Zagadka rodziny Bamber
Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła: https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/EecjymfYCuRCg7f0X44E_XYBMtUIrK79fpO6RugUtkbKAg?e=CZ26BqTa sprawa jest rozwiązana (z wątpliwościami).
W tym czasie Jeremy nadal mieszka nieopodal farmy rodziców, dalej pracuje na farmie, dalej pomaga też przy innym ich biznesie. Już od kilku dekad rodzina prowadziła pole kempingowe na wsi z przyczepami do wynajęcia. Jeremy mieszkał wtedy, wynajmuje mieszkanie w miejscowości, we wsi w zasadzie Goldhanger, kilka kilometrów od rodzinnej farmy. Ma też teraz nową dziewczynę, Julie McFord, która odegra w tej historii zaraz bardzo dużą rolę. Julie jest studentką pedagogiki w Londynie, ale przyjeżdża na wieś na weekendy, aby spędzać czas z Jeremy. Julie, można powiedzieć, była idealną dziewczyną. Była w podobnym wieku do Jeremiego, była ładna, inteligentna, studiowała, pracowała na pół etatu, ale June podobno dalej była nieszczęśliwa, niezadowolona z wyboru syna.
Miała oburzyć ją, gdy odkryła, że Julie przyjeżdża na weekend od Jeremiego i zostaje w jego mieszkaniu na noc. Zwyzywała Julie od ladacznic. W maju 1985 roku z Nowej Zelandii do Anglii przylatuje przyjaciel Jeremiego. którego Tan poznał podczas swoich podróży po Australii, Brett Collins, który na kilka miesięcy zatrzyma się właśnie w mieszkaniu Jeremiego w Goldhanger. Julie później powie, że mężczyźni zdawali się być prawie że więcej niż przyjaciółmi i podejrzewała ich o romans. Brett i Jeremy spędzają swój wolny czas paląc trawkę, imprezując czy nawet biorąc kokainę czasem. Nie wiadomo, czy to z powodu Bretta Neville może odkrywa coś innego, ale w czasie tego lata, 1985 roku, wielu świadków powie, że Neville zdawał się być zły na syna.
bo sprawczyni znajduje się martwa w domu z ofiarami. I możliwe, że właśnie pomimo tych małych wątpliwości ta sprawa właśnie tak by się skończyła. Gdyby nie to, co ma miejsce miesiąc po tych wydarzeniach, dokładnie 7 września 1985 roku, bo wtedy na policję w Londynie zgłasza się Julie McFord, w chwili obecnej już była dziewczyna Jeremiego. Julie mówi, że ma bardzo ważne informacje. Mówi, że Jeremy wielokrotnie mówił jej i planował zamordowanie swojej rodziny. Julie, jak wiemy, w czasie, gdy doszło do zbrodni, była w Londynie, gdzie studiowała. Jednak spędzała weekendy w mieszkaniu Jeremy'ego na wsi, w Goldhanger. Wiemy, że...
W niedzielę 4 sierpnia wieczorem Jeremy właśnie odwiózł ją na stację kolejową, gdzie Julie wsiadła do pociągu i pojechała do Londynu. Miała wrócić w kolejny weekend. Zazwyczaj razem z nim w tym mieszkaniu był również Brett Collins, ten kumpel z Nowej Zelandii, który pomieszkiwał już u niego kilka miesięcy, ale znów w czasie, gdy doszło do zbrodni, Bretta Collinsa nie było w Anglii. W czasie, gdy doszło do tragedii, był na trzytygodniowej wycieczce w Grecji. Jeremy więc, gdy doszło do zbrodni, był w swoim mieszkaniu sam. Mimo, że w czasie pogrzebu Jeremy był widziany, był sfotografowany, płaczący i wyraźnie w rozpaczy, to Julie McFord powie, że to wszystko było jedynie na pokaz.
