Mentionsy
NAJDZIWNIEJSZA SPRAWA CARSKIEJ WARSZAWY, CZYLI PROCES BOHDANA RONIKIERA
Hrabia, który doznał nawiedzeń i ewoluował w ojca Teofila, niepodważalne alibi, którego nie było i sprawa, w której ciągle coś nie pasowało.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Kurjer Warszawski: wybrane numery lat 1910-1914Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Ten rozdźwięk między pozycją na papierze a realnymi możliwościami wydaje się kluczowy dla zrozumienia życia Ronikiera.
Co tylko jeszcze bardziej rozdmuchało Ego Ronikiera.
Duchowny mówił, że spotkał w pociągu mężczyznę, który twierdził, że znał Ronikiera z czasów uniwersyteckich.
Ronikiera postrzegano jako człowieka o nadzwyczajnej ambicji, graniczącej wręcz z samoubóstwieniem.
W sztukach Ronikiera dominowali bohaterowie bez zasad.
Jeżeli słuchacie uważnie, to pewnie pamiętacie, że matka Ronikiera wywodziła się właśnie z rodów Chrzanowskich.
Zebrane informacje nie wypadły dla Ronikiera korzystnie.
I właśnie wokół tego małżeństwa niemal od początku zaczął się najpoważniejszy konflikt finansowy w życiu Ronikiera.
Jednocześnie jeszcze przed ślubem wymusił, by młodzi podpisali intercyzę, która ustanawiała całkowitą rozdzielność majątkową i wyłączała Ronikiera z zarządzania majątkiem żony.
W 1910 roku sytuacja finansowa Ronikiera była już naprawdę zła.
Żeby zrozumieć późniejszy ciężar tej sprawy, to trzeba na chwilę odejść od samego Ronikiera i wejść do świata jego teściów, czyli państwa Chrzanowskich.
Nie idealizował ani swojej rodziny, jak na przykład robiła to jego matka, ani Ronikiera, jak robiła to jego siostra.
W rodzinnych relacjach Stanisław jawił się niemal jako przeciwieństwo Ronikiera.
Nie ma więc tutaj obrazu jakiejś rodzinnej wojny, przynajmniej jeżeli chodzi o samego Stanisława, bo jak mówiłam, to rodzice raczej nie pałali wielką miłością do Ronikiera, przez co cierpiały ich relacje z córką.
I chyba Was nie zdziwię, że rodzina bardzo szybko wskazała na hrabiego Bohdana Ronikiera, który niemalże idealnie pasował do rysopisu.
Jan Chrzanowski zawiadomił telegraficznie Ronikiera o śmierci szwagra, prosząc o przybycie do Warszawy.
Kiedy pierwsze przesłanki wskazujące na Ronikiera się potwierdziły, zajęto się odkrywaniem większej liczby powiązań mężczyzn ze zbrodnią.
Biegli kaligrafowie orzekli niemalże jednogłośnie, że tekst przekazu został napisany ręką Bohdana Ronikiera.
Uznał, że nie napisał go sam Chrzanowski, a charakter pisma w wielu punktach przypominał pismo Ronikiera, choć z powodu celowo wprowadzonych zmian nie dało się tego stwierdzić w stu procentach.
Nie rozpoznał potem Ronikiera z pełną pewnością, ale przyznał, że wydawał mu się podobny do człowieka, który wydał mu dyspozycję.
Podsumowując pokrótce wszystkie ustalenia, które świadczyły na niekorzyść Bohdana Ronikiera, to były to fałszywe wersje Sawackiego i Siemińskiego obalone przez dokumenty, wykluczenie, by Stanisław ukrywał romans, rozpoznania świadków, identyfikacja Ronikiera jako człowieka widzianego ze Stanisławem i jako wielomiesięcznego użytkownika lokalu, dowody na opłacenie pokoi, zakup dywanów, poszukiwanie podobnego lokalu wcześniej,
Ronikiera po raz pierwszy tak naprawdę konkretnie przesłuchano dopiero 21 maja, już jako oskarżonego.
