Mentionsy
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Amerykanie
Wracamy do burzliwej historii relacji USA z Iranem - dziś opowiemy o jednej z największych katastrof amerykańskiej polityki zagranicznej drugiej połowy XX wieku, czyli o irańskiej rewolucji i upadku dynastii Pahlavich.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
W sylwestra 1977 roku prezydent Jimmy Carter odwiedzał Teheran i wychwalał Iran jako „wyspę stabilności w jednym z najburzliwszych rejonów świata”. Reżim szacha Mohammeda Rezy dostarczał Stanom Zjednoczonym ropę i wydawał bajońskie sumy na zakup amerykańskiego uzbrojenia, a CIA donosiła, że sytuacja jest stabilna i „w najbliższej przyszłości nie będzie żadnej zmiany w irańskiej polityce”. Dlaczego zatem tydzień później wybuchły protesty i przekształciły się w rewolucję, która po zaledwie roku zmiotła szacha z planszy, a do rządów wyniosła ajatollaha Chomeiniego?
Jak to możliwe, że CIA, która zdaniem irańskiej ulicy kontrolowała nie tylko szacha, ale i wszystko, co działo się w kraju, w rzeczywistości nie miała o niczym pojęcia? Dlaczego szach uważał, że CIA spiskuje przeciwko niemu, ale równocześnie był przekonany, że Amerykanie mają sekretny plan, żeby go ocalić? Jak do tego doszło, że Departament Stanu prowadził inną politykę, niż doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Zbigniew Brzeziński?
Posłuchajcie o królu królów, który stał się „odwróconym Midasem”; o „białej rewolucji” i „czerwono-czarnym sojuszu” oraz o „specjalnej relacji”, w której obie strony grały nieczysto. Do tego Orson Welles, Jan Maria Rokita, pieczone pawie prosto z Paryża, tony martwych węży i skorpionów oraz gulasz w papierowym talerzyku.
Szukaj w treści odcinka
W poprzednim odcinku irańskim, historycznym odcinku irańskim mówiliśmy o zamachu stanu z 1953 roku, kiedy CIA pomogło obalić progresywnego, a w każdym razie reformistycznego premiera Mossadega, który chciał nacjonalizować ropę naftową i z pomocą Szacha, no właściwie przy biernym udziale Szacha udało się Mossadega obalić i Szach, proszę Państwa, wrócił w triumfie i zaczął rządzić w Iranie na całego.
A Stany Zjednoczone popierały reżim Szacha Mohameda Rezy Pahlaviego bez zastrzeżeń, dlatego że Szach gwarantował stabilność w regionie, był wiernym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych.
No i oczywiście Szach gwarantował stałe dostawy ropy naftowej.
Z których część dochodów trafiała do firm amerykańskich, bo po tym całym przewrocie wcześniej dominowali Brytyjczycy i to oni zgarniali większość zarobków, a po tym jak CIA pomogło utrzymać szacha przy władzy i oddalić reformy, no to Amerykanie również uzyskali kawałek tego ogromnego tortu.
Ja mam tutaj artykuł z 1974 roku z magazynu Time, gdzie Szach był nie po raz pierwszy zresztą na opłatce.
Więc Szach opływał w pieniądze z ropy naftowej.
I paradoksalnie pod pewnym względem to była kontynuacja polityki Mosadeka, tylko oczywiście tak tego nie przedstawiano, ale Szach trochę próbował przejąć retorykę Frontu Narodowego.
Przyjął wizerunek takiego progresywnego Szacha.
Kobiety mogły głosować na jedną z dwóch istniejących partii zasadniczo, z których obie wspierały Szacha, no ale mogły głosować.
Szach na przykład pozwolił piastować im stanowiska państwowe, na przykład sędziów.
Chodziło o to, by kraj Iran był wówczas krajem, niektórzy mówią de facto, feudalnym, to znaczy ogromne połacie ziemi należały czy do samego Szacha, czy do możnych oraz do szeroko rozumianych instytucji religijnych.
