Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#13 Wszystkie tożsamości Williama Shakespearea

09.01.2026 ·1 godz 37 min

Dziś odpowiemy na pytanie "był czy nie był ktoś taki jak William Shakespeare?". A dokładniej przyjrzymy się teoriii, wedle której słynny poeta i aktor mógł nigdy nie istnieć, albo nie być tym za kogo go mamy. Być może "Romeo i Julia" wyszli spod pióra samej królowej? Nie przedłużamjmy, włączajcie podcast, a sami przekonacie się czy jesteście Stradfordystami, czy może wręcz przeciwnie - nie wierzycie, w istnienie tego Angielskiego poety.Zapraszamy do Żółtych Napisów***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: https://www.youtube.com/@zolte.napisy

Ten podcast ma charakter rozrywkowy i satyryczny. Poruszane w nim teorie są przedstawione celowo z przymrużeniem oka. Nie mamy na celu podważać ani obrażać niczyich uczuć, wierzeń czy przekonań. Jeżeli jesteście wrażliwi na humorystyczne podejście i dużą dawkę ironii, to nie jest podcast dla Was. Dla wszystkich pozostałych miłego słuchania. I pamiętajcie... W każdej teorii spiskowej jest ziarno prawdy. A na wstępie chcemy podziękować naszym wspaniałym patronom aluminiowym, do których grona dołączyli. Mary, Paul i Mary! Witamy serdecznie wspaniałe molekuły. Ksawery pozdrawia Zuzię, więc my też pozdrawiamy Zuzię. Zuzia, pozdrawiamy ciebie, Ksawerego też, tak samo jak pozdrawiamy serdecznie naszą Olę Szalczyk. Oraz naszą wspaniałą Hejka Pixel.

Wedle statystyk mamy większą grupę tych ludzi dorosłych. Nie spodziewałem się. Tak, ale dla mnie zawsze będziecie dwunastolatkami. To prawda, bo to nie jest tak, że my Was obrażamy, ale my Was trochę obrażamy. Po prostu jakby w naszej głowie jesteście dwunastolatkami. Nawet jak macie 35, 40, dla nas macie 12 lat. Tak, ostatnio dostaliśmy jakiś komentarz właśnie na zasadzie, ej, nie tylko nastolatki was słuchają, ja mam 40 lat. I było takie, nie, tobie się wydaje, że masz 40 lat, ale dla nas zawsze będziecie dziećmi. Moja, mój hot take, tylko dwunastolatek napisałby, że ma 40 lat. Prawda. Czterdziestolatek albo czterdziestolatka napisałyby, ja jestem starsza od was. Tak, dokładnie, dokładnie. A dwunastolatek by napisał, ja mam 40 lat, mam mało.

Był dobrym dramaturgiem, ale to na tym koniec. Czy robił dramy? Robił dramy i wyobrażam sobie ten cały teatr ludzi i jest... William Shakespeare! I on wychodzi i myśli, kto to jest? Who the fuck was that? Zajdź do sceny! Mama cię nie kocha! Rzuca im jajkami, pomidorami. Mama! Tak jest. I dzisiejsza teoria spiskowa, uwielbiam takie i chciałabym, żebyśmy mieli większość takich, ma ponad 400 lat. Więc to są te teorie, które są najbardziej juicy, ponieważ nie zostały rozwiązane i nigdy nie zostaną rozwiązane. Jak nigdy? Czemu nie? Dlatego, że nie mamy możliwości dowiedzenia się, jaka jest prawda, czyli jak w większości teorii spiskowych.

William Shakespeare. I że wszystkie jego dzieła napisał ktoś inny. O, czyli tak zwanego ghostwritera. No tak, powiedzmy, że tak. Co nie? No bo to nie do końca o to chodzi. Bardziej nie to, że William Shakespeare zatrudnił sobie ghostwritera, tylko że William Shakespeare był pseudonimem dla osób, które potencjalnie mogły być autorami jego dzieł. Czy jesteś na to gotów? Nie. Wiedziałam. Teoria na temat tego, że Shakespeare mógł nie być prawdziwym autorem swoich dzieł jest uważana w tym angielskim kręgu literackim za prawie taką samą obelgę, jak obrażanie papieża Polaka w Polsce. Ale my z tego jakby mamy bekę ciśniemy.

