ANASTAZJA I MARCIN KUŚ: CZASAMI PISZĄ JEJ "MNIEJ ZDJĘĆ, WIĘCEJ TRENINGU"
#płatnawspółpraca | Anastazja Kuś to wielki talent polskiej lekkiej atletyki. Córka byłego piłkarza reprezentacji Polski Marcina Kusia i tancerki Alicji Kuś robi też prawdziwą furorę w internecie. Konto 18-latki na instagramie śledzi ponad ćwierć miliona obserwujących. To ma swoją cenę, o czym Anastazja opowiada w najnowszym odcinku programu "Cały ten Majdan". Co w tym odcinku? dlaczego porzuciła tenis na rzecz lekkiej atletyki jak ważna jest dla niej "kariera" w internecie co mogą zrobić rodzice, by wychować dziecko na mistrza jak czuła się jako najmłodsza polska olimpijka w Paryżu historia słynnego zdjęcia z prezesem PKOl czy lubi słyszeć "piękna" zamiast "utalentowana" [Partnerami odcinka są marki SFD i Panattoni]
No ale wspominam bardzo dobrze te lata. No właśnie, trochę Anastazja uprzedziła moje kolejne pytanie Marcin, bo rzeczywiście grałem w Turcji i tak pomyślałem sobie, kiedy twoja córka dorastała w tym kraju, czy masz takie poczucie, że coś się ominęło, bo znam dokładnie... Panujące obowiązki piłkarza w tym kraju, czyli nieobecność w domu albo inaczej, że długie zgrupowania jest to taki chleb powszedni dla piłkarza w tym kraju. Masz takie poczucie, że coś ci umknęło? Wiesz co, no może nie umknęło, aczkolwiek na przykład ja przy narodzinach nastki nie byłem. Akurat kończyłem mecz w Grodzisku Wielkopolskim. Wygrany? No niestety przegrany. I dopiero po meczu się dowiedziałem, że pojawiła się Naska na świecie, więc od razu po meczu w samochód i na parę dni do Olsztyna.
Dojechałem nad ranem zobaczyć córkę. Nie, nie mam takiego poczucia, że mi coś ominęło, bo była pod opieką żony, więc dlatego jest taka więź między nimi. My wyjeżdżaliśmy, jak Naska miała bodajże rok i dwa miesiące. Wiadomo, były obawy. Ale jak już tam byliśmy, to dziewczyny bardzo polubiły życie w Stambule, kuchnię turecką, kultura odmienna, ale też się dostosowywaliśmy. Później poznaliśmy Polaków, więc ten czas dzieciństwa bardzo fajnie upłynął. No i dlatego teraz, tak jak już wspomniałem, jest ta więź między Nastką a jej mamą. Ja bardzo rozumiem wasze to zamiłowanie do tego kraju, bo tak jak powiedziałem, też mam te same emocje.
No była taka konfrontacja dwa, nie, trzy, cztery lata temu. Tak. Musieliśmy zrobić... Byliśmy na wczasach, na nartach w polskich górach i Naska musiała trening zrobić. Do Zakopanego musieliśmy podjechać, bo tam jest taka kiszka zrobiona. No i tam wyzwała mnie na pojedynek. A, czyli to od ciebie wyszło to wyzwanie, tak? Tak. Przeczytałem, że byłeś niezły, sprawdzimy się. Słuchajcie, następne pytanie nasuwa się samo. Kto okazał się lepszy? No ja myślę, że rywalizację mamy w genach i ja lubię rywalizować bardzo. No i tata mi się wydaje, że też jako były sportowiec, więc lubimy takie sobie robić wyzwania. No ja wygrałam. Odpuściłeś czy tak taserę potraktowałeś? Z buntuzą biegłem. To okoliczność łagodząca, czyli wiemy, kto jest najszybszy w rodzinie.
No, z tego świata obecnego... Anaska o tym wie, jest świadoma tego, no te media społecznościowe, też trzeba do tego bardzo spokojnie podchodzić z zimną, chłodną głową. W moich czasach, czy w twoich, no tego nie było. Po jakimś meczu, no to wiadomo, na następny dzień w gazecie mógł się jakiś tam dziennikarz coś tam obsmarować, to żyło jeden, dwa dni maksymalnie i się kończyło do następnego meczu. Teraz... To żyje, no w internecie nic nie ginie. No i to może żyć sobie długimi tygodniami, a nawet miesiącami. Tak, do social mediów też jeszcze wrócimy, ale chciałem jeszcze wrócić do tego, co Anastazja powiedziałaś w jednym z wywiadów, a mianowicie, że w polskim sporcie brakuje profesjonalizmu. Co powiedz konkretnie miałaś na myśli?
Na przykład, ale na przykład nie spotkaliśmy się nigdy jeszcze z komentarzem, przynajmniej ja się nie spotkałem, chyba Naska też nie, że komentarz typu, mniej pianina, więcej treningu. To prawda, to jest ciekawe, ale zobaczcie, jeżeli chodzi o to, o czym mówicie, to są tylko komentarze w internecie. Ja rozumiem, że w życiu codziennym, dlatego zapytałem się, jak ten hejt się objawia w twoim życiu. Czy kiedyś ktoś, kto spotkał się z tobą twarzą w twarz, był dla ciebie niemiły i wtedy wyraził ewentualnie swoje zdanie, czy generalnie wszyscy albo większości chowają się za te anonimowe konta? Tak, wszyscy tak naprawdę, tylko w internecie nigdy nie miałem sytuacji, żeby jakiś kibic na przykład pobiegł, podszedł do mnie i powiedział, że bardzo słabo pobiegłam albo że oczekiwał czegoś więcej ode mnie. A rozmawiałaś kiedyś o tym ze swoim psychologiem, dlaczego warto się nie przejmować tym hajtem w internecie?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co w tym odcinku? dlaczego porzuciła tenis na rzecz lekkiej atletyki jak ważna jest dla niej "kariera" w internecie co mogą zrobić rodzice, by wychować dziecko na mistrza jak czuła się jako najmłodsza polska olimpijka w Paryżu historia słynnego zdjęcia z prezesem PKOl czy lubi słyszeć "piękna" zamiast "utalentowana" [Partnerami odcinka są marki SFD i Panattoni]