Czy Zbigniew Ziobro zostanie "męczennikiem"?
Jest długo wyczekiwana opinia biegłego lekarza o stanie zdrowia Zbigniewa Ziobro. Były minister sprawiedliwości może stanąć przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Czy lider Suwerennej Polski wykorzysta przesłuchanie do zrobienia politycznego show? W tym odcinku również o odwołanym kongresie Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego władze PiS nie zdecydowały się przełożyć spotkanie? Zastanawiamy się również czy partia Jarosława Kaczyńskiego wchłonie Suwerenną Polskę i jaka jest rola Patryka Jakiego w negocjacjach z szefem PiS. Na koniec temat przyszłości partii Szymona Hołowni oraz możliwym starcie Marszałka Sejmu w wyborach prezydenckich i konsekwencjach tej decyzji dla Trzeciej Drogi.
Zbigniewa Ziobry, który jest męczony przez komisję, z której prawdopodobnie niewiele wyniknie. Akt barbarzyństwa, tak mówi Jarosław Kaczyński o tym wezwaniu Zbigniewa Ziobry. A a propos tego ile będzie trwało to przesłuchanie, to ja mam poważne wątpliwości, ponieważ z jednej strony słucham posłanki Sroki, która jest szefową tej komisji, która mówi o... A z drugiej strony w wywiadzie politycznym gościłam posła Zambaczyńskiego, członka tej komisji, który mówi, że trzeba będzie faktycznie właśnie tym stoperem liczyć wypowiedzi Zbigniewa Ziobry, bo on może mówić przez dwie godziny, co oznacza, że samo przesłuchanie, jak rozumiem, może trwać dłużej, bo są też pytania. członków tej komisji, ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że Ziobro zaczyna mówić, ktoś włącza stoper, mówi na przykład 3 minuty 50 sekund, tak, zapisujemy to na kartce, a potem w słupku podliczamy, czy już dobiliśmy do dwóch godzin używania przez Zbigniewa Ziobro jego strun głosowych.
Pamiętacie przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed obliczem tej samej komisji? To był marzec bodajże tego roku. I wszyscy spodziewali się także, że członkowie komisji udowodnią coś Jarosławowi Kaczyńskiemu. O czym okazało się, że te dziewięć godzin to jest wizerunkowe zwycięstwo prezesa Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ on doskonale sobie z członkami komisji poradził. Mówiliśmy potem bardzo dużo o tym, że członkowie komisji nie mieli dostępu do wszystkich materiałów i nie mogli zadawać trafnych pytań Kaczyńskiemu, więc właściwie wizerunkowo on to wygrał. Poza tym, jeżeli chodzi o Ziobrę, ale też o Kaczyńskiego, ja mam wrażenie, że jest ważniejsze pytanie. Nie czy uda się ich doprowadzić albo sprowadzić przed oblicze jakiejś jednej czy drugiej komisji śledczej, ale czy uda im się postawić zarzuty karne za to, co robili?
Czy uda im się udowodnić te rzeczy, o których mówimy w przypadku na przykład prezesa PiSu, czyli sprawstwo kierownicze, demontaż ustroju państwa? Ale tego po tym przesłuchaniu się nie dowiemy. Natomiast wydaje mi się, że nie wiem, czy będzie trwało 9 godzin to przesłuchanie i czy Zbigniew Ziobro wyjdzie tak zwycięsko, jak wyszedł Jarosław Kaczyński. Wydaje mi się, że o wiele częściej będziemy słyszeć, że o tym mówić nie mogę, że to jest objęte tajemnicą. Tu możemy bazować na tym, co mówiły osoby, które przede mną zeznawały i tak dalej, i tak dalej, że to tak będzie wyglądało. To tak jak mówiła Agata, no ja się też gdzieś zgadzam. Ale jedno jeszcze tylko, jeśli pozwolicie. Wydaje mi się, że to też może być kluczowe. Słuchajcie, mamy teraz sprawę Daniela Obajtka za składanie fałszywych zeznań, prawda? Czyli tutaj wszystko, co powie pan, były minister Ziobro przed komisją, będzie też materiałem w śledztwie, czy w postępowaniu.
Zawsze śledczy będą mogli do tego... Komisje oczywiście przygotowują wnioski do prokuratu. Tak, i ja tylko jeszcze Jeszcze tylko się nie zgodzę z tobą Karola, że Jarosław Kaczyński tak bardzo zwycięsko wyszedł. Ja jednak uważam, że to przesłanie było ciekawe z punktu widzenia Kaczyńskiego przed Komisją Pegasusową, ponieważ ono pokazało też, że jego bardzo bliski współpracownik Mariusz Kamiński nie do końca o wszystkim informował. Pan prezes Jarosław Kaczyński był zaskoczony na przykład tym pośrednikiem z przeszłością służb PRL-u, który pośredniczył w zakupie Pegasusa też, prawda? Były tam takie, więc tutaj tak na dwoje babka wróżyła. No tylko to jest szczegół, prawda? To jest szczegół, który ty znasz, bo śledzisz, bo się interesujesz. A chodziło generalnie o wrażenia.
