bezrobocia kobiety rejestrują się często jako samotne matki, licząc na świadczenia socjalne.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tysiące Romów w Ukrainie żyje bez dokumentów. Jeśli Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej, musi coś z tym zrobić. Na razie próbują prawnicy i aktywiści
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Emilii Sułek "Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyzacji na Zakarpaciu". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.