Powinien ją zostać aktorem, powiedział jej później Jeremy. W rzeczywistości, prywatnie, Jeremy był w świetnym nastroju, dopisywał mu humor. Niedługo po pogrzebie, Jeremy zabiera Bretta i Julie na wycieczkę do Amsterdamu, gdzie zatrzymali się w drogim hotelu, podróżując pierwszą klasą. A pojechali do Amsterdamu tylko z jednego powodu, aby zrobić tam duży zapas marihuany i zabrać ją z powrotem do Anglii. Później, przed swoim zatrzymaniem, Jeremy pojedzie też na kilka dni do Saint-Tropez. Był świadomy oczywiście, że gdy wszystkie formalności zostaną dopełnione, odziedziczy majątek swoich rodziców, blisko pół miliona funtów. Zaczął więc, zanim jeszcze otrzymał te pieniądze, żyć w dostatku i luksusie.
Zaczął sprzedawać rzeczy z domu swoich rodziców, również z mieszkania Shirley. On później nawet zrobi coś bardzo kontrowersyjnego, a mianowicie on znajdzie w domu nagie zdjęcia Sheely, zrobione kiedyś przez Colina i będzie próbował sprzedać je tabloidowi The Sun, chcąc za nie 20 tysięcy funtów. Tutaj przynajmniej w tym wypadku ten brukowiec zrobił coś dobrego, bo nie kupili od niego tych zdjęć, a zamiast tego opublikowali artykuł, w którym właśnie napisali, że brat próbuje sprzedać nagie zdjęcia swojej siostry, co oczywiście spotyka się z szokiem i oburzeniem. I krótko przed tym, gdy Julie idzie na policję 7 września, ona i Jeremy zrywają. I to w bardzo burzliwy sposób, bo Julie odkrywa, że Jeremy był jej niewierny i kręcił na boku z jej koleżanką.
A jak to koleżanka też później odkryje, nie tylko z nią, a jeszcze z siostrą tej koleżanki. to po tym zerwaniu właśnie Julie idzie na policję. Ta kolej wypadków też spowoduje, że Julie znów zostanie oskarżona o zmyślenie tej historii, o niewiarygodność, o to, że po prostu zmyśliła tę historię, aby zemścić się na Jeremy. Ale co teraz zeznała Julie? Zeznała, że już od kilku miesięcy Jeremy miał jej opowiadać, że ma dość swoich rodziców, że... Cała jego rodzina to nieporozumienie, że matka i siostra są szalone i że objawy tego szaleństwa zaczynają się już pojawiać u jego siostrzeńców. Narzekał, że jego ojciec każe mu ciężko pracować.
W momencie, gdy jego siostra dostaje od rodziców wszystko za darmo, martwił się, że jeżeli będą musieli umieścić Shilę w szpitalu, płacić za jej leczenie, to koniec końców dla niego zbyt wiele pieniędzy z tego rodzinnego majątku nie zostanie. Mówił, że nie może się doczekać, aż wszystko odziedziczy. W końcu będzie mógł żyć tak, jak chce. Jeremy jednak wszystkiemu zaprzecza. Zdecydowanie nie zabił swojej rodziny, nigdy czegoś takiego Julie nie powiedział, nie narzekał też wcale jakoś wyjątkowo na swoje życie. Wcale nie miał tak źle, powie. Miałem dobrą wypłatę, firmowe mieszkanie i samochód, bo zdaje się, majątek rodzinny, jeżeli Jeremy zdecydował się pracować na farmie, płacił właśnie również za jego mieszkanie i samochód.
Julie powie, że Jeremy od jakiegoś czasu rozważał różne sposoby zabicia swojej rodziny. Dzielił się tymi pomysłami z nią. Gdy Julie raz jednorazowo przepisano tabletki na senne w trakcie stresującego czasu w życiu, Jeremy zażył ich kilka, aby je wypróbować. Mówił, że może powinien uśpić całą swoją rodzinę, a następnie spalić dom. Ale był rozczarowany, bo odkrył, że te tabletki jedynie powodują senność, a nie powodują, że film zupełnie się urywa, że nie były wystarczająco mocne. Zaczął więc myśleć o czymś innym. Powiedział też, że spalenie domu nie jest najrozsądniejszym pomysłem. Spaliłyby się wartościowe w nim rzeczy oraz sam dom, który również był wiele wart.
