Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

☕ LAUTARO vs CONTE: DYMY!

27.10.2025 ·45 min 13 s · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Starcie na linii Lautaro Martinez-Antonio Conte w meczu Napoli-Inter. Juventus znowu w cymbał: Sarri ogrywa Tudora. Igor do zwolnienia? Milan ucieka spod topora. Roma wygrywa z Sassuolo. Zapraszam. Marcin Nowomiejski

0:23 · Amici Sportivi 12

Tak dosłownie się wypowiedział przed mikrofonami. Wracając do sytuacji z piłkarzami Milanu na spalonym przy bramkach, bo zapytano go o tę drugą bramkę, powiedział z kolei, jeśli tak działa i tak ma działać ta zasada o spalonym, musimy... jako Pisa być bardziej przygotowani na pewne schematy gry i próbować ją wykorzystać. Więc widzicie, dla niego to też nie jest oczywistość, że faktycznie sędziowie mają tak to oceniać przy strzałach z dalszej odległości. Już się zaczyna. Swoją drogą, wydaje się, że Pisa mecze paradoksalnie najlepsze rozegrała właśnie z rywalami trudniejszymi, silniejszymi istotnie od siebie, no bo Atalanta, Napoli. czy Milan. Napoli ok, wygrana, ale ledwo, ledwo 3-2, a Milan, no o włos otarli się o sukces w tym spotkaniu.

A od sezonu 2020-2021 jest też jedynym zawodnikiem, który zdobył 30 bramek i zaliczył 20 asyst w domowych meczach ligowych. To już razem 50 goli, w których miał swój czynny udział. No i to też Gazetta docenia i zaznacza. A na koniec ogłoszenie parafialne. Słuchajcie, możecie wyciągać długopisy, możecie notować, ponieważ poznaliśmy pewne istotne daty dotyczące i tego, i następnego sezonu. Bardzo proszę. 18 i 19 grudnia tego roku o godzinie 20 naszego czasu zostaną rozegrane półfinały o Super Puchar Włoch. Miniturniej zostanie rozegrany w Riadzie. W związku z tym zaznaczam, że to 20 naszego czasu i włoskiego czasu. Najpierw Napoli kontra Milan, później Bolonia kontra Inter.

Tymczasem sezon 2026-2027 rozpocznie się 23 sierpnia przyszłego roku, a zakończy się 30 maja 2027 roku. Dziękuję za uwagę. Napoli kontra Inter, mecz na szczycie, absolutne kino akcji i nie tylko. To właśnie całe piękno futbolu, w taki sposób zaczyna swój artykuł redaktor gazety Luigi Garlando, tłumaczy jednak po chwili co w ogóle miał na myśli. Pisze tak, Milan myślał, że odjedzie rywalom pokonując ostatnią w tabeli Pizę. Inter z kolei przyjechał na stadion Maradona do Mediolanu po serii siedmiu zwycięstw z rzędu i myślał, że wyprzedzi zarówno sąsiadów jak i Napoli, które musiało sobie radzić przecież po łomocie w Eindhoven z PSW i bez kilku kluczowych piłkarzy w składzie.

Do tego nie pokazał żółtej kartki Lautaro w 12 minucie, więc kiepściutko Włosi zjechali go od sędziego od góry do dołu. Słuchajcie, epizod z Lautaro i Antonio Conte zostawiamy na za chwilę. On będzie gwoździem programu tego rozdziału w naszym przeglądzie. Jak zapewne się domyślacie, ma też swoje dedykowane miejsce we włoskiej prasie, także zostańcie ze mną. Najpierw noty, więc przewracamy stronę, a tam 7 do 5 dla... Napoli w notach dla zespołu. Solidny mecz Napoli, widać było znów głód z kudetto Neapolitańczyków, tak czytamy pod herbem czy logotypem Napoli. Inter zaczyna dobrze, sprawia nawet wrażenie, że jest w stanie ten mecz wygrać, ale ostatecznie totalnie się sypie, a obrona gra skandalicznie. Najlepsi Zambo Angisa w Napoli z notą 7,5 i Czalanoglus 6,5 w Interze.

