Zawód: Wirtualna asystentka ft. Panther Business
O tym, że bycie asystentką to nie podawanie kawy za uśmiech prezesa. Historia Natalii i Marty, które w młodym wieku postanowiły podbić świat wirtualnych asystentek, żeby udowodnić, że w tej pracy stajesz się partnerem biznesowym, a nie ekspresem na szafce prezesa.Pss: Nie dajmy odebrać sobie wewnętrznego wiatru! Instagram: @bezrobotne.opowiesciTikTok: @bezrobotne.opowiesciMail: [email protected] PanterInstagram: @pantherbusiness_Strona
nie kupuj tego BMW, bo sorry, stracisz tutaj 30 tysięcy. Miałam się takiego klienta, który nagle stwierdził, że trochę więcej zarobił i bierze leasing. Pokazałam mu tabelkę i słuchaj, nie idziemy tam, poczekaj jeszcze trzy miesiące i za trzy miesiące uśmiechniemy się do tego BMW razem. Ale skąd wy jesteście takie mądre? Jezu, ja wszystko już kupiłam, jakby wszystko co robicie, jakby totalnie jestem sprzedana. Czegoś nie wiemy, to postaramy się dowiedzieć, żeby móc na tym zarobić, albo klient, żeby mógł na tym zarobić. No więc z każdym zadaniem jakaś jest nowa informacja. Często, jak mamy teraz już wielu klientów i mamy całkiem spory zasób, ja nadal sobie nie mogę wyobrazić, że mamy tylu pracowników. To się co chwilę zmienia, teraz jest chyba dwunastu nas łącznie. Tak, dwunastu takich na stałe i oczywiście podwykonawcy. Czyli łącznie z wami, tak?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pantera Biznesu się zaczęło od leżenia na dywanie z Coca-Colą zimną w środku lata i zastanawiałam się, jak nazwiemy ten biznes. To jest też taka gra słów trochę, bo Panther, czyli partner biznesowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Pantera Biznesu się zaczęło od leżenia na dywanie z Coca-Colą zimną w środku lata i zastanawiałam się, jak nazwiemy ten biznes. To jest też taka gra słów trochę, bo Panther, czyli partner biznesowy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O tym, że bycie asystentką to nie podawanie kawy za uśmiech prezesa. Historia Natalii i Marty, które w młodym wieku postanowiły podbić świat wirtualnych asystentek, żeby udowodnić, że w tej pracy stajesz się partnerem biznesowym, a nie ekspresem na szafce prezesa.
Pss: Nie dajmy odebrać sobie wewnętrznego wiatru!
Instagram: @bezrobotne.opowiesci
TikTok: @bezrobotne.opowiesci
Mail: [email protected]
Sociale Panter
Instagram: @pantherbusiness_
Strona