Studio Ghibli - Powrót do marzeń
Kontynuujemy naszą wielką przygodę ze Studiem Ghibli. Będziemy, razem z Wami przechodzili przez całą filmografię tego studia. W tym odcinku porozmawiamy o wyjątkowym filmie, pierwszym filmie w którym Konrad się zakochał - “Powrót do marzeń”. Przeżyjcie z nami, tę wyjątkową, nostalgiczną podróż do dzieciństwa! Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie! W szczególności - 🌟Bartosz Pela,🌟Ania Grochowska, Mateusz Antoniak, Paweł Jarosz, Mateusz Cyra, Ryszard Gawroński, Justyna JS, Piotr Krzemień. Jesteście wspaniali ! Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’ahttps://patronite.pl/tenpodcastfilmowyZapraszamy do słuchania. Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:[email protected] nas również na naszej stroniehttps://tenpodcastfilmowy.movie.blog/
On opowiada tylko i wyłącznie historię dziesięcioletniej dziewczynki, czyli Taeko. I jej perypetii związanych z jej codziennym życiem, z jej rodziną, z jej życiem w szkole, z przyjaciółmi i tak dalej. I tylko i wyłącznie o tym. Miyazaki stwierdził, że to będzie intrygujący temat na kolejną animację, ponieważ... Ta manga poruszała takie kwestie, które zazwyczaj nie są poruszane w jakichkolwiek historiach opowiadanych, czy to w formie animacji, czy w filmach, chociażby na przykład menstruację, pierwszy okres, dorastanie i tak dalej. I stwierdził, że to są tematy, które warto poruszyć, ale jednocześnie... Miyazaki wiedział, że jest to na tyle realistyczna historia, nie pozbawiona oczywiście humoru i pewnego fantazjowania, ale jest to na tyle realistyczna historia, że on nie da rady tego opowiedzieć, biorąc pod uwagę wszystkie jego fascynacje i jaki typ historii on lubi.
No i natychmiast pomyślał o takiej chacie. I taka chata próbował stworzyć... Daje sobie czas zawsze. Tak, ale po prostu miał problem z tym, żeby w ogóle jak napisać scenariusz na podstawie tego, jak ugryźć tę historię, ponieważ ona jest bardzo epizodyczna, bo wiadomo, każdy numer to jest inny kawałek jej życia, inny kawałek historii. No i jak to wszystko połączyć? I po jakichś sześciu miesiącach taka chata wpadła na... No wyjątkowy pomysł, czyli na tą klamrę narracyjną, a co by było, gdybyśmy oprócz dziesięcioletniej Taeko opowiedzieli jednocześnie historię już dorosłej Taeko, dwudziestosiedmioletniej Taeko. I bazowali na retrospekcjach. I bazowali na retrospekcjach. I to jest fantastyczny pomysł, ponieważ to jest, jak tak sobie o tym pomyślisz, taka chata tak naprawdę wpada w pomysł, a co by było, gdyby czerwony kapturek dorósł i jak on by patrzył na te wydarzenia z czerwonego kapturka.
Obserwujemy Taeko, która... 27-letnią Taeko. Taeko Okajime. która mieszka w dużym mieście, mieszka w Tokio i wybiera się na urlop na wieś, żeby pomóc rodzinie szwagra w pracy w polu. I tak naprawdę przez to, że wraca tam, ma czas na to, żeby zmierzyć się ze swoimi wspomnieniami. No i jest to coś wyjątkowego. To jest długi film i czuć długość tego filmu. I to trzeba powiedzieć, że to nie jest... Mimo, że on... Tutaj nie ma wroga, tutaj nie ma żadnego antagonisty. Jedyne tak naprawdę... Co jest takim wrogiem? To jest zmierzenie się z problemami życia codziennego, który dzieli się na te dwa wątki, o których mówisz, czyli taeko w dzieciństwie i poznajemy takie typowe, które wszyscy znamy, problemy wieku dziecięcego, pierwsze zakochania, pierwsze rozczarowania, pierwszy okres właśnie spotkania się z tym.
