Mentionsy Mentionsy
Zrozumieć AI
Zrozumieć AI

#8 - Samochody autonomiczne

19.08.2022 ·57 min 12 s · 8 rozdziałów · 1 sponsor

Samochody autonomiczne to jedno z rozwiązań, które nigdy by się nie pojawiło, gdyby nie sztuczna inteligencja. To pojazdy, które potrafią samodzielnie jeździć po drogach, bez udziału kierowcy. Sztuczne sieci neuronowe są niezbędnym elementem tego, by zrobotyzowany samochód był w stanie poruszać się w środowisku przeznaczonym dla ludzi – gdzie występują skrzyżowania, znaki drogowe, światła, inne pojazdy, piesi czy zwierzęta. Wprowadzenie samochodów autonomicznych na drogi da ludzkości potężne korzyści. Uratuje setki tysięcy ludzi każdego roku, którzy obecnie giną w wypadkach komunikacyjnych. Wiązać się to będzie też z gigantycznymi oszczędnościami finansowymi (w samej Polsce koszt jednego zabitego w wypadku to średnio ok. 2 mln złotych). Każdemu z nas auta autonomiczne pozwolą zaoszczędzić dziesiątki godzin w miesiącu. Wreszcie, pozwolą na znaczną redukcję liczby pojazdów na drogach (co najmniej kilkunastokrotną!), co da wymierne korzyści środowisku. Okazuje się jednak, że samochody autonomiczne poziomu 5 (czyli takie całkowicie pozbawione kierownicy) to potężne wyzwanie dla producentów. Wymagany stopień sztucznej inteligencji do obsługi takiego samochodu to AGI (Artificial General Intelligence), czyli porównywalny do inteligencji człowieka. Czy to oznacza, że samochody autonomiczne pojawią się na drogach dopiero za 20-30 lat, bo wtedy prognozuje się, że sztuczna inteligencja osiągnie poziom AGI? Czy może za 2-3 lata, jak to sugerują producenci samochodów? O tym wszystkim Paweł Pilarczyk dyskutuje z zaproszonymi ekspertami, którymi są: Artur Włodarski, dziennikarz specjalizujący się w tematyce motoryzacji, technologii, nauki i gospodarki, autor bloga IQcars.pl, a także Adam Jakubowski, research engineer z Synerise.

17:41 · Percepcja i kontrola samochodów autonomicznych 14

Gdzie te samochody autonomiczne dzisiaj przetwarzają dane? Czy one mają pokładowe, tak potężne komputery, czy wysyłają te dane gdzieś do chmury? Tak, na razie wszystko jest robione lokalnie, pod kątem prowadzenia percepcji, chociaż wysyłanie do chmury jest, ale to nie po to, żeby prowadzić to auto, bo to jest zbyt duże opóźnienie Sygnału. Z Teslą jest tak, że oni mają takie rozwiązania, to poznałem tą informację na jakiejś konferencji, gdzie się wypowiadał reprezentant Tesli, że oni mogą zbierać dane, ale to jest pod kątem trenowania tych algorytmów, że mogą poprosić plotę o wysłanie danych na jakąś tam nową

Człowiek potrafi dynamicznie dostosować się do nieznanej sytuacji na bazie wiedzy. Niestety te nasze algorytmy sztucznej inteligencji jeszcze tego nie potrafią, więc mamy dobrą percepcję, mamy dobrą kontrolę, ale brakuje tego zdroworozsądkowego rozumienia świata. Dla mnie takim dającym do myślenia przykładem był wypadek sprzed chyba już 3 lat, kiedy zawracająca na Expresswayu ciężarówka, kontener biały nie został rozpoznany przez Teslę i ona z pełną prędkością wbiła się pod ten samochód, kierowca zginął na miejscu. Dlatego najprawdopodobniej, że samochód nie odróżnił tej białej połaci od nieba.

I to jest coś niebywałego, bo nawet zdekoncentrowany kierowca prawdopodobnie by przyhamował, by ominął, by zobaczył. Natomiast tu naszpikowane Tesla mają 8 kamer. Różne czujniki i tak dalej. Był bezradny. Także to pokazuje, że nie ma zbyt wielu białych kontenerów, które zawracają na najszybszym pasie autostrady, ale zdarzają się jednak takie przypadki. I to jest właśnie ten ułamek procenta takich sytuacji, których teraz nie jesteśmy w stanie wymyślić. Życie pisze codziennie wiele. I na wszystko musi zostać wzięta poprawka, bo inaczej każdy z nich zostanie rozdmuchany przez media, które i obleci cały świat w ciągu dosłownie godziny, tylko jeszcze potęgując obawy, fobie i lęki przed tą nową technologią.