Do gabinetu naczelnego trafił Zawadzki, a podczas przejścia przez salę interesantów wskazano mu Ronikiera z pytaniem, czy go poznaje.
Według jednych ekspertyz potwierdzono, że pozostawione na szklalinie papilarne należą właśnie do Ronikiera.
Świadkowie z Lublina nie widzieli Ronikiera w tym mieście w godzinach popołudniowych, kiedy Stanisław został zamordowany.
Niektórzy świadkowie z Lublina zapamiętali Ronikiera głównie z wieczoru 9 maja, 10 maja i z wieczoru 11 maja.
Ale nikt nie widział Ronikiera w Lublinie pomiędzy południem a późnym popołudniem 12 maja.
Ponieważ mężczyzna utrzymywał, że nie tylko widywał Ronikiera 10 i 11 maja, ale że widział się z nim również 12 maja między godziną 13 a 15 w restauracji Rakrzewskiego w Lublinie, a potem jeszcze około godziny 19 na ulicę.
Tyle, że to zeznanie zostało rozbite przez innych świadków, kelnerów i osoby obecne w tych samych miejscach, które twierdziły, że Ronikiera w ich przybytku nie było.
Co więcej, to pojawiły się informacje, że Ratomski interesował się sprawą zbyt gorliwie i miał nawet namawiać niektórych, by przy kolejnych przesłuchaniach zmienili swoje wypowiedzi tak, by były dla Ronikiera korzystniejsze.
Wacław Łukomski zeznał, że w przeddzień albo w sam dzień zabójstwa widział Ronikiera między godziną dwunastą a drugą po południu w barze przy Marszałkowskiej 100.
Gdy pokazano mu fotografię, rozpoznał w nim Ronikiera.
Alibi Ronikiera nie było więc niepodważalne.
Z kolei niezależni świadkowie coraz wyraźniej lokowali Ronikiera w Warszawie w dniu morderstwa oraz w dniach je poprzedzających.
Mówiąc krótko, to wszystko wskazywało na to, że panowie działali na polecenie Ronikiera i byli z nim w zmowie.
Chodziło oczywiście o wygląd tych dywanów zakupionych przez Ronikiera.
Pierwsze dni procesu wypadły dla Ronikiera niekorzystnie.
Równocześnie zeznania uczniów Szkoły Wróblewskiego, zwłaszcza Józefa Monica, Jana Ostrowskiego, Józefa Dziębowskiego i Zdzisława Wilanowicza, coraz wyraźniej zbliżały się do Ronikiera.
Publicznie wskazał na Ronikiera jako człowieka, który miał motyw i który jego zdaniem odpowiadał za śmierć syna.
W pewnym momencie Chrzanowski zwrócił się bezpośrednio do zasiadającego na ławie oskarżonych Bohdana Ronikiera mówiąc Zabili mi dziecko, a mordercą jesteś tyzięciu.
W praktyce więc już pierwsze dni rozprawy ustawiły proces w bardzo niebezpieczny dla Ronikiera sposób.
Z jednej strony sąd wysłuchiwał ludzi z bliższego i dalszego otoczenia Ronikiera, którzy opisywali jego charakter, ambicje i finansowe problemy.
Obrona Ronikiera szła dokładnie w przeciwną stronę.
Prokurator żądał dla Ronikiera kary śmierci, uznając go za głównego sprawcę, a Zawadzkiego za wspólnika.
Nowością były też pewne sygnały dotyczące zachowania Ronikiera już po osadzeniu.
Po rozprawie w sądzie okręgowym, gdzie uznano Bohdana za winnego śmierci Jewrata, całkowicie odcięła się od swojej rodziny, mając jej za złe, że przez ich negatywne nastawienie do Ronikiera niewinny człowiek siedzi w więzieniu.
To była próba odparcia jednego z cięższych zarzutów wobec Ronikiera, że od początku to właśnie on dążył do obejścia zabezpieczeń majątkowych i manipulował żonę.
Była ostatnią, najbardziej osobistą linią obrony Ronikiera.
