POWOŁAŁA SIĘ NA NIEPISANE PRAWO. CZY JEJ OBRONA ZADZIAŁAŁA?
MIEJSCE AKCJI - AUSTRALIAPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:The Mirror, 29.08.1925The Mirror, 12.09.1925The Mirror, 19.09.1925The Mirror, 26.09.1925The Mirror, 10.10.1925The Mirror, 17.10.1925The Mirror, 23.01.1926Truth, 05.09.1925Truth, 12.09.1925Truth, 13.09.1925Truth, 19.09.1925Truth, 20.09.1925Truth, 11.10.1925Truth, 24.01.1926Truth, 30.01.1926Truth, 31.01.1926The Geraldton Guardian, 15.09.1925The Daily News, 08.09.1925Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Ale Jacobowie prosili, by starannie przyglądać się ich córce, która może niemoralnie się prowadzić. Często przynosiła do domu jakieś podarunki. Tłumaczyła im, że są to prezenty od jej znajomych z portu. Ale Jacobowie byli pewni, że za darmo to raczej ich nie dostawała. Mówiło się również, że dwudziestolatka była osobą wyjątkowo temperamentną. Nawet Jessie, czyli jej matka, bała się jej wybuchów agresji. Jak więc słyszycie, są to dwa zupełnie skrajne wizerunki. Jaka była prawda? To spróbujemy sobie ustalić pod koniec podcastu. Na tę chwilę interesuje nas to, że w roku 1923 panna Jacob poznała Cyryla Gidleya, którego na dalszym etapie będę nazywała po prostu Cyrylem, żeby sobie spolszczyć i ułatwić.
Cyryl pracował na statku, który przybił do brzegu Benbury w Australii w kwietniu 1923 roku. Miał wówczas 21 lat. Później, po zwolnieniu ze służby z powodu choroby, odbył kurację i przeniósł się do Fremantle. Tam zatrudnił się jako mechanik na statku Kangaroo. Opisywano go jako wyjątkowo dojrzałego mężczyzna, który miał ogromną wiedzę. Zapewne dlatego, że jako pracownik statku zwiedził już kawałek świata i nie jedno w życiu widział. Cyril był Anglikiem. Bardzo zachwalał swój kraj oraz rodzinę. Twierdził, że jego najbliżsi zawsze mobilizowali go do tego, by w pełni wykorzystywał swój potencjał.
Ale byli surowi. Kiedy zaczął sprawiać problemy, zmusili go do wyprowadzki i zaciągnięcia się na statek. Cyril dostał przykaz, by przez najbliższe pięć lat udowodnić rodzinie, że zmienił swoje postępowanie. A jeśli w tym czasie pozna jakąś miłą dziewczynę, z którą się ożeni, to rodzice zgodzą się przyjąć go z powrotem pod swój dach, a nawet podzielą się z nowożeńcami swoją fortuną. Bo Gidlejowie mieli być dość zamożni. Przynajmniej sam Cyril twierdził, że jego rodzina była dość dobrze sytuowana i miała wysoką pozycję w społeczeństwie. budził zainteresowanie wśród płci pięknej. Bo nie tylko był przystojny, ale w dodatku bardzo elokwentny, wygadany i nieco egzotyczny, bowiem przecież przybył do Australii z kontynentu europejskiego.
Ale i w tym przypadku niektórzy wypowiadali się o Cyrylu w nieco bardziej negatywny sposób. bo Gidley miał być zwykłym szmuglerem, w dodatku łajdakiem, który nie cofał się przed niczym, by dopiąć swego. Był agresywny, władczy i traktował ludzi z góry. Początkowo stosunki pomiędzy Audrey i Cyrylem były przyjacielskie, a nie romantyczne. W lipcu 1924 roku Audrey zgodziła się wyjść za mąż za innego mężczyznę, Clauda Arendella. Gidley, dowiedziawszy się o jej planach matrymonialnych, poprosił, by kobieta zerwała zaręczynę i związała się z nim.
Audrey obiecała, że sprawę przemyśli. I przemyślała. W październiku 1924 roku ona i Cyril byli już parą narzeczeńską. Podobno dogadywali się całkiem nieźle. W trakcie swojego związku pokłócili się jedynie raz, ale za to dość burzliwie. Ponieważ sprzeczka wyniknęła w trakcie ich spaceru po plaży, wzburzony cyryl miał ściągnąć niewiaście pierścionek zarańczynowy, a później wrzucić go prosto do oceanu. Wyglądało poważnie, ale sprawa rozeszła się po kościach. Co prawda pierścionka nie udało się odnaleźć, ale para ostatecznie się pogodziła i zaręczyny wciąż były aktualne.