Niekoniecznie ziemi Szacha i możnych, ale ziemi imamów.
No więc imamowie potępili Szacha i potępili Białą Rewolucję, no bo nie podobało im się głosowanie kobiet, nie podobała im się tolerancja dla niemuzułmanów, ale odbieranie ziemi też im się nie podobało.
No tak, a Szach z kolei kombinował w ten sposób, że może z jednej strony osłabić trochę potencjalnych przeciwników, a poza tym zyskać poparcie ludu i umocnić swoją pozycję polityczną.
No więc win-win dla niego, ale nie do końca, bo jak pisze Kapuściński w Szach in Szachu, ta reforma rolna wcale nie była tak wspaniałym rozwiązaniem dla ludzi, jakby się mogło wydawać.
No, teoretycznie również wielkich panów na czele z samym Szachem, który tak chciał dać przykład i mamy nagrania, mogą Państwo je znaleźć w sieci, gdzie władca wydaje takie dokumenty nadania ziemi, ludzie podchodzą, rzucają mu się do stóp, całują, a on ich podnosi, daje te papiery i następni przychodzą, ale Kapuściński opisywał to tak.
Działania Szacha cechuje pokrętność i połowiczność.
Dalej czytamy, że Szach tę swoją ziemię z kolei, którą rozdawał, to tak naprawdę rozdawał często dla dość zamożnych, dość zamożnym swoim ludziom, jakimś generałom, pułkownikom czy jak to pisze Kapuściński dworskiej kamaryli i rozdawał też ziemię, którą jego ojciec zagarnął wcześniej.
Ale jak już powiedzieliśmy, imamowie byli niezadowoleni i potępili Szacha za białą rewolucję, a szczególnie potępił go Ayatollah Khomeini, który wkracza tutaj na naszą scenę i będzie występował w tym odcinku do samego końca.
Który porównał Szacha do Kalifa Jazyda?
I nazwał jeszcze Szacha potwornym i żałosnym.
SAVAK, proszę Państwa, to była tajna policja w Iranie stworzona przez Szacha przy pomocy kogo?
Sawak aresztował Khomeiniego i na to wybuchły protesty ludzi, zostały krwawo stłumione, ale Khomeini przebywający w areszcie nie poddał się i w 1964 roku potępił Szacha znowu.
Kiedy to Szach zgodził się na, uwaga, wyłączenie amerykańskich żołnierzy spod jurysdykcji irańskich sądów.
No to to już się nie mogło spodobać Szachowi, w związku z tym co?
Po wygnaniu Khomeiniego Szach zaostrzył kurs i to było widać w różnych dziedzinach, ale głównie no właśnie w polityce represji.
No i Sawak zrobił się coraz brutalniejszy, masowo torturował opozycję, rozwijał sieć tajnych informatorów, każda krytyka Szacha spotykała się z represją.
Aczkolwiek Szach powiedział, że on nie bardzo wie, na co można by narzekać i dlaczego można by być przeciwko, ale żeby nie było gadania, że to jest jakaś represja, to będzie jedna partia, ale będzie miała frakcję prorządową i opozycyjną.
Oczywiście jeśli porównać to później z represjami wobec opozycji w czasach rewolucji islamskiej, czy po rewolucji islamskiej i zaraz rządów Khomeiniego, to okazuje się, że ten reżim islamski był znacznie bardziej krwawy i tych egzekucji było znacznie więcej i znacznie więcej osób straciło życie w pierwszych latach islamskiej republiki niż za całych rządów Szacha, ale...
Na swój sposób można powiedzieć, że dyktatura Szacha w Iranie przypominała takie dyktatury latynoamerykańskie.
Zresztą były to podobne metody tortur, podobne metody radzenia sobie z opozycją, no i podobne wsparcie Stanów Zjednoczonych, dlatego że Amerykanie nieustannie Szacha popierali, podejmowali w Białym Domu, odwiedzali w Teheranie, chwalili go za stabilne rządy, rozwój kraju, a nawet za, uwaga, o ironię, o przywiązanie do praw człowieka.
