Mentionsy
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Amerykanie
Wracamy do burzliwej historii relacji USA z Iranem - dziś opowiemy o jednej z największych katastrof amerykańskiej polityki zagranicznej drugiej połowy XX wieku, czyli o irańskiej rewolucji i upadku dynastii Pahlavich.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
W sylwestra 1977 roku prezydent Jimmy Carter odwiedzał Teheran i wychwalał Iran jako „wyspę stabilności w jednym z najburzliwszych rejonów świata”. Reżim szacha Mohammeda Rezy dostarczał Stanom Zjednoczonym ropę i wydawał bajońskie sumy na zakup amerykańskiego uzbrojenia, a CIA donosiła, że sytuacja jest stabilna i „w najbliższej przyszłości nie będzie żadnej zmiany w irańskiej polityce”. Dlaczego zatem tydzień później wybuchły protesty i przekształciły się w rewolucję, która po zaledwie roku zmiotła szacha z planszy, a do rządów wyniosła ajatollaha Chomeiniego?
Jak to możliwe, że CIA, która zdaniem irańskiej ulicy kontrolowała nie tylko szacha, ale i wszystko, co działo się w kraju, w rzeczywistości nie miała o niczym pojęcia? Dlaczego szach uważał, że CIA spiskuje przeciwko niemu, ale równocześnie był przekonany, że Amerykanie mają sekretny plan, żeby go ocalić? Jak do tego doszło, że Departament Stanu prowadził inną politykę, niż doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Zbigniew Brzeziński?
Posłuchajcie o królu królów, który stał się „odwróconym Midasem”; o „białej rewolucji” i „czerwono-czarnym sojuszu” oraz o „specjalnej relacji”, w której obie strony grały nieczysto. Do tego Orson Welles, Jan Maria Rokita, pieczone pawie prosto z Paryża, tony martwych węży i skorpionów oraz gulasz w papierowym talerzyku.
Szukaj w treści odcinka
Dokonywały i to są naprawdę fascynujące historie, które mówią nie tylko o Iranie, no bo siłą rzeczy musimy opowiedzieć trochę o kontekście, choć tu nie pretendujemy do miana iranistów, ale one pokazują także i sprawność niekiedy CIA, jak w tym odcinku o roku 1953, gdzie udało się przeprowadzić zamach stanu.
W poprzednim odcinku irańskim, historycznym odcinku irańskim mówiliśmy o zamachu stanu z 1953 roku, kiedy CIA pomogło obalić progresywnego, a w każdym razie reformistycznego premiera Mossadega, który chciał nacjonalizować ropę naftową i z pomocą Szacha, no właściwie przy biernym udziale Szacha udało się Mossadega obalić i Szach, proszę Państwa, wrócił w triumfie i zaczął rządzić w Iranie na całego.
Z których część dochodów trafiała do firm amerykańskich, bo po tym całym przewrocie wcześniej dominowali Brytyjczycy i to oni zgarniali większość zarobków, a po tym jak CIA pomogło utrzymać szacha przy władzy i oddalić reformy, no to Amerykanie również uzyskali kawałek tego ogromnego tortu.
Oczywiście bardziej efektywne wydobycia, ale także przede wszystkim wzrost konsumpcji.
No, teoretycznie również wielkich panów na czele z samym Szachem, który tak chciał dać przykład i mamy nagrania, mogą Państwo je znaleźć w sieci, gdzie władca wydaje takie dokumenty nadania ziemi, ludzie podchodzą, rzucają mu się do stóp, całują, a on ich podnosi, daje te papiery i następni przychodzą, ale Kapuściński opisywał to tak.
No i była decyzja parlamentu, że on te ziemie powinien im zwrócić, a zamiast im zwracać, to rozdał chłopom, więc tak nie do końca sobie, chociaż nie wiem, czy to dla chłopów miało jakieś wielkie znaczenie.
Wkładzie intelektualnym CIA i była to policja słynąca z brutalności, z tortur, aresztowań, no postrach taki, taki, no nie wiem jak, do czego taki...
Często nim wprowadzono oskarżonego na salę, był on już osobą o pomieszanych zmysłach, ponieważ oczekując swojej kolejki nie wytrzymywał rozlegającego się krzyku i swądu palonego ciała.
Różni prezydenci mieli różne podejścia, ale czy to jest rewolucja?
Chociaż niekiedy mówi się, i chyba to Amerykanie przyjmują, że oni są takim dobrodusznym hegemonem, benign hegemon.
I nawet sformułowanie specjalna relacja, special relationship, które wydawałoby się, że jest zarezerwowane do stosunków brytyjsko-amerykańskich, było używane w kontekście irańskim.