Nowy pierścionek również się znalazł, bowiem nie wiadomo dlaczego, ale Cyryl miał chyba ze cztery różne pierścionki. Przynajmniej tak się mówiło. Dał nawet Odrej wybrać, który najbardziej jej się podoba. Sielanka została zmącona, kiedy narzeczeni odwiedzili chiromantkę, czyli panią, która zajmuje się zawodowo przepowiadaniem przyszłości, oglądając linie papilarne po wewnętrznej stronie dłoni. Ta oto pani zawyrokowała, że ona nie widzi przyszłości tego związku. Jak powiedziała nieco poetycko, oddziela ich chmura. Para przepowiednie wyśmiała. ale nie zrezygnowała z usług osób parających się wróżbiarstwem.
Znając realia brukowców lat dwudziestych, to nie zdziwiłabym się, gdyby była to zwykła fantazja dziennikarska. Dlatego wspominam wam o tym, ale raczej tak w ramach ciekawostki niż informacji potwierdzonych. Wiemy już jak zaczęła i jak skończyła się ta historia, bo nie trudno się domyślić, że dziewczyną w niebieskiej sukience była Audrey, a jej ofiarą Cyril Gidley. Ale co takiego wydarzyło się pomiędzy? I tutaj dochodzimy do najbardziej zagadkowej części tej historii, bo nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Poskładałam dla was wszystkie pojawiające się w sprawie zeznania i doniesienia. Pozwólcie więc, że wam je zaprezentuję, a później sobie wszystko rozważymy.
W lipcu 1924 roku Audrey była jeszcze zaręczona z Claude'em Arendelle'em. Owszem, w sierpniu Cyryl poprosił ją, by zerwała zaręczyny, ponieważ on też żywi do niej uczucia i chciałby ją poślubić. Ale panna Jacob miała mu wtedy powiedzieć, że rozważy te opcje, jeszcze jej nie przyjmowała. Do oficjalnych zaręczyn pary doszło dopiero w październiku. A do września Audrey w dalszym ciągu była narzeczoną Claude'a Arendella. Nie wiem jak ta sprawa wyglądała od wewnątrz, ale powiedzmy, że można to jeszcze w jakiś sposób wytłumaczyć. Może podczas sierpniowej rozmowy Cyril wręczył niewiaście pierścionek, co by dziewczę przekonać, że nie rzuca słów na wiatr i naprawdę ma względem niej poważne plany.
Dlatego Audrey też w tym samym miesiącu pokazała go matce. Pani J.K. była bowiem pewna, że jej córka otrzymała pierścionek od Gidleya, nie od swojego oficjalnego narzeczonego. Matka była przeciwna tak szybkim zaręczynom, co też jest nieco sprzeczne, bowiem jakoś nie przeszkadzało jej to, że jeszcze kilka tygodni wcześniej jej córka zaręczyła się z innym, praktycznie nieznanym sobie mężczyzną. A Audrey znała Gidleya od roku. To nie był ktoś, kto nagle wyłonił się z morskiej piany i padł przed niewiastą na kolana z pierścieniem, którego szafirowe oczko lśniło w blasku słońca. Według tego, co mówiła Jessie Jacob, to choć początkowo była sceptyczna, ostatecznie córka przekonała ją do wydania zgody na ślub z Cyrylem.
Początkowo nawet go lubiła. Wydawał się miły. Jednak mężczyzna wkrótce pokazał swoją prawdziwą twarz. Cyryl systematycznie odwiedzał swoją narzeczoną. Zaczynał czuć się coraz pewniej w domu Jacobów. W pewnym momencie zasugerował nawet, że byłoby dobrze, by do budynku dobudować kolejne dwa pokoje, z których on zrobiłby magazyn na wszystkie przeszmuglowane z Singapuru rzeczy. Bo według Jenny Jacob, Gidley parał się szmuglerstwem. Jenny twierdziła również, że Cyril jest odpowiedzialny za rozpad jej pożycia małżeńskiego. To właśnie niedoszły zięć namówił ją do złożenia wniosku separacyjnego.
Od początku starał się namieszać w jej małżeństwie, ponieważ ojciec Odrej był mu nieprzychylny. Jenny nieco tutaj przeszarżowała, bowiem dokumenty sądowe zatwierdzające separację zostały wydane w sierpniu 1924 roku. Zdaje się, że w połowie sierpnia. Powodem złożenia wniosku była agresja Edwarda, który miał znęcać się nad rodziną. Osobiście uważam, że przypisywanie Cyrylowi winy za rozpad związku jest mało wiarygodne. Jak wspomniałam, wniosek separacyjny został zatwierdzony przez sąd w sierpniu 1924 roku. Jeżeli wniosek został zatwierdzony w sierpniu, to logicznie rzecz biorąc musiał zostać złożony wcześniej.
