Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Czy Zbigniew Ziobro zostanie "męczennikiem"?

27.09.2024 ·40 min 44 s

Jest długo wyczekiwana opinia biegłego lekarza o stanie zdrowia Zbigniewa Ziobro. Były minister sprawiedliwości może stanąć przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Czy lider Suwerennej Polski wykorzysta przesłuchanie do zrobienia politycznego show? W tym odcinku również o odwołanym kongresie Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego władze PiS nie zdecydowały się przełożyć spotkanie? Zastanawiamy się również czy partia Jarosława Kaczyńskiego wchłonie Suwerenną Polskę i jaka jest rola Patryka Jakiego w negocjacjach z szefem PiS. Na koniec temat przyszłości partii Szymona Hołowni oraz możliwym starcie Marszałka Sejmu w wyborach prezydenckich i konsekwencjach tej decyzji dla Trzeciej Drogi.

Ponoć także dlatego, bo teraz już mówimy o drugim dnie tej decyzji, powódź jest tylko zasłoną, choć pewnie PiS też zrozumiał, że ta manifestacja przed resortem sprawiedliwości 14 września to nie był dobry pomysł, kiedy przez Polskę przechodziła wielka woda. Oni protestowali przeciwko tak zwanej patowładzy, jak mówią o rządzie Donalda Tuska. Ale to drugie dno jest też takie, że wciąż nie ma porozumienia z suwerenną Polską. Jeszcze prezes złapany w tym tygodniu na korytarzu sejmowym przez dziennikarzy mówił, że on by chciał tego połączenia PiSu i suwerennej Polski, ale że rozmowy nadal trwają. To co było kilkanaście... Kilka dni do tego kongresu i wciąż jeszcze trwały rozmowy i tu pojawia się też sprawa Patryka Jakiego, który ma być wiceprezesem, jednym z wiceprezesów PiSu, ale pytanie Zbigniew Ziobro z powrotem wraca do polityki.

I mówię do niego, no jak, ale przecież miała być wiceprezydentem. No to już nie będzie, no to już nie będzie, no bo to nie ma możliwości, żeby ktoś, kto doradza prezydentowi był wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości. I to drugie miejsce jest dla Zbigniewa Z moich informacji wynika, że to jest dogadane. Patryk Jaki widział się w tym tygodniu z Jarosławem Kaczyńskim. To porozumienie jest zapięte. Przykonuje mnie argumentacja dotycząca tego protestu w bardzo nietrafionym czasie, kiedy wszyscy patrzyliśmy na obrazki z południa Polski, a Prawo i Sprawiedliwość wykrzykiwało hasło opatowładzy. Potem dostali łomot za to. Wszyscy to skrytykowali i myślę, że nastąpiła tutaj jakaś refleksja, zwłaszcza w zderzeniu z zapowiedzią premiera Donalda Tuska o posiedzeniu nadzwyczajnym rządu.

A Hołownia nie robi tego. Więc albo stoi w takim rozkroku. To ciągłe nawoływanie, że mamy wojnę. No ale mamy. Ale mamy. Czy nam się to podoba, czy nie? Nie wiemy na ile, nie umiemy chyba odpowiedzieć na to pytanie, przynajmniej ja nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, na ile wynik trzeciej drogi w wyborach 15 października był tylko i wyłącznie chęcią oddania przez wyborców realni głosu na te partie dwie, czy też na ile był... mobilizacją jednak elektoratu Koalicji Obywatelskiej, która posłuchała Donalda Tuska, który apelował i mówił ratujcie, bo jak nie... to nie będziemy mieć większości, tak? I ludzie poszli, sama miałam takie telefony od przyjaciół, którzy mówili, czy zachować się racjonalnie i pójść na przykład głosować.

Działaczy rodzin, ale też jednak pewnej... Nie no, z tradycją. Z tradycją, no tak. 30-letnia. Nie odbierajcie tradycji PSL. Jest to element tej tożsamości. Dla mnie jedynym elementem takim tożsamościowym Szymona Hołowni i ludzi wokół Szymona Hołowni to jest, że oni nie są PiS-em i nie są Platformą. Jakby bardzo ciężko jest zbudować... A kim są, to nie wiadomo. No nie wiadomo, że bardzo ciężko jest zbudować to samość na negacjach. Więc wydaje mi się, tu jest tak naprawdę największy problem i chyba problem, z którym to ugrupowanie i ten polityk nie potrafi sobie poradzić. Jeżeli Donald Tusk chciałby uratować Szymona Hołownię i utrzymać go nad wodą i jednak... grać nim w tej polityce, to jedyne, moim zdaniem, dobre wyjście dla Szymona Hołowni, to jest wejść do rządu.

