Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#13 Wszystkie tożsamości Williama Shakespearea

09.01.2026 ·1 godz 37 min

Dziś odpowiemy na pytanie "był czy nie był ktoś taki jak William Shakespeare?". A dokładniej przyjrzymy się teoriii, wedle której słynny poeta i aktor mógł nigdy nie istnieć, albo nie być tym za kogo go mamy. Być może "Romeo i Julia" wyszli spod pióra samej królowej? Nie przedłużamjmy, włączajcie podcast, a sami przekonacie się czy jesteście Stradfordystami, czy może wręcz przeciwnie - nie wierzycie, w istnienie tego Angielskiego poety.Zapraszamy do Żółtych Napisów***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: https://www.youtube.com/@zolte.napisy

No właśnie. Powiedzcie nam, czy to jest w ogóle możliwe, żeby dostać w samolocie upgrade za miłe oczy? Bo ja uważam, że to jest jakiś scam. Dobra, powiedzcie mi na przykład, czy można dostać podwyższenie klasy? Ja będę po polsku mówić, nie tak jak Klaudia. Czy można dostać za to, że ja przyniosę na przykład pudełko ptasiego mleczka i voucher do Starbucksa dla naszej wspaniałej obsługi na locie? Ja im to dam na wejściu, oni powiedzą, kochanie. Ty nie idziesz w prawo do biedy, ty idziesz w lewo za to ptasie mleczko. Jeżeli tak się da, ja to będę robić. I teraz wszyscy stewardzi, stewardessy piszą, tak się da, żeby nas wkręcić i później wszyscy czytają, tak, będą stawali ptasie mleczko, a później mówią, nie, nikt ci tego nie obiecał. Wiesz ile ja widziałam tiktoków, że ktoś przychodzi do samolotu i daje takie vouchery do Starbucksa na 25 dolców razy 10 i daje stewardessom i one są takie, o Jezu, dziękuję, dziękuję bardzo, na swoje miejsce.

A jakie jest pytanie, jaka jest hipoteza, Klaudia? Nasze badanie musi mieć hipotezę. Dobrze, że o tym mówisz, bo jedna z osób, które będziemy dzisiaj wspominać, jest ojcem metody naukowej, której właśnie stawia się hipotezy. Wujek Zbyszek, który sprawdzał, który do natura lepiej wchodzi przez chleb. Dokładnie ten sam wujek. Jest on jedną z możliwych tożsamości Williama Shakespearea. Wujek Zbyszek z denaturatem. No świetnie, Mateuć, popsułeś mi cały podcast. No bo Claudia, bo mówi, że ma być poziom, ale zaprosiłaś mnie do tego podcastu. Zapomniałam, tak, nie wiem, czego ja oczekiwałam. Tak, dzisiejsza teoria spiskowa to... Jezu, wujku Zbyszku. Daj mi dokończyć. Dzisiejsza teoria spiskowa to, że William Shakespeare tak naprawdę nie był Williamem Shakespearem.

Krowa miała takie fajne na szyi, urodziła się z tym, robił dun, dun, dun. Wykorzystajmy to. A, dobra, spoko, to może się już nie zapali. Więc wrócił do Stratford w 1613 roku do rodziny i trzy lata później zmarł. Więc nie nadsieszyli się nim za długo. Nie no, ale 3 lata. Miał 52 lata jak zmarł. Czekaj, what? To na tamte czasy nie było źle. Nie, na tamte czasy był seniorem i takim leciwym seniorem. Dobra, to kiedy miał czas na pisanie? Jak tutaj chłop tak, spuszczał w pierdziel, przez 7 lat nie wiadomo co robił, zajmował się teatrem, gdzie grał trzecie drzewo, czasami być może osiołka przy Jezusku tam na ten, zagrał na Wigilię. A kiedy chłop pisał? Słuchaj, chłop pisał, to tylko taki spoiler, bo będziemy o tym mówić, może nie kiedy pisał, ale ile pisał. Chłop średnio pisał dwa spektakle rocznie.

