Sprawa 29: Morderca o Płaczliwym Głosie
Na początku lat 80. w mieście Minneapolis w stanie Minnesota doszło do serii ataków na kobiety. Policja była bezradna – brakowało dowodów i nie było świadków. Pomoc nadeszła jednak z najbardziej nieoczekiwanego źródła – od samego sprawcy.Po dokonaniu ataków, sprawca anonimowo dzwonił pod numer alarmowy 911, zgłaszając przestępstwa. Używał przy tym wysokiego, lamentującego tonu głosu, co przyniosło mu przydomek „Morderca o płaczliwym tonie”. Błagał władze, by go złapały i zakończyły jego zabójczy szał. Ale czy naprawdę chciał zostać powstrzymany… czy tylko kpił z policji?Przetłumaczone z Case 15: The Weepy Voiced Killerhttps://casefilepodcast.com/case-15-the-weepy-voiced-killerProdukcja:Casefile Host - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Karen przeżyła atak, jednak był on tak brutalny, że uznano go za próbę zabójstwa. Później kobieta została przesłuchana przez policję, ale nie pamiętała samego ataku ani tego, kto go dokonał. Nie znaleziono jakichkolwiek dowodów pozwalających zidentyfikować napastnika, a także nie było żadnych świadków. Ponieważ Karen nie była w stanie przekazać żadnych informacji, które mogłyby pomóc w śledztwie, sprawa bardzo szybko utknęła w martwym punkcie i nikogo nie aresztowano. Osiemnastoletnia Kimberly Compton pochodziła z małego miasteczka Pepin w stanie Wisconsin, liczącego mniej niż 1000 mieszkańców. Po ukończeniu liceum Kimberly spakowała walizki i wsiadła do autobusu zmierzającego do stolicy Minnesota, miasta St.
Paul. Podobnie jak wielu innych absolwentów z małych miasteczek, nie mogła się doczekać, aż opuści rodzinne strony i zacznie nowy rozdział życia w dużym mieście. 3 czerwca 1981 roku Kimberly wysiadła z autobusu linii Greyhound w centrum St. Paul. Wynajęła schowek nr 750 na dworcu autobusowym, gdzie umieściła swoje dwie torby. Pierwszą rzeczą, jaką chciała zrobić, to wrzucić coś na ząb. Podróż sprawiła, że umierała z głodu. Najszczęściej dokładnie naprzeciwko dworca znajdowała się restauracja Mickey's Diner. Mieli tam wtedy specjalną ofertę – wołowina i frytki, na co Kimberly się skusiła. Następnie usiadła w loży, czekając na swoje zamówienie.
Kilka stolików dalej siedział mężczyzna, który zajadał się posiłkiem. Zauważył samotnie siedzącą Kimberly i do niej zagadał. Kimberly powiedziała mu, że właśnie przyjechała do miasta i jeszcze się nie orientuje w terenie. Mężczyzna był chętny, by zaoferować jej przejażdżkę i pokazanie St. Paul. Kimberly z radością przystała na tę propozycję. Nie mogła się doczekać zwiedzania miasta i cieszyła się, że trafiła na kogoś miejscowego, kto jej pomoże. Kimberly i jej nowy znajomy skończyli posiłki i razem opuścili restaurację. Kilka godzin później wykonano następujące połączenie pod numer 911. Znajdźcie mnie. Właśnie dźgnąłem kogoś szpikulcem do lodu. Nie mogę się powstrzymać.
Ciągle kogoś zabijam. Wyznał mężczyzna w rozmowie z dyspozytorem, który nie otrzymał żadnej odpowiedzi na jego pytanie. Policja odpowiedziała na wezwanie i znalazła Kimberly Compton leżącą twarzą w dół w pobliżu niedokończonej autostrady na południe od St. Paul. Było to odosobnione miejsce z ładnym widokiem na rzekę Mississippi. Zabójca zawiózł tam dziewczynę i pod pretekstem pokazania pięknego widoku wywabił ją z samochodu. Właśnie w tamtym miejscu sprawca przeprowadził swój dziki atak. Kimberly została dźgnięta 61 razy szpikulcem do lodu i nie żyła, kiedy policja dotarła na miejsce. Kimberly nie mogła się doczekać, aż ukończy szkołę średnią i opuści małe miasteczko Pepin.
Nie mów nic, tylko słuchaj. Przepraszam za to, co zrobiłem, Compton. Nie mogłem się powstrzymać. Nie wiem, czemu musiałem je udźgnąć. Tak mi przykro z tego powodu. Co noc się upijam. Nie mogę w to uwierzyć. Ja to zrobiłem. To jeden wielki sen. Nie mogę znieść myśli o zamknięciu. Jeśli mnie zamkną, zabiję się. Wolę się zabić, niż trafić za kratki. Postaram się już nikogo więcej nie zabić. Policja upubliczniła nagranie rozmowy na numer 911. Liczono na to, że ktoś rozpozna głos. Media szybko nadały sprawcy przydomek morderca o płaczliwym głosie. Reakcja była ogromna.
Jednak nowe informacje sprawiły, że śledztwo wróciło do punktu wyjścia. Nowe informacje w sprawie zabójstwa Kimberly Compton pojawiły się wtedy, gdy policja w wyjątkowych okolicznościach otworzyła swoje akta przed mediami. Przenosimy się do Lindsay Strand, która ma więcej informacji na ten temat. Emerytowany detektyw St. Paul, Earl Mills, wrócił do służby na jeden dzień w tym tygodniu, aby odtworzyć dla mediów akta swojego 7-miesięcznego śledztwa. Jak powiedział, był przekonany, że informacje, które otrzymał 4 dni po przejściu na emeryturę w lutym, odpowiedziały na pytanie, kto zabił Kimberly Compton. Mills wskazał na Alana Lopeza, mężczyznę oskarżonego o zamordowanie swoich rodziców i siostry w sierpniu ubiegłego roku w ich domu w St. Paul.
Lopez został uznany za niezdolnego do stanięcia przed sądem i został wysłany do stanowego szpitala psychiatrycznego w St. Peter, gdzie popełnił samobójstwo, zanim policja zdążyła go przesłuchać. Jednak gdy zeszłego lata zabarykadował się w swoim domu rodzinnym, Lopez przyznał się policji do zabójstwa Compton. Policja wykluczyła go jako podejrzanego, ponieważ połączyła sprawę Compton z inną sprawą, w której Lopez ich zdaniem nie mógł brać udziału. Powiązaniem były nagrane rozmowy telefoniczne z policją. Ciało Kimberly Compton zostało odnalezione w czerwcu przy niedokończonym odcinku autostrady I-35E, zaledwie 3,5 godziny po tym, jak przyjechała do miasta autobusem. Następnie w reportażu odtworzono nagrania rozmów telefonicznych na numer 911 związanych z morderstwem Kimberly Compton.
Wzięliśmy pod uwagę rozmowy telefoniczne, które otrzymaliśmy. Jego brutalną naturę wobec rodziny. Fakt, że nie przebywał w ośrodku psychiatrycznym w tamtym czasie podczas żadnej z tych spraw. Reporterka kontynuowała. Ale informacje zdobyte przez media i nowego śledczego prowadzącego sprawę całkowicie podważyły teorię Millsa. Wystarczyło jedno połączenie do więzienia hrabstwa Ramsey, by ustalić, że choć Lopez mógł opuścić szpital stanowy w noc ataku na potag, to jednak w noc morderstwa Kimberly Compton przebywał w areszcie hrabstwa Ramsey. To wyraźnie wykluczało go jako podejrzanego w tej sprawie i sprawiło, że policja znów znalazła się w punkcie wyjścia. Komendant Policji William McCutcheon odmówił bezpośredniego komentarza na temat jakości prowadzonego śledztwa, ale stwierdził, że jakość przyszłych dochodzeń powinna się poprawić dzięki niedawnej reorganizacji wydziału.
Żadne pomocne informacje jednak nie nadeszły. Z biegiem czasu pojawiały się nowe sprawy, a śledztwo dotyczące Kimberly otrzymywało coraz mniej uwagi, aż w końcu trafiło na półkę z nierozwiązanymi sprawami, gdzie niemal nikt go już nie dotykał. Casefile wróci za chwilę. Dziękujemy za wspieranie nas poprzez wysłuchanie sponsorów tego odcinka. Dziękujemy za wysłuchanie reklam. Wspierając naszych sponsorów wspieracie Casefile w produkcji nowych odcinków. 6 sierpnia 1982 roku 40-letnia Barbara Simons spędzała wieczór w barze Hexagon w Minneapolis.
Wiedział też, że nocą to miejsce jest ciche i odosobnione. Policja przesłuchała Paula Stefaniego w sprawie ataku na Karen Potak oraz morderstw Kimberly Compton i Barbary Simmons. Pokazali mu zdjęcia z miejsc wszystkich trzech zbrodni. Stefani spojrzał na nie i powiedział, nie wrobicie mnie w to. Zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi w tych przestępstwach i że jest mordercą o płaczliwym głosie. Oprócz usiłowania zabójstwa Denise Williams, Stefani został oskarżony o morderstwo Barbary Simmons. Te ataki miały miejsce w Minneapolis, które znajduje się pod inną jurysdykcją niż St. Paul, gdzie doszło do napaści na Karen Potak i zabójstwa Kimberly Compton.
To był głos jej brata. Stefani został ostatecznie uznany za winnego i skazany na 40 lat więzienia za zabójstwo Simons. Nie przyznał się również do usiłowania zabójstwa Denise Williams, ale i w tym przypadku uznano go za winnego i skazano na 18 lat więzienia. Można by pomyśleć, że w świetle tych wyroków prokuratorzy z St. Paul natychmiast zajmą się postawieniem zarzutów Stefaniemu za usiłowanie zabójstw Karen Potak oraz za morderstwo Kimberly Compton. Ale prokuratura stwierdziła, że dowody głosowe nie są wystarczające, by wnieść oskarżenie i zdecydowała się pozostawić te sprawy oficjalnie nierozwiązane. Ani Karen, ani rodzina Kimberly nie doczekały się sprawiedliwości.
Według niego sam nie był pewien, czy dźgał, czy po prostu uderzał ofiarę. Stefanie opowiadał, że czuł fizyczny ból w ramieniu od zadawania ciosów. Gdy wrócił do samochodu, jego umysł zaczął się rozjaśniać, jak sam to ujął. Zrozumiał, że właśnie skrzywdził kobietę, która mogła być jego przyjaciółką. Mówił, że krzyczał sam na siebie. Przecież ty lubisz mieć przyjaciół. W jego wypowiedzi pojawiła się pewna wewnętrzna walka. Wyrzuty sumienia mieszały się z potrzebą kontroli i dziwną próbą zadośćuczynienia. Twierdził, że po wszystkim naprawdę chciał jej pomóc. To wtedy miał zadzwonić na numer alarmowy. Podczas kolejnych minut przesłuchania Paul Stefani opowiadał o tym, jak rozmawiał z Kimberly Compton, jedną ze swoich ofiar, jeszcze zanim doszło do ataku.
Śledczy chcieli ustalić, jak dokładnie to zrobił, czy pchnął ją w okolicach klatki piersiowej, czy może przycisnął za ramiona. Stefani odpowiedział bez wahania. Trzymał ją za ramiona, obojgiem rąk. Detektywi sięgnęli po akta nierozwiązanej sprawy Kathleen Grinning. Wśród dowodów znajdował się jej notes z adresami. Znaleziono tam wpis PO-S i numer telefonu. Po sprawdzeniu okazało się, że był to ten sam numer, który Stefani podał w nocy, gdy został aresztowany za napaść na Denise Williams. Wreszcie sprawy Karen Potak, Kimberly Compton i Kathleen Grinning doczekały się sprawiedliwości. Prokurator, który doprowadził do skazania Stefaniego za zabójstwo Barbary Simons, uważa, że Stefani nie czerpał przyjemności z zabijania.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dziękujemy za wysłuchanie reklam.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Dziękujemy za wysłuchanie reklam."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na początku lat 80. w mieście Minneapolis w stanie Minnesota doszło do serii ataków na kobiety. Policja była bezradna – brakowało dowodów i nie było świadków. Pomoc nadeszła jednak z najbardziej nieoczekiwanego źródła – od samego sprawcy.
Po dokonaniu ataków, sprawca anonimowo dzwonił pod numer alarmowy 911, zgłaszając przestępstwa. Używał przy tym wysokiego, lamentującego tonu głosu, co przyniosło mu przydomek „Morderca o płaczliwym tonie”. Błagał władze, by go złapały i zakończyły jego zabójczy szał. Ale czy naprawdę chciał zostać powstrzymany… czy tylko kpił z policji?
Przetłumaczone z Case 15: The Weepy Voiced Killer
https://casefilepodcast.com/case-15-the-weepy-voiced-killer
Produkcja:
Casefile Host - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.