Mentionsy Mentionsy
Amiga Bez Ściemy
Amiga Bez Ściemy

Amiga Bez Ściemy odcinek 42

05.01.2025 ·1 godz 47 min · 6 rozdziałów

Nasz TOP 16 adaptacji filmowych na Amigę, plus trochę crapów.

3:06 · Top 16 najlepszych gier 4

No goście powiedzmy, którzy robili, goście z Bitmap Brothers, którzy robili, pokazali jak może być płynny scrolling z widokiem z góry przy grze na Amidze 500. Tak samo Team17 z grą Alien Breed, gdzie jeszcze jest milion przeciwników. Strzela do ciebie i to wszystko wygląda i działa pięknie itd. A tu na przykład jeden dinozaur strzelający gdzieś tam na planszy, czasami 2-3, a rwie się to tak jakby tam był, nie wiem, puszczony Quake na 1200. No nie, zdecydowane rozczarowanie. Ja tą grę tutaj jednak będę starał się trochę obronić i już tłumaczę dlaczego. Oczywiście port gry na Amigę był skopany, nazwijmy rzeczy po imieniu.

Więc dlatego tę grę nie wziąłem w swoją listę. Ciekawy też temat, mi się wydaje, bo też się kiedyś nad tym zastanawiałem. Czy dla Amigi w ogóle być może nie wiem od Segi albo od czegoś można było w ogóle podpiąć te pistolety świetlne bo wiadomo przy starych konsolach one były. Przy Amidze nie spotkałem się z kimś kto by miał ale być może że Amigowe Joye były dosyć kompatybilne z padami od Segi więc być może być może. No ale wiesz, to co kiedyś było wadą, to dziś jest zaletą, bo dziś na monitorze LCD już byś z takim pistoletem nie pograł. Tak, tak. No i w ogóle przy okazji tej gry to też jest to pomysł, który już kiedyś gdzieś tam obgadywaliśmy.

Jakby to powiedzieć, nie jest taki schematyczny, bo jednak mało jest gier, w których gdzieś tam eksplorujemy podwodny świat na Amidze, ale to jest akurat pewnie związane z fabułą filmu. Natomiast mówię, zabrakło mi tu gameplaya. Jeździ się pod tą wodą, tym stateczkiem, ale to jest wszystko nudne, mało grywalne i tu przyznam, że swoje punkty oddałem tylko i wyłącznie za oprawę i jak mówię... Nie zweryfikowałem tego gdzieś tam, nie dochodziłem, czy jest tak w stu procentach naprawdę, ale moje odczucia są takie, że za tą grą musieli stać sceniarze, nie tacy zwykli programiści.

Kochani, miejsce 12. Batman Returns. Czy mogę zacząć, przyjacielu, czy ty chcesz zacząć? Oczywiście, oczywiście. Ja zacznę, bo grę też ograłem parę dni temu, specjalnie przygotowując się do tego materiału na SNESie. I uwaga! Amigowa wersja mi się bardziej podoba. Jest lepsza. Dlaczego uważam tą grę za dobrą grę? Okej, nie jakąś tam wybitnie dobrą, żeby też tak nie było, ale spoko gra. Pamiętam do dzisiaj Od kolegi Filipa pożyczyłem ją. Gra była na dwóch dyskietkach. To był 1994 rok. Mówi, że ma Batmana Returnsa. Wjeżdżam do domu, to jeszcze chyba na Amidze 500 Plus ogrywałem.

38:28 · Hitów i shitów - kontynuacja 6

Mimo tej karykaturalnie małej postaci, no bo rzeczywiście była dość mała i to mnie wtedy odrzuciło trochę do tej gry, ale jak zacząłem grać, zrozumiałem, że ta postać przez to, że jest taka mała, jest tak znakomicie animowana. Elementy walki mi się podobały. Tą grę przechodziło mi się też dość dobrze i naprawdę bardzo ciepło ją wspominam. To było takie mega zaskoczenie, bo nie spodziewałem się po tym Batmanie czegoś wielkiego. A jednak dobrze mi się w tą grę grało i ją skończyłem na Amidze. Kupę lat temu i naprawdę nie mam nic do zarzucenia. Jedyne co mi się rzuciło w oczy, mówię, to ta mała postać, ale później zrozumiałem, że tła dzięki temu są bardziej rozbudowane, a on jest też z kolei, ta postać jest lepiej animowana.