W historii Julie będą pewne nieścisłości, jeżeli chodzi o to, jak doszło do zbrodni, bo ona na początku powie, że Jeremy nie zabił swojej rodziny, to nie on włamał się do domu i nie zabił ich, a wynajął do tego swojego kolegę, kumpla, którego miał od wielu lat, którego poznał w barze w Londynie, mężczyznę imieniem Mafio, który bardzo potrzebował wtedy pieniędzy. Miał mu za to zapłacić 2000 funtów. Trochę mało, jak na zabicie pięcioosobowej rodziny. Julie zeznała, że mafio włamał się do domu przez to okno w łazience, wziął strzelbę, którą Jeremy specjalnie dla niego przygotował i zostawił na stole i zabił całą rodzinę, po czym wykonał telefon do mieszkania Jeremy'ego, aby stworzyć dla niego alibi.
Udając, że to niby jego ojciec do niego dzwoni. Ale oni zdawali sobie chyba wtedy sprawę, że brytyjska telekomunikacja nie rejestrowała takich lokalnych połączeń i nie było sposobu, aby powiedzieć, czy faktycznie zadzwoniono do mieszkania Jeremiego, ani kiedy. Problemem było oczywiście to, że Julie wskazała na mafiu, twierdzi, że to Jeremy powiedział jej się stało, to mafiu zabił jego rodzinę, ale mafiu został początkowo zatrzymany. Wypuszczono go jednak, gdy okazało się, że miał niezbite alibi na tamtą noc i zwyczajnie nie mógł zamordować rodziny Jeremy'ego. Zatrzymano też Bretta, ale gdy potwierdzono bez wątpliwości, że w czasie mordy znajdował się w Grecji i on został wypuszczony.
Historia Julie nie mogła więc być prawdą. Julie więc zmienia ją. Mówi, że to w takim razie Jeremy musiał zabić swoją rodzinę. A skłamał jej, mówiąc, że zrobił to mafią. Julie powie, że gdy wyjeżdżała z powrotem do Londynu w niedzielę, zauważyła, że pod domem Jeremiego stał rower jego matki, rower, który zwykle był na farmie. Gdy wróciła tam ponownie już po zbrodniach, rower dalej tam był. Tutaj powstanie podejrzenie, że Jeremy, aby uniknąć, aby nie zwracać na siebie uwagi, pojechał w nocy na farmę właśnie rowerem. Unikając głównych dróg, tak aby nie został zauważony. Zabił swoją rodzinę, zadzwonił stamtąd do swojego mieszkania, aby stworzyć sobie alibi, po czym wrócił rowerem do domu i zadzwonił na policję.
Jeremy oczywiście wszystkiemu zaprzeczył. Była tylko jedna rzecz, którą Julie powiedziała policji. do której Jeremy się przyznał, który przyznał była prawdą. A mianowicie, kilka miesięcy wcześniej doszło do rabunku w biurze. Bamberowie prowadzili pole kempingowe z kemperami na wynajem. Tam znajdowało się właśnie jakieś takie biuro, recepcja, coś w tym stylu i pewnej nocy ktoś do tego biura się włamał i ukradł gotówkę, która tam się znajdowała. To było niecałe tysiąc funtów. Teraz Julie przyznaje, że za tym włamaniem stał Jeremy, który po prostu potrzebował na szybko gotówki. Jeremy przyznaje się do tego. Mówi, że to jest jedyna rzecz, jakiej jest winny i jedyna prawdziwa historia, jaką Julie opowiada.
Zwrócono też uwagę, że tuż przed morderstwami Jeremy nagle zafarbował sobie włosy. Wcześniej miał takie jasno-brązowe, prawie że wpadające w blond włosy, a teraz jego włosy były prawie że czarne. Julie powie, że to był jej pomysł i nie było to związane tutaj, nie wiem, z jakąś próbą zmiany swojego wyglądu, aby może jeżeli byliby jacyś świadkowie, którzy by go nie rozpoznali czy coś w tym stylu. Ona powie, że jakiś czas wcześniej eksperymentowali z farbą dla zabawy, próbowali pofarbować jego włosy na jakiś taki rudy kolor, ale wyszło to bardzo nieładne. No i Julie kupiła mu w sklepie farbę, która miała być brązowa, ale gdy zafarbowali jego włosy, to te włosy wyszły czarne. Po zeznaniu Julie McFord, dzień po nim, 8 września, Jeremy Bamber od razu zostaje aresztowany.
