Zawód: Wirtualna asystentka ft. Panther Business
O tym, że bycie asystentką to nie podawanie kawy za uśmiech prezesa. Historia Natalii i Marty, które w młodym wieku postanowiły podbić świat wirtualnych asystentek, żeby udowodnić, że w tej pracy stajesz się partnerem biznesowym, a nie ekspresem na szafce prezesa.Pss: Nie dajmy odebrać sobie wewnętrznego wiatru! Instagram: @bezrobotne.opowiesciTikTok: @bezrobotne.opowiesciMail: [email protected] PanterInstagram: @pantherbusiness_Strona
Co? Nie, weź przystań. To niemożliwe. O, super. Czyli po prostu w ogóle to jest czasami tak, że w ogóle nie myślimy o tym, że takie coś może się wydarzyć, to dobra, do widzenia, idę do Dzień Dobry TVN, potem gdzieś tam, potem Forbes, o to zapytam. Ale wiecie co, od was czuję taką mega pozytywną energię i to, że jesteście różne, bo już znam was może na żywo pół godziny, powiem szczerze, ale już trochę was oglądałam, więc wiecie jak to jest, jak oglądasz kogoś, to się myślisz, że go znasz. Trochę tak jest po części, więc znam was pół godziny oficjalnie i czuję, że macie inną energię, a jednocześnie super ona się łączy, że właśnie tutaj tak jak mówicie, ja myślę to, a ona mówi spoko, robimy to, że tak się mega razem nakręcacie, a to jest właśnie nieczęste w takich relacjach mimo wszystko, bo gdzieś tam często jest rywalizacja w pracy na przykład, że zaczynamy coś razem, dużo jest takich biznesów.
Nawet najbardziej znany podcast Call Her Daddy zaczął się od tego, że dwie przyjaciółki zaczęły nagrywać o facetach i tak dalej. No i się rozstały. Jedna robi biznes, a druga płacze i mówi, że zostałam oszukana. I gdzieś tam, jak wchodzą pieniądze, zaczyna się rozjeżdżać. Jak to było u was? Jak to się dzieje, że mimo wszystko macie dalej tę energię, nie rywalizujecie ze sobą, pięćdziesięciu w górę, no i niedługo ten milion i Forbes. Gdzie to? Co to się dzieje? To jest trudne, jakby, ale myśmy, nie wiem, dla mnie to było naturalne, że zawsze wspólne zyski, wspólne koszta i nie było nigdy tak, że coś pomiędzy, jakieś procenty, udziały, jakiś inny podział, tylko To jest też właśnie wymienne, że jak mamy wspólne zyski, wspólne koszta, ale się wspieramy. I to jest jak trochę w małżeństwie, że jak czasami ktoś przyjdzie i ma 20% energii, to druga osoba musi dać te 80, żeby było 100.
Możesz być, spoko. Od tego są pantery. Ty masz się nie martwić, możesz sobie pojechać na wakacje, a my zaopiekujemy się tą firmą, a nawet ją zautomatyzujemy w międzyczasie. Czyli pracasz w więzieniu, masz nawet większą firmę. Nie, to myślę, że to jest zajebista reklama. Macie takie skille, to gdzie będzie firma niedługo? Jakie macie plany poza tym milionem i też Forbes'em, że niedługo? To co jeszcze? Czego się można spodziewać? Ja wolę nie zadawać tego pytania, bo nasz wizjoner, Marta, zaraz mi wystrzeli z jakimś pomysłem, ale będę musiała potem ułożyć to konkretnie albo ściągnąć na ziemię i powiedzieć, jeszcze nie w tym momencie. Więc mamy naprawdę dużo pomysłów, dużo źródeł, w których chcemy się rozwijać, ale myślę, że czas pokaże i zaskoczmy ludzi tym. Mówiłaś trochę marketingowo, to zróbmy. Coś się już trochę dzieje za kulisami.
No to ja trzymam kciuki za wszystkie przyszłe Pantery i za was, za Forbes'a, za wszystko. To była super rozmowa. Nie wiem, kiedy ten czas zleciał. To było mega szalone, więc ja trzymam kciuki po polsku i tak też za wasze biznesy, za to, żebyście się rozkręcały, żeby energia ta, która wam towarzyszy dzisiaj dalej z wami była. No i co? I dobrego odsłuchu. Dzięki. Dzięki. A poprzednie odcinki, memy czy Bezrobotne TikToki znajdziesz w social mediach Bezrobotnych Opowieści. Teraz wiesz co robić. Do usłyszenia. © PTA & TVP
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pantera Biznesu się zaczęło od leżenia na dywanie z Coca-Colą zimną w środku lata i zastanawiałam się, jak nazwiemy ten biznes. To jest też taka gra słów trochę, bo Panther, czyli partner biznesowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Pantera Biznesu się zaczęło od leżenia na dywanie z Coca-Colą zimną w środku lata i zastanawiałam się, jak nazwiemy ten biznes. To jest też taka gra słów trochę, bo Panther, czyli partner biznesowy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O tym, że bycie asystentką to nie podawanie kawy za uśmiech prezesa. Historia Natalii i Marty, które w młodym wieku postanowiły podbić świat wirtualnych asystentek, żeby udowodnić, że w tej pracy stajesz się partnerem biznesowym, a nie ekspresem na szafce prezesa.
Pss: Nie dajmy odebrać sobie wewnętrznego wiatru!
Instagram: @bezrobotne.opowiesci
TikTok: @bezrobotne.opowiesci
Mail: [email protected]
Sociale Panter
Instagram: @pantherbusiness_
Strona