Później dorosła taeko, która jest samotną kobietą, bo w Tokio w tym okresie nie było to nic dziwnego, że kobieta może być samotna, mimo że... Ludzie dookoła i ludzie bardziej konserwatywni uważali to cały czas za coś, za jakiś nietakt. No to Tata Eko też dzięki temu... zmierza się z tym, że ona już była zakochana, ona już przechodziła przez te wszystkie stany i to jej pomaga podejmować jakieś decyzje w dorosłym życiu. Tam to konfrontuje i odbija się to na współczesnym życiu. Tak, i ona szuka powodów też w tych wspomnieniach, ponieważ ona sama jest... A też konfrontuje się z młodą, ona jako dorosła, 27-letnia dziewczyna też ma moment konfrontacji z dzieckiem tak naprawdę na miejscu. Tak, i to jest... Bardzo dobrze jest wykorzystane medium animacji w tym, przepraszam, forma animacji w tym, ponieważ tutaj faktycznie to nie jest jakby tylko i wyłącznie retrospekcja.
Młoda Taeko wyrusza w tą podróż razem z dorosłą Taeko i dorosła Taeko wręcz komentuje to w narracji Zofu, że nie wiem czemu ona ze mną jedzie, nie wiem czemu do mnie wróciła, ale... Po prostu ta fala wspomnień mnie zalała i ona to bardzo ładnie określa, że to jest tak, że kiedy kładzie się do łóżka, to jest tak, jakby oglądała film ze swojego życia i nie może zasnąć przez to, ponieważ ona to wszystko rozstrząsa i ona w tej przyszłości szuka powodów. Jedna z wielu fantastycznych scen, kiedy... Ona mówi jej takimu chłopakowi, którego poznaje tam na wsi, to jest jakiś tam kuzyn daleki, coś takiego, kuzyn tej rodziny. Tego szwagra. Tak, tego szwagra. I to jest młody facet i widać, że oni świetnie się ze sobą dogadują.
Bierz go. A, tam za przeproszeniem, bać Tokio. To zawsze mnie rozczula to zachowanie tej babci, która ostatecznie przychodzi i za przeproszeniem walić wszystkie kołbenasy. Bezrefleksyjny sposób. Tak, tak kompletnie, słuchaj. Fajna dziewucha jesteś. Taka perspektywa takiego klasycznego, starszego Japończyka, który podchodzi słuchaj, ja jestem stara, ale ja wiem swoje i ja widzę, co jest. Zresztą mamy w tym filmie też w perspektywie, w tej introspekcji Taeko, jak ona jest dzieckiem i poznajmy jej ojca. który jest takim totalnie konserwatywnym. Taki typowy Japoniec. Ale taki wręcz, że on nie miała łatwo, prawda? Że to jest jednak dziecko. Tam są takie sceny, kiedy na przykład Taeko zostaje spoliczkowana przez swojego ojca, bo wychodzi bez butów na zewnątrz. I ojciec krzyczy, że nie można, nie masz prawa wyjść bez butów, bez obuwia na zewnątrz.
Tak i fantastyczne jest to, że domyślam się, że w dzisiejszych czasach taka scena jakby byłaby... roztrząsana pod kątem traumy i złego wychowania i tak dalej, natomiast w tym filmie dorosła Taeko zauważa, jakby wraca do tego wspomnienia z bardzo dużym dystansem i jakby interpretuje to w bardzo mądry sposób, że jakby to nie było, to był tylko ten jeden raz, kiedy to się wydarzyło, ale przez to to zapamiętałam i że chyba lepiej by było, gdybym nie bił non stop, ponieważ wtedy by to tak nie raniło. Tak, tak, to jest piękny dialog, tak, że wolałabym, tak, że to by było normalniejsze, gdybym dostawał regularnie. Tak, ale fantastyczna jest kreacja tego ojca, ponieważ on jest taki, faktycznie taki, on chyba mówi 3-4 zdania w całym filmie. Tak, no mówi, że ananas jest niesmaczny, jest rozczarowujący.
No i później cudowny moment, w którym okazuje się, że ten świeży ananas wcale nie smakuje jak ten ananas z puszki, że jest kwaśny, nie jest taki słodki, jest twardy, jest dziwny i widzimy jak młoda Taeko wmusza w siebie tego ananasa. To jest jej kwestia, mi smakuje. Tak, ale jednocześnie widać po jej twarzy tak bardzo skonfliktowane emocje, że jakby widzimy, czy jej to naprawdę smakuje, czy nie. Tu nie mamy wątpliwości, że jej to smakuje, czy nie smakuje. I to nie smakuje, ale przez to, że w swojej głowie nabudowała tak gigantyczną wizję tego, że ten ananas będzie pyszny, to zje całego tego ananasa. Wszystkie siostry oddają jej tego ananasa. I to jest dziecko. I patrzymy z perspektywy dziecka. No ja się tu nie zgodzę. Ona miała to dzieciństwo, oczywiście z perspektywy dziecka, ale złe.
