Mentionsy

Zamawiam Pomyślność dla Polski
Zamawiam Pomyślność dla Polski
29.01.2026 20:55

"Małżonek 1 i 2" Czego nam nie mówią: kontrowersyjne mechanizmy, wybory i konsekwencje

Zapraszam do kolejnego odcinka podcastu „Zamawiam Pomyślność dla Polski”, w którym kontynuujemy rozmowę o zmianach w aktach stanu cywilnego, w tym o wprowadzaniu neutralnych określeń takich jak „małżonek 1” i „małżonek 2”.W poprzednich odcinkach mówiliśmy o samej zmianie oraz o głównych graczach i grupach interesów. W tym odcinku skupiamy się na tym, czego w tej debacie zwykle się nie tłumaczy: na mechanizmach prawnych, rzeczywistym zakresie wyroków sądów, różnicach między krajami oraz na tym, jakie realne wybory miały i mają państwa.Pokazuję:- jak wyglądały ścieżki zmian w różnych krajach Europy i z jakim mandatem były wprowadzane- dlaczego nie istnieje jeden „europejski standard”- jakie modele funkcjonują w aktach stanu cywilnego- oraz co już dziś da się, a czego nie da się, zabezpieczyć w Polsce w ramach obowiązującego prawaTo nie jest odcinek o tym, kto ma rację w sporze światopoglądowym. Jego celem jest zrozumienie systemu, jego granic oraz tego, dlaczego pewne decyzje przedstawiane są jako technicznie nieuniknione, mimo że w praktyce są wyborem konkretnego modelu.( )Trzy kluczowe wyroki TSUE i ich rzeczywisty zakres() Sprawa Coman, czyli prawo pobytu, a nie prawo rodzinne.() Drugi krok. Sprawa bułgarska i wejście w dokumenty() Trzeci krok. Sprawa polska i wejście w rejestry państwowe() Co łączy te sprawy i dlaczego to ważne?() „Czy tak jest wszędzie”? Nie.() Jak państwa przełożyły decyzje na dokumenty?() Czy i jak te potrzeby można zaspokoić w Polsce już dziś?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "TSUE"

Tego, co rzeczywiście wynika z prawa UE i wyroków TSUE, tego, jak państwa decydują się te wyroki wykonywać oraz narracji, którą sprzedaje się obywatelom jako konieczność, choć często jest to po prostu wybór konkretnego modelu wdrożenia.

Najpierw trzy kluczowe wyroki TSUE i ich rzeczywisty zakres.

TSUE i ich rzeczywisty zakres.

TSUE stwierdził, że nawet jeśli państwo nie uznaje takich związków w swoim prawie rodzinnym, to musi uznać ich skutki w zakresie niezbędnym do realizacji praw wynikających z prawa unijnego, w tym prawa pobytu.

Ta sytuacja doprowadziła do powstania stanu prawnej niepewności dziecka, który stał się przedmiotem postępowania przed TSUE.

Sprawa trafiła przed Wielką Izbę TSUE.

TSUE stwierdził, że państwo członkowskie nie może uniemożliwiać dziecku korzystania z praw unijnych tylko dlatego, że jego system rejestrów i formularzy nie przewiduje takiej konfiguracji rodzicielskiej.

Pytanie prejudycjalne zostało osadzone w obszarze, w którym TSUE posiada już ugruntowaną linię orzeczniczą, opartą na swobodzie przemieszczania się, ochronie życia prywatnego i rodzinnego oraz zasadzie niedyskryminacji.

Odpowiedź TSUE nie dotyczyła wyłącznie jednej pary.

Od tej chwili finał sprawy zależał już nie od tego, jak Polska definiuje małżeństwo, lecz od tego, jak TSUE zinterpretuje prawa obywatela Unii.

Wyrok TSUE wymagał wpisania dwóch mężczyzn jako małżonków, czego system po prostu nie przewidywał.

Wykonanie wyroku TSUE nie było jedyną możliwą ścieżką działania.

Takie podejście pozwalało przedstawić sprawę jako kwestię organizacyjną, a nie ustrojową oraz utrzymać formalne stanowisko, że krajowa definicja małżeństwa nie uległa zmianie przy jednoczesnym podporządkowaniu praktyki administracyjnej wykładni wynikającej z wyroku TSUE.

W 2020 roku niemiecki federalny Trybunał Konstytucyjny zakwestionował sposób, w jaki TSUE wyznaczył granice kompetencji w sprawie dotyczącej programu skupu obligacji przez Europejski Bank Centralny.

A mimo to uznano, że TSUE przekroczył granice wykładni i wkroczył w obszar, który nie został mu przekazany w traktatach.