Jak był rzeźnikiem, no to wydaje mi się, że to też jest zawód, który ma mniej pieniędzy. Słuchaj, musiało mu coś dobrze iść, ponieważ został oskarżony o lichwę. Stąd wiemy coś o nim, ponieważ były zapisy. A jeżeli lichwa, czyli pożyczanie pieniędzy na procent, to znaczy, że musiał mieć te pieniądze, żeby je pożyczać. Chyba, że on pożyczał od kogoś na lichwę, ale później on pożyczał od banku czy jakiegoś znajomego, który mu na normalny procent pożyczał. I później temu drugiemu był takim pośrednikiem, takim, wiesz, bocianem był tamtych czasów. Gdy potrzebujesz siana, zadzwoń do... Williama! To właśnie ojciec był. Do starego Williama. Do starego Williama. A słuchaj, matka jego, Mary Arden, pochodziła z bogatej rodziny i w posagu wniosła aż dom. Aż dom. Aż dom. To był duży posag. No ja też bym chciał, że ktoś mi wniósł posag w domu.

Tak jak jego ojciec, Szekspir był też dobrym biznesmenem. Wiedział, gdzie się zakręcić, żeby zdobyć finansowanie dla swoich trup. Na przykład dla trupy Lorda Szambelana, która zmieniła potem nazwę na Kingsmen. To ci, co później chronili króla i oni byli tajnymi służbami. Właśnie po tym, jak ich mecenasem i patronem stał się król Jakub I. Oż ty kurde. Za to rodzina Shakespearea nawet dostała własny herb. Ta, do której się nie przyznawał przez siedem lat? Tak. Zajebiście, panie Williamie. Wyobraź sobie, że chłop wraca po siedmiu latach, tam dzieci już, wiesz, jedno w pierwsza klasa, drugie z tym wielkim rożkiem zasuwają i mówią, mamo, mamo, dostałam się do pierwszej A, nie? A tutaj wraca ci ojciec. Mamy herb. Nie mamy mleka, ale mam wielki herb na drzwi sobie pierdyknę.

No dobra, ale to czekaj, teraz mamy tak, mamy też jakichś specjalistów, którzy mówią, nie, ja widzę po jego piórze, że tutaj bardziej jego zdolności się rozwinęły. Mamy też jakichś znawców, srawców, to oni nie mogą na przykład powiedzieć, nie, tutaj widać, że ta sztuka została napisana trochę mniej bogatym językiem, tu już poznał na przykład słowo pies, to tutaj je dodał w sztuce. Nie, no to tak, to tak, to tak, ale nie wiemy na przykład, możesz podzielić, że to jest wczesny Szekspir, to jest okres taki, a to jest Szekspir przed śmiercią. Tak. Ale nie jesteś za bardzo w stanie powiedzieć, ta była napisana przed tą, a ta była później. Ale to nie jest najważniejsze w tej teorii, co ty w ogóle tutaj się zachłębiasz. Chciałem tylko powiedzieć, w dupie on kiedy napisał, ważne, że napisał. No, oto będzie pytanie w tej teorii, czy napisał. Ale najważniejsze jest to, że zrewolucjonizował on w ogóle teatr.

Tak, czyli był w mieście znany jako biznesmen, nie jako pisarz, absolutnie jako pisarz, dopiero później zastąpiono to na pióro. Kolejne, bardzo ważne, wyobraź sobie, że Szekspir nie zostawił po sobie żadnych listów, żadnych rękopisów, napisał 38 sztuk i 154 sonety i nie ma po niej ani jednej zapisanej kartki. Jedyne co mamy z pisma Shakespearea to sześć jego podpisów na urzędowych dokumentach, które dodatkowo wyglądają jakby pisała to kura pazurem, jakby dosłownie ktoś się dopiero uczył pisać. Pokażę ci je i wam również. Tak się podpisywał William Shakespeare. Co uważasz? W sensie mi nie wolno tego oceniać, bo ja piszę podobnie.

No to nie, to... Dobra, okej, mogę się zgodzić z tym, że być może mieli jakiegoś chłopa gdzieś tam właśnie w małej mieścinie i mieli chłopa w Londynie i po prostu to było dwóch różnych chłopów. Ale poczekaj. Czy to było dwóch różnych chłopów? Ponieważ we współczesnej literaturze pojawiło się aż 80 propozycji... Kim tak naprawdę mógł być Szekspir, dla których William Shakespeare to jest tylko pseudonim, że to nie jest prawdziwa osoba, to jest pseudonim kogoś innego, kto pisał te wszystkie dzieła. I oczywiście nie przedstawię wam 80 kandydatur, ale mam kilka, które są najbardziej prawdopodobne według spiszkowców. A przecież mamy zdjęcia Szekspira w internecie. Te wszystkie portrety, które widzisz Szekspira, były namalowane już po jego śmierci.

