Mentionsy Mentionsy
Branża
Branża

Agnieszka Łukasik z Galilu

09.05.2024 ·54 min 53 s · 8 rozdziałów

W pierwszym odcinku czwartego sezonu podcastu „Branża” rozmawiam z Agnieszką Łukasik, prezeską zarządu neoperfumerii Galilu. Jak prosty pomysł, pasja i sąsiedzka rozmowa doprowadziły do stworzenia biznesowego imperium? Co dziś oznacza „nisza” w świecie perfumiarstwa i pielęgnacji? Jak zmieniał się rynek beauty przez ostatnie dwie dekady? Co zadecydowało o długoletnim sukcesie Galilu?

6:06 · Rozwój Galilu i marki 1

No, w dużej mierze raczkowały przecież Bayredo, które odniosło spektakularny sukces, które chyba powstało w 2006 roku. To ja pamiętam, jak Ben Gorham, autor, Ze Szwecji. Pakował sam pudełka i ze Sztokholmu nam wysyłał ten towar. Myśmy wprowadziły ich markę rok po pojawieniu się. I bodajże rok temu sprzedał się koncernowi Pudża za miliard euro. No zobacz co się wydarzyło, prawda? Nie mówimy nawet o 20 latach.

30:33 · Nowe trendy w perfumierii 3

Nigdy nie czekamy. Przykładem jest to, co zrobiłyśmy. Przecież żadna z tych marek, o których rozmawiamy, która była w naszym portfolio od początku, nie była jeszcze takim sukcesem. Tak jak mówiłam wcześniej, Ben Gorham pakował swoje pudełka ze swoją marką. Gdzie on jeszcze do tego globalnego sukcesu, który osiągnął? Cały czas szukamy bardzo interesujących marek. W tej chwili znowu wprowadzamy nowe marki. Byłeś też u nas na tych naszych wieczorach, takich eventach. No to miałeś okazję poznać twórców. Absolutnie wyszukujemy kolejne perełki.

To jest taka urocza kobieta. Chyba nie byłeś na tym spotkaniu. Byłem, byłam. Byłeś na Biblii. Tak, byłam na Biblii. Właśnie sobie nawet zapisałem, że był Ben Goran, a w sumie ona jest chyba też ze Szwecji. Tak, ona też jest Szwedką. Co więcej, jest żoną Jana Wilhelma, który też stworzył markę Wilhelm. I Stina Bibi Ziger no właśnie odtwarza swoje myśli, które przychodzą do niej w podświadomości, podczas medytacji. No bardzo niezwykłe są te historie, a potem tworzy na bazie tych

Nazywał siebie perfume developerem właśnie. No tak, dlatego, że z drugiej strony większość z tych ludzi nigdy w życiu nie ukończyła szkoły perfumiarskiej. Prawda? To nie jest chemik z wykształcenia. To nie jest artysta. Często to jest wizjoner. I taki Jean-Pierre, który był producentem filmowym, który kupił hotel Le Ban w Paryżu, gdzie się bardzo dużo działo. Był wielki klub nocny, co najmniej jak Studio 54 w Nowym Jorku. I szaleństwo. I nagle postanowił odtworzyć jakby tę sytuację. I tak się Tworząc zapach dla hotelu, chciał mieć taką signature scent, no doznał jakiegoś chyba takiego oświecenia.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.