Z jakiego jednak powodu zadał sobie trud, aby podłączyć ten telefon w kuchni, nie wiem. Niestety jednak właśnie brytyjska telekomunikacja nie rejestrowała takich lokalnych połączeń. Nie było więc sposobu powiedzieć, czy telefon wykonano do domu Jeremiego i o której. Operator policyjny zanotował przyjęcie zgłoszenia od Jeremiego, gdy Jeremy zadzwonił na policję o 3.36. Jednak prawdopodobnie zapisał ten czas błędnie, ponieważ policyjny patrol przyjął zgłoszenie i został wysłany o 3.35, więc to by było minutę przed przyjęciem zgłoszenia. Prawdopodobnie chodziło więc o 3.26, a nie 36. To wtedy Jeremy wykonał telefon. Jeremy zezna, że po wezwaniu policji, a więc prawdopodobnie około 3.30, od razu zadzwonił do Julie McFord, aby powiedzieć jej.
On, jak powie, powiedział, że coś złego dzieje się w domu. Natomiast Julie powie, że ona otrzymała ten telefon znacznie wcześniej, co znów miałoby wskazywać na to, że... że Jeremy najpierw zadzwonił do Julie, a potem na policję. Co znów wydaje się dziwne. Dlaczego miałby marnować czas w taki sposób, zamiast wzywać pomoc w pierwszej kolejności? Niektórzy mówią, że to też dziwne, że Jeremy nie jedzie od razu prosto do domu. że naturalną reakcją na usłyszenie czegoś takiego byłoby oczywiście rzucić się na pomoc, ale tutaj też trzeba w jego obronie powiedzieć, że został poinstruowany, aby tak zrobić. Dyspozytor mówi mu, aby nie zbliżał się do domu, aby zaczekał na policję, co Jeremy też robi. Innym pytaniem jest oczywiście, jeżeli ta historia jest prawdą, dlaczego...
Jego ojciec dzwoni do Jeremiego, a nie od razu na policję, nie od razu po pomoc. Tutaj można to może jedynie wyjaśnić, nie wiem, szokiem. Załóżmy, że Jeremy został już trafiony kilkakrotnie, jest w szoku, w penice i wykręca pierwszy numer, jaki przychodzi mu do głowy. Może pierwszy numer, na który bardzo często dzwoni, właśnie do swojego syna. Jeremy więc obstaje przy tym, że jest niewinny. Ale przy swojej historii również obstaje Julie, która nie zmienia jej później, nie wycofuje się, nie przyznając nigdy, że faktycznie zrobiła to, aby się na nim zemścić. Julie do końca upiera się przy tym, że jej historia jest prawdziwa. Jeremy Bamber stanie więc przed sądem. Do jego procesu doszło dokładnie 3 października 1986 roku.
Najmocniejszymi dowodami przeciwko niemu były właśnie zeznania Julie oraz tłumik, który miał mieć w środku krew Sheely. To oczywiście jeszcze było przed testami DNA. Teraz nie ma pewności, czyja ta krew była. Jego obrona twierdziła jednak, że przeciwko Jeremiemu nie ma żadnych konkretnych dowodów. Julie McFord jako świadek była niewiarygodna, a historia z tym, że Jeremy pojechał na farmę na rowerze była jedynie hipotezą, nie popartą żadnymi dowodami. Argumentowali też, że właśnie nie ma pewności, że krew w tłumiku należy do Sheely. Nie było żadnych innych fizycznych dowodów, nie znaleziono np. ubrań Jeremiego pokrytych krwią, jakiejś krwi w jego mieszkaniu np., Na ciele Jeremiego również nie było żadnych obrażeń, tak jak na ciele Sheely, a ktoś jednak szarpał się i stoczył walkę z Neville'em.