Ten artykuł z 1974 roku z Tajma opisuje między innymi tam 55. urodziny Szacha, ale pada tam też takie zdanie, że Mohammed Reza Pahlavi wyniósł Iran na próg wielkości porównywalnej jedynie do cyrusa wielkiego i tego, co on osiągnął dla starożytnej Persji.
Amerykanie w związku z tym, proszę Państwa, nie tylko chwalili Szacha, ale też pompowali dużo pieniędzy w Iran i w rozwój Iranu.
Nixon w ramach swojej doktryny w 1971 roku de facto dał szachowi carte blanche, to znaczy powiedział szachowi, możesz pan kupować co chcesz, bez żadnych ograniczeń, nic cię nie będzie ograniczało, no poza bombą atomową.
Wszystkie ilości, czego tylko chce ze Stanów Zjednoczonych i Szach kupował.
Wszystko to... Szach miał dużo pieniędzy i te pieniądze, które wydobywał dzięki ropie i zarabiał, później trafiały do Stanów Zjednoczonych.
Szach mówił, że Iran i Stany Zjednoczone mają właśnie special relationship.
No bo Szach robił się nie tylko bardziej autorytarny, ale też powiększała mu się megalomania.
No tak, i w związku z tym w 1967 roku na przykład przyjął tytuł szachin-szacha, czyli cesarza, króla królów, bo wcześniej używał tylko określenia szacha, króla, ale w 67 uznał, że już po tylu latach na tronie, po ćwierć wieku na tronie, ponad ma prawo do tytułu króla królów, no i sam się koronował.
Bardzo zależało Szachowi na tym, żeby byli cesarz Hirohito, prezydent Richard Nixon i królowa Elżbieta II.
I tam mały Jan Maria Rokita śpiewał dla cesarza Haile Selassie i Szacha Pahlaviego.
Nie wiem, czy wiesz, że Szach obejrzał ten film, w którym Orson Welles był narratorem.
No właśnie, więc to trochę z jednej strony było ekstrawaganckie, drogie i pachniało rewolucją francuską, z drugiej podcało pewne kompleksy i opinie na temat Szacha, że Iran nie jest dla niego dość dobry, bo próbuje go na siłę zmieniać tą swoją białą rewolucją, plus jak już ma celebrować Irańskość, to po prostu sprowadza wszystko z zagranicy.
No ale sam Szach był taki nie do końca irański w tym sensie, że wychowywał się i uczył przecież w szkole z internatem w Szwajcarii.
No ale Szach rzeczywiście był... No ale to nie odwracał tego.
Są wywiady z Szachem na YouTube, mogą Państwo obejrzeć, w których Szach z amerykańskimi dziennikarzami sobie radzi znakomicie.
No więc Szach żył w przekonaniu, że naród go uwielbia, że po prostu on tę Irańskość celebruje, prowadzi kraj ku świetlanej przyszłości, rozwija się niezwykle, a sami Irańczycy uważali, że Szach jest marionetką.
Ale przypomnijmy, co powiedział Szach w 1953 roku, kiedy był w Rzymie, bo uciekł z kraju.
No to Szach, pierwsze takie jego słowa były, wiedziałem, że mnie kochają.
W powszechnym wyobrażeniu Irańczyków Szach był marionetką Stanów Zjednoczonych.
To znaczy wszyscy wiedzieli w Iranie, że CIA pomogło obalić Mosadecha i przywrócić Szacha do władzy i...
Przez całe swoje rządy Szach nie był w stanie uwolnić się od takiego no właśnie wizerunku kogoś, kto chodzi na pasku Stanów Zjednoczonych, ale tak jak mówiliśmy, ta specjalna relacja z USA, ona nie była aż taka uczciwa z obu stron.
Ale samego Szacha, że ci Amerykanie to wszystko kontrolują i są w stanie, na wszystko mają plan i są tacy wszechmocni.