To jest moment, kiedy on rezygnuje z tego marszałkowania, nie kandyduje w wyborach, wchodzi do rządu, jest podwładnym Donalda Tuska, a tym samym Ale myślę, że te resztki Polski 2050 stają się jedną z partii satelickich w ramach Koalicji Obywatelskiej. I to jest najbardziej optymistyczny scenariusz, w który ja nie wierzę, żeby nie było. Myślę, że Donald Tusk nie ma potrzeby, żeby ratować Szymona Hołowni i zakłada, że Szymon Hołownia sobie sam musi jakoś poradzić i że to się nie wydarzy. Ale wydaje mi się, że to jest jedyny możliwy optymistyczny scenariusz. Pamiętajmy też, że to jest bardzo problematyczne dla koalicji 15 października, bo widzimy, to pokazują bardzo wyraźnie sondaże, że jeżeli trzecia droga słabnie, to nie jest tak, że ci odpływający od trzeciej drogi wyborcy są skonsumowani przez Donalda Tuska i koalicję obywatelską. Tak nie jest.

Tych przepływów w tę stronę nie ma. Wyczuwam, Karolina, że ty już będziesz kończyła ten temat, ale mnie przekonuje... Sam siebie przekonuję, za swoim twierdzeniem, że marszałek Szymon Hołownia będzie kandydował, przekonuje mnie zachowanie ministrów Polski 2050 w rządzie. Bardzo często na kontrze publicznie, no może nie negowanie tego, co mówi premier, ale poszukiwanie swojej trzeciej drogi wewnątrz jednego rządu. Wydaje mi się, że po coś się to robi i robi się to też po to, żeby... żeby móc mieć jakiś kapitał, który będzie można pokazywać w trakcie tej kampanii. Na koniec chciałabym was poprosić o bardzo krótką opinię na temat twarzy tych wydarzeń, które przeszły przez Polskę w ostatnich kilkunastu dniach. Donald Tusk był twarzą powodzi, tak?

To on komunikował, to on zarządzał, to on przywodził sztabom kryzysowym. No chyba możemy się zgodzić, że wychodzi z tej sytuacji kryzysowej takiej najpoważniejszej za czasów jego gabinetu z tarczą, a nie na tarczy. Z twarzą. Z twarzą, tak. Agato? No, ja myślę, że czas rozliczeń dopiero przyjdzie, bo to jest pytanie o to, jak wstaną te wsie i zalane miasteczka. Czyli proces odbudowy i to, jak poradzi sobie Marcin Kierwiński, który jest już ministrem w rządzie Donalda Tuska do spraw odbudowy. Maćku? Mnie się wydaje, że emocja była w ludziach wtedy, żeby zobaczyć sprawność i sprawczość państwa. Dlatego ja jestem daleki, wiem, że o to nie pytasz, ale ja to powiem, od wszystkich skrajnych porównań, jak wyglądały te sztaby i do czego można to porównać, wydaje mi się, że ludzie myśleli wtedy zupełnie inaczej i nie mieli żadnych skojarzeń, tylko właśnie chcieli zobaczyć, że to państwo działa.

I mam wrażenie, to będzie już bardzo krótkie ostatnie zdanie, Rozliczenia trzeba sprawdzić, punkt po punkcie, co zawiodło, w którym momencie słowa były potrzebne, a w którym nie. Ale przypomnijcie sobie, czy kiedyś się szykowaliśmy do jakiejś katastrofy wcześniej? Wojsko, służby, sztaby? Czy przed, zanim powódź nastąpiła? Chyba nie. To jest najwyższy dowód na to, że jednak coś się w Polsce też wydarzyło. No i będzie audyt, premier to zapowiedział. Ja się zgadzam, w sensie wydaje mi się, że i to źle zabrzmi, ale Donald Tusk to wygrał, to znaczy stanął na wysokości zadania, zagrał w grę i uczestniczył w teatrze, bądź co bądź, bo też to by były teatrem, ale który był potrzebny i był oczekiwany, to znaczy ludzie tego potrzebują, Donald Tusk to dostarczył, tak? Jaki to ma związek z tym, czy rzeczywiście będzie odbudowane, czy rzeczywiście będą te zbiorniki retencyjne, jaki będzie plan na najbliższe lata, to jest zupełnie inna historia, czas pokaże, natomiast to, co widzieliśmy, to było, moim zdaniem on trafił w zapotrzebowanie chwili,

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.