I tym momentem przełomowym jest ta historia tego chłopca z biednej rodziny, z którym musiała siedzieć w ławce. I jest to historia, której tak naprawdę nie widzimy, która jest opowiedziana przez Taeko gdzieś tam i ten chłopiec, właśnie forma animacji, gdzie te wspomnienia się przewijają, widzimy tego chłopca, ale jest to jedna z najbardziej wstrząsających historii w tym filmie opowiedziana. ten chłopiec ją traktował, dlaczego ją tak traktował, jak ta eko myśli, z jakiego powodu ten chłopiec tak ją traktował i jak właśnie ten jej kolega na wsi jej tłumaczy, o co tak naprawdę mogło chodzić, chociaż nie wie tego. I to jej pomaga zrozumieć siebie przede wszystkim. I jakby kluczem do zmiany swojego życia jest zrozumienie siebie w tym filmie. Wiem, że to strasznie górnolotnie brzmi. Nie, ale to jest dokładnie tak.
To jest refleksja nad dorastaniem, nad dorosłością. Nostalgia tu jest bardzo silna za tym dzieciństwem. Chociaż ja mam taki mały zgrzyt. Ja rozumiem, że to wynika, to jest kwestia kulturowa, ale Taeko ma tutaj 27 lat, więc nie jest daleko od tego dzieciństwa. Oczywiście w tamtej kulturze kobiety trochę chyba wcześniej po prostu w tamtych latach już pełniły te funkcje, dorosłe funkcje, więc nie pamiętam czym się zajmuje Taeko. Ona pracuje w jakiejś korporacji. Jakaś korpo, coś przy komputerze. Korpobiurwa, tak? Przepraszam za niemiłe określenie, ale to też jest bardzo ważne i to jest też bardzo charakterystyczna decyzja ze strony Takahaty, że on umiejscowił tą akcję współcześnie, kiedy ten film powstawał, czyli w latach 80., a lata 80. to było wielkie boom.
Te szczegóły, o których wspomniałeś, one są widoczne w wielu innych miejscach. Na przykład jazda samochodem w tym filmie. Po prostu za każdym razem, jak zaciągnę hamulec kręczny, to miałem takie aha! To jest taki drobiażdżek, którego... Mało kto by wrzucił do swojej animacji, żeby tak drobiazgowo pokazać, jak się prowadzi auto, jak się skręca na zakrętach. Tak, jak działają wycieraczki. I jak samochód staje, jak inne samochody wyprzedzają, ponieważ on jedzie za wolno i tak dalej. Super, super, super. No ale dla mnie wielką siłą, wielkim sercem tego filmu i to jest coś, do czego bardzo chętnie chcę wracać. To są te wszystkie wspomnienia z dzieciństwa, ponieważ tam są sceny absolutnie magiczne i moja ukochana scena z całego panteonu Studia Ghibli to jest scena zakochania, w której jest cudowny wątek, w którym Taeko dowiaduje się, że w innej klasie jakiś chłopak się w niej podkochuje.
I tak naprawdę cały ten romans... Jest inicjowany przez kolegów. Tak, oni w ogóle są zawstydzeni, nasza główna para jest zawstydzona, spali się ze wstydu, co jest rozczulające. Nawet nie wiadomo, czy ktokolwiek z nich tak naprawdę powiedział, to ten chłopak albo ta dziewczyna Taeko, czy ktokolwiek z nich powiedział, że tak naprawdę oni im się podobają, czy sami sobie się podobają, czy zostało im to wmówione. I w którymś momencie rzeczywiście widzimy w Taeko, że... kurde, czy on mi się podoba? Patrząc, jak on gra w jakąś tam piłkę, w bejsbol, czy tam jakąś tam dyscyplinę japońską, ale że już tyle, tak narosło to dookoła, że ona rzeczywiście widzi w nim coś, nagle zauważa coś. Tak, i wtedy dochodzi do jej spotkania na ulicy, prawie jak z Westernu, po prostu pusta ulica, brakuje tylko tych krzaków, które pomiędzy nimi przelatują. No i mamy pierwszy dialog, który jest wybitny.