Tutaj akurat Szach myślał tak jak przeciętny Irańczyk i też się mylił.
No to Szach zachował neutralność, to znaczy nie poparł państw arabskich, no bo jak Państwo wiecie Iran nie jest państwem arabskim, no a Szach jest wielkim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, więc powiedział, że dalej będzie sprzedał o Stanach Zjednoczonych.
Tak i też sprzedawała, ale Szach namówił kraje OPEC do podniesienia ceny i to bardzo.
Innymi słowy Szach z jedną rączką podnosił ceny ROPR, a drugą mówił, no to nie no ja będę sprzedawał Amerykanom tylko po kosztach.
I w pewnym momencie Szach przedobrzył.
Szach chciał kolejnej podwyżki cen ropy na spotkaniu OPEC w grudniu 76 roku.
I namówił wtedy Saloudejczyków, czyli drugich sojuszników USA w regionie, żeby zwiększyli produkcję, co sprawiło, że właściwie zniwelowało to podwyżkę cen, o którą optował Szach.
I zalało tańszą saudyjską ropą Stany Zjednoczone, obniżyło ceny, no i uderzyło w Szacha i w irańską gospodarkę.
No i Szach był wściekły, no bo nagle się okazało, że Amerykanie potrafią mu się odgryźć.
I generalnie to zachowanie Forda bardzo, bardzo Szacha zdenerwowało, ale też wstrząsnęło jakby jego, wydawało mu się pewnym planem rozwoju Iranu.
A ten plan był bardzo, proszę państwa, ambitny, bo Szach uważał, że dosłownie w ciągu kilku lat czy dwudziestu lat jest w stanie przekształcić Iran w nowoczesne państwo.
Tak, no bo tu chodziło o to, to też już w latach 70-tych pisał ten magazyn Time, że Szach jest świadom tego, że kiedyś się skończą te zasoby ropy, no i on musi się przestawić na jakiś inny model gospodarczy, w związku z tym chciał szybko zainwestować te zarobione pieniądze i dokonać takiego skoku w nowoczesność, co sprawiało, że jego inwestycje były często kompletnie chybione.
Szach dokonywał na świecie miliardowych zakupów i ze wszystkich kontynentów popłynęły w kierunku Iranu statki pełne towaru.
Ale kiedy dotarły do Zatoki, okazało się, że Iran nie ma portów, o czym Szach nie wiedział.
Stopniowo jakoś rozładowywano statki, ale wtedy okazało się, że Iran nie ma magazynów, o czym Szach nie wiedział.
Cały sprowadzony towar trzeba było teraz wwieźć w głąb kraju, ale wówczas okazało się, że Iran nie ma transportu, o czym Szach nie wiedział.
Sprowadzono więc z Europy 2000 ciężarówek, ale wtedy okazało się, że Iran nie ma kierowców, o czym Szach nie wiedział.
Tak, ale to jest jednak Kapuściński, który pisze bardzo ciekawie i bardzo ładnie, ale jest to jednak pewne uproszczenie i nie wiem, czy to do końca tak było, że Szach nie wiedział, że Iran nie ma portów.
Szach chciał trochę oszukać prawa, ekonomii i logiki.
Ale ja też polecam Państwu inne książki o dyktaturze Szacha i rządach Szacha w Iranie.
Aha, no i ja z kolei dużo korzystałem z książki Scotta Andersona, King of Kings, czyli w sumie też szach in szach, tylko w języku angielskim.
Otóż Gerald Ford przestaje być prezydentem, zostaje Jimmy Carter i Szach jest w kropce.
W listopadzie 1977 roku Szach odwiedza Biały Dom, żeby poznać nowego prezydenta USA, swojego siódmego.
No i proszę Państwa poszło nadspodziewanie dobrze z punktu widzenia Szacha, to znaczy Jimmy Carter jest zachwycony Szachem, Szach jest zachwycony Jimmym Carterem.