Raczej wątpię, by Gidley miał tak wielką siłę przekonywania, że wpadł do domu Jacobów, przedstawił się jako nowy narzeczony Audrey i z automatu przekonał Jesse Jacob do rozstania z mężem. Później Jessie wyjaśniła, że zastosowała tu taki skrót myślowy i tak naprawdę chodziło jej o to, że rzeczywiście wniosek złożyła samodzielnie. Ale kiedy Cyril dowiedział się o sytuacji, to utwierdzał ją w słuszności tej decyzji. To dopiero początek ciemnej strony Cyryla. Według pani Jacob mężczyzna miał wykorzystywać jej córkę i siłą przymusić do obcowania płciowego. Co prawda Audrey nie powiedziała jej tego wprost, ale 9 listopada 1924 roku wróciła do domu roztrzęsiona z widocznymi zasinieniami i odciśniętymi śladami dłoni na szyi i ramionach.
Ale udawał, że nie ma pojęcia, gdzie obecnie znajduje się dziewczyna i że do niczego jej nie namawiał. Kolejno 12, 13 i 14 listopada Cyryl wsuwał liściki pod drzwi domu państwa Jacob, w których wyrażał zaniepokojenie zniknięciem swojej narzeczonej. Domagał się, by rodzina zdradziła mu miejsce jej pobytu. W tym miejscu zaznaczam, że nie wiem, jak policja dotarła do tych liścików. Czy Jenny sama imię dostarczyła, czy w jakiś inny sposób dostały się w ich ręce? Wydaje mi się, że to siostra Audrey mogła im dostarczyć korespondencję, ale nie jestem tego w 100% pewna.
Kiedy Edwardowi udało się go zdemaskować, skonfrontował się z narzeczonym córki. Zapowiedział, że nie pozwoli na to, by 23-latek skłócił go z rodziną. Poinformował go również, że tak długo jak żyje, nie zgodzi się, by Audrey została jego żoną. Młodzik miał mu się odgryźć, że nie on będzie o tym decydował, bowiem matka dziewczyny wydała już zgodę. Panowie weszli na ścieżkę wojenną. Edward, dowiedziawszy się od żony, że pod jego nieobecność Cyryl planował trzymać u nich przeszmuglowane przedmioty, doniósł na Gidleya policji. I rzeczywiście, Gidley mieszkał wtedy u swojego znajomego.
Policja przeszukawszy jego dom, odnalazła i zabezpieczyła wiele sztuk przywiezionych z zagranicy mebli, rzecz jasna nielegalnie. Ale tak patrząc całościowo, to nie były to prawdziwe informacje. W późniejszym czasie obrońca Odrej wspomniał jedynie o jakichś ręcznikach skradzionych z pokładu statku. No, kradzisz stulecia. W dodatku ręcznik miał zostać odnaleziony nie w pokoju Cyryla, ale w tym domu jego kolegi, chyba nawet w pokoju, którego on używał. O, taka tam wielka afera ręcznikowa. Wiadomo skąd Iga Świątek mogła czerpać inspiracje – Gdyby rzeczywiście doszło do przestępstwa, to mecenas Audrey, Arthur Haynes, na pewno by to wykorzystał.
I za chwilę zrozumiecie, co mam na myśli. Dlatego wątpię, by rzeczywiście ten donos tak zaszkodził Cyrylowi. Pewnie przysporzył mu sporo nerwów, ale ostatecznie mężczyźnie nie postawiono żadnych zarzutów. Więc dla mnie to logiczne, że niczego na niego nie znaleziono. Podsumowując to według państwa Jacob, Cyril Gidley był brutalem, degeneratem, szmuglerem, kłamcą, manipulantem i wrzućcie tu sobie wszystkie znane wam obelgi. Audrey Jacob również w końcu przemówiła, ale dopiero po tym jak spotkała się ze swoim prawnikiem. I co ważne, to te spotkanie mogło odbywać się bez nadzoru, co też moim zdaniem jest tutaj bardzo ważne.