Mamy Antyszekspirystów, mamy Stratfordian i mamy Oksfordian. Ponieważ druga kandydatura to Edward de Vere, krabia Oksfordu. Dlatego Oksfordianie. Zadam pytanie zanim pójdziemy dalej. Czy są jacyś biedni ludzie? Tak, będzie jeden biedny człowiek. Boż, chciałem tak mówić... Czy... Czy sami bogaci se teraz mogą przypisywać? A ja jestem Szekspirystą, Szekspirem byłem. Ale posłuchaj dalej. Tak, więc jest to hrabia Oxfordu, mecenas sztuki, miał nawet własną trupę teatralną i rzeczywiście był poetą. Hrabia Oxfordu miał oczywiście obycie dworskie, super wykształcenie w prawie, literaturze, sztuce, władał językami obcymi, interesował się teatrem z pokolenia na pokolenie, bo jego ojciec także miał trupę aktorów, a dla jego dziadka pisano specjalnie spektakle.

On dosłownie dorastał z teatrem. I od dziecka uczyli go najlepsi z najlepszych. Uznawany był za intelektualnego kozaka. Dosłownie ludzie w jego wieku mówili, nie, nie, jakby ty jesteś mądry, ale nie tak jak Edward de Vere. Więc on był taki... O, czyli on był synem twojej koleżanki, twojej mamy. On był mędrkiem, na zasadzie tym z Dextera, że chodził i było widać, że jego głowa jest większa u góry, bo miał tak wielki mózg. To znaczy, to domysły, ale może tak było, nie wiem. I właśnie on też, słuchaj, wychowywał się na dworze i widział na własne oczy te wszystkie intrygi i skandale, o których potem pisał Szekspir. Gdzie tu ziarnko nieprawdy? Był członkiem zaufanego kręgu dworzan królowej i był jej ulubieńcem.

Są cytaty ze sztuk Marlowa, tematy, które pokrywają się z jego wcześniejszymi pracami. Czyli tutaj mamy, można powiedzieć, że czasem i kalki, nie? No dobra, no ale to jak chłopaki w jednej karczmie tam siedzieli, podśmiechujkowali się, mówili mordoty, a potem fajnie napisał, ja też tak zrobię. Są wzmianki historyczne o tym, że ktoś taki mógł żyć. W holenderskich archiwach wzmianka jest o angliku poecie ukrywającym się po fałszywej śmierci. Czy to był Marlow? Może. Co ciekawe takie historie w ogóle się zdarzały na dworze angielskim wcześniej. Że byli jacyś niewygodni szpiedzy i korona postanawiała na zasadzie dobra tam sfingujcie jego śmierć i niech on se popodróżuje. Czy to był odpowiednik wysłania do innej parafii? Trochę tak. Więc to nie byłoby dziwne.

Ale jest jakieś ale na pewno. No i pewnie to ci się spodoba ze względu na to, że w końcu to nie jest jakiś snob z dworu, tylko też jest koleś z niższych sfer społecznych, powiedzmy. Z nieakademickiego kręgu. Mamy jeszcze dwie, nie, trzy kandydatury, więc kolejna kandydatura. Czyli co do mojego Christophera Marlowa, nie ma żadnych takiego, ale coś tam zaprzecza, tylko jest takie... No, zaprzecza to, że koleś zmarł, tak? W cudzysłowie tak. O ile zmarł. Zmarł. Tak. Kolejna kandydatura jest kobieca. Mary Sidney. Była to szlachecko urodzona pisarka, siostra poety i tłumaczka literacka. Była wspaniale wyedukowana, bywająca na dworze, jedna z najlepiej wykształconych kobiet w Anglii w tamtym czasie.

Kobieta. Baba. No. Właśnie przez to, że była kobietą, jej wydawane prace były trochę tak traktowane jako haniebne. Takie, jesteś niepokorna wobec swojej roli kobiety, co ty w ogóle robisz? Ach ty, babo ty. Tak. Wiele arystokratek w tamtym czasie, jak chciało coś wydawać, to wydawało anonimowo. Więc nie byłoby to nic dziwnego, jakby Mary Sidney wydawała coś, widziała, że ludzie to lekceważą, bo jest kobietą i postanowiła wydawać to pod imieniem i nazwiskiem mężczyzny. Pod pseudonimem, żeby w końcu jej prace zyskały jakiś rozgłos. Co nie było takie rzadkie. Przecież autorka Frankensteina dokładnie to samo musiała odstawić. Dokładnie. Jej rytm frazy, kadencje zdań, neologizmy łudząco przypominały styl Shakespearea. Wręcz są różne takie ponoć analizy, że czasami wpadali na te same słowa w tym samym momencie.

