Mentionsy Mentionsy
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów

Poderwałem swoją terapeutkę. Kamil Maćkowiak w podkaście Żurnalisty

04.10.2025 ·1 godz 40 min · 3 rozdziały · 3 sponsorów

W tym odcinku moim gościem jest Kamil Maćkowiak – aktor, reżyser, autor głośnych monodramów i twórca własnego teatru. Rozmawiamy o tym, jak dziewięciolatek zdecydował, że „kończy się jego dzieciństwo”, o surowej szkole baletowej i przejściu do aktorstwa, o „Niżyńskim” i „Diva Show”, o odejściu z etatu i budowaniu niezależnej sceny.Wchodzimy też w trudniejsze tematy – depresję, uzależnienia i wieloletnią terapię. Pytam Kamila o granice prywatności, ego i potrzebę kontroli, o misję sztuki w podzielonym świecie i o to, co po nas zostaje.To szczera, momentami konfrontacyjna rozmowa o cenie ambicji, o wolności, która zawsze coś kosztuje, i o tym, jak nie zgubić siebie w świecie, który ciągle czegoś od nas oczekuje.

A to jakie masz deficyty? I ja miałem, jakby czas pokazał, na pewno miałem deficyty właśnie pełnej rodziny, bo tata pływał i tej rodziny nie było. Mama musiała nas ogarniać sama i pewnie trochę to się odbiło na jakości relacji. Ale to się stało, to był zupełny przypadek. Ja po prostu, mój tata, jak miałem 5 lat, naprawdę przywoził kasety dla znajomych, bo to był 85 rok. kasetę magnetofonowej VHS i była Tina Turner. Ja trafiłem na kasetę Tina Turner VHS i oszalałem. Miałem pięć lat i w mojej głowie się nie zmieściło to, co widzę. Po prostu było to ponad wszystko, co widziałem do tej pory. Ponad Haliny Frąckowiak, ponad koncerty życzeń. Zakochałem się i zachwyciłem tym. No ale wiesz, kiedy miałeś 10 lat, napisałeś swój pierwszy wiersz o życiu i twoja polonistka była przekonana, że to dzieło osoby dorosłej, chorującej na depresję, to też pokazuje, że jednak musiałeś mieć jakieś predyspozycje do tego, że akurat kiedy zobaczyłeś Tina Turner, no to na tyle cię to zafascynowało, że uwolniło pewne pokłady, które w sobie miałeś.

Bez troska. Ta droga, którą ja wybrałem, oczywiście ja jako dziewięciolatek chciałem dostać się do szkoły teatralnej z myślą, że nauczę się tańczyć jak Tina Turner, bo ja chciałem śpiewać, chciałem być piosenkarzem, to był mój plan na życie wtedy. Okazało się, że to nie do końca tak, ale że mam ogromne predyspozycje, jeżeli chodzi o balet, czyli taniec klasyczny, że wiesz, to jest dosyć do zweryfikowania. Są budowy, konstrukcje takie, że na przykład, choćby nie wiem kto ile pracował, to nie przeskoczy. U mnie potwierdziło się, że mam potencjał na bardzo dobrego tancerza klasycznego i niestety wpadłem w tę pułapkę, czyli takiego... Kurczę, tak o sobie sam powiem, trochę będzie dziwnie, ale takiego cudownego dziecka. Czyli, że inwestowałem mniej więcej w szkole, szybko byłem postawiony na jakiś piedestał i pracowałem dużo i występowałem od dziecka itd.

I Modrzejewska i Janda dopełniły tego triastiną Turner kobiet, które zniszczyły mi życie. Nie, ale czekaj, jest jeszcze babcia, która nigdy nie płakała, tam jest, tam jakkolwiek byśmy trochę dorzucili. Ale babcia, która nigdy nie płakała, zresztą wspaniała babcia, która, ja pamiętam, że jak miałem tam 7-8 lat i wracałem z wakacji z Bydgoszczy, to naprawdę pisałem takie listy miłosne do mojej babci i na przykład zaznaczyłem babciu, o tutaj, tutaj, zobacz, w tym miejscu spadła mi łza, bo płakałem jak do niej pisałem, wiesz, naprawdę babcię kochałem nad życie. Ale babcia była z normalnego świata, ja chciałem świata niezwykłego, ja chciałem jakieś ekstra rzeczy przeżyć. No dobra, no to jak pierwszy raz idziesz do filmówki i się nie dostajesz, to jak bardzo cię to woli? poszedłem, o Jezu, to było straszne, poszedłem w Akademii Teatralnej, po drugim etapie odpadłem.

29:57 · Tutlo 1

I ja naprawdę... Ale tam było jeszcze ego, bo chciałem powiedzieć, kurde, ja to tak dobrze gram, a nie wychodzę z własną historią i robię tutaj psychodramę. Więc zrobiłem drugą część, w której to wyprostowałem i opowiedziałem naprawdę swoją historię. Ale tak, Diva była niesamowitym też sukcesem, zupełnie innym takim, że ludzie się odnajdują w tym chłopaku, który chce zostać na jeden wieczór Tiną Turner, a tak naprawdę ma osobowość borderline, depresję, uzależnienie, toksyczne relacje, samotność. Wszyscy się... Nie mam borderline. Miałem zupełnie inną relację z moją mamą, bo tam jest matka potwór w Divie 1, a taka zimna i brak ojca u mnie. Fabularnie, biograficznie jest na innym poziomie, ale uzależnienie, depresja to były wątki, które ja przerobiłem oczywiście trochę autobiograficznie sobie w tym spektaklu.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.