Szach mówił, że Iran i Stany Zjednoczone mają właśnie special relationship.
Jego żona, Fara, trzecia żona, miała taki długi tren, który niosło 8 służących, tren zamówiony u Diora, a z samolotów zrzucono z tej okazji 17532 róże.
Mam księcia Filipa, bo królowa Elżbieta nie zdecydowała się wziąć udziału.
Nie było Nixona, przyleciał wiceprezydent Spiro Agnew.
Albo dlatego, że towarzysz Gierek nie chciał brać udziału w takim cyrku?
To znaczy nie tylko wysokie koszty tych obchodów, które jak możecie się domyślić były astronomiczne, ale też to, że... W tym czasie w częściach Iranu panował łód.
To znaczy wszyscy wiedzieli w Iranie, że CIA pomogło obalić Mosadecha i przywrócić Szacha do władzy i...
No bo chciał tę ropę mieć jak najdroższą i w ramach OPEC, w ramach organizacji państw produkujących,
Szach chciał kolejnej podwyżki cen ropy na spotkaniu OPEC w grudniu 76 roku.
Tak, no bo tu chodziło o to, to też już w latach 70-tych pisał ten magazyn Time, że Szach jest świadom tego, że kiedyś się skończą te zasoby ropy, no i on musi się przestawić na jakiś inny model gospodarczy, w związku z tym chciał szybko zainwestować te zarobione pieniądze i dokonać takiego skoku w nowoczesność, co sprawiało, że jego inwestycje były często kompletnie chybione.
Szach chciał trochę oszukać prawa, ekonomii i logiki.
Jimmy Carter przyleciał do Teheranu, proszę państwa, z Warszawy.
To taki wątek polski chciałem dodać.
Był w Warszawie, stamtąd przyleciał do Teheranu, spędził Sylwestra w Teheranie i tam na przyjęciu wygłasza słynną, a raczej niesławną, mowę.
Raport CIA z sierpnia 1977 roku, czyli parę miesięcy przed wizytą Cartera w Iranie, mówi tak.
Szach będzie do lat 80. aktywnym uczestnikiem irańskiego życia politycznego.
Panie Piotrze, Ty mówisz w roku 1977, a ja wyczytałem, że w listopadzie 1978 Brzeziński otrzymywał raporty CIA, po których pisał tak w notatce do Jimmy'ego Cartera.
Według CIA Iran nie znajduje się w sytuacji rewolucyjnej, ani nawet przedrewolucyjnej.
To CIA widzisz, jak się orientowało dobrze.
Średnia długość życia się podwoiła.
Nie wiem, czy jakość życia przeciętnego mieszkańca Alabamy jest lepsza niż jakość życia przeciętnego Japończyka czy Niemca w związku z tym.
No średnia długość życia się podwoiła, tego też się nie da zaprzeczyć.
Natomiast na terenach wiejskich czy w miasteczkach, tam rzeczywiście moda i sposób życia pozostał taki sam, ale o tym Szach nie wiedział.
Mówiliśmy już o tych wielkich uroczystościach koronacyjnych, a później świętowaniu dwóch i pół tysiąclecia państwa pryskiego, co nie podobało się z tych względów zwykłym Irańczykom, ale też korupcja była, proszę Państwa, powszechna.
A dworzanie mówili mu to, co tak naprawdę chciał usłyszeć.
Jeszcze jak jest taka sytuacja, w której ludzie się bogacą, mają większe ambicje, no to i one nie znajdują ujścia, bo nie ma jakiejś drogi awansu.
Szach chciał pokazać swoją, pokazywał zresztą swoją pobożność.
No i przez religijność mógł też szukać poparcia szerokich mas.
No i to jest swego rodzaju paradoks, że ta instytucja, na której chciał się jakoś oprzeć i legitymizować, poprzez którą chciał legitymizować swoją władzę, ostatecznie przyczyniła się do jego obalenia, no bo przyciągała tych niezadowolonych.
Biuro CIA było też odpowiednio gigantyczne.
No to ja z kolei czytam w książce o Zbigniewie Brzezińskim, dlaczego nie mówili w farsji, no bo CIA nie była zainteresowana Iranem i Iran był tylko jakby bazą do inwigilacji ZSRR, dlatego tam było wielu pracowników także agencji, ale jeżeli chodzi o ocenę sytuacji wewnątrz kraju, to polegali przede wszystkim na siostrzanej, na bliskiej sobie organizacji, czyli na SAVAK-u.