Dziwne? Jej styl pisania, oprócz Marlowa, jest najbardziej zbieżny z Szekspirem w porównaniu z... no właśnie nawet bardziej niż z Marlowem. Czyli jej styl i Szekspir prawie jeden do jednego. Jej krąg literacki pisał eksperymentalne dramaty, sama była zainteresowana tematami, które poruszał potem Szekspir w swoich dziełach. Wszystkie sonety na temat miłości do młodzieńca, o czym powiedziałam ci wcześniej, mogły być napisane z perspektywy kobiety. Czyli masz tyle o młodzieńcu, bo to kobieta pisała kochając się w młodzieńcu, a tak malutko o tam żona tej kobiecie, żeby nie było, nie? Przykryweczka. Przykryweczka. No. Pierwszy zbiór dzieł Shakespearea, First Folio, jak już powiedziałam, ma dedykację dla dwóch synów Sydney.

Williama i Filipa Herberta, którzy byli patronami pisarzy, którzy zebrali te dzieła Shakespearea po jego śmierci. Okej. No ale dziwny przypadek, ha, ha, ha. A jakie się nazwali jego synowie? Kogo? Z Shakespearea. Nie pamiętam. No był jeden... Hamnet był, który zmarł. Hamnet, no. Ale reszty nie pamiętam, przepraszam. No ale to, a kto wydał to folio? No właśnie pisarze, którzy byli pod patronatem, pod mecenatem tych synów tej Sydney. Czyli mogło być tak, że wiesz, zadedykowali, bo zapłacili. No chłopaki zapłacili, no dobra, no. Ale mogło być tak, że... To tak zbiór wierszyków, które się pisało w podstawówce, a później to wydała szkoła i jeszcze na tym hajs dostawała, nie? A może były to zbiory matki? Nie wiadomo. Mam, słuchaj, kolejną teorię, która jest najbardziej crazy. Ale stwierdziłam, że muszę ją powiedzieć. Że prawdziwym Szekspirem była, wyobraź sobie, królowa Elżbieta I. Elżunia?

A w 2001 roku... Są Bacon pisał Ella is my mommy. A w 2001 roku Paul Streets opublikował książkę, według której nieślubnymi dziećmi Dudleya i Królowej nie są tylko hrabia Essex, Francis Bacon, ale także Mary Sidney. A sama Królowa mogła mieć także kazirodczy związek z Edwardem de Vere. Na zasadzie takiej, że ona z Dudleyem urodziła Edwarda de Vere, a potem z samym Edwardem de Vere miała na przykład tego, Francisa Bacona. I to on jest Shakespearem. Why? Ja nie wiem, co tu się dzieje. Czemu to? Czemu? Ja nie wiem. A może dlatego Elżbieta tak, ona wiedziała, że te rzeczy kiedyś wyjdą, dlatego mówiła, że jest żelazną dziewicą Elżbietą I, bo wszyscy wiedzieli Elżbieta, przepraszam, ale wiemy co i z kim ty robiłaś.

I to może Z jednej strony to nie ma sensu, no bo każdy autor ma swój inny styl, a z drugiej strony mówiłaś, że ta Mary Sidney i ten jeszcze ten biedniejszy Marlow, oni mieli bardzo podobny styl do Elvisa. Tak, więc mógł pisać z innymi, albo na przykład według Deli Bacon, ta która zmarła w szale, ponieważ tak się zagłębiła w ten temat, te wszystkie spektakle były pisane przez grupkę zgorzkniałych polityków. Którzy w ten sposób próbowali zebrać opozycję do rządu i mieli do nich właśnie należeć Sir Walter Rayleigh, Francis Bacon i Edmund Spencer. Czy to było takie szesnastowieczne ucho prezesa? Tak, że tak pisali sobie spektakle, które niby tam wiesz, bo żeby powiedzieć wprost, Szekspir nigdy nie naśmiewał się z tego, co się dzieje na angielskim dworze.

Ja to kupuję. Mamy na to jakieś dowody? No, więc to są wszystkie nasze kandydatury. Czekaj, nie masz na to dowodu? Nie, nie mam. Chcesz mi powiedzieć UFO, a ja mam powiedzieć... No słuchaj, to nie ja tak twierdzę. Ja uważam, że to jest najmniej prawdopodobna teoria. Na pewno z Ameryki wyszło to UFO. Z tych wszystkich ludzi. Tak. Jak myślisz, kto mógł być prawdziwym Shakespearem? Kto mógł być? Masz dużo kandydatur, wy też macie. Mam dwóch tak naprawdę, za którymi byłbym obstawał. Albo Marlowe, bo jego teoria jakby to wszystko ładnie się klei. Tym bardziej, że powiedziałaś, że rok przed wydaniem pierwszych sztuk Shakespearea on rzekomo zmarł. I mówiłaś, że te sfingowane śmierci w tamtych czasach się pojawiały. Więc jestem gotów w to uwierzyć. No i ta Sydney. Mary Sydney. No bo to też gdzieś tam powiedzmy poniekąd się klei.