W Interze to już... Nieco inna historia. Najlepsze noty to szóstka dla Mkhitaryana, dla Dumfriesa, dla Bonego, dla Luisa Enrique. To na końcu. Piotr Zieliński na 5,5. Tutaj czytamy, miał sporo czasu, ale zdaniem Włochów nie dał rady pokazać tego, co w nim najlepsze. Więcej dymu niż ognia. Tak czytamy. pod jego nazwiskiem. Lautaro na piątkę. Symbol absolutnego, no właśnie, wahania temperatury. Czytaj, wahania formy, ale Włosi określili to właśnie. Tam gorąco, tutaj zimno. A gdzie? Chodzi oczywiście o Brukselę i Neapol. Pomiędzy Ligą Mistrzów a Ligą. Świetny w pucharach, w lidze tym razem fatalny. Redakcja Gazety dello Sport uważa, że Napoli poradziło sobie, co widać też w notach. Najlepiej w drugiej linii.

In mezzo si vince. W środku w drugiej linii się wygrywa. Czy drugą linią się wygrywa. Tak pewnie powinniśmy przetłumaczyć ten nagłówek. Nie tylko z uwagi na strzelców goli, ale też na solidność gry w drugiej linii. To był wieczór trzech tenorów linii pomocy. Co wam mówiłem ostatnio o prasie w kontekście Makcomineya? Problem. Znikł. Trzeba nim przestać grać. Dzisiaj? Jest tenorem. Tenorem Napoli. Napoli jednak po tym meczu boi się Ancia de Bruyne un lungo stop, czyli niepokój o de Bruyne. To może być dłuższa przerwa, bo może być tak, że to jest naderwany, czy wręcz zerwany mięsień. Widać było, że w porównaniu z Mkhitaryanem on odniósł dużo bardziej poważny uraz.

Ale poczekajcie. Ostatnimi dniami rzuciło mi się w oczy, uderzyło mnie kilka artykułów na temat De Bruyne właśnie w gazecie Delosport. Wiecie jak określano Belga po porażce Napoli, oczywiście w Lidze Mistrzów 2-6 wcześniej, Torino 0-1. Problemem, problemem Napoli. Wiecie dlaczego? Z uwagi na to, że zdaniem włoskich dziennikarzy psuł czy popsuł równowagę w drużynie Antonio Conte. Że jest po prostu za dobry indywidualnie i tak jak niegdyś pisało się tak o Cristiano Ronaldo w kontekście Juventusu, teraz pisano w tym tygodniu, tak grzano ten temat o De Bruyne w kontekście Napoli. Że tą równowagę, equilibrio zupełnie psuje. No to chwileczkę. Dlaczego niepokój o De Bruyne, skoro bez niego może być lepiej i większa równowaga?

Oczywiście z ludzkiej perspektywy życzę De Bruyne jak najlepiej. Oczywiście niech wróci jak najszybciej do gry. Po prostu ironizuję celowo pod adresem tych skrajności we włoskiej prasie, bo kiedy zobaczyłem te teksty, że De Bruyne to tak naprawdę... bardziej szkodzi niż pomaga, to złapałem się za głowę, zastanawiałem się, w jakim my świecie w ogóle żyjemy. To teraz the main event, jakby tutaj wybrzmiały nam nuty hymnu Ligi Mistrzów, iskry pomiędzy obozami. Czas na właśnie przepychanki pomiędzy obozem Napoli a obozem Interu. Zacznijmy od Giuseppe Marotti. Na konferencji pomeczowej pojawił się nie Christian Kiewu, a właśnie prezydent Interu Giuseppe Marotta. I od razu zjechał od góry do dołu sędziego Marianiego, ale też Giuseppe, czy Gianluca Rocchiego, czyli oczywiście desygnującego arbitru.