No bo mówi o tym, że... To jest ten cytat, który ty przytaczałeś w poprzednim odcinku irańskim i państwo mieli zgadnąć, co to za prezydent tak wychwala Szacha.
Wychwala Szacha za to, jak wielki budzi podziw wśród poddanych, jak wielką miłość.
Problem w tym, że zaledwie kilka tygodni po tym, jak Carter wyjechał, zaczynają się protesty, które ostatecznie doprowadzą do upadku Szacha.
Szach będzie do lat 80. aktywnym uczestnikiem irańskiego życia politycznego.
Tymczasem, tak jak powiedział Łukasz, rewolucja wybuchła właściwie tuż po wyjeździe Jimmy'ego Cartera, kiedy chwalił Iran jako wyspę stabilności i paradoksalnie po części przyczyną tej rewolucji był sukces gospodarczy Iranu i ta biała rewolucja Szacha, dlatego że, tak jak mówisz,
Dochód per capita wzrosł dwudziestokrotnie za rządów Szacha.
Nie jest tak, że cała ta rewolucja Szacha była katastrofą, że to jest wyłącznie tak jak to przedstawia na przykład Kapuściński, że to wszystko można odnieść wrażenie, było zupełnie bez sensu, że jak sprowadzał wiesz setki czołgów.
No ale Szach, przecież człowiek ludu mógłby to zauważyć, ale nie do końca.
Tego czas Szach nie robił, nie spotykał się z... Musimy zmienić nazwy na podkast światowy.
O modzie też moglibyśmy tutaj opowiadać, bo jak Państwo sobie zajrzą do sieci, to znajdziecie wiele filmów, jak to wyglądała moda na ulicach Teheranu jeszcze w czasach Szacha i pokazuje się to jako taki przykład, jak zwesternizowanym krajem był Iran, no i jak wielką zmianę przyniosła rewolucja islamska na niekorzyść kobiet.
Natomiast na terenach wiejskich czy w miasteczkach, tam rzeczywiście moda i sposób życia pozostał taki sam, ale o tym Szach nie wiedział.
Ale Szach nie zdawał sobie z tego sprawy, a znowu to wzbogacenie społeczeństwa irańskiego sprawiło, że zwiększyły się takie dwie klasy społeczne, które są zawsze najbardziej aktywne w czasie wszystkich rewolucji.
Na ryszach tego wszystkiego, proszę Państwa, nie widział, bo on się poruszał helikopterem od pałacu do pałacu.
No na przykład przeczytałem, że kiedy inflacja w Iranie wyniosła w 77 roku 30%, Szach mówił, że to jest kłamstwo i że tak naprawdę inflacja wynosi 5%.
Tak, a równocześnie wtedy Szach mówi na przykład, że Iran zaraz dogoni tę Francję czy Iran, a kupiec na bazarze, no nie ma takiego wrażenia.
Szach mu mówi, że będzie olimpiada w Teheranie w 1984 roku, bo tak planował, a kupiec z bazaru teherańskiego myśli sobie, no panie, co pan, no...
A drugą taką instytucją, której Szach nie wyeliminował, nawet jeżeli jakoś z nią walczył, to oczywiście były instytucje religijne.
Szach chciał pokazać swoją, pokazywał zresztą swoją pobożność.
Tak, no bo z jednej strony były takie oficjalne meczety dofinansowywane przez państwo, gdzie wychwalano Szacha.
I tam wprawdzie nie potępiono Szacha wprost, no bo Sawak czuwał, ale też go nie wychwalano.
No tylko, że o tym wszystkim nie wiedzieli ani agenci Sawaku, ani nie wiedziały o tym Szach, ani nie wiedzieli o tym Amerykanie.
Gadał z Tobą po angielsku, no od Szacha począwszy.
Inna sprawa, że z opozycją się nie kontaktowano, bo... z jakimiś niedobitkami opozycji, bo nie chciano drażnić Szacha.