Czyli mamy dowody na to, że William Shakespeare pisał, nie to, że nie ma żadnych rzeczy. Dobra, okej. Po drugie on też popełniał błędy, nie był tak świetnym uczonym i to popełniał takie błędy, które cała reszta tych ludzi raczej by nie popełniała. Na przykład w zimowej opowieści pisał o wybrzeżach Czech. Słynny żart o marnarce wojennej Czech, nie? To on to napisał. Dokładnie, więc on też popełniał błędy. Na przykład jego francuskie wstawki w spektaklach brzmią ponoć jakby zdania formułował kilkulatek po tym francusku. Więc wszyscy ci ludzie, którzy mówili wszystkie języka, raczej by sobie nie pokusiliby się, żeby coś takiego zabrzeć. A co jeżeli pisali specjalnie takim prostym językiem, żeby ta gawiedź, jak to pięknie nazwałaś, rozumiała?

Tak, ładnie to zrymował, dodał jakieś śmieszne wstawki, dodał więcej dramaturgii i nara, i spektakl. Więc tak jak powiedziałam, Romeo i Julia to nie jest historia, którą wymyślił William Shakespeare. On ją trochę przepisał. Czyli chcesz mi powiedzieć, że dzieła Williama Shakespearea tak naprawdę są... Dobrymi kopiami. Powinny być copyrightowane? W dzisiejszych czasach byłyby copyrightowane. Oż ty, kurde. Panie YouTubie, proszę się tym zająć. Dokładnie. Teraz tak, dlaczego nie mamy zapisek Shakespeare'a? Zapisków, przepraszam. Że nie mamy żadnych tutaj, nawet jednej kartki. Są chyba jakieś, czy nie mamy? No nie, masz tylko te sześć podpisów, które wam pokazałam i nic więcej. Jest jedna kartka, która prawdopodobnie została napisana przez niego, ale nie ma na to takich stałych dowodów. Bo wszystko spłonęło w pożarze.

Dokładnie. Mówiłam, że spalił się Teatr The Globe w 1613. I jest teoria, że wszystkie jego zapiski, rękopisy itd. właśnie spłonęły razem z teatrem. Dlatego niczego nie mamy, ani książek, ani niczego. I później powrócił do domu, był tak załamany, że powiedział, ja już mam to w dupie, ja już tego nie robię. Dokładnie, a potem zmarł. Dysk mu się spalił i powiedział, no nie będę odzyskiwać danych. Dokładnie. I najważniejszy dowód, to co ty chciałeś powiedzieć, że za antyszekspirystami przemawia snobism. Nie mogą uwierzyć, że ktoś nie z elit mógłby urodzić się geniuszem. No właśnie. Zostawcie nas, biedaków, w spokoju. Dajcie nam też tworzyć, dajcie nam żyć. Dajcie nam jeść banany. Nie wiem, żebym to powiedziała, bo mam ochotę na banana.

Tutaj, nie wiem, coś mu przynieśli fajnego, on powiedział, o, zabrać to w swojej sztuce. Wydaje mi się, że może Shakespeare jest podpisany, bo... On pisał, ale być może to jest taki wspólny umysł pracujący na całość tego. Rozumiem. Ja zupełnie szczerze chyba mimo wszystko mam mieszane uczucia, ale też raczej skłaniam się ku temu, by wierzyć, że Szekspir był Szekspirem i napisał swoje dzieła. Też uważam, że nie odbierajcie kolesiowi jego prawa do jego dzieł tylko dlatego, że o Jezu, bo nie pochodzi ze świata akademickiego. Są geniusze wśród nas i nie potrzebują na to papierów. Dalej szukamy. Tak, nawet w dzisiejszych czasach. Z drugiej strony jednak wiemy tak mało na temat Shakespearea, że równie dobrze też mogło tak być, że to się wszystko zahachmęciło, pomylili jednego kolesia z drugim i mamy teraz Williama Shakespearea, który z dziełami nie miał nic wspólnego, a kolesiowi dorobili pióro i poduszkę do pisania lata później na grobie i teraz musi z tym dealować.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.