Mentionsy
O Valverde, PSG i fatalnych debiutach, czyli podsumowanie 1/8 finału LM (Budka Komentatorska #49)
1/8 finału Ligi Mistrzów miała w sobie wszystko - od wielkiej remontady, przez dominacje faworytów, po mniej lub bardziej wyrównane pojedynki. I właśnie (głównie) o w tym w kolejnym odcinku Budki Komentatorskiej.
Szukaj w treści odcinka
I tym samym nie wiadomo było, jak to będzie wyglądało przed drugim meczem, poza tym, że w bardzo świetny sposób się wykartkowali Olisę i Kimiś, a się przypomniał ten mecz Ajax-Real chyba w 2011 roku, kiedy to Xabi Alonso i chyba Ramos się wykartkowali na polecenie Jose Mourinho.
Teraz temu strzelił bramkę dla Barcelony, tam strzelił bramkę w... No, ma bramkę we wszystkich rozgrywkach, bo ma bramkę w Pucharze Króla Zatletico, teraz ma bramkę w Lidze Mistrzów z Newcastle, a w meczu z Villarreal... Nie, nie Villarrealem.
Albo chyba Villarrealem strzelił bramkę na Camp Nou, także mega fajna sprawa.
I Kuba, co, jak ty mówisz, że Barcelona nie wiadomo ile razy mierzyła się z... Boże, jak ty mówisz, że Real wiele razy mierzył się z Manchester City, to teraz ja mogę mówić, że Barcelona się dużo mierzy z Atletico w dwóch meczach.
Co ciekawe, za każdym razem jak Atletico eliminowało Barcelonę, to dochodziło do finału Ligi Mistrzów, gdzie zatrzymywał ich Real...
I tutaj takie piękne połączenie, ponieważ no wszystko się składa, debiuty młodych zawodników, kontuzja bramkarza, rozwalenie angielskiej drużyny, no generalnie wszystko pasuje do Realu Madryt i tego pięknego wprowadzenia tego, co się wydarzyło zarówno na Bernabeu, jak na Etihad.
Było to spotkanie dość luźne jak na Real, a to jest dość szokujące, biorąc uwagę na to, że Real ma tendencję do odwalania.
Ja wiem, że jestem trochę bajest w kontekście mówienia o dobrych występach piłkarzy Realu,
Co do tego, co jeszcze Real w tym meczu wyprodukował, to Real miał na przykład rzut kartny, ponieważ poszła kontra i z piłką biegł Vinicius, który minął bramkarza i był rzut kartny, ponieważ Donnarumma koniec końców sfaulował Brazylijczyka.
Słowo, które było wielokrotnie powtarzane, jak Real miał mieć remontadę z Arsenalem, jak się skończyło, wszyscy wiemy.
I nomen omen, taki sam wynik był w tym wypadku, z tą różnicą, że tym Arsenalem był Real, jeśli ktokolwiek słuchający wie, o co mi chodzi.
Więc straszne déjà vu w kwestii tego, co się działo w rywalizacji Arsenalu z Realem, ale do brzegu.
Swoją sytuację też miał Real, ponieważ miał sytuację Feda Valverde.
I tym samym czerwoną kartkę dostał Bernardo Silva, a Real dostał rzut karty.
I ogólnie co do tego spotkania, to potem kolejne sytuacje miał i City i Real.
Jasne, ale no mógł się ścierać w ramach dużo więcej w tym spotkaniu i kwestia wiosny mogła być dużo bardziej spokojniejsza, szczególnie w momencie, kiedy Real grał w przewadze.
Poza tym to na pewno trzeba wyróżnić bramkarzy, ponieważ Donnarumma bronił co mógł, podobnie Duet, Courtois, Łunin i ponownie trzeba tutaj wyróżnić cały kolektyw Realu, bo o ile jasne, Fran Garcia sobie radził, to Trent sobie już tak nie do końca radził i głównie dzięki tej asekuracji, czy to Pitarcha, czy to Gillera sobie radził na tej prawie obronie.
Nie, ale Real naprawdę bardzo... Pierwszy mecz, Fede Valverde, jakie on tam bramki strzelał, szczególnie ta trzecia, no też naprawdę fantastyczna.
Fajne też, że Mbappe wrócił, no ale to, że Courtois, Real traci Courtois na półtora miesiąca, no... Ciekawe jak będzie bronił w bramce Andrii Unin.
Pytanie czy no wróci tam na ewentualny finał czy coś to jest kwestia taka, że na dwoje babka wróżyła, ale generalnie ciężko teraz coś debatować na ten temat, biorąc pod uwagę to, że no nie wiadomo czy Real w ogóle dojdzie tak daleko w tych rozgrywkach, ale o tym powiemy zaraz.
Znając możliwości Diego Simone i jego drużyny, która choćby się miała zesrać, to zepsuje radość Realowi z gry, to czuję, że będzie strata punktów.
No i jak już też powiedziałeś, Real zagra z Bayernem, ponieważ już udało nam się omówić wszystkie mecze 1 8 finału, także teraz już oficjalnie można powiedzieć o tych parach ćwierćfinałowych.
PSG Liverpool, Real Bayern, Barcelona Atletico i Sporting Arsenal.
Co do Real Bayern, to drużyna z największą ilością bramek skarnych, czyli wiadomo, że Real Madryt.
Na pierwszym miejscu jest Real Madryt, który w tych żółtych kartach ma chyba 25 i chyba 3 czerwone, ale to wiadomo, że też wynika z tego spotkania z Benficą na Serie de Luz.
Scenariusz nr 1 to jest mój scenariusz wymarzony, a w moim scenariuszu wymarzonym w Lidze Mistrzów chciałbym, żeby były półfinały Liverpool-Real i Barca-Arsenal.
Realistycznie uważam, że będzie PSG-Bayern i Barca-Arsenal.
Szczerze w to wątpię, a PSG, Liverpool i Real Bayern to jest też, zależy od tego jak ten mecz potoczy, od formy, od ilości kontuzji, PSG raczej bardziej pewne niż Liverpool.
W sumie jak gadałem wczoraj z naszymi współprowadzącymi, chociaż Kaspar to dawno tutaj nie było, ale oczywiście też z Pawłem, to ja dałem taki trochę scenariusz, no taki trochę realistyczny mam ten, że przepchniemy Albańczyków, a moim zdaniem w finale zagramy ze Szwecją i z tą Szwecją przegramy po rzutach karnych.
Ostatnie odcinki
-
Komentator diagnozujący problemy polskich skokó...
21.04.2026 06:21
-
O irytującym Realu i europejskich nocach (Budka...
18.04.2026 08:27
-
Polskie festiwale z naszej perspektywy (Z kolej...
17.04.2026 09:14
-
Friendslopy - gry jako pretekst do rozmawiania ...
16.04.2026 09:12
-
Miasto między dźwiękami (Kraków po godzinach #2)
15.04.2026 09:07
-
Before You Fly to the USA - Listen to This First
11.04.2026 07:07
-
O madryckich problemach i niemieckiej maszynie ...
10.04.2026 09:36
-
Kopia lepsza od oryginału - klony i inspiracje ...
09.04.2026 09:06
-
Co słychać w mieście? (Kraków po godzinach #1)
08.04.2026 09:42
-
Dwie strony Błoń #8
03.04.2026 09:17