No więc CIA miał przekazane, żeby się z tą opozycją nie kontaktować, żeby Szach się nie złościł.
I paradoks polegał na tym, że sami Irańczycy byli przekonani, że CIA wszystko kontroluje, no bo byli... Ale już o tym mówiliśmy, Szach był o tym przekonany.
Oni trochę byli jak ten Szach, który mówi, że on nie wie po co opozycja, po co partia opozycyjna i na co można by być złym.
W związku z tym oni byli tak samo zaskoczeni jak Szach, kiedy tydzień po wizycie Cartera wybuchła rewolucja.
A ona zaczyna się, znaczy wybucha rewolucja, wybuchają pierwsze zamieszki, które później doprowadzą, ostatecznie doprowadzą do upadku Szacha.
To tak wszystko tam było razem w tym artykule, ale było to zgodne z obowiązującą narracją Szacha na temat Chomeiniego i wróciły też opowieści o Brytyjczykach.
A Szach zachowywał się bardzo dziwnie.
Równocześnie ludzie Szacha zaczynają negocjować z duchownymi, ale nie z Hameinim, tylko z
Takim bardziej umiarkowanym ajatollahem Shariat Madarim, który jest zwolennikiem powrotu do monarchii konstytucyjnej, czyli zasadniczo tego, czego chciał Mosadek, żeby Szach panował, ale nie rządził.
Szach nie wie co robić i szach chce instrukcję dla Amerykanów, zasadniczo.
My oczywiście wspieramy, ale decyzja należy do Szacha.
Na co Szach opowiada publicznie na przykład, że kolonialne potęgi próbują mieszać w Iranie i wskazuje na Amerykanów.
Ale Szach chyba sam zaczyna wierzyć w tę swoją narrację o tym, że kolonialne potęgi mieszają w Iranie, bo w maju 1978 odwiedza go Kissinger już na emeryturze.
I Szach go przekonuje, że Mułowie nie byliby w stanie zorganizować takich protestów, jakie są w Iranie i to musi być robota CIA.
Mówi Szach amerykańskiemu, byłemu amerykańskiemu sekretarzowi stanu.
Ale obwiniany jest za to Szach i nie umie się z tego wyplątać.
Nawiasem mówiąc, w tym samym sierpniu 78 roku do Szacha dzwoni Saddam Hussein i mówi mu tak, ten muła brudzi panu, brudzi mnie, brudzi wszystkim i proponuje Szachowi, że zabije Khomeiniego.
Ale Szach nie umie podjąć decyzji i mówi, że nie, jednak nie, to nie jest dobry pomysł.
Opowieści po masakrze z 8 września są takie, że Szach osobiście z helikoptera nad tym placem wydawał rozkazy izraelskim najemnikom, którzy strzelali do zwykłych Irańczyków i właściwie
Okazuje się, tak jak się śledzi tę historię, że wszystko co się wydarza jest zawsze interpretowane na niekorzyść Szacha i nie ma takich rzeczy, które on mógłby zrobić, która zostałaby dobrze przyjęta.
A tak to po prostu były odbierane zgodnie z prawdą jako wyraz tego, że Szach nie wie co robić i się miota.
Tylko, i to niby drobne rzeczy, ale one są bardzo istotne, tego samego dnia matka Szacha urządziła przyjęcie z okazji obalenia Mosadecha, bo ona urządzała co roku przyjęcie z tej okazji.
I Szach zamiast odwiedzić Abadan po tej masakrze, no to udał się na przyjęcie domatki, przyjęcie garden party z okazji obalenia Mosadecha.
To znaczy, jeśli do wioski dotarł prąd i zbudowano szpital, no to dziękujemy szachowi.
Ale jeśli jest inflacja i przerwy w dostawie prądu, to też odpowiada za to szach.
Ale to już chyba było na to za późno i cała ta wściekłość skoncentrowała się na szachówkach.
To znaczy Szach wystąpił w telewizji w listopadzie i przeprosił za błędy, przeprosił za korupcję i powiedział, że nie może nie poprzeć rewolucji.