Co wyjaśniało, bo oczywiście dlaczego teraz dawało się być... abnormalnie czyste. Nie pomogła jednak cała ta zła prasa wokół Jeremiego, jego zachowanie, wszystkie te donosy. Tak też 28 października 1986 roku ława przysięgłych uznała Jeremiego Bambera winnym zamordowania swojej rodziny. Jeremy usłyszał wyrok pięciokrotnego dożywocia. Jego obrońcy apelowali wielokrotnie. To dzięki ich naciskom właśnie też między innymi później przetestowano ten tłumik ponownie, ale jak dotychczas wszystkie apelacje były bezskuteczne. Jeremy siedzi w więzieniu do dziś. Co więc wydarzyło się naprawdę w tej historii? Czy te pierwsze wrażenia, to pierwsze odczucie policji było właściwe i Sheila faktycznie zamordowała całą swoją rodzinę, a Julie McFord kłamie?
Co mu niekoniecznie wychodzi, ale nie jest winien moderstwa. Jaką rolę w tym wszystkim odegrała Julie McFord? Jaki był jej plan? No bo jeżeli prawdą jest to, co Julie mówi, ona przychodzi na policję dopiero, gdy zrywają. Czy gdyby do tego nie doszło, to Julie była gotowa dalej być w związku z mordecą i ukrywać prawdę? I czy jeżeli Jeremy zaplanował i wykonał to naprawdę genialne morderstwo, bo jeżeli założymy, że Jeremy zabił swoją rodzinę, to wszystko było całkiem dobrze zaplanowane. Odegrane tak, że policjanci faktycznie wchodząc do domu od razu zakładają, że to Sheila zamordowała rodzinę. Czy Jeremy, który wykonałby tak genialny plan, naprawdę byłby na tyle nierozważny, że wtajemniczyłby we wszystko Julie, tylko po to, aby tak nagle potem z nią zerwać, nie ukrywać nawet tego, że jest jej niewierny i mieć nadzieję, że Julie nie piśnie ani słówkiem?
Jest to przedziwna historia i na pewno tutaj właśnie podejrzewanymi sprawcami są albo Sheila, albo Jeremy. Nie ma tutaj raczej mowy o tym, aby podejrzewano kogoś innego. aby pojawił się jakiś inny podejrzewany sprawca. Jest to trudna historia, bo z jednej strony to naprawdę dziwne zachowanie Jeremiego, jego wyraźny motyw. Te niescisłości, brak śladów na dłoniach Sheely, że używała strzelby, ten dziwny wątek z tłumikiem, to wszystko faktycznie daje podstawę, aby wątpić w to, że to Sheela zamordowała swoją rodzinę. Ale jednocześnie, czy uczciwym było wskazanie Jeremiego na podstawie tak kruchych dowodów? Bo gdyby nie zeznanie Julie McFord, to tak naprawdę policja nie miała przeciwko niemu niczego konkretnego.
Tak, były wątpliwości co do tego, czy Sheila mogła dokonać tej zbrodni, ale jednocześnie nic nie wskazywało na to, że jeżeli to nie ona, to był to on, poza właśnie zeznaniem Julie. Jest też pytanie, jak to wszystko mogło się rozegrać. Załóżmy, że ktoś włamuje się do domu, Jeremy czy nie, zabija rodzinę, a następnie, no właśnie, jak nakłania Sheila, aby położyła się, usiadła na ziemi w tamtym miejscu, Przykłada jej broń do podbródka i strzela do niej w taki sposób. Do początku przyszło mi do głowy, że ktoś mógł na przykład strzelić do Sheila i trafić ją w podbródek, gdy ona spała. Spała w łóżku i nie wiedziała, co się dzieje. A później po prostu ułożyć jej ciało w tamtym miejscu na podłodze. Ale plamy krwi na jej piżamie mają wskazywać na to, że Sheila została trafiona, że do oddania strzału doszło w tamtym miejscu na podłodze.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła: https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/EecjymfYCuRCg7f0X44E_XYBMtUIrK79fpO6RugUtkbKAg?e=CZ26BqTa sprawa jest rozwiązana (z wątpliwościami).