Też czytam, że oni nie znali farsji, bo nie mieli takiej potrzeby, dlatego że mieli znakomity kontakt z elitami irańskimi, a wszystkie elity irańskie mówiły po angielsku, więc każdy, z kim chciałeś porozmawiać...
Inna sprawa, że z opozycją się nie kontaktowano, bo... z jakimiś niedobitkami opozycji, bo nie chciano drażnić Szacha.
No więc CIA miał przekazane, żeby się z tą opozycją nie kontaktować, żeby Szach się nie złościł.
I paradoks polegał na tym, że sami Irańczycy byli przekonani, że CIA wszystko kontroluje, no bo byli... Ale już o tym mówiliśmy, Szach był o tym przekonany.
Tymczasem CIA nic nie kontrolowało, niczego nie kontrolowała i niczego nie wiedziała, ponieważ nie znała lokalnego języka.
Był ważny oczywiście, on okupował mnóstwo broni i tak dalej, ale to leciało wszystko na autopilocie, to znaczy nie ma potrzeby... Nie było w mediach wiele o Iranie, to wspominaliśmy o tym, że Iran nie był jakoś bardzo szeroko omawiany i nie poświęcono mu bardzo wiele uwagi.
Z jednej strony próbował organizować demonstrację wsparcia właśnie tej jego lojalnej partii polityków i członków.
Takim bardziej umiarkowanym ajatollahem Shariat Madarim, który jest zwolennikiem powrotu do monarchii konstytucyjnej, czyli zasadniczo tego, czego chciał Mosadek, żeby Szach panował, ale nie rządził.
I Szach go przekonuje, że Mułowie nie byliby w stanie zorganizować takich protestów, jakie są w Iranie i to musi być robota CIA.
Chociaż wszystko wskazuje na to, że nie miał akurat z tą akcją nic...
Uwaga, nie wie także CIA.
Podobno na początku tam nie chciał.
W ogóle nie chciał na zachód, ale przekonano go, że Paryż jest dobrym miejscem.
Bardzo to umiejętnie robił, ponieważ on mówił niewiele i bardzo ogólnikowo, i takimi niedopowiedzeniami często, więc każdy sobie tam dopowiadał, co chciał.
Chciałby się dogadywać z liderami religijnymi, z homeinim.
No ale jak Ci mówiłem, w listopadzie jeszcze Brzeziński miał notatki CIA.
Otóż to, więc CIA w ogóle prowadzi jakby swoją działalność, Departament Stanu ma swoją wizję, a Narodowa Rada Bezpieczeństwa i Brzeziński ma swoją.
Departament Stanu mówi, że najpierw trzeba zrobić reformy, a Brzeziński mówi, że dobra reformy, ale najpierw trzeba zaprowadzić porządek, a Szach, który utrzymuje trochę komunikaty z jednej i z drugiej strony, tym bardziej nie wie co zrobić, bo on by chciał, żeby mu powiedzieć co robić.
9 listopada, czyli właśnie kilka dni po tym, jak CIA informowała, że Iran nie jest nawet w sytuacji przedrewolucyjnej, Sullivan wysyła notkę do Waszyngtonu pod tytułem Pomyśleć o tym, co nie do pomyślenia.
Tymczasem wspomniany już wcześniej przez Piotra człowiek Brzezińskiego w Teheranie, generał Richard Heiser, nadal ma realizować ten program planu Brzezińskiego i jakoś doprowadzić do dokonania zamachu stanu, przejęcia kontroli przez wojsko.
To są gigantyczne demonstracje poparcia dla niego.
Problem, ale umówmy się, mam większe problemy i mam jeszcze większe sukcesy do osiągnięcia, na przykład umowę o kontroli zbrojeń ze Związkiem Radzieckim albo pokój między Egiptem a Izraelem.
Ostatnie odcinki
-
277. Zakłady o wszystko, czyli epidemia "kasyno...
18.04.2026 05:00
-
276. Taco Tuesday, czyli kto tak naprawdę wygra...
11.04.2026 05:00
-
275. „Demokracja umiera w ciemności”: amerykańs...
04.04.2026 05:00
-
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Am...
28.03.2026 06:00
-
273. "Ej, chcesz coś z Ormuzu?". Czyli problemy...
21.03.2026 06:00
-
272. Irański zamach stanu w 1953: jak Amerykani...
14.03.2026 06:00
-
271. Wojna z Iranem: "ograniczona, celowa opera...
07.03.2026 06:00
-
270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów
28.02.2026 06:00
-
269. Najbardziej amerykańska religia. Historia ...
21.02.2026 06:00
-
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w A...
14.02.2026 06:00