W tym momencie powstania przeciw obcej denominacji, tyranii i korupcji stoję po waszej stronie, powiedział Szach.
I bardzo długo nie wie też żona Szacha, bo Szach nikomu o tym nie informuje, tylko sprowadza sobie francuskich lekarzy z Paryża, którzy przylatują i... Ale to w ogóle jest strach, żeby mu powiedzieć, jak poważny jest jego stan.
Szach znowu zapowiada demokratyzację, aresztuje generała Nasiriego, czyli byłego szefa Sawaku.
No ale znowu, to zostaje odebrane jako słabość, a Khomeini wciąż z wygnania podkreśla, że Szach musi odejść i nie ma absolutnie mowy na żadne kompromisy.
No bo po pierwsze nie cała opozycja wobec Szacha była muzułmańska, no bo byli też komuniści i lewicowscy z Partitude, bardzo poważnie osłabieni, ale byli.
Ze względu na konsekwentne, jego konsekwentne stanowisko wobec Szacha i to, że był od kilkunastu lat na wygraniu.
Najpierw pozbędziemy się Szacha, a później zaczniemy walkę o władzę.
Paryż dokładnie dlatego, że parę lat wcześniej Szach wymógł na rządzie francuskim zniesienie wiz dla Irańczyków.
Właściwie jedyne, co mówił tak stale i wprost, to mówił żadnych kompromisów, precz z szachem.
Po Czarnym Piątku, tej masakrze w Teheranie, Carter ostrożnie popiera Szacha.
A Szach zachowuje się znowu idiotycznie, to znaczy nagłaśnia to w Iranie, że mam wsparcie amerykańskiego prezydenta Cartera, co?
I jest Zbigniew Brzeziński, czyli doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, który uważa, że należałoby ten cały bunt jak najszybciej stłamsić, wspomóc Szacha, zaprowadzić porządek i dopiero potem zaczynać rozmowę.
To znaczy, że jeśli pozwolimy na upadek Szacha, no to tam na pewno wejdzie Związek Radziecki, a w tej układance nie możemy sobie na to pozwolić.
Tak, ale Departament Stanu zmienia zdanie jak się wydaje w październiku 78 roku, znaczy nie cały, ale już pojawiają się głosy z Departamentu Stanu, że Szach upadnie i że skończy się to katastrofą dla Stanów Zjednoczonych, bo Zachód i Szach są nierozerwalnie powiązani, znaczy obecność Zachodu w Iranie.
To rzeczywiście Sullivan jest tutaj czasami tak niespójny jak Szach.
Departament Stanu mówi, że najpierw trzeba zrobić reformy, a Brzeziński mówi, że dobra reformy, ale najpierw trzeba zaprowadzić porządek, a Szach, który utrzymuje trochę komunikaty z jednej i z drugiej strony, tym bardziej nie wie co zrobić, bo on by chciał, żeby mu powiedzieć co robić.
Paradoksalnie Amerykanie nie panikowali jeszcze wtedy, późną jesienią, bo uważali, że skoro Szach nie używa wojska, a przecież ma piątą armię świata, no to znaczy, że sytuacja nie jest aż taka zła.
A Szach uważał, że Amerykanie mają jakiś tajny plan i że ostatecznie to się wszystko jakoś ułoży.
I właśnie mówi o tym, że możliwy jest upadek Szacha i trzeba się zacząć dogadywać z Khomeinem, co w ogóle nie mieści się w głowie Brzezińskiemu, bo przecież Szach jest ich człowiekiem i powinni go bronić.
No bo rewolucja była nie tylko przeciwko Szachowi, ale tak jak ten analityk z Departamentu Stanu słusznie zauważył, też była antyzachodnia, a zwłaszcza antyamerykańska.
No jeden z haseł rewolucji był nie tylko śmierć Szachowi, ale też śmierć Ameryce.
No więc Szach znowu nie wie co robić.
