friendzone - perspektywa kobiety
Odcinek sponsorowany przez HappycareProdukty do pielęgnacji włosów znajdziecie w drogeriach Rossmann! Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]
Ale przede wszystkim zrozumiałam, że to nie ja byłam problemem. Natomiast brak dojrzałości emocjonalnej, samolubność i chęć posiadania laski, a nie kobiety u swojego boku. Natomiast to nie historia o tym. Johna spotkałam trzy lata temu. Moje życie było wtedy jedną wielką rozsypką. Natomiast zakończyłam terapię i czułam, że czas na nowy etap mojego życia, w którym chodzi o mnie. Spotkaliśmy się w bardzo losowy sposób. Za granicą. Na wydarzeniu, gdzie tak naprawdę nie miało nas być. A jednak tak się stało. Był to przełomowy moment w mojej karierze i zaprezentowałam się bardzo dobrze. Wiele osób było mną zainteresowanych w kwestii współpracy, jednak to John jako pierwszy wyszedł z inicjatywą, abym dołączyła do teamu, w którym znajdują się wszyscy najlepsi ludzie powiązani z naszą pasją. To było niesamowite, zwłaszcza, że pochodzę z małego miasta.
Chociaż wiedziałam, że chciałabym, aby to on był mężczyzną, z którym będę to szczęście dzielić. Dlatego czekałam. Nie wiem nawet na co. Próby z innymi mężczyznami były. Naprawdę próbowałam. Ale wiedziałam, że nie chcę... No bo tak, ich wszystkich porównujesz pewnie do niego. Ale wiedziałam, że nie chcę nikogo zranić. Tak jak kiedyś ktoś zranił mnie i dał mi fałszywą nadzieję. 2024 wrzesień. Szczęśliwie wyprowadziłam się za granicę. John bardzo mi pomagał i wspierał. Tak samo jak cały nasz team. No dobra, jestem ciekawa, jak ta jego dziewczyna na to wszystko. No właśnie, że tutaj cały czas jakieś wyjazdy i tak dalej. Bo jednak tak blisko siebie jesteś. No tak, z tego, co ty tutaj piszesz. Było jest czasami ciężko, ale wiem, że zasługuję na miejsce, w którym obecnie jestem. Miałam w nim ogromne wsparcie i wiem, że gdyby nie on, nigdy nie odważyłabym się na tak duży krok w moim życiu.
I my też nie chcemy ci dawać złudnej nadziei, no bo to nie... Dla mnie to nie wygląda, jakby on był w tobie zapachany. Po prostu, no wiesz, też przyjaźń jest moim zdaniem bardzo bliska takiej relacji romantycznej, tym bardziej jak to jest jakaś taka głęboka przyjaźń. No i nieraz jest jakieś przytulenie, jakiś taki, nie wiem, dotyk, ale on nie... Nie znaczy od razu relacji romantycznej. No tak, tak. Po prostu pokazuje, że kochacie się jako przyjaciele, dbacie o siebie, ale to niekoniecznie musi być romantyczne. I pomimo, że żadne z nas nie chciało nikogo wzajemnie skrzywdzić, to obydwoje to zrobiliśmy. Dziękuję wam za przeczytanie. Ten czas jest dla mnie bardzo trudny, ale wierzę, że nareszcie będę szczęśliwa. Że wreszcie poznam osobę, która przyjmie mnie i moje uczucia. Dalej trzymam się nadziei, że będzie to właśnie John.
Nie wygląda, nie wygląda. Ja myślę, że powinnaś iść dalej ze swoim życiem i nie trzymać się właśnie tego Johna, tylko po prostu uznać jego brak odpowiedzi za odpowiedź, której potrzebowałaś też, żeby ruszyć dalej. Fajnie, że się odważyłaś z tą rozmową i powiedziałeś, bo to się bardzo mocno teraz wyklarowało wszystko. Tak to dalej byś... żyła w tej nadziei, jakby no dalej żyjesz, ale no musisz sobie uświadomić, tak jak powiedziałyśmy, że brak odpowiedzi to też jest odpowiedź w jakimś sensie i po prostu pójść dalej. Chyba, że bardzo potrzebujesz z nim porozmawiać, to nie wiem, poproś go może o spotkanie, spróbuj z nim jakoś porozmawiać, bo może ty potrzebujesz to usłyszeć od niego po prostu, że nic z tego nie będzie, albo coś będzie, cokolwiek. Może to jest to, no... No nie wiem.
A on w międzyczasie ma, wiesz, piątą dziewczynę. I ty to tylko obserwujesz i krzywdzisz sama siebie, co nie? No to jest straszne. Pomimo, że nawet, nie wiem, spotykasz się z innymi facetami, próbujesz ich poznawać, to cały czas masz z tyłu głowy tego jednego. Tego Johna. Tego Johna. A może mu się odwiedzi i może się we mnie zakocha. No nie. No nie. Właśnie takie relacje często nas trzymają. No nie. Nie możemy tak żyć. Nie możemy tak żyć. Więc poznaj innego Johna. Poznaj teraz Josha. Josze. No to teraz mamy w drugą stronę. Zaraz ślub, a on nie jest w moim typie. Pomocy. Nie no, obudziłaś się.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Produkty do pielęgnacji włosów znajdziecie w drogeriach Rossmann!
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]