No i problem tutaj jest taki, że błąd, błąd maszyny, ten 1% albo może nawet promil, w przypadku błędu konsekwencje są tragiczne. Wspomniałeś Adam wcześniej na temat tego, jak Tesla dzielą się informacjami na temat tych rzadkich sytuacji. Jeżeli mówimy o tych rzadkich sytuacjach, których samochody muszą się nauczyć, Tesla rzeczywiście jest jedynym, ale na pewno jednym z nielicznych producentów, który rzeczywiście to otwarcie robi, czyli zbiera informacje z drogi. Czy każdy samochód, każda Tesla, która jeździ po drodze, Analizuje sytuację i wysyła do chmury informacje na temat tych właśnie rzadkich sytuacji na drodze i dzięki temu wszystkie samochody Teslę dostają update'y oprogramowania, dostają coraz lepsze wersje, coraz lepiej wytrenowane sieci neuronowe.

I te systemy są coraz lepsze, czyli z czasem te samochody jeżdżą coraz lepiej, bo to jest kwestia tego, w jaki sposób uczą się samochody autonomiczne. Samochody autonomiczne trzeba wytrenować, czyli sieci neuronowe, które sterują tymi samochodami, muszą być odpowiednio wytrenowane i takie Najprostsze rozwiązanie to po prostu wgrać raz wytrenowaną sieć neuronową do komputera samochodu, wypuścić go na ulicę i on z tą bieżącą wiedzą będzie jeździł dotąd, aż dostanie jakiś upgrade z oprogramowania. W przypadku Tesli ten upgrade jest w trybie ciągłym praktycznie. Czyli to jest ten wyjątek, dlatego ta Tesla tak bardzo wyskoczyła do przodu w stosunku do innych producentów samochodów. I to też nawiązując do tego, co powiedziałeś, Artur, o producentach motoryzacyjnych, którzy Którym się tak bardzo nie śpieszy do tych samochodów autonomicznych, bo to dla nich oznacza niższą sprzedaż.

Ale to może całkowicie zmienić rynek motoryzacyjny, jeżeli nagle big techy zaczną wchodzić ze swoimi samochodami autonomicznymi. I teraz zobaczmy, jak wiele my mamy nowych producentów, którzy wytwarzają samochody dzisiaj jeszcze elektryczne, ale za chwilę albo za jakiś czas samochody autonomiczne. Producenci, których jeszcze kilka albo kilkanaście lat temu w ogóle nie było. Mówię oczywiście o Tesli, mówię o Lucid Air i wiele tego typu innych marek, które dopiero pojawiły się, ponieważ one znają się na technologiach, a na motoryzacji niekoniecznie. One nigdy z motoryzacją nie miały nic do czynienia. Więc tutaj myślę, że dla takich producentów motoryzacyjnych to jest kwestia teraz walki o śmierć i życie. Czy oni jednak będą w stanie konkurować z takim Lucid Airem, z taką Teslą, z takim Geely.

Oczywiście chińskie firmy, o których mówi się, że to będą ci prymusi, że to będą ci liderzy, jeśli chodzi o rozwój samochodów autonomicznych. To tutaj całkowicie będzie zmieniało Nastawienie firm motoryzacyjnych ze sceptycznego zmieniło się na takie pozytywne, dlatego że oni nauczyli się od Tesli tego, że można po prostu zarabiać na subskrypcjach, czyli wypuszczą ten samochód. Ty potrzebując na przykład dojechać sobie do Portugalii, wykupisz sobie autonomię na dwa miesiące załóżmy, czy kiedy tam potrzebujesz. I to powiedzmy za kilkaset dolarów razy dziesięć tysięcy kierowców to już się robi z tego duża kwota.

Teraz jeśli chodzi o to kto będzie pierwszy, to ja bym tutaj nie był pewien czy to Tesla. Ona narobiła najwięcej szumu. Zresztą kuriozalna jest według mnie sytuacja z Teslą, dlatego że ona pierwsza rzuciła temat na agendę, pierwsza rzuciła siły i środki, pierwsza rozbuchała oczekiwania moim zdaniem podkładając się prawnie, Nazywając to, co jest w zasadzie takim asystentem jazdy. FSD – Full Self Driving, bo takiego pojęcia używają. Tak, tak. To jest mniej więcej tak, jakby sprzedawać załóżmy plecaki napełnione wodorem i napisać na tym High Attitude Jetpack.

