☕ LAUTARO vs CONTE: DYMY!
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Starcie na linii Lautaro Martinez-Antonio Conte w meczu Napoli-Inter. Juventus znowu w cymbał: Sarri ogrywa Tudora. Igor do zwolnienia? Milan ucieka spod topora. Roma wygrywa z Sassuolo. Zapraszam. Marcin Nowomiejski
I wiem, że nie musicie się z tym zgadzać. W przypadku bramki Rafelao uważam, że Pawlowicz bardziej przeszkadzał bramkarzowi oczywiście niż w tej drugiej sytuacji w przypadku bramki Atekame. Ale... Co bardziej mnie martwi, to to, że o którąkolwiek drużynę chodzi, znowu mamy pole do popisu, w cudzysłowie, przez arbitrów, pole do interpretacji. Po na przykład sytuacjach związanych z rzutem karnym i za chwilę do tego namiążemy w przypadku meczu na poli kontra Inter, teraz jeszcze w przypadku strzałów i tych pozycji spalonych. Z jednej strony to dobrze, że to sędziowie mają podejmować decyzję, z drugiej strony nie mamy takiej standaryzacji, która pozwoli stwierdzić z całą pewnością tutaj. Było, a tutaj nie było. Już chyba bardziej pomocne byłoby faktycznie określenie, że jeżeli za pola karnego to nie ma, bo uznajemy, że z góry bramkarz miał okazję, czy bramkarz miał szansę zareagować w odpowiednim momencie.
A od sezonu 2020-2021 jest też jedynym zawodnikiem, który zdobył 30 bramek i zaliczył 20 asyst w domowych meczach ligowych. To już razem 50 goli, w których miał swój czynny udział. No i to też Gazetta docenia i zaznacza. A na koniec ogłoszenie parafialne. Słuchajcie, możecie wyciągać długopisy, możecie notować, ponieważ poznaliśmy pewne istotne daty dotyczące i tego, i następnego sezonu. Bardzo proszę. 18 i 19 grudnia tego roku o godzinie 20 naszego czasu zostaną rozegrane półfinały o Super Puchar Włoch. Miniturniej zostanie rozegrany w Riadzie. W związku z tym zaznaczam, że to 20 naszego czasu i włoskiego czasu. Najpierw Napoli kontra Milan, później Bolonia kontra Inter.
Tymczasem sezon 2026-2027 rozpocznie się 23 sierpnia przyszłego roku, a zakończy się 30 maja 2027 roku. Dziękuję za uwagę. Napoli kontra Inter, mecz na szczycie, absolutne kino akcji i nie tylko. To właśnie całe piękno futbolu, w taki sposób zaczyna swój artykuł redaktor gazety Luigi Garlando, tłumaczy jednak po chwili co w ogóle miał na myśli. Pisze tak, Milan myślał, że odjedzie rywalom pokonując ostatnią w tabeli Pizę. Inter z kolei przyjechał na stadion Maradona do Mediolanu po serii siedmiu zwycięstw z rzędu i myślał, że wyprzedzi zarówno sąsiadów jak i Napoli, które musiało sobie radzić przecież po łomocie w Eindhoven z PSW i bez kilku kluczowych piłkarzy w składzie.
Tymczasem Inter przegrywa w stolicy kampanii 1-3. Po wielu emocjach, nie tylko tych czysto piłkarskich. Jak wam się podobał ten mecz, Amici? Ja uważam, że to było kino pod wieloma względami. O tym kinie i o jego etapach, czy w zasadzie o etapach tego filmu napisanego przez obie drużyny porozmawiamy. Antonio Conte powiedział po spotkaniu, myśleli, że przyjadą tutaj i nas rozjadą. Gazeta pisała rzuty karne, kłótnie i porażka Interu. Trzy bramki trzech pomocników. Adzurich, Kevin De Bruyne, McTominay i Frank Zambo Angisa. Bramka z karnego hakana Cialanoglu. Do tego absurdalne urazy Henryka Mkhitaryana oraz właśnie De Bruyne. Niczym niegdyś Paulo Dybali w momencie wykonywania jedenastki zaraz po strzale. Do tego dwa razy mięsień dwugłowy, który nie wytrzymał i w przypadku Ormianina i w przypadku Belga.
