Sprawa 29: Morderca o Płaczliwym Głosie
Na początku lat 80. w mieście Minneapolis w stanie Minnesota doszło do serii ataków na kobiety. Policja była bezradna – brakowało dowodów i nie było świadków. Pomoc nadeszła jednak z najbardziej nieoczekiwanego źródła – od samego sprawcy.Po dokonaniu ataków, sprawca anonimowo dzwonił pod numer alarmowy 911, zgłaszając przestępstwa. Używał przy tym wysokiego, lamentującego tonu głosu, co przyniosło mu przydomek „Morderca o płaczliwym tonie”. Błagał władze, by go złapały i zakończyły jego zabójczy szał. Ale czy naprawdę chciał zostać powstrzymany… czy tylko kpił z policji?Przetłumaczone z Case 15: The Weepy Voiced Killerhttps://casefilepodcast.com/case-15-the-weepy-voiced-killerProdukcja:Casefile Host - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Żadne pomocne informacje jednak nie nadeszły. Z biegiem czasu pojawiały się nowe sprawy, a śledztwo dotyczące Kimberly otrzymywało coraz mniej uwagi, aż w końcu trafiło na półkę z nierozwiązanymi sprawami, gdzie niemal nikt go już nie dotykał. Casefile wróci za chwilę. Dziękujemy za wspieranie nas poprzez wysłuchanie sponsorów tego odcinka. Dziękujemy za wysłuchanie reklam. Wspierając naszych sponsorów wspieracie Casefile w produkcji nowych odcinków. 6 sierpnia 1982 roku 40-letnia Barbara Simons spędzała wieczór w barze Hexagon w Minneapolis.
Policja później odnalazła ciało Barbary Simmons zaplątane w zaroślach na skarpie prowadzącej do rzeki Mississippi w Minneapolis. Sprawca próbował pozbyć się zwłok, wrzucając je do rzeki, ale zatrzymały je gęste zarośla. Barbara została ugodzona nożem około stu razy. Stało się jasne, że w mieście grasuje seryjny morderca. Policja odtworzyła przebieg wydarzeń z nocy śmierci Barbary, co doprowadziło ich do baru Hexagon i do rozmowy z kelnerką, która widziała Barbarę tańczącą z nieznanym mężczyzną. Funkcjonariusze pokazali kelnerce kilka tomów zdjęć policyjnych w nadziei, że udaje się zidentyfikować mężczyznę, którego widziała z Barbarą. Przejrzała ponad 100 zdjęć, zanim policji w końcu dopisało szczęście.
Wiedział też, że nocą to miejsce jest ciche i odosobnione. Policja przesłuchała Paula Stefaniego w sprawie ataku na Karen Potak oraz morderstw Kimberly Compton i Barbary Simmons. Pokazali mu zdjęcia z miejsc wszystkich trzech zbrodni. Stefani spojrzał na nie i powiedział, nie wrobicie mnie w to. Zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi w tych przestępstwach i że jest mordercą o płaczliwym głosie. Oprócz usiłowania zabójstwa Denise Williams, Stefani został oskarżony o morderstwo Barbary Simmons. Te ataki miały miejsce w Minneapolis, które znajduje się pod inną jurysdykcją niż St. Paul, gdzie doszło do napaści na Karen Potak i zabójstwa Kimberly Compton.
Stefani nie przyznał się do winy w sprawie morderstwa Barbary Simmons. Sześciotygodniowy proces rozpoczął się w lutym 1985 roku. Prokuratura opierała się głównie na dopasowaniu głosu ze zgłoszeń na numer 911, po ataku na Simmons i po ataku na Williams, do głosu Stefaniego. Wykorzystano nagranie audio z przesłuchania przeprowadzonego ze Stefanim tuż po jego aresztowaniu, by porównać je z głosami telefonów. Powołani biegli i stwierdzili, że głos Stefaniego był uderzająco podobny do głosu z połączeń alarmowych, ale nie mogli z całą pewnością potwierdzić, że to dokładnie ten sam głos. Wtedy wezwano na świadka siostrę Stefaniego. Odsłuchała nagrania z 911, pochyliła głowę i powiedziała, że nie ma wątpliwości.
To był głos jej brata. Stefani został ostatecznie uznany za winnego i skazany na 40 lat więzienia za zabójstwo Simons. Nie przyznał się również do usiłowania zabójstwa Denise Williams, ale i w tym przypadku uznano go za winnego i skazano na 18 lat więzienia. Można by pomyśleć, że w świetle tych wyroków prokuratorzy z St. Paul natychmiast zajmą się postawieniem zarzutów Stefaniemu za usiłowanie zabójstw Karen Potak oraz za morderstwo Kimberly Compton. Ale prokuratura stwierdziła, że dowody głosowe nie są wystarczające, by wnieść oskarżenie i zdecydowała się pozostawić te sprawy oficjalnie nierozwiązane. Ani Karen, ani rodzina Kimberly nie doczekały się sprawiedliwości.
Słychać było napięcie między pozornym spokojem a nagłą przemocą, która za chwilę miała nastąpić. Detektywów zszokowało, gdy Stefani wyznał jeszcze jedno morderstwo, o które nigdy nie był podejrzewany. 33-letnia Kathleen Greening została utopiona w wannie w swoim domu 21 lipca 1982 roku, zaledwie kilka tygodni przed zabójstwem Barbary Simmons. Detektywi zaczęli dopytywać Paula Stefaniego o szczegóły tego zdarzenia. Zapytali go wprost, czy oboje weszli razem do wanny. Stefanie odpowiedział twierdząco – tak, wszedł do wanny razem z nią, był tego pewien. Chwilę później opowiedział, że pamięta moment, w którym przytrzymywał jej głowę pod wodą, że widział jej twarz, kiedy próbowała się wynurzyć.
Śledczy chcieli ustalić, jak dokładnie to zrobił, czy pchnął ją w okolicach klatki piersiowej, czy może przycisnął za ramiona. Stefani odpowiedział bez wahania. Trzymał ją za ramiona, obojgiem rąk. Detektywi sięgnęli po akta nierozwiązanej sprawy Kathleen Grinning. Wśród dowodów znajdował się jej notes z adresami. Znaleziono tam wpis PO-S i numer telefonu. Po sprawdzeniu okazało się, że był to ten sam numer, który Stefani podał w nocy, gdy został aresztowany za napaść na Denise Williams. Wreszcie sprawy Karen Potak, Kimberly Compton i Kathleen Grinning doczekały się sprawiedliwości. Prokurator, który doprowadził do skazania Stefaniego za zabójstwo Barbary Simons, uważa, że Stefani nie czerpał przyjemności z zabijania.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dziękujemy za wysłuchanie reklam.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Dziękujemy za wysłuchanie reklam."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na początku lat 80. w mieście Minneapolis w stanie Minnesota doszło do serii ataków na kobiety. Policja była bezradna – brakowało dowodów i nie było świadków. Pomoc nadeszła jednak z najbardziej nieoczekiwanego źródła – od samego sprawcy.
Po dokonaniu ataków, sprawca anonimowo dzwonił pod numer alarmowy 911, zgłaszając przestępstwa. Używał przy tym wysokiego, lamentującego tonu głosu, co przyniosło mu przydomek „Morderca o płaczliwym tonie”. Błagał władze, by go złapały i zakończyły jego zabójczy szał. Ale czy naprawdę chciał zostać powstrzymany… czy tylko kpił z policji?
Przetłumaczone z Case 15: The Weepy Voiced Killer
https://casefilepodcast.com/case-15-the-weepy-voiced-killer
Produkcja:
Casefile Host - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.