Mentionsy

Zbrodnie Zapomniane
Zbrodnie Zapomniane
31.03.2026 22:18

NAJDZIWNIEJSZA SPRAWA CARSKIEJ WARSZAWY, CZYLI PROCES BOHDANA RONIKIERA

Hrabia, który doznał nawiedzeń i ewoluował w ojca Teofila, niepodważalne alibi, którego nie było i sprawa, w której ciągle coś nie pasowało.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Kurjer Warszawski: wybrane numery lat 1910-1914Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Roniker"

Po ukończeniu studiów, Roniker wrócił do Warszawy.

Pomysł biznesu więc szybko upadł, a Roniker sprzedał wszystko z powrotem Herringowi.

Kiedy Roniker wysiadł z pociągu, Monic miał jedynie ocenić, czy jest podobny do człowieka, który rozmawiał ze Stanisławem na ulicy Złotej.

Aleksander Krotka wspominał na przykład, że jeszcze około roku 1908 Roniker szczegółowo wypytywał o to, jak odróżnić zabójstwo od samobójstwa i jak rozpoznać sposób śmierci po wystrzale lub uderzeniu.

Mimo to, Roniker wracał do tej wersji w kolejnych listach i rozmowach z administracją więzienną, uparcie utrzymując, że jego żona cierpi w więzieniu, dokąd wtrącili ją jego wrogowie.

Jeżeli to Roniker był faktycznym mordercą, to nie on był w tamtym czasie w pokoju, ponieważ jak wiemy już po 15 był widziany w pociągu do Lublina, z którego wyjechał wieczorem do domu.

W centrum tego widowiska siedział on, hrabia Roniker.

Bo nawet jeśli Stanisław rzeczywiście zniknąłby z tej układanki, to wcale nie oznaczało, że Roniker automatycznie zyskałby dostęp do pieniędzy.

W jego ujęciu Roniker nie był zagubionym arystokratą, tylko kimś, kto chłodno kalkuluje, a potem konsekwentnie swój plan realizuje.

Pokazywał, że jeśli Roniker rzeczywiście był człowiekiem inteligentnym, ambitnym i nastawionym na kontrolę, no to właśnie dlatego nie wciągnąłby kogoś takiego jak Zawadzki ze zbrodni, bo uczyniłby z siebie zakładnika człowieka, który przez całe życie mógłby go szantażować.

Ale Roniker, wsparty przez obrońców, zaczął grać już nie tylko o wyrok, lecz także o zasianie wątpliwości.

W sposób, w jaki Roniker próbował tłumaczyć świat wokół siebie.

Sam Roniker przeniósł ciężar z faktów na relacje rodzinne, przedstawiając dom Chrzanowskich jako przestrzeń napięć, konfliktów i obsesji na punkcie pieniędzy.

Roniker przyznał też teraz, że w trakcie śledztwa symulował obłęd.

Wówczas Roniker zaczął tłuc chłopaka rękojeścią po głowie.

Zakładam też mniej sensowną wersję alternatywną, według której Roniker planował upozorować samobójczą śmierć niewygodnego szwagra, ale nie znając się na broni palnej, zakupił niepasujące naboje.