Drodzy widzowie, musicie brać uwagę na to, że omawiamy jednak adaptacje filmowe. I najczęściej one nie mogły startować z najlepszymi grami z danego gatunku, więc ja całkowicie rozumiem, dlaczego nie spojrzałeś na tą grę jakby przychylnym okiem tam w czasach Lionhearta czy Superfroga czy innych. Dokładnie. Bo ja też się przyznam, że też nie spojrzałem na nią wówczas jakimś przychylnym okiem. Też ją szybko skasowałem, no ale dzisiaj robiąc research Ogrywając te kilkadziesiąt gier, no wydobyłem z niej jakieś tam smaczki, których wcześniej nie mogłem wydobyć, bo był po prostu na Amidze kłopot bogactwa. Ale zawężając temat do adaptacji filmowych, no to już, już, już, już można coś wyciągnąć.

Okej, kończymy ten segment. Dziesiąte miejsce. A nie, dziesiąte miejsce, dziesiąte miejsce i to jest coś, Aż wstyd mi się przyznać, ale dobra, najpierw przeczytam tytuł. Godfather na Amigę. I tu muszę się przyznać. Boże, ja nigdy w to nie zagrałem na Amidze. Nigdy. Ta gra jest dla mnie zupełnie obcą grą. Nikt ze znajomych jej w tamtych latach nie miał. Ja ją dopiero dzisiaj sobie na YouTubie odświeżyłem. I żałuję, że nie grałem, bo wygląda całkiem, całkiem, więc oddaję Tobie głos. Powiedz, co tam było takiego świetnego, bo gra naprawdę wygląda OK. W przeciwieństwie np. do takiego Batmana to było fajne intro.

W ogóle tam to chyba była loteria, czy ty trafiłeś przeciwnika, czy nie. Totalna kupa, nie no. Nie jestem w stanie nic na obronę tej gry znaleźć, że to w ogóle wyszło. Szok. No to ja też nie będę komentował, bo to jest kolejna gra, której po prostu nie znałem i widzę, że nie ma co żałować. Więc możemy porozmawiać o następnym pozycji. Czyli prezatory obydwa, jedynka i dwójka. Jedynkę już zaznałem na C64 i to był taki sam krab jak na Amidze. Na Amidze było trochę więcej kolorów, było aż 16 i totalne dno dna. Ale co do dwójki, to mam anegdotę ciekawą, bo do dziadka do Merkurego wbijam i on miał te takie piraty z wyższej półki.

One były w takim plastikowym Jakby o wolucie, dyskietki były włożone, była wydrukowana instrukcja z tyłu jako wkładka, no i obrazek. No ja to kupiłem oczami, bo tam był Predator, nie? I Predator 2, i wiesz, on z tymi tutaj ostrzami, mówię, nie no, biorę, nie? No kurde, to musi być super hit, nie? Skoro jedynkę pamiętałem, że była crapem i na Amidze, i na C64, to dwójka pewnie power. I pamiętam moje takie wielkie samozaparcie do tej gry, bo ja już od razu jakby kapnęłem się, że to jest shit. W ogóle ta postać taka przezroczysta, biała i tak strzelasz nią, Boże, jakie to było gówno, ale ja jednak jakoś starałem się dostrzec Predatora w Predatorze, tak jak w tym Terminatorze, o którym gadaliśmy wcześniej, żeby jakoś się zmusić, może coś fajnego.

Bardzo mi się podobało i do dzisiaj mi się podoba, bo sprawdziłem to jeszcze, czy zakłamana rzeczywistość mojej pamięci, czy rzeczywiście tak było? Było. Że świetnie rozwiązano jednoprzeciskowy fajer w naszej Amidze, gdzie zawsze był klątwą, a tutaj wreszcie mieliśmy chodzoną bijatykę, gdzie kombosy jednym fajerem mogłeś robić. I to było coś fenomenalnego. Moim załamaniu się Final Fightem, dublę Dragonem, wreszcie dostałem chodzoną bijatykę jak Golden Axe dobrze sportowany, tak Last Action Hero, że no wreszcie mogłeś kombosy robić tym jednym fajerem i wow. Chwilę czoła, okej, graficznie kulałam, ale sam gameplay robił tyle, że ojeju.