Na koniec chcę zwrócić uwagę już bardziej na merytoryczne aspekty boiskowe. Artykuł difesa, sotto accusa, czyli obrona Interu. oskarżona czy na dywaniku, na dywanik. W tym meczu obrona, która miała schować do kieszeni napastników Napoli, schowała się sama. Nie wiadomo gdzie. Była wręcz nie do poznania. Zespół Naradzurych przypominał drużynę indywidualistów bez ładu i składu. Składra Essigoli Quante Crepe, czyli zarówno drużyna, jak i indywidualności, wiele pęknieć, wiele niedomówień, wiele niedociągnięć, wiele błędów, które były ewidentne w tym starciu. Koniec końców Inter przegrywa w Neapolu, przegrywa w hitowym pojedynku o pierwsze miejsce, w związku z tym na to pierwsze miejsce awansuje Napoli.

Zresztą, jeżeli Juric tak będzie dalej sobie poczynał, to mam wrażenie, że to ja będę bliższy typowaniom przedsezonowym trafnym, z uwagi na to, że zresztą wielu z nas chyba typowało Atalantę dosyć niżej niż trzecie miejsce, które zarobiła w zeszłym sezonie. No to zobaczymy. Panie Juric, jeżeli jesteś pan zadowolony, to będziemy obserwować, jak tam Atalanta będzie radziła sobie w następnych meczach, a najbliższy już przecież jest starciem z Milanem. Bardzo ciekawe, jeśli nie najciekawsze spotkanie następnej rundy gier w Serie A. Krótko też o meczu Sassuolo kontra Roma. Krótko, ponieważ zbyt wiele tam się nie wydarzyło, przynajmniej na boisku. Roma wygrywa 1 do 0, ale dzięki kompletowi punktów dogania Napoli na fotelu lidera i do tego jeszcze nawiążemy.

No i najistotniejsze to właśnie to, że Roma dzięki temu zwycięstwu dogania Napoli, więc mieliśmy Milan na fotelu lidera, mieliśmy Północ na fotelu lidera, no to teraz Centro Sud, czyli centralną i południową część kraju, czyli Napoli i Roma. Roma druga tylko ze względu na słabszy od Neapolitańczyków bilans bramkowy o dwie bramki, więc w zasadzie gdyby rozpędzili się bardziej w tym meczu z Sassuolo, to mogliby Napoli w ogóle dogonić. Jeszcze nota dla... Walukiewicza jest to nota 5,5 z zaznaczeniem, że po raz kolejny zagrał w roli Tercino, próbował się dostosować do tego, co robił jego vis-a-vis, czyli Tsimikas, no i kilka dobrych piłek do Pinamontiego. Koniec końców 5,5, czyli taka powiedzmy ocena przeciętna, plus biorąc pod uwagę cały przekrój ocen not dla zespołu Fabio Grosso.

dośrodkowaniami. Tak opisuje to redaktor Fabio Licari, który zaczyna swój tekst w szczery do bólu sposób, ale ja się z nim zgadzam. Stwierdza, słuchajcie, że w zasadzie tylko w Juventusie jest stabilnie. Pacjent w stanie krytycznym, ale stabilnym. No bo tak, Milan miał wygrać, a zremisował. Napoli wydawało się być w minikryzysie po tych ostatnich porażkach, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, a pokonało Inter i jest liderem. Romę trudno w ogóle przewidzieć, bo to nerwowa sinusoida w tym sezonie, szalona sinusoida, tak to określił redaktor. Nawet Como, mające w tej kolejce łatwiejszego niż Juventus rywala, zremisowało, nie wygrało. Soltanto la Juve e coerente. Tylko w Juve stabilnie, tylko Juve jest przewidywalnie. Niestety dla kibiców Starej Damy w negatywnym sensie tego słowa.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.