Wersja, którą przedstawiła Audrey również pokrywała się z tym, co mówiła jej rodzina. Ale pozwólcie, że przedstawię Wam jej perspektywę. Szczegółowo opisała moment, w którym doszło do jej wykorzystania. Twierdziła, że tego dnia otrzymała list od swojego byłego narzeczonego. Aby nie urazić Cyryla, zapytała się go o to, czy będzie miał jej za złe, gdy zapozna się z treścią listu. Ale ten odpowiedział, że nie. Wieczorem tego samego dnia mężczyzna zaprosił ją do mieszkania, by spędzili czas w towarzystwie jego gospodyni. Na pewno mieli nie być sami, ale byli. Audrey zapytała, czemu ją okłamał, a ten bez skrępowania przyznał, że gdyby powiedział jej prawdę, to by mu odmówiła.
Kiedy pomimo jego uporu zgoda nie przyszła, wziął ją siłą. Po wszystkim prosił, by nikomu nic nie mówiła, a ona zgodziła się dochować tajemnicy. Ale matka i tak się wszystkiego domyśliła, widząc histeryczny stan córki oraz ślady zadrapań na jej szyi. To właśnie dlatego jej rodzice sprzeciwiali się jej zamążpójściu i byli nieprzychylni Cyrylowi. I to też było powodem jej wyprowadzki z domu. Wróciła kilka dni później. Nie dlatego, że chciała, ale nagle Cyrylowi się odwidziało i kazał jej wracać. Twierdził, że jest masonem, a według zasad jego religii nie może on poślubić kobiety, która nie żyje pod jednym dachem z własną rodziną.
Nie znam się na masonach, ale wydaje mi się to dość dziwne. Jak ktoś z Was wie coś na ten temat, to niech da znać w komentarzu. Tak po prawdzie nie wiadomo nawet, czy Cyryl był masonem, ale takie było tłumaczenie Odrej. Ponadto dziewczyna zdradziła, że nie tylko ona była wcześniej zaręczona. Cyril również. Z tym, że on nie postąpił ze swoją wybranką tak szlachetnie i taktownie, jak ona z Arendelle'em. Na samym początku, po przybyciu do Australii, jak być może pamiętacie, Gidley trafił do szpitala. Jego niedolą przejęła się jego rodaczka, niejaka panna Buckley. Dziewczyna odwiedzała Gidleya w szpitalu, pielęgnowała go, a po jego wypisie w czasie rekonwalescencji często gościła mężczyznę w swoim domu.
Wkrótce para się zaręczyła. Przynajmniej tak myślała panna Buckley, bowiem Cyril podarował jej pierścionek. W międzyczasie Cyril przeprowadził się do Perth. Ale niemal wszystkie weekendy spędzał w Penbury, czyli w mieście jego narzeczonej. To znaczy, jeśli aktualnie był w kraju. Pewnego dnia, podczas lektury codziennej prasy, dziewczę doznało szoku. Odnalazła ogłoszenie, którego treść głosiła, że jej narzeczony zaręczył się z niejaką panną Audrey Jacob. Nie myśląc ani chwili, ruszyła do pert. Odnalazłszy swojego ukochanego, urządziła mu okropną scenę na samym środku ulicy.
Pierwszą osobą, która wypowiedziała się o Gidleju pozytywnie był William Vincent Murphy. Murphy znał Cyryla od półtora roku. Wiedział, że jest zaręczony z panną Audrey Jacob. Ale na trzy lub cztery miesiące przed zbrodnią doszły go słuchy, że zaręczyny zostały zerwane. Kobieta jednak nadal odwiedzała Cyryla. Zdawało się, że nie był on z tych odwiedzin zadowolony. Choć starał się zachowywać jak na dżentelmena przystało i odnosił się do niej dość serdecznie. Kiedy pewnego razu Audrey nie zastała Cyryla w jego kajucie, czy też pokoju w hotelu portowym, bo mężczyzna nocował w naprawdę różnych miejscach, zaczęła wypytywać, gdzie aktualnie przebywa.
Tak też dowiedziała się, że poszedł na obiad do państwa Mitchell. W chwili postrzału jego partnerką taneczną była Maud Mitchell, czyli ich córka. Być może Audrey poczuła oddech konkurencji na karku, bowiem według słów Murphy'ego, kiedy później udało jej się spotkać z Gidleyem, powiedziała, że go zastrzeli, a następnie odbierze sobie życie. Ale Cyril potraktował jej słowa jako żart i powiedział, żeby się nie klępowała i najlepiej zrobiła to od razu. Przynajmniej taką historię opowiedział mu Cyril, bo on sam niestety albo stety nie był świadkiem tego wydarzenia. Już po tragedii, kiedy Murphy sprzątał pokój zmarłego przyjaciela, pod poduszką leżącą na jego łóżku odnalazł kopertę.
W środku znajdował się list skreślony ręką Cyryla. Murphy od razu zaniósł go na policję, bowiem w świetle minionych wydarzeń jego treść była bardzo niepokojąca. Cