Mentionsy Mentionsy
Amiga Bez Ściemy
Amiga Bez Ściemy

Amiga Bez Ściemy odcinek 42

05.01.2025 ·1 godz 47 min · 6 rozdziałów

Nasz TOP 16 adaptacji filmowych na Amigę, plus trochę crapów.

3:06 · Top 16 najlepszych gier 10

Natomiast jeśli chodzi o skalę rozczarowania, o oczekiwania jakie były związane z tą grą, no to jest zderzenie ze ścianą i dlatego to znalazło się na mojej liście. Ale dość już o krapach, zróbmy sobie od nich trochę odpoczynku. Jedziemy z miejscem 15. Tak jest. Terminator wersja arcade. Może ty zaczniesz, bo u ciebie się on znalazł, a ja rozwinę, bo mam anegdotę. Znaczy generalnie tak. Oczywiście znalazł się u mnie z trzema punktami, a to znaczy, że to była na końcówce mojej listy, ale coś trzeba było umieścić, a jak mówię, poprzeczka jest zawieszona nisko. Więc uznałem, że tak, większość tych gierek to są albo platformówki, albo chodzone bijatyki, czasami jakieś tam strzelanki, ale chyba to jest jedna z dwóch adaptacji gier, tak mi się wydaje, która jest tak zwanym celowniczkiem.

I oczywiście to nie jest Operation Wolf, to nie jest najlepszy znowu celowniczek na Amigę, nie powiem. Ale generalnie jest to taki przyzwoity średniak. Nawet teraz odpalając tę grę trochę się pobawiłem, trochę postrzelałem. Nie była to wybitnie jakaś wielka rozrywka, która by mnie tam nie wiadomo jak przyciągnęła do monitora, ale też trzeba przyznać, że nie odrzuciła mnie gra po paru minutach. Przyzwoicie wykonany średniak, celowniczek, w którym strzelamy tam właśnie do tych złych metalowych terminatorów. No i to tyle. To starczyło, żeby znaleźć się na tej liście na przedostatnim u nas miejscu, czyli na 15. Ale ty jej nie wybrałeś, więc teraz możesz kontrować.

Ja nie wybrałem z tego względu, że wyobraźcie sobie, kochani, to był rok, wydaje mi się, 92-93. U nas taki bardzo znany salon w Pile Arcade pod tytułem Forum. Cholera wie dlaczego Forum to się nazywało, nie wiem, wszyscy mówili idziemy na Forum. Nie mam pojęcia, przecież tej nazwy ten salon nie miał takiej, nie wiem. I nagle wchodzimy i wjeżdżał nowy automat Arcade z takimi Uzi przymocowanymi zamiast joysticków. No kurczę, to za gówniarza, to Uzi to się tam, nawet nie ważne, że żetonu nie wrzuciłeś, tylko potrzymać to Uzi i w ogóle, nie? I tam był właśnie ten Terminator Arcade, no i tym Uzi się tam nawalało do tych Terminatorów i sama ta jakby organoleptyczna możliwość zagrania w tą grę, że ty trzymasz Uzi prawdziwe.

I później oczywiście dowiedziałem się, że to jest na Ani, no i oczywiście do Darka, cyk, cyk, cyk, po tego Terminatora. Jakie było moje rozczarowanie, jak ja musiałem myszką tam sterować i strzelać, nie ma uzi. I to, to grę ubiło dla mnie, że po prostu zobaczyłem wersję arcade, która, okej, Amigowy port był dobry, bo teraz z perspektywy czasu, okej, on ustępował arcade, ale nie był zły. To tylko, że brakowało mi Uzi. Panie, gdybym miał wtedy Uzi i mógłbym tak sobie do telewizora strzelać, to tak. Wydaje mi się, że ta gra dla mnie jakby się zniszczyła sama przez to, przez te moje doznania, że ja ją pamiętałem z arcade'ówek, gdzie miałeś te Uzi, a tutaj w domu myszką, to już nie było to samo.

No dobra, bo ja tutaj muszę zerkać w notatki. Przepraszam was, ale gier do sprawdzenia. Więc cóż, zapowiedz miejsce 14. Czy Shitty jedziemy teraz? Nie, nie, nie. Nie, 3T, tak? Dobra. Bo ja też sobie wyobrażam ten film, jak go łączymy, że ja taką planszę zrobię ruchomą Shits i Top. No, no, ale lecimy, omówiliśmy 3 Shitty, więc teraz omówmy 3 Shitty, dopiero omówiliśmy Terminatora, więc jeszcze... Kochani, miejsce 14. Adam z Family. Oj, tu będzie zgrzyt między mną a moim przyjacielem, bo ja w swojej liście uznałem to za totalny shit.

Tylko nie wiem czemu ja tu w shitach mam teraz Terminator Arcade. Nie no, niżej zejdź. Wydrukowałeś moją listę? A dobra, dobra, dobra, bo ja myślałem, że to są same shity. Dobra, dobra. Ja zrobiłem tak, jak mamy czytać. No to teraz to już mi się nic nie będzie pierdziło. Dobra. Kochani, kolejny spit game, ale ja stanę w jego obronie, czyli Spy Who Loved Me. Zacznijmy od James Bond.

No to odpada. Także... Ale wtedy mnie bawiło. Także no ja znalazłem tu jednak więcej minusów niż plusów. Chociaż no fajna muzyczka, trzeba przyznać. Ok, i kolejny tytuł Terminator 2 The Judgment Day. No, to jest gra, o której już tu wspominaliśmy. Dla mnie fotorealistyczny prawie cały Terminator nagrany na jednej dyskietce. Nie no, gra była crapem, chociaż właśnie to jest też takie dziwne, że ja w tą grę mimo wszystko się zagrywałem, jakoś starałem się tam coś znaleźć ciekawego i dzisiaj z perspektywy czasu to chyba minigierki logiczne z tą łapą, ewentualnie ten motor też był w miarę ciekawy, a ta cała walka w ogóle z tym T-1000 to jakaś

Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku. że tą grę włączałem, bo to intro było ciekawe. Tam był taki Terminator, wydaje mi się, że to w ogóle teraz, teraz z perspektywy czasu, bo już jakby kumam, że to była taka zabawka Terminatora, a nie prawdziwy Terminator i on tak skalował się do góry, do góry i ta muzyka z Terminatora leciała. Ja to pokazywałem wszystkim, że wiesz, samo to intro, gry nie pokazywałem, bo bałem się, ale... O, oni tak wchodzili, wiesz, do pokoju, a tam tu, tu, tu, tu, tu, tu i ten Terminator się pojawia. Mówię, kurde, ale nie, no to robiło wrażenie, nie?

Chociaż dzisiaj, jak patrzysz, no okej, trąci myszką, ale wtedy człowiek był podjarany, no bo szukał Terminatora w Terminatorze, nie? Nie, nie. Po pierwsze, mam dosyć bardzo podobne wspomnienia jak ty. Raz, że film genialny to był, pamiętam, pierwszy mój film w życiu, gdzie po prostu pożyczyłem od kumpla na VHS, no bo wtedy tak się pożyczało te dziwne kopie. Zaprosiłem trzech kumpli. Rodzice byli jeszcze tak dobrzy, że poszli sobie do swojego pokoju. My sobie w salonie obejrzeliśmy z kumplami. Kumple wyszli, a ja zaraz mówię do rodziców chodźcie, bo to jest genialny film, jeszcze takiego nie widziałem, oglądałem go

Drugi raz, ale nie minęło 5 minut, miałem już telefon, domofon znaczy się, na domofonie od jednego z tych trzech, którzy ze mną oglądali. Pożycz mi tą kasetę, bo ja chcę ją obejrzeć jeszcze raz. Ja mówię nie, nie, nie, bo już oglądam. Także film genialny. A już wracając do samej gry, no oczywiście, to też była jedna w ogóle z moich pierwszych gier, jakie kupiłem i ja już opowiadałem kiedyś swoją historię, że ja głównie w tamtym czasie, na początku jak budowałem swoją kolekcję dyskietek, No to ja tam może miałem, nie wiem, na start kupiłem pięć dyskietek, pięć gier oczywiście jednodyskietkowych. A to była, nie chcę powiedzieć czy szósta czy ósma, ale raczej nie miałem więcej niż dziesięciu dyskietek wtedy jeszcze z grami. I raz, że Terminator, więc się człowiek napalił, no bo jak taki film, no to gra musi być.

38:28 · Hitów i shitów - kontynuacja 1

One były w takim plastikowym Jakby o wolucie, dyskietki były włożone, była wydrukowana instrukcja z tyłu jako wkładka, no i obrazek. No ja to kupiłem oczami, bo tam był Predator, nie? I Predator 2, i wiesz, on z tymi tutaj ostrzami, mówię, nie no, biorę, nie? No kurde, to musi być super hit, nie? Skoro jedynkę pamiętałem, że była crapem i na Amidze, i na C64, to dwójka pewnie power. I pamiętam moje takie wielkie samozaparcie do tej gry, bo ja już od razu jakby kapnęłem się, że to jest shit. W ogóle ta postać taka przezroczysta, biała i tak strzelasz nią, Boże, jakie to było gówno, ale ja jednak jakoś starałem się dostrzec Predatora w Predatorze, tak jak w tym Terminatorze, o którym gadaliśmy wcześniej, żeby jakoś się zmusić, może coś fajnego.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.