I mówię do niego, no jak, ale przecież miała być wiceprezydentem. No to już nie będzie, no to już nie będzie, no bo to nie ma możliwości, żeby ktoś, kto doradza prezydentowi był wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości. I to drugie miejsce jest dla Zbigniewa Z moich informacji wynika, że to jest dogadane. Patryk Jaki widział się w tym tygodniu z Jarosławem Kaczyńskim. To porozumienie jest zapięte. Przykonuje mnie argumentacja dotycząca tego protestu w bardzo nietrafionym czasie, kiedy wszyscy patrzyliśmy na obrazki z południa Polski, a Prawo i Sprawiedliwość wykrzykiwało hasło opatowładzy. Potem dostali łomot za to. Wszyscy to skrytykowali i myślę, że nastąpiła tutaj jakaś refleksja, zwłaszcza w zderzeniu z zapowiedzią premiera Donalda Tuska o posiedzeniu nadzwyczajnym rządu.
gdzie mielibyśmy znów zdorzenie pracowitego rządu, który nawet poświęca sobotę, żeby przewalić budżet i pomóc ludziom i partii Jarosława Kaczyńskiego, która no co, znowu zajęła się sobą, tak, bo tymi przetasowaniami, awansami wewnętrznymi, wywindowaniem Mariusza Błaszczaka. Przekonują mnie te argumenty. Maćku? Ja też słyszałem o tych głosach, że nie jest jeszcze dogadane połączenie z suwerenną Solidarność. Zawsze ten problem. Oni są solidarni i suwerenni. Oni są, nie wiem, w czym są solidarni. Może solidarni z suwerennością. Ale mnie się wydaje, że to jest taka wersja, którą w sumie oni by chcieli, żebyśmy my tutaj i rozpatrywali i w taką narrację poszli, że jeszcze się nie dogadali, tutaj ten Zbigniew Ziobro, tu nie wiadomo jak to wszystko ułożyć.
Mnie się wydaje, że że ta pierwsza sobota, kiedy była manifestacja i to, czym się PiS wtedy zajmowało, jest taką dobrą nauczką i wydaje mi się, że Prawo i Sprawiedliwość zrezygnowało z tego kongresu wyłącznie dlatego, że to naprawdę w tej chwili nie wyglądałoby dobrze. Ty mówiłaś o tej deklaracji prezesa Kaczyńskiego z 20 września, rzeczywiście. Ja wtedy wsłuchiwałem się 20 września w wywiad, którego udzielił w TOK FM Rzecznik rządu Morawieckiego Piotr Tak. I on był gościem Tokafemi i mówił na pytanie właśnie o ten kongres, ma się odbyć teraz w sobotę, czy to jest dobry termin. PiS nie ma rządów. Nie pełnimy funkcji w organach rządowych, więc właściwie możemy się zajmować sobą.
Tak, bo oni się pokrywali. No właśnie, to też jest jakoś tam dziwaczne. Natomiast mam poczucie, że tam po prostu jest straszne zamieszanie. I że to zamieszanie wynika z tego, że jednak tam jest jakiś ferment. To znaczy, ja nie do końca rozumiem, w jaki sposób ta suwerenna Polska zostanie wchłonięta. Znaczy, że co? Że będzie dwóch... wiceprezesów. Patryk jaki będzie tym wiceprezesem? I co będzie ze Zbigniewem Ziobrą? Już pomijam Patrycję Kotecką. W sensie wydaje mi się, że jednak jest grono patriotów lokalnych suwerennej Polski, którym nie do końca jednak się uśmiecha, zostanie wchłoniętym przez Jarosława Kaczyńskiego, bo do tego to się sprowadza. Obawiają się utraty swojej pozycji? No powiedzmy Myślę, że tam jest napięcie. Znaczy możliwe, że ktoś mówi, że się dogadali, a że są tacy, którzy wcale nie do końca są chętni.
I jakoś ewidentnie to wszystko nie idzie. Więc ja mam jednak poczucie, że ta powódź w pewnym sensie, i to też pomaga, bo pozwala jednak to przesunąć i uniknąć tych konfliktów. Jarosław Kaczyński chce mieć porządek, a tam jest bałagan. Ja mam jeszcze takie wrażenie, że może suwerenna Polska, która przyzwyczaiła się do tego, że przez ostatnie lata zarządów Prawa i Sprawiedliwości buksuje znacznie powyżej swojej wagi, właśnie nie chce się rozpuścić w tym Prawie i Sprawiedliwości. 2011, Solidarna Polska powstaje. No dlatego powstaje, że jest konflikt między Kaczyńskim, Ziobrą, Kurskim, Cymańskim. I kolejna przegrana wyboru wtedy. Tak. Kolejne przegrane wybory, oczywiście wtedy prezes jest krytykowany. No ale pamiętamy też to pierwsze sprawdzam samodzielne Solidarnej Polski. To były wybory do Parlamentu Europejskiego 2014 roku.