Bo nawet po śmierci Stanisława, no to spadek nie przechodził bezpośrednio w ręce Ronikiera.
Próbowano też zmienić wizerunek Bohdana Ronikiera.
Ostatnie słowo Ronikiera.
Po wznowieniu poruszono najważniejsze kwestie, które trzeba było bezspornie wyjaśnić, aby móc zadecydować o winie lub niewinności Ronikiera.
Ale żeby być obiektywnym, to istnienie pocztówki, w której Stanisław prosił, by szwagier przybył do stolicy, potwierdziła żona Ronikiera.
Bo obaj nadal mówili o podobieństwie nieznajomego mężczyzny do Ronikiera, ale już nie tak pewnie jak dawniej.
Gdyby uznać to za prawdę, byłby to mocny argument za tezą Ronikiera, że chłopak znał to miejsce i bywał tam wcześniej.
Do tego doszła sugestia, że ktoś miał ją nakłaniać do rozpoznania Ronikiera.
Mecenas wyznał, że po aresztowaniu Ronikiera zgłosiła się do niego pewna dama obawiająca się własnego aresztowania.
Ten drugi miał mu się żalić, że przez Ronikiera siedzi za kratkami niesłusznie posądzony oczyn, którego nie popełnił.
Sawacki utrzymywał swoją wersję wydarzeń, twierdząc, że od początku wskazywał Ronikiera jako sprawcę i że jego wcześniejsze kłamstwa wynikały jedynie ze strachu.
Był łagodniejszy niż pierwotne oskarżenie o zabójstwo z premedytacją, ale dla Ronikiera wciąż niekorzystny.
Na podstawie artykułu 1434 Kodeksu Karnego uznano Bohdana Hrabia Ronikiera winnym zadania ciężkich ran, których skutkiem była śmierć, przy czym sąd przyjął, że doszło do tego w uniesieniu i rozrażnieniu.
To oznaczało, że sąd nie przyjął wersji o zaplanowanym zimnym mordzie, ale też nie uniewinnił Ronikiera całkowicie.
Kaucję za Ronikiera wpłacono i ten też opuścił więzienie następnego dnia około godziny 13.
Twierdził, że Izba Sądowa pogwałciła podstawowe reguły procedury karnej, bo zadała pytanie o winę Ronikiera w zabójstwie z premedytacją i dla zysku, a odpowiedziała, jak gdyby sądziła zupełnie inną sprawę.
Z jednej strony w wyrok wspomniano o talentach i zdolnościach ronikiera, z drugiej obniżono mu karę, powołując się na jego lekkomyślność, choć nie wskazano nawet, na czym ta lekkomyślność miałaby polegać.
Izba Sądowa szybko przywróciła to orzeczenie i wydała nakaz natychmiastowego aresztowania Ronikiera.
W jego słowach pojawiło się coś, czego u Ronikiera właściwie nie było.
Kiedy przywożą Ronikiera, konwój formuje wokół niego półkole, jakby już sam ten widok był zapowiedzią tego, co za chwilę nastąpi.
Koszty procesu spadają na Ronikiera, a w razie jego niewypłacalności na Zawadzkiego.
Co się zaś tyczy tajemniczej damy, która pojawiła się w toku śledztwa, to jeżeli wspomniana kobieta rzeczywiście istniała, to moim zdaniem była to kochanka Ronikiera.
Ostatnie odcinki
-
ZBRODNIA W MAGISTRACIE. DO GABINETU WESZŁO ICH ...
10.04.2026 22:01
-
NAJDZIWNIEJSZA SPRAWA CARSKIEJ WARSZAWY, CZYLI ...
31.03.2026 22:18
-
Zabrali psa, bo byli... głodni
29.03.2026 22:17
-
KRADŁ LUDZKI TŁUSZCZ. LEGENDA OKAZAŁA SIĘ PRAWDĄ?
08.03.2026 23:00
-
O.J. SIMPSON Z NEW JERSEY? CZY SKAZANO WŁAŚCIWE...
01.03.2026 21:44
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33