A Szach, chory na raka, nie wie co robić.
Z kolei Szach, no właśnie, żeby nie tworzyć kolejnych męczenników, zabronił używania broni palnej przeciwko demonstrującym.
Więc Szach wymyślił nowego premiera.
To zawsze się sprawdza Łukaszu, aczkolwiek nie jest to pierwszy nowy premier Szacha.
Szach mówi, ja zrobię pana premierem, a w zamian wyjadę z Iranu na urlop.
I plan by się może udał, gdy 6 stycznia 1979 Bahtiar został premierem, ale Szach zamiast wyjechać od razu i przekazać władzę Bahtiarowi, no to zwleka z wyjazdem.
To sprawia, że ten nowy premier, który rzeczywiście jest opozycyjnym politykiem, nie muzułmańskim, w tym sensie nie islamistycznym, tylko świeckim, jest uznany za premiera Szacha.
To znaczy za takiego kolejnego po prostu, kolejną marionetkę Szacha, która robi to, czego on chce.
I Amerykanie zaczynają naciskać na Szacha, że to jest już moment rzeczywiście, żeby zapowiedział urlop, no to wyjdź pan na ten urlop.
I Jimmy Carter, też zmieniający zdanie często, wreszcie wysyła Saliwana do pałacu, do Szacha, zabarykadowanego pałacu i tam Szach dowiaduje się, że nie ma żadnego planu.
Szach wyobrażał sobie, że mieliśmy jakiś wielki plan, który miał ocalić jego kraj i być może w jakiś sposób jego dynastię.
Ten Szach dowiaduje się, że to koniec i musi uciekać już.
I 16 stycznia Szach, Mohammed Reza z żoną, bo dzieci już zostały wysłane wcześniej do Stanów, opuszczają Iran.
Szach startuje, sam pilotuje samolot, bo się boi, że piloci mogą go porwać i przekierować gdzieś indziej, w związku z tym do granic Iranu pilotuje sam.
Potem oddaje stery pilotom, siada z tyłu samolotu, tam w tej salonce i okazuje się, że obsługa naziemna na lotnisku w Teheranie odmówiła dostarczenia jedzenia Szachowi do tego samolotu, więc nie ma co jeść.
I głodny Szach, proszę Państwa, je gulasz swojego ochroniarza plastikową łyżką z papierowego talerza.
I Szach dojeżdża do Egiptu na te swoje wakacje.
Szach-mat.
Tak no, orientuję się z generałem Huizer, który spotyka się z tymi generałami, że ci generałowie są kompletnie tacy bierni, bo tak byli przyzwyczajeni do tego, że wszystkim kieruje Szach.
1 lutego 1979 roku, czyli już po wyjeździe Szacha, do Iranu wraca Khomeini i od razu oskarża.
No bo po pierwszej klęsce, czyli upadku tej wyspy stabilności na Bliskim Wschodzie jaką miał być Iran Szacha, następuje druga katastrofa, czyli kryzys zakładników wziętych w ambasadzie Stanów Zjednoczonych, ale o tym Państwu opowiemy w jednym z kolejnych odcinków.
Ostatnie odcinki
-
277. Zakłady o wszystko, czyli epidemia "kasyno...
18.04.2026 05:00
-
276. Taco Tuesday, czyli kto tak naprawdę wygra...
11.04.2026 05:00
-
275. „Demokracja umiera w ciemności”: amerykańs...
04.04.2026 05:00
-
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Am...
28.03.2026 06:00
-
273. "Ej, chcesz coś z Ormuzu?". Czyli problemy...
21.03.2026 06:00
-
272. Irański zamach stanu w 1953: jak Amerykani...
14.03.2026 06:00
-
271. Wojna z Iranem: "ograniczona, celowa opera...
07.03.2026 06:00
-
270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów
28.02.2026 06:00
-
269. Najbardziej amerykańska religia. Historia ...
21.02.2026 06:00
-
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w A...
14.02.2026 06:00