To jest dużo. Tak? Dwie nowe sztuki rocznie, to jest dużo. Ja myślałem, że mi powiesz, że pisał dwa wiersze tygodniowo, nie? Wiersze stąd swoją drogą. Spektakle to jest, wiesz, jednak kobyła, tak? Dobra, ale to czekaj. Jeżeli, od kiedy mniej więcej zaczął pisać? No tego nie wiemy, nic nie wiemy na jego temat. No dobra, to powiedzmy, że od tych siedmiu lat, kiedy tam w tym 1572 do później 1613, czyli 8 lat plus 13, 21 lat. Jeżeli napisał średnio dwa spektakle rocznie, napisał ich około 40. No 38, tak. Ok, 21 razy 2, jak ci wyszło 38? Jezus, Mario, powiedziałam średnio. No dobra, dobra, średnio 38, nie? I chłop z Tegą, znamy ich może cztery.

Tak, właśnie, dziękuję. No właśnie. Ja nie jestem taki głupi, za jakim macie. No nie wiem. Aha, no i super, nie? Teraz spróbuj trochę intelektualnie, bo wchodzimy w grube tematy. Ponieważ wchodzimy w temat, być albo nie być, ale tym razem to jest pytanie kierowane do Szekspira. Szekspir, ty w ogóle byłeś czy nie byłeś? Bo to, że ktoś, kto miał na imię William Shakespeare, był, istniał, to prawda. Ale czy ty byłeś pisarzem, dramaturgiem, to już jest zupełnie inne pytanie. Dobra, ale to czemu wszyscy mieliby jemu przypisywać to? Czy on sobie sam przypisywał? Dowiesz się. Od czego, słuchaj, to się w ogóle zaczęło? Od początku. Trochę się zaczęło tak na grubasa, bo różne teorie chodziły już wcześniej, ale na grubasa zaczęło się od kobiety oczywiście.

Nie, dobra, przepraszam, to mi całą tę teorię przekreśla. No, dlaczego? Czy myślisz, że twój tata pisze jakieś poematy do mnie? No nie, no nie. Byłoby to co najmniej dziwne. Czy jakikolwiek ojciec córki pisze do absztyfikanta, który z tą córką się prowadza, pisze do niego jakieś poematy? Prowadza. No nie, moi drodzy, jest wręcz na odwrót, więc to całą tę teorię do kosza wywala dla mnie. Tak? To nie jest dla ciebie dowód, że coś to ich łączy. Nie, to jest wręcz potwierdzenie, przeprzez zaprzeczenie. Musiał pisać pod pseudonimem, bo tworzenie sztuk teatralnych dla gawiedzi byłoby wtedy uznane za hańbiące, a poruszane tematy mogły być uznane za sranie na własny dwór dosłownie. Jezu, nie pomyślałam o tym jak zapisałam tą notatkę, jak to brzmi. Przepraszam was. Boże, ta anegdota będzie z nami do końca życia chodziła już.

Tutaj, nie wiem, coś mu przynieśli fajnego, on powiedział, o, zabrać to w swojej sztuce. Wydaje mi się, że może Shakespeare jest podpisany, bo... On pisał, ale być może to jest taki wspólny umysł pracujący na całość tego. Rozumiem. Ja zupełnie szczerze chyba mimo wszystko mam mieszane uczucia, ale też raczej skłaniam się ku temu, by wierzyć, że Szekspir był Szekspirem i napisał swoje dzieła. Też uważam, że nie odbierajcie kolesiowi jego prawa do jego dzieł tylko dlatego, że o Jezu, bo nie pochodzi ze świata akademickiego. Są geniusze wśród nas i nie potrzebują na to papierów. Dalej szukamy. Tak, nawet w dzisiejszych czasach. Z drugiej strony jednak wiemy tak mało na temat Shakespearea, że równie dobrze też mogło tak być, że to się wszystko zahachmęciło, pomylili jednego kolesia z drugim i mamy teraz Williama Shakespearea, który z dziełami nie miał nic wspólnego, a kolesiowi dorobili pióro i poduszkę do pisania lata później na grobie i teraz musi z tym dealować.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.