Pierwszy dialog, który między nimi, jedyny dialog, jaki słyszymy między nimi w tym filmie, tak naprawdę. Jakiś poetycki tam jest ten dialog. Coś się podoba w ciągu dnia, coś tam wolisz zachód czy wschód. Deszczowy dzień, pochmurny dzień, czy słoneczny dzień, który wolisz. I jest cudowny moment, gdzie Taeko odpowiada deszczowy, tak cicho. Pochmurny. Pochmurny. I nagle mamy pauzę i mamy cięcie montażowe, w którym widzimy złapanie piłki bejsbolowej, ponieważ ten chłopak jest świetny w bejsbolu. I to jest cudowna metafora tego, że tak jest, udało mu się, złapał tą piłkę i nagle widzimy, że cała ta scena się zmienia. Troszkę zmienia się kolorystyka w tej scenie. I on krzyczy tylko, ja też! Tak, i odchodzi. I ta Eko odchodząc ulicą, nagle widzimy, że ona wchodzi po niewidzialnych schodach i lata w chmurach.
Ty oczywiście jako aktor dubbingowy to jakby też inaczej do tego podchodzisz, dla ciebie to jest norma, że musisz się wpasować w coś, nie? Ale i Ghibli zawsze w taki sposób to robi, natomiast taka chata, tutaj to zastosował w scenach właśnie dzieci, retrospekcji, natomiast w scenach z dorosłą Taeko, rozgrywającymi się współcześnie, czyli w tych latach 80., on najpierw nagrał aktorów, nagrał ich nie tylko głos, ale także kamerą. Rotoskopowo, tak? Tak, nawet nie rotoskopowo. Znaczy ja czytałem właśnie, że tam było, że zastosowali technikę rotoskopową i rzeczywiście obrysowali kadry i że nagrywali aktorów. Niektóre tak, ale przede wszystkim mieli bardzo silną referencję i jakby bardzo mocno akcentowali tą animację, żeby pasowała do ruchu wark i do tego. I to widać bardzo w tym filmie, że ta dorosła, ta Eko, to wszystko, co się dzieje właśnie w tej współczesności,
No i ostatnia rzecz, już obiecuję, przepraszam, ale ja naprawdę kocham ten film. To jest niesamowite, jak najważniejsza scena w tym filmie jest opowiedziana na napisach końcowych, gdzie tak naprawdę puenta tej historii, to największe wydarzenie, najbardziej romantyczna scena, ona się wydarza i jeśli wyjdziesz na napisach końcowych, to nie zobaczysz tego. Ponieważ cały moment, w którym Taeko podejmuje tę decyzję, że jednak chce zostać, chce zmienić swoje życie i chce żyć na tej wsi, gdzie jest szczęśliwa. I robi to po części za namową swojej dziesięcioletniej siebie, ponieważ jest ten moment, w którym ona widzimy, jak ona siedzi w tym pociągu i wszystkie dzieci z jej wspomnień są też w tym pociągu i mała Taeko podchodzi do niej i ją łapie za łokieć i jakby ją popycha do tego.
I wtedy Taeko wysiada na najbliższej stacji, wsiada w pociąg jadący z powrotem, wraca, widzimy jak wszyscy na tej wsi się cieszą, jak ten jej absztyfikant wsiada w auto i odbiera ją z przystanku, jak wpadają sobie w ramiona przez to, że on się potknął i tak dalej, potknął się, jedno z dzieci się położyło pod jego nogami, on się potknął. To jest niesamowite, zazwyczaj tą scenę byśmy dostali w filmie, natomiast tutaj taka chata wyraźnie daje taki znak, że... ważniejsza jest droga do tego momentu. Tym bardziej, że to jest to, co mówiłeś wcześniej, ta historia z dzieciństwa, ta Eko, czyli jak poznaje tego chłopaka, który jest z biednej rodziny po prostu. Nie wiem, w sensie oczywiście to jest wyobrażenie tego dziecka, więc on prawdopodobnie nie wyglądał tak, jak został narysowany, tylko w jej wyobraźni on tak wyglądał.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kontynuujemy naszą wielką przygodę ze Studiem Ghibli. Będziemy, razem z Wami przechodzili przez całą filmografię tego studia. W tym odcinku porozmawiamy o wyjątkowym filmie, pierwszym filmie w którym Konrad się zakochał - “Powrót do marzeń”.
Przeżyjcie z nami, tę wyjątkową, nostalgiczną podróż do dzieciństwa!
Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni
Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!
W szczególności -
🌟Bartosz Pela,🌟
Ania Grochowska,
Mateusz Antoniak,
Paweł Jarosz,
Mateusz Cyra,
Ryszard Gawroński,
Justyna JS,
Piotr Krzemień.
Jesteście wspaniali !
Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a
https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy
Zapraszamy do słuchania.
Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:
Znajdziecie nas również na naszej stronie
https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/