Nie przekroczono oczywiście progu i to był jasny komunikat, że ten projekt samodzielnie po prostu dalej nie pojedzie. I przecież od tych wyborów do Parlamentu Europejskiego roku 2014 zaczęła się ta peregrynacja na Nowogrodzką, posypywanie głowy popiołem, zakładanie łosiennicy, pierwszy chyba Kurski. popędził do Jarosława Kaczyńskiego. No i potem, to była chyba jesień roku 2014, jeżeli dobrze pamiętam, takie spotkanie Gowina z partii, chyba to była jeszcze wtedy Polska Razem, ale nie postawiłabym na to swoich oszczędności. potem porozumienie, no i właśnie z Ziobrą. I oni wyłonili wspólnego kandydata na prezydenta, a potem się umówili, że będą startować w wyborach 2015 roku z list Prawa i Sprawiedliwości. No i Ziobrze przez tych 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, to w ogóle układało się fenomenalnie, był bardzo ważnym politykiem.
Od roku 2019, od wyborów, kiedy był języczkiem uwagi, Czyli zapewniał Kaczyńskiemu większość w izbie niższej. No to wiadomo, że był głównym rozgrywającym. I teraz nagle okazuje się, że ma chyba spaść do jak nie drugiej, to nawet trzeciej ligi. No bo przecież bycie wiceprezesem. Przecież znaczenie wiceprezesów jest żadne. Jest planowanych dziewięciu, może być nawet dwunastu albo piętnastu. Ale jakie jest znaczenie Zbigniewa Ziobry jako lidera Swobodnej Polski? Jeśli się nie połączy, to też będzie żadne. Być może... Jeśli nawet jest ferment, jak mówi Andrzej, to jakie oni mają wyjście inne? Znaczy, co mogą zrobić? Właśnie przed chwilą Karolina dokonała wizysekcji i powiedziała, proszę państwa, no cała polityka była związana z PiS-em. Oni nie funkcjonują bez PiS-u i Prawo i Sprawiedliwość też to wie.
Polityka jest brutalna, uprawiają się z pozycji siły. Tutaj siłę ma Jarosław Kaczyński, nie Zbigniew Ziobro, zwłaszcza kiedy partia jest w opozycji i tych narzędzi do... szantażu do korupcji politycznej i wszystkich innych takich metod, które... A wiesz, to jak wygląda rzeczywistość? A co innego im się może wydawać? Słuchajcie, ale ja pamiętam, bo jestem taka stara, że pamiętam, jak Prawo i Sprawiedliwość wchłaniało porozumienie... Nie, przymierze prawicy to było, chyba się nazywało, Kazimierza Ujazdowskiego. A później, gdzie Kazimierz Ujazdowski opuszczał przecież Prawo i Sprawiedliwość. I... Wtedy ta umowa, ja nie znam dzisiaj umowy zjednoczeniowej, tej fuzji, ale wtedy ta umowa, z tego co pamiętam, gwarantowała ludziom przymierza, że oni będą na przykład na takich i takich miejscach, na listach, że będą przekładańce porobione, że w zarządach, na poziomie regionów też zadbają o swoje środowisko i swoich ludzi.
Więc być może tutaj, tylko że przymierze wtedy było troszeczkę silniejszą frakcją niż chyba suwerenna Polska jest teraz, bo ja nie pamiętam przez osiem ostatnich lat, żeby Zbigniew Ziobro dbał o swoją partię w terenie, żeby on ją dopieszczał, żeby tam były jakieś wybory. No ciągle to jest to samo kółko wzajemnej adoracji. X posłów Sejmu. A jedno, to już ostatnie zdanie tylko. To, żeby uniknąć zamieszania, to jedną rzecz zrobi Kaczyński. Nie podda podgłosowanie na kongresie zjednoczenia. Decyzja jednoosobowa prezesa. Dokładnie. I bo on wie, że suwerenna Polska i ludzie Ziobry są tak nielubiani w PiS-ie, że jeszcze... I Patryk Jaki się przekona, jaki jest jego potencjał, jeśli będzie głosowany jako wiceprezes, bo te stanowiska są głosowane przez Radę Polską. A nie zapominajmy, że Patryk Jaki chciałby być kandydatem na prezydenta Zjednoczonej.
Kampania Mencena. Nie widzę jej. Mam wrażenie, że Konfederacja się pogubiła. Czy wystawili go i to kompletnie nie zażarło? To nie idzie za szybko. On chyba nie do końca pasuje. Sami wyborcy Konfederacji kwestionują jego kandydaturę. W sensie jedyne, co ja pamiętam z kampanii Sławomira Mencena w tym momencie, to jest moment, kiedy on idzie do Rymanowskiego i powiada o swoim Aspergerze. Jakby że mówi o trudnych tematach w mediach. Nie wydaje mi się, żeby to był ten element kampanii prezydenckiej, który powoduje, że można zrobić dobry wynik. Otwiera się jakaś przestrzeń. Jarosław Kaczyński się starzeje. Robi się coraz większe zamieszanie. Andrzej Duda jest gdzieś indziej. Beata Szydło jest bardzo skonfliktowana. Znaczy, jeżeli Patryk Jaki... Inaczej.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.