Mentionsy

Historia kobiet
Historia kobiet
13.02.2026 08:00

Czy "Wichrowe wzgórza" to rzeczywiście love story wszech czasów?

Dlaczego "Wichrowe wzgórza" nie są love story wszech czasów - i o czym tak naprawdę są, jeśli nie o miłości - komu się udało, a komu nie przenieść genialnej powieści Emily Bronte na ekran, dlaczego nie należy przesadzać ze ślimakami na szybach, rybami w galarecie i stylem bawarskiej dojarki, czy najnowsza ekranizacja to film na randkę, i kto był najlepszym Heathcliffem - to wszystko (i dużo więcej) w pierwszym odcinku nowego sezonu "Historii kobiet"" Gościnią Katarzyny Wężyk jest Alicja Urbanik-Kopeć

 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Branwell"

To wie dwie rzeczy, to znaczy pierwsza z nich to być może kojarzy taki znany portret namalowany przez ich brata Branwella, w którym to są takie blade, chude, czarno ubrane dziewczęta z przedziałkiem pośrodku i wyglądają bardzo gotycko i bardzo nieszczęśnie.

On jest szalenie interesujący także dlatego, że Branwell najpierw namalował siebie z tymi trzema siostrami, tylko to był gość, który czegoś się nie dotknął, to spieprzył.

Tak, bo cała ta historia z Gondal wzięła się od tego, że Branwell dostał, jak to wówczas chłopcy często dostawali w prezencie, ołowiane żołnierzyki, którymi zaczął odgrywać wymyślone sceny.

W znanych siostrach i Branwell po prostu bawili się w udawanki, tak jak to robią dzieci, tylko że właśnie te ich udawanki miały miejsce w świecie Gondal.

Branwell został zwolniony.

Bo Branwell w ogóle wdał się w romans ze swoją chlebodawczynią, sporo od niego starszą, no i on się zakochał, ona nie.

Więc Branwell zaczął osuwać się w narkomanię i alkoholizm, co zresztą było już później jego największym życiowym nieszczęściem i problemem.

Można znaleźć takie obrazki w internecie bardzo łatwo, dlatego że podobnie jak w samej rodzinie Bronte, gdzie siostry Bronte mają znormalne imiona, ale Branwell Bronte nazywa się... Branwell to jest nazwisko panieńskie jego matki.

Ona widziała, jak się Branwell staczał i ona im ten chleb robiła, tak?

I ona tego Branwella pewnie zdejmowała z podłogi, tak?