Poderwałem swoją terapeutkę. Kamil Maćkowiak w podkaście Żurnalisty
W tym odcinku moim gościem jest Kamil Maćkowiak – aktor, reżyser, autor głośnych monodramów i twórca własnego teatru. Rozmawiamy o tym, jak dziewięciolatek zdecydował, że „kończy się jego dzieciństwo”, o surowej szkole baletowej i przejściu do aktorstwa, o „Niżyńskim” i „Diva Show”, o odejściu z etatu i budowaniu niezależnej sceny.Wchodzimy też w trudniejsze tematy – depresję, uzależnienia i wieloletnią terapię. Pytam Kamila o granice prywatności, ego i potrzebę kontroli, o misję sztuki w podzielonym świecie i o to, co po nas zostaje.To szczera, momentami konfrontacyjna rozmowa o cenie ambicji, o wolności, która zawsze coś kosztuje, i o tym, jak nie zgubić siebie w świecie, który ciągle czegoś od nas oczekuje.
W każdym razie czekałem na Waldemara Zawodzińskiego, dzisiaj mojego bardzo bliskiego współpracownika w teatrze, a później... potem mojego dyrektora w Jaraczu, 30 albo 40 minut w takiej sali, gdzie ktoś sprayował wcześniej kostiumy, więc śmierdziało strasznie takimi chemikaliami. I ja tam zasnąłem. Bo czekałem na niego, czekałem, w ogóle byłem oburzony, że muszę czekać. Zresztą oni śmiesznie wspominają te początki moje, bo ja byłem, wiesz, ze szkoły baletowej przyszedłem u gwiazda. Ja naprawdę byłem, miałem trochę przestawione w głowie, że ja jestem, przecież ja mogłem tutaj tańczyć, więc proszę państwa, docencie, że do was przyszedłem. Masakra, masakra, masakra. Ja się wstydzę takich rzeczy, ale tak, miałem. No i Waldemar mnie obudził i powiedziałem swój monolog życia taki, że nie dość, że dostałem od razu jedną rolę, zastępstwo w drugiej, to indywidualny tok studiów mi zaproponowano, żebym był w Jara, czy już był na etacie.
I Waldemar Zawodziński, z którym los mnie złączył i dzisiaj jest dla mnie jak rodzina. 25 lat się śmieję, że mamy patorelację, że już mój tata się przyjaźni, cała moja rodzina się z nim przyjaźni. On jest po prostu częścią rodziny, ale to Waldemar, ten dyrektor wówczas też, zobaczył coś we mnie. Od kogo usłyszałeś pierwszy raz, że masz talent? Ale w którym... W aktorstwie. W aktorstwie? Wiesz co, na egzaminach, inaczej, jak przyjechałem na konsultację do Łodzi, takie konsultacje przed zdawaniem do szkoły teatralnej, to pamiętam, że ten pan, który później okazało się, że nasz opiekun na pierwszym roku, powiedział, że mam nigdzie indziej nie zdawać, mam zdawać do Łodzi, że muszę zdawać, bo mam ogromny talent. I wtedy ja już mówię, no to Łódź.
Nigdy sobie nie zapłaciłem za napisanie sztuki, za reżyserowanie jej. Dostawałem tylko za zagrany spektakl stawkę. Nie płaciłem sobie jako dyrektor artystyczny czy marketingowiec. No nie, rozumiem. Rozumiesz. Więc jakby te oszczędności były na ludziach. I to tak dotyczyło nie tylko mnie, dotyczyło bardzo wielu ludzi wokół mnie. No Waldemar Zawodziński, o którym wspomniałem, który potem zaczął współpracować, bo na początku był obrażony, że odszedłem z Jaracza, bo był nadal jego dyrektorem. tylko artystycznym, to nie ten dyrektor, który powiedział, że nie podniesie mi o stówę. Wiesz, Waldemar też pracował u mnie bardzo często za darmo, to teraz mogę zapłacić, ale tak było, także wszyscy z pasji i z sympatii pewnie. No, ty też mówiłeś, że nie chcesz traktować sztuki jak produktu, który ma się tylko sprzedać, trzeba zainteresować widza sztuką, ale nie myśleć o zysku.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Partnerem żurnalisty w nauce języka angielskiego jest Tutlo.
Wsłuchaj się w potrzeby swojej skóry z marką Bielenda, partnerem pielęgnacyjnym podcastu.
LATO
Sezon grillowy wystartował. Sprawdź ofertę grilli na koler.pl. Z kodem LATO zgarnij dodatkowy rabat.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Partnerem żurnalisty w nauce języka angielskiego jest Tutlo."
„Wsłuchaj się w potrzeby swojej skóry z marką Bielenda, partnerem pielęgnacyjnym podcastu."
LATO
„Sezon grillowy wystartował. Sprawdź ofertę grilli na koler.pl. Z kodem LATO zgarnij dodatkowy rabat."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku moim gościem jest Kamil Maćkowiak – aktor, reżyser, autor głośnych monodramów i twórca własnego teatru. Rozmawiamy o tym, jak dziewięciolatek zdecydował, że „kończy się jego dzieciństwo”, o surowej szkole baletowej i przejściu do aktorstwa, o „Niżyńskim” i „Diva Show”, o odejściu z etatu i budowaniu niezależnej sceny.
Wchodzimy też w trudniejsze tematy – depresję, uzależnienia i wieloletnią terapię. Pytam Kamila o granice prywatności, ego i potrzebę kontroli, o misję sztuki w podzielonym świecie i o to, co po nas zostaje.
To szczera, momentami konfrontacyjna rozmowa o cenie ambicji, o wolności, która zawsze coś kosztuje, i o tym, jak nie zgubić siebie w świecie, który ciągle czegoś od nas oczekuje.