Chodzi oczywiście o karny po faulu na Di Lorenzo. Biorę to w cudzysłowie z uwagi na to, że tam był kontakt, ale umówmy się i powiedziałem to też w Eleven Goal Live tamtego wieczora, że dla mnie to jest rigorino. Rigorino, których miało nie być w tym sezonie, ja rozumiem, że kontakt był, rozumiem, że Di Lorenzo wykorzystał sprytnie tę sytuację, ale na Boga, takich fauli i takich rzutów karnych mieliśmy nie odgwizdywać, sędziowie mieli nie odgwizdywać i tej narracji, tej, to podnoszą takie larum, takie samo włosy dziennikarze, za chwilę podniesie je Giuseppe Marotta, czy już to zrobił, my do tego jeszcze nawiążemy. Do tego w sytuacji, kiedy karny już się Interowi z kolei należał, to sędzia Mariani tego nie widział, a mowa o ewidentnym zagraniu ręką błądziorno i musiał mu pomagać Wars, stąd też bardzo niska ocena pracy sędziego Marianiego, no i konsekwencje z tym związane.
Do tego nie pokazał żółtej kartki Lautaro w 12 minucie, więc kiepściutko Włosi zjechali go od sędziego od góry do dołu. Słuchajcie, epizod z Lautaro i Antonio Conte zostawiamy na za chwilę. On będzie gwoździem programu tego rozdziału w naszym przeglądzie. Jak zapewne się domyślacie, ma też swoje dedykowane miejsce we włoskiej prasie, także zostańcie ze mną. Najpierw noty, więc przewracamy stronę, a tam 7 do 5 dla... Napoli w notach dla zespołu. Solidny mecz Napoli, widać było znów głód z kudetto Neapolitańczyków, tak czytamy pod herbem czy logotypem Napoli. Inter zaczyna dobrze, sprawia nawet wrażenie, że jest w stanie ten mecz wygrać, ale ostatecznie totalnie się sypie, a obrona gra skandalicznie. Najlepsi Zambo Angisa w Napoli z notą 7,5 i Czalanoglus 6,5 w Interze.
W Interze to już... Nieco inna historia. Najlepsze noty to szóstka dla Mkhitaryana, dla Dumfriesa, dla Bonego, dla Luisa Enrique. To na końcu. Piotr Zieliński na 5,5. Tutaj czytamy, miał sporo czasu, ale zdaniem Włochów nie dał rady pokazać tego, co w nim najlepsze. Więcej dymu niż ognia. Tak czytamy. pod jego nazwiskiem. Lautaro na piątkę. Symbol absolutnego, no właśnie, wahania temperatury. Czytaj, wahania formy, ale Włosi określili to właśnie. Tam gorąco, tutaj zimno. A gdzie? Chodzi oczywiście o Brukselę i Neapol. Pomiędzy Ligą Mistrzów a Ligą. Świetny w pucharach, w lidze tym razem fatalny. Redakcja Gazety dello Sport uważa, że Napoli poradziło sobie, co widać też w notach. Najlepiej w drugiej linii.
Oczywiście z ludzkiej perspektywy życzę De Bruyne jak najlepiej. Oczywiście niech wróci jak najszybciej do gry. Po prostu ironizuję celowo pod adresem tych skrajności we włoskiej prasie, bo kiedy zobaczyłem te teksty, że De Bruyne to tak naprawdę... bardziej szkodzi niż pomaga, to złapałem się za głowę, zastanawiałem się, w jakim my świecie w ogóle żyjemy. To teraz the main event, jakby tutaj wybrzmiały nam nuty hymnu Ligi Mistrzów, iskry pomiędzy obozami. Czas na właśnie przepychanki pomiędzy obozem Napoli a obozem Interu. Zacznijmy od Giuseppe Marotti. Na konferencji pomeczowej pojawił się nie Christian Kiewu, a właśnie prezydent Interu Giuseppe Marotta. I od razu zjechał od góry do dołu sędziego Marianiego, ale też Giuseppe, czy Gianluca Rocchiego, czyli oczywiście desygnującego arbitru.
Że kiedy Conte był trenerem Interu, robił takie rzeczy sam. Że po latach dał Interowi Scudetto, odbierając je Juventusowi, klubowi bardzo ważnemu dla niego personalnie. A tu takie szopki w obecnym Interze. Więc gdzie się podziały te cojones potrzebne na stanowisku trenera Nerad Zurich? Później odparował mu zresztą Christian Kiwu. Powiedział, że on nigdy nie chce wchodzić w polemikę na temat sędziów, że to jest taki trend we Włoszech, z którym chce on walczyć, a którego nie chce podsycać i że on nie ma problemu z tym, że ktoś ma z tym problem, nomen omen, i że on swojego zachowania nie zmieni, że nie obchodzi go, co na ten temat mówią inni. Ale... Gwoździem programu było starcie boiskowe Lautaro Martineza z Antonio Conte. Insulti e gestacci, wyzwiska i gesty, od wspólnego scudetto do wzajemnych obelg.
Na koniec chcę zwrócić uwagę już bardziej na merytoryczne aspekty boiskowe. Artykuł difesa, sotto accusa, czyli obrona Interu. oskarżona czy na dywaniku, na dywanik. W tym meczu obrona, która miała schować do kieszeni napastników Napoli, schowała się sama. Nie wiadomo gdzie. Była wręcz nie do poznania. Zespół Naradzurych przypominał drużynę indywidualistów bez ładu i składu. Składra Essigoli Quante Crepe, czyli zarówno drużyna, jak i indywidualności, wiele pęknieć, wiele niedomówień, wiele niedociągnięć, wiele błędów, które były ewidentne w tym starciu. Koniec końców Inter przegrywa w Neapolu, przegrywa w hitowym pojedynku o pierwsze miejsce, w związku z tym na to pierwsze miejsce awansuje Napoli.
wyprzedzając zarówno Inter, jak i Milan, a Conte obiecuje, dopóki tutaj jestem, będziemy walczyć i pluć krwią o to, żeby odnieść sukces. No i ja jakoś mu wierzę, choć zobaczymy, jak ten sukces wyjdzie Neapolitańczykom w praktyce. Wspomnijmy krótko o meczu Cremoneze z Atalantą. Cremoneze remisuje z Atalantą 1 do 1, choć bardziej właściwe chyba byłoby określenie, że to Atalanta remisuje z Cremoneze, bo po pierwsze w Cremonie na wyjeździe, a po drugie to Atalanta odrabiała straty i remisowała właśnie 1 do 1. Debiutanckie trafienie Jamie'ego Wardiego. Wardiego, który jeszcze zaimponował tym saltem jak na piłkarza w jego wieku, to naprawdę imponujący obrazek. Wyrównanie Marko Brescianiniego to nie pierwszy raz, kiedy sprawdza się w roli rezerwowego i faktycznie robi robotę, kiedy już na Murawie się pojawi.
Nie sprawdził się na lewym wahadle czy na lewym skrzydle, jeżeli bardziej to wolicie w tym konkretnym spotkaniu. Giallorossi ogarniają się po dwóch porażkach. Tej w lidze z Interem minimalnej, ale jednak no i oczywiście po niespodziewanej porażce z Wiktorią w lidze Europy. Dziennikarze uważają, że świetnym manewrem Gian Piero Gasperiniego w tym spotkaniu było wystawienie do gry Briana Cristante, uwaga, w roli trekwartisty. Zwróćcie uwagę na to, jak przeczytali formację Romy włoscy dziennikarze. To według nich było ustawienie 3-4-1-2 z Cristante operującym za plecami Dybali oraz Baleya. Baleya, co do niego, oczywiście rozpruty, zniszczony but, który trzeba było... kleić taśmą z uwagi na to, że zapasowej pary chyba nikt nie miał pod ręką.
dośrodkowaniami. Tak opisuje to redaktor Fabio Licari, który zaczyna swój tekst w szczery do bólu sposób, ale ja się z nim zgadzam. Stwierdza, słuchajcie, że w zasadzie tylko w Juventusie jest stabilnie. Pacjent w stanie krytycznym, ale stabilnym. No bo tak, Milan miał wygrać, a zremisował. Napoli wydawało się być w minikryzysie po tych ostatnich porażkach, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, a pokonało Inter i jest liderem. Romę trudno w ogóle przewidzieć, bo to nerwowa sinusoida w tym sezonie, szalona sinusoida, tak to określił redaktor. Nawet Como, mające w tej kolejce łatwiejszego niż Juventus rywala, zremisowało, nie wygrało. Soltanto la Juve e coerente. Tylko w Juve stabilnie, tylko Juve jest przewidywalnie. Niestety dla kibiców Starej Damy w negatywnym sensie tego słowa.
był wylecieć z boiska, natomiast 4 minuty później od tej sytuacji Gila Fuentes zafundował stempel w konsensu w polu karnym, sędzia milczał, jego gwizdek milczał, VAR nie interweniował, kompletny nul, kompletne zero. Błąd ewidentny, mógł być remis, owszem, jeżeli ktoś wykorzystałby tę jedenastkę, ale nie zmienia to też faktu, że Juventus był w tym meczu po prostu nędzny i trzeba to powiedzieć wprost. Ciekawostka. Gustaw Isaksen wyrównał rekord Gianluca Manciniego z 18 października tego roku i był w tym meczu najczęściej faulowanym zawodnikiem. Ośmiokrotnie faulowali go piłkarze Juventusu. Gianluca Mancini 8 razy oberwał też od graczy Interu w starciu Romy z Interem niedawno w październiku.
I chcielibyście się przekonać, czy na przykład po zwycięstwie z Udinezy załóżmy, że takowe nastąpi? i że Juventus takowe odniesie, że faktycznie odmieni się wszystko na lepsze. No to jeszcze ostatnia rozkładówka, dwa teksty, które zakończą nam ten blok. Mówiliśmy o obronie Interu na dywaniku, no to to samo można powiedzieć o ataku Juventusu. Kolejny flop, altro flop. Tym razem podwójny z uwagi na to, że grali obok siebie David z Wlachowiciem. To jednak nie wystarcza. Turyńczycy nie strzelają od czterech meczów napastnicy od 16 września. Opęda od ponad pół roku. To jest przecież jakiś nieśmieszny żart w ofensywie Juventusu. Redaktor Bukieri. Pisze słusznie, piłka nożna to oczywiście gra drużynowa, ale wewnątrz drużyny są tacy, których nominalną rolą jest strzelanie goli.
Dziękuję również za każdą wirtualną kawę, którą być może zechcecie mi postawić po tym traumatycznym poranku po ósmej kolejce serii A. Słuchajcie, gramy we wtorek, środę i czwartek. W zasadzie grają tam, na Półwyspie Apenińskim. Ja serdecznie zapraszam na mecze Atalanty z Milanem, Interu z Fiorentiną. Te współkomentuję dla Was na antenie Eleven Sports. Tymczasem do zobaczenia pod koniec tego tygodnia. Ci vediamo presto. Ciao!
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zapraszam na przegląd włoskiej prasy sportowej
zapraszam do subskrybowania tego kanału
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zapraszam na przegląd włoskiej prasy sportowej"
„zapraszam do subskrybowania tego kanału"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Starcie na linii Lautaro Martinez-Antonio Conte w meczu Napoli-Inter. Juventus znowu w cymbał: Sarri ogrywa Tudora. Igor do zwolnienia? Milan ucieka spod topora. Roma wygrywa z Sassuolo. Zapraszam. Marcin Nowomiejski