I tam oczywiście kupujesz i na metce jest napisane, że to łagodzi skutki skoków z 5 metrów, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto wjedzie na 30 piętro i skoczy. Także moim zdaniem będzie Tesla miała niewąskie z tego powodu problemy. Natomiast jeszcze to jest niesamowite, że tak wiele osób się na to złapało, bo w zasadzie zobaczmy, Co one robią? Teraz ten FSD kosztuje ekstra 10 tysięcy dolarów. Ja kupuję coś, co po prostu nie spełnia tych oczekiwań, jakie niesie nazwa, po co tylko, żeby być królikiem doświadczalnym firmy, która dzięki mojej jeździe trenuje swoją sztuczną inteligencję

I z narażeniem mojego, że tak powiem, zdrowia i życia, jeśli jestem na tyle naiwny, że uwierzę w tą nazwę. Także to jest, ja kupując Teslę na pewno bym nie kupił tej funkcji. Poczekałbym, aż ten poziom piąty jednak odpalą, czy czwarty przynajmniej. Wtedy tak. Teraz uważam, że to jest po prostu zupełnie bezsensowne. Dziwię się, że jest tu luchętnych. A kto będzie pierwszy? Chińczycy. Bardzo możliwe, że Chińczycy z Baidu, dlatego że oni postawili, dla nich po prostu to jest raison d'être tamtejszym motoryzacji, zaistnieć, bo zobaczmy, że do tej pory, jak wyjdziemy na ulicę i spytamy, jaką zna Pan chińską markę takich po prostu przeciętnych zjadaczy chleba spoza branży,

To oni po prostu wzruszą ramionami. O Tesli słyszeli wszyscy, łącznie z dziećmi. O chińskich markach w ogóle nie. Jest to największy rynek na świecie. Dwa razy większy niż amerykański następny. Nie mają żadnej globalnej marki. Taką marką będzie BID. A taką firmą, która najprawdopodobniej pierwsza wdroży chińską to będzie Baidu, która też się zabiera za samochody i też będzie sprzedawała tą technologię chińskim firmom w pierwszym rzędzie. Bardzo wysoko oceniany jest przez regulatorów General Motors, dlatego że on ma taki system Super Cruise, Ultra Cruise i tam już będzie można od jesieni tego roku 400 tys. km przejechać wzdłuż takich tras, gdzie w zasadzie nie trzeba będzie trzymać rąk na kierownicy.

To jest wysoko oceniane dlatego, że te samochody mają to czego nie miały Tesla, czyli na przykład kamerę skierowaną do środka na infrared dodajmy, która patrzy czy kierowca śpi, czy przypadkiem też nie czyta książki. On po prostu musi być obecny fizycznie i psychicznie, poczuwać się jako kierowca. I te buńczyczne zapowiedzi szefowej stwarzają szansę, że rzeczywiście być może GM tutaj dogoni Teslę. Ale zobaczymy. A gdzie pierwsze samochody autonomiczne, jeszcze nie poziomu piątego zakładam, to będzie raczej poziom trzeci albo czwarty, gdzie je na początku zobaczymy? Czy najpierw zobaczymy je na drogach szybkiego ruchu, na jakichś autostradach w postaci ciężarówek, bo tak wydaje mi się, że to chyba najprościej byłoby zaimplementować,

O czym my teraz mówimy? Czy 10 lat temu byśmy w ogóle o tym mówili i czy byśmy się nie pukali w głowę, że zastanawiamy się jak, która firma pierwsza, kiedy dokładnie i tak dalej. 10 lat temu to startowała Tesla Model S, wtedy to się wydawał kosmos, do tej pory uważam, że to jest wyjątkowy samochód. Ale nikt nie mówił wtedy. Wtedy nawet nie było jeszcze superchargerów, dopiero pierwsze powstawały. To wszystko jakby tworzyło się na nowo. Nikt nie mówił jeszcze wtedy o autonomii, łącznie z Elonem Muskiem. I teraz to wszystko się zaczyna dziać. Elektronika staje się dużo tańsza. Ja pamiętam w 2015 roku

Pytałem, ile kosztują... Lidar porządny, który się nadawał do zastosowań w motoryzacji, to było 75 tysięcy dolarów za sztukę. Więc to jakby daje odpowiedź na pytanie, dlaczego Elon Musk tak długo, uparcie mówił, że on nie chce Lidara. Tak, on tylko kamery używa w Tesla. Ale ten Lidar za tą ciężarówkę zawracającą by rozpoznał. Zobaczcie, my ludzie jeździmy bez Lidara. Mamy tylko biologiczne kamery. Jakoś dajemy radę. Ale powodujemy te wypadki, w których miliona osób rocznie ginie. Nie wiem, czym jesteśmy dobrym benchmarkiem, gdybyśmy byli, to by nie było sensu w ogóle wprowadzać całej tej zabawy. LiDAR owszem, kosztuje 500 dolarów, ale to już jest niewiele więcej niż 8 kamer Tesli, które kosztują niecałe 100 dolarów.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.