77:41 · Top 16 najgorszych gier - kontynuacja 1

No teraz dałeś mi... ...Spider-Mana zamiast Batmana, wiesz? No teraz dałeś mi clue, bo kurczę, że to się nie znalazło na liście, ale to wspomnę tylko, że na C64 też ogrywałem Spidermana i później wersję Amigową. Boże, jaka ta gra była świetna i to z Maćkiem Gudanem, żeśmy kurczę ogrywali to i na C64 i na Amidze, to była taka niedoceniona gra, bo raczej wszyscy ją traktowali jako krapa, ale myśmy jakoś się przemogli do tej gry i świetna gra, no ale no trudno. Miałem świadomości, że Spider-Man był na Amid, a to już jest druga gra, o której ty mi mówisz, że jeszcze była prawdopodobnie jakaś gra z Rainso i Bondem. Także ja mówię, ja przejrzałem 80 gier, ale myślę, że nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że takich adaptacji filmowych na Ami to było przynajmniej ze 100, czyli no całkiem sporo, nie?

88:52 · Oceny gier 4

Ale mam sentyment i uważam, że jest według mnie uczciwy, bo gra się broni do dzisiaj, moim zdaniem. No dobra. Ok, to co? Miejsce drugie? Oczywiście. Robocop 3. No, tu mam ciekawostkę, kochani, bo gra zrobiła na mnie fenomenalne wrażenie w momencie ogrywania jej jeszcze na Midze 500+. Wyprzedzała swoją epokę i ja ją zapamiętałem jako Świetną, ale niesamowicie ślamazarną grę. No bo ona na 500 plus działała naprawdę nie wiem w ilu FPS-ach, ale mimo że wtedy mieliśmy trochę mniejszy próg wejścia, że tam wybaczaliśmy więcej tym grom, mimo to i tak pamiętałem, że to był ślimak.

To jest taki właśnie kanoniczny dla całego gatunku. Ja, jak wiecie, pewnie nie jestem wielkim fanem RTSów, ale oczywiście Dune'a 2 była na tamten czas tak przełomowa, że nie mogłem sobie odpuścić zagrania w to i też chyba Bo ona wyszła później, na PC wyszła w 92, na Amidze w 93, ale ja ją miałem chyba dosyć późno, nie wiem czy już nie miałem Amigi 1200, więc z mojej perspektywy też grało się, no ona nie muliła, bo nie wiem jak było na Amidze 500, jak było dużo jednostek, ale mi się grało w nią przyjemnie. Bo wiadomo jak to było z tymi późniejszymi RTSami typu Napalm czy Exodus.

Tam już te gry miały wymagania. Natomiast ta Dune'a, owszem z dzisiejszej perspektywy Interface kulał, bo to jest zaznaczenie jednostek itd. Ale to był prawdziwy RTS, gdzie pokazane, że można było zrobić to na Amidze. I oczywiście mimo, że nie jestem fanem RTSów Może przeszedłem w swoim życiu dwa lub trzy, tylko to Dune'a była jednym z nich. No to ty mnie zaskoczyłeś, bo myślałem, że ty mi tutaj pomożesz, ale widzę, że nie, bo ja tą grę też niestety późno ogrywałem, bo już na CD32 z Fastem SX. Muszę się przyznać, że też nie oglądałem filmu Dune. Wybaczcie mi.

Ale co do samej gry. Mój brat nauczył mnie w to grać, bo ja kompletnie za gówniaka jeszcze jak mieliśmy 500+. Nie rozumiałem, co to jest w ogóle, wiesz, byłem za młody po prostu. I dopiero właśnie gdzieś 90. mi się wydaje, piąty rok, szósty. Wtedy wiedziałem, że moja dusza należy do FPS-ów i RTS-ów, bo to rzeczywiście do dzisiaj moje dwa ulubione gatunki. I muszę przyznać, że gdyby nie Dune II na Amidze, to w ogóle na RTS-y bym się nigdy nie rzucił. To było otwarcie jakiejś czakry w mózgu. Boże, jakie gry mogą być wspaniałe. Super gra. I ja też nie odczuwam tego tak jak ty, że

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.