Mentionsy Mentionsy
Drogowskazy
Drogowskazy

Co złego robimy z naszymi emocjami? DROGOWSKAZY

18.09.2025 ·42 min 16 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Stwierdzenie „emocje są złym doradcą” jest całkiem powszechne, ale nie do końca prawdziwe, bo emocje same w sobie nie są złe, a ich wartość zależy od tego, jak na nie zareagujemy i czy będziemy pod ich wpływem podejmować kluczowe w życiu decyzje. Silne, niekontrolowane emocje mogą jednak prowadzić do nieracjonalnych kroków i negatywnych skutków, dlatego ważne jest, aby odczekać, aż emocje opadną, zanim postanowimy zrobić w swoim życiu coś ważnego. Emocje warto zrozumieć, żeby nam nie zaszkodziły, żebyśmy byli w stanie zamienić je w coś pozytywnego. Jak to zrobić? I co się stanie jeśli nie będziemy tego potrafili? Dlaczego emocje są drogowskazami, których nie można lekceważyć? W jakich okolicznościach mogą być groźne dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego? Gościem Michała Poklękowskiego, w tej edycji Drogowskazów jest Aleksandra Borowska, coach, moderatorka Design Thinking, konsultantka MaxieDISC, mediatorka, trenerka Process Communication Model, wykładowczyni i tutorka oraz autorka książki pod tytułem „Zrozumieć emocje. Kurs pozytywnej zmiany”.

0:05 · Media Expert 19

O tym dziś w programie w roli ekspertki w studiu pojawiła się Aleksandra Borowska, HR-owiec, coach, moderatorka Design Thinking. konsultantka Maxi Disk, mediatorka, trenerka Process Communication Model, wykładowczyni i tutorka i autorka nowej na rynku wydawniczym książki pod tytułem Zrozumieć emocje. Kurs pozytywnej zmiany. Witam Ciebie Olu w gościnnych progach Drogowskazów. Dzień dobry, witam Ciebie Michale oraz wszystkich słuchaczy oraz słuchaczki. Często się słyszy Olu, że o jakiejś osobie mówi się, że jest bardzo emocjonalna, prawda? Żeby na nią uważać nawet, żeby obchodzić się trochę z nią jak z jajkiem. Tak, emocjonalna Olu, czyli jaka? Jak to rozumiesz to określenie? Emocjonalna osoba. Emocjonalna osoba to przede wszystkim taka, która ma dostęp do swoich emocji. To jest taka osoba, która może powiedzieć, hej, ja wiem, co czuję.

Co jest istotne? Jak ja chcę się zachować? Jaką postawę chcę wybrać po tej emocji, którą poczułam, poczułem? Chyba powinienem był zacząć od tego pytania, ale będzie jako trzecie, dobra? Dawaj. Podczas naszej dzisiejszej rozmowy, do czego emocje, Olu, w ogóle nam są potrzebne? Co dzięki nim zyskujemy? Co nam dają? Przeczytałem kiedyś, że, to będę teraz cytował, nadają ruch naszemu światu wewnętrznemu i zewnętrznemu. Jak byś zinterpretowała te słowa? Bardzo ciekawe pytanie, bardzo mi się podoba. Ja pamiętam, że kiedyś jak czytałam o emocjach w kontekście łaciny, to to było, żeby to było połączenie energii właśnie z ruchem. Z tego co pamiętam też z zajęć z łaciny, które kiedyś miałam na pierwszych moich studiach. Zyskujemy przede wszystkim dzięki nim energię. Emocja to energia. Ode mnie zależy jak ja wykorzystam tę energię. Na przykład jest tak, że jak mamy radość, mamy ekscytację, pobudzenie, no to ta energia idzie do góry.

To jesteśmy na początku tej drogi, bo przed nami jeszcze, ho ho, sporo czasu na omówienie tego tematu. Super. Olu, lecimy dalej w takim razie. Dlaczego emocje są naszym sprzymierzeńcem, a nie powinniśmy też traktować ich w kategorii wroga, zagrożenia, nawet wtedy, kiedy są trudne, bo tak się czasem mówi, prawda, o trudnych i dobrych emocjach. Dlaczego są naszym sprzymierzeńcem jakiekolwiek emocje? Emocje są sprzymierzeńcem dlatego, że tak jak powiedziałeś w takim intro na początku, one są informacją, one nam chcą coś przekazać, chcą nam coś pokazać, chcą nas trochę zahaczyć, ale też czasem zatrzymać. Emocje mogą nas zalewać, mogą być doenergetyzowaniem czegoś, mogą sprawiać, że my jesteśmy, no właśnie na przykład, nie wiem, w smutku, w złości albo w radości, którą kipimy. Emocje są dla nas sprzymierzeńcami dlatego, że możemy je wykorzystywać na swoją stronę.

Doprowadzić, czyli być gdzieś pomiędzy stanem hiperaktywacji a hipoaktywacji, na przykład w stresie. Hipoaktywacja to jest wtedy, kiedy szybko odpowiadam, szybko się tutaj zapalam do rozwiązania problemu, a hipoaktywacja jest wtedy, kiedy jestem zasztywniała. To jest tak zwany freeze mode, zamrożenie z angielskiego, nie? Więc ja jestem gdzieś blisko tego, żeby regulację emocji opierać na układzie nerwowym, dlatego ta książka ma dużo pytań, dużo ćwiczeń i warto też ją sobie dawkować. To nie jest tak, że przechodzić przez każde pytanie i powiedzieć, nie wiem. Nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie. Nie zachęcam do tego dawkować sobie, dlatego że dla układu nerwowego im mniej, tym więcej. A co będzie się działo z człowiekiem, Olu, który nie będzie potrafił regulować swoich emocji, nie będzie potrafił ich, może ja to tak po swojemu trochę unie, zagospodarować tak, żeby nie zrobiły krzywdy jemu samemu i też innym ludziom dookoła?

Nie jesteś socjologiem, Olu, nie jesteś też psychologiem, z tego co pamiętam. Natomiast pewnie masz jakieś tam swoje obserwacje, powiedzmy, nawet takie uliczne w otoczeniu. Tak trochę pół żartem, pół serio. Wybacz na koniec pierwszej części naszej rozmowy w studiu. Zapytam się ciebie, czy twoim zdaniem Polki i Polacy są bardzo emocjonalni? Nie wahają się tego okazywać innym na przykład? Okej, dziękuję za to pytanie. Myślę, że to jest tak, że to zależy od tego, jaki mamy temperament. Jeśli ktoś ma temperament bardziej ekstrawertyczny, tak naprawdę sangwiniczny albo choleryczny, to ma rzeczywiście predyspozycję ku temu, aby mocniej reagować złością, jeśli chodzi o choleryka, jeśli chodzi o radość sangwinika. A jeśli ktoś ma bardziej melancholijny bądź flegmatyczny temperament, no to to wszystko jest też z tym związane. To bardziej te osoby chowają do siebie niż od siebie.

Skuteczne techniki obejmują, jak czytam, aktywność fizyczną, dbanie o sen, zdrową dietę nawet. Budowanie wspierających relacje, a w trudniejszych przypadkach poszukiwanie pomocy specjalisty, na przykład psychoterapeuty albo kołcza. I dziś w drogowskazach wszystko co najważniejsze o emocjach właśnie w roli ekspertki cały czas jest i twierdzi, że przyjechała z wielką radością do studia w Warszawie z Poznania. Aleksandra Borowska, HR-owiec, coach, moderatorka Design Thinking, konsultantka Maxi Disk, mediatorka, trenerka Process Communication Model, wykładowczyni, autorka w końcu nowej na rynku wydawniczym książki pod tytułem Zrozumieć emocje. Kurs pozytywnej zmiany. Witam Ciebie Olu po raz drugi. Dzień dobry, witam. Emocje w kryzysowych sytuacjach. Obszerny temat, pewnie ważny dla wielu słuchaczek i słuchaczy drogowskazów.

Jak sobie z nimi radzić w tych szczególnych właśnie kryzysowych olu okolicznościach? Piszesz o tym na dokładnie 113 stronie swojej książki. Przede wszystkim dać sobie czas i przestrzeń. Czas i zatrzymać. Trzeba się zatrzymać. Tutaj nie ma takiej opcji. Nawet zobacz, ja też już trochę wolniej mówię, jak ty mnie pytasz o takie rzeczy i w mniejszej energii jestem. Słyszycie może też państwo to, że trzeba się zatrzymać, trzeba doprowadzić nasz układ nerwowy do tego, żeby nie działał jak na autopilocie, o czym już wspominałam w pierwszej części naszej rozmowy. No i trzeba przede wszystkim dać sobie chwilę na oddech. Jest taka też kolejna technika, nazywa się box breathing, czyli, przepraszam za te angielskie słowa, ale to jest taki nawyk mój trochę, czyli takie po kwadracie oddychanie. Wdech na cztery, zatrzymanie na cztery, wydech na cztery, znowu zatrzymanie na cztery. To jest pierwsza rzecz, którą taka pierwsza SOS-owa...

Pomoc psychologiczno-edukacyjna, emocjonalna, którą warto zrobić. Dać sobie czas, przestrzeń, ukoić siebie, utulić siebie za te trudne rzeczy, które przychodzą, przydarzają się tobie właśnie w tym życiu, w tym momencie. Nie besztać siebie za to, kim jesteś, za to, że nie wiem, nie zrobiłeś, nie zrobiłaś czegoś. Dać sobie chwilę na to, aby przyjąć tę trudność, z którą się teraz mierzysz. A ile prawdy jest w powiedzeniu Olu bardzo powszechnie też stosowane. Będziemy tak skakać od powiedzenia do powiedzenia. Super. Że emocje są złym doradcą. Co to znaczy kierować się też emocjami? Tak się też często mówi. Tak, mówi się, że kierować się emocjami, emocje są złym doradcą. Nie kieruj się emocjami. Nie kieruj się emocjami. No właśnie, ja w swojej książce zapraszam do tego, żeby kierować się swoimi emocjami. Wtedy, kiedy one są rzeczywiście informacjami.

krwi. To jest wszystko taki system naczyń połączonych, wiesz, tak sobie myślę. I myślę sobie też, że metoda jest skuteczna wtedy, kiedy ja widzę, że ona ma dobry wpływ na mój dobrostan. A jakie życiowe sytuacje zwykle, twoim zdaniem, ja mam też swoje odrębne zdanie na ten temat, u człowieka powodują erupcję, tak to nazwę, wulkanu emocji. Co się musi stać w naszym życiu, do tego zmierzam Olu, żeby emocje, może tak, wzięły górę, nie? Nad chłodną kalkulacją, nad też takim racjonalnym myśleniem, nie? Co się musi stać? Jakiś wstrząs musi być, albo coś, z czym sobie nie radzimy pewnie. Dokładnie, albo sobie nie radzimy na bieżąco z emocjami, podkreślmy to, na bieżąco. Jeśli nie mamy takiego czasu, przestrzeni dla siebie na co dzień, to nie oczekujmy, że przecież nie przyjdzie ta emocja w jakiejś trudnej formie. Freud kiedyś powiedział bardzo mocne i bardzo ważne słowa.

On powiedział kiedyś coś takiego. Trudne emocje wracają w brzydszej formie i to jest bardzo prawdziwe, ponieważ jeśli ja nie zatroszczę się o siebie, jeśli ja nie zajmę się sobą, swoją emocjonalnością, no to kto to zrobi? Okej, możemy się koregulować układy dwa nerwowe jako ssaki, natomiast no kurczę, czy to będzie tak, że jeśli ja się nie zajmę sobą, to ktoś przyjdzie i nagle mi zabierze te emocje i będzie mi lżej? Nie, nie będzie. To ja będę w tym bardzo konkretna, nie, nie będzie. Jeśli nie zajmiesz, nie zajmiesz się sama... One będą się odkładać, one będą się piętrzyć, one będą eskalować, one będą prowadzić do niekonstruktywnych zachowań i do zniekształceń na przykład poznawczych, które są takimi schematami myślenia, które prowadzą też do niesłusznych wyborów w życiu. Więc to jest system naczyń połączonych znowu. Wyczytałem, Olu, że w pracy nad emocjami, w panowaniu nad nimi, tak to może ujmę, sprzyja szereg czynników takich jak, trochę już o tym powiedziałem wcześniej, nawet dieta.

Tak naprawdę. Coś, czego ja nie wyregulowałam na bieżąco i po prostu mi się odkłada to, co mówiłam o Freudzie, że wracają w brzydszej formie te emocje. To są takie osoby, które na przykład mogą używać swojego ciała, że tak powiem, do tego, żeby zrobić sobie, używać czegoś do zrobienia sobie krzywdy na przykład, nie? To też jest no tak zwane samookaleczanie, na przykład też jest kwestią tego, że ktoś nie radzi sobie z... jakimiś trudnymi emocjami. Kolejna taka rzecz, która mi przychodzi do głowy w kontekście ludzi, którzy mogą sobie nie radzić z emocjami, no to na pewno to, że ktoś zajada stres albo nie je w ogóle, tak? To są dwa odrębne stany. Ja na przykład jestem w tym zespole, że tak powiem, który jak się stresuje i nie potrafię sobie uświadomić dlaczego, to potrafię zjeść właśnie coś, nie wiem, kawałek czekolady, coś takiego i później przychodzi mi taka refleksja, Olu, a czy to było emocjonalne, czy to było ci potrzebne, bo potrzebowałaś cukru na przykład, nie?

Silne, niekontrolowane emocje mogą jednak prowadzić do nieracjonalnych decyzji, do negatywnych skutków, dlatego ważne jest, aby odczekać trochę, zatrzymać się, aż emocje opadną, zanim podejmiemy jakiekolwiek ważne kroki. Tak radzą eksperci. Dziś o tym w programie to drogowskazy o emocjach w charakterze ekspertki. Cały czas ze mną i z wami jest Aleksandra Borowska, coach, trenerka kompetencji społecznych. Ola to pasjonatka połączenia świadomości z działaniem i tworzenia kultur organizacyjnych opartych na bezpieczeństwie psychologicznym. Napisała książkę pod tytułem Zrozumieć emocje. Kurs pozytywnej zmiany. I ta książka leży na naszym studyjnym stole. Witam ciebie Olu po raz trzeci. Dzień dobry Państwu. Olu, emocje w ciele, gdzie i jakie odczuwamy? Czy mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia? Oczywiście, że tak.

Strona 134 twojej książki, Olu. Emocje a motywacja. Tak. Podpowiadasz, jak skutecznie umówić się ze sobą na zmianę. Złość może być źródłem motywacji, ale pod pewnymi warunkami. Będę ciebie cytował. Bodźcem do konstruktywnego działania mogą być zarówno te emocje, które określamy jako łatwiejsze do przyjęcia, jak i te trudniejsze, bardziej nieprzyjemne. Doskonale wiem to z własnego doświadczenia, więc jakie jest to twoje doświadczenie? Powiem tak, jakie są moje doświadczenia? No przede wszystkim takie, że ja też mam swoje trudne doświadczenia w życiu. Może tak to ujmę. Nie, żebym tu chciała jakoś bardzo o nich mówić, bo to nie jest, myślę, książka o jakimś moich osobistych mega doświadczeniach. Natomiast może przytoczę taką sytuację, że kiedyś, kiedy byłam nastolatką, byłam w szkole i moja nauczycielka informatyki nazywała mnie cieciem informatycznym.

Wtedy, kiedy ja próbowałam coś zrobić, jakiegoś, wiesz, żółwika tam postawić, coś takiego, jakoś go przewrócić na prawo, lewo. Ja w ogóle tego nie umiałam. I powiem ci szczerze, że moją karierę zawodową tak sobie pokierowałam, że w pewnym momencie pracowałam w branży IT, czyli w branży nowych technologii. Więc cieć informatyczny stał się przede wszystkim osobą, która rozumie programistów, rozumie to, nad czym oni pracują, wiem, co to jest język programowania, znamy to. Radzi sobie z komputerem. Radzi sobie z komputerem, więc ta złość, którą ja miałam na to, co ona mi powiedziała, może nie na nią jako osobę, na to, co mówiła bardziej, zmotywowała mnie do zmiany i do tego, żeby pójść w branżę, w której pracowałam przez 8 lat, prawie 10 lat tak naprawdę i dała mi taki power, Borowska, możesz to zrobić. Można? Można, oczywiście. Olu, czego w życiu absolutnie, powtórzę, absolutnie nie powinniśmy robić pod wpływem emocji.

Jeśli odczuwamy radość, no to naszą naturalną potrzebą może być śmiech, prawda? Chęć przytulenia kogoś na przykład. O tym akurat nie mówię, ale jakby podaję jako przykład, tak? Ale myślę o tym, kiedy na arenę zdarzeń wkracza na przykład gniew. Czego wtedy nie robić pod wpływem gniewu? Jak uważasz, w jakich sytuacjach lepiej powinniśmy się z nich wymiksować, odczekać, zatrzymać się, zanim, dopóty ten gniew nie minie nam? Nie krzyczeć, nie bić kogoś, nie kierować tej trudnej energii na siebie przede wszystkim. Nie szukać konfliktu. Nie szukać konfliktu ze sobą bądź z drugą osobą. Świetne podsumowanie. Dziękuję, Michale. Proszę. Olu, dlaczego warto pamiętać o tym, że moje emocje, jakie by one nie były, są dla mnie ważne? Co się stanie w naszym życiu, jeśli zaczniemy tak myśleć i co powinno iść za tym myśleniem? Moje emocje są dla mnie ważne.

Możemy się wpakować w kłopoty zwyczajnie mówiąc. Olu, jak ty panujesz nad gniewem? W jaki sposób sobie z nim radzisz? Gniew w życiu Aleksandry Borowskiej. Pytam trochę pół żartem, pół serio. Ja to biorę na serio i odpowiem na serio? No to dawaj. Jak ja sobie radzę? Przede wszystkim to, że ja zatrzymuję siebie. Jest taka kolejna technika, którą państwu tutaj przybliżę. Technika stop. Też znowu będę trochę mówić z angielskiego, ale to jest taki akronim z angielskiego. Wszystko przetłumaczę. S. Stop. Zatrzymaj się. T. To jest take a breath, czyli weź oddech, o, observe, zaobserwuj, p, proceed, pójdź dalej, zadziałaj. Ja stosuję taką technikę tak samo z tym kwadratowym oddychaniem, więc ja staram się przede wszystkim podjąć takie minimalne działanie, które mnie chociaż na szybko wyreguluje. I stosuję to i uśmiecham się, bo stosuję to z sukcesem. Czyli staram się po prostu siebie zatrzymać albo powiedzieć coś konstruktywnie.

Pamiętać, że mój układ nerwowy, który będzie wyregulowany, może pomóc wyregulować się drugiej stronie. Czyli jeśli ja nie będę na autopilocie, czyli będę w zgodzie ze sobą, będę się czuła wyregulowana, że moje emocje są okej, na okej balansie, no to nawet sama obecność, bycie blisko i takie powiedzenie, hej, jestem tu dla ciebie, gdybyś czegoś potrzebował, potrzebowała, to to już jest bardzo dużo. Myślę, że czułe wsparcie oraz zainteresowanie drugą stroną, to jest coś pięknego, bo to tworzy to takie wspólne człowieczeństwo. A co złego, co złego, Olu, robimy w życiu dla naszych emocji? Co jest na szczycie tej piramidy kłód, jakie rzucamy pod nogi naszym rozpędzonym w głowie emocjom? Wypieramy je, zaprzeczamy im na przykład, co złego robimy dla emocji? Wypieramy, zaprzeczamy, myślę, że też wstydzimy się swoich emocji.

Czy byś powiedział, wiesz co, jestem tu dla ciebie stara albo stara, albo maleńka, jak kto woli. Zapewne wszyscy chcielibyśmy Olu w życiu odczuwać tylko tak zwane dobre emocje, ale tak różowo nie jest, nie? Nie jest. Takie są fakty po prostu, takie jest życie. Większość też, mogę się wtrącić? Jasne. Według Paula Ekmana oraz według Roberta Plucznika większość emocji podstawowych to są emocje tak zwane trudne. Ja też w ogóle nie dzielę emocji na dobre i trudne, tylko mówię, że one są łatwiejsze bądź trudniejsze do przyjęcia. Albo energia plus, energia minus, jakaś energia bardziej przyjemna, mniej przyjemna, nie? No dobrze, ale może masz jednak na koniec naszej dzisiejszej rozmowy, za którą jestem ci bardzo wdzięczna i to mnie bardzo cieszy. Jestem w tej radosnej emocji w tym momencie. Może masz, Olu, na koniec naszej rozmowy właśnie jakiś patent na to, co robić, żeby właśnie te dobre emocje były w naszym życiu, w tym takim większościowym pakiecie, może tak to sformułuję.

Pewnie nie powiedzieliśmy wszystkiego na ten temat, ale mam nadzieję, że i tak znacznie poszerzyliśmy Waszą wiedzę o emocjach właśnie. W studiu gościłem Aleksandrę Borowską z Poznania. Ola to coach i trenerka kompetencji społecznych, pasjonatka połączenia świadomości z działaniem i tworzenia kultur organizacyjnych opartych na bezpieczeństwie psychologicznym. Jest autorką książki pod tytułem Zrozumieć emocje. Kurs pozytywnej zmiany. Bardzo Tobie, Olu, dziękuję za poświęcenie, za spotkanie, za radosny nastrój, który tutaj pokazałaś w studiu drogowskazów, no i też za eksperckie podpowiedzi, za czas. To ja bardzo dziękuję za zaproszenie, to była ogromna przyjemność. Podcastu Drogowskazów szukajcie wszędzie tam, gdzie zwykle sięgacie po swoje ulubione, wartościowe i bezpieczne treści, między innymi na Spotify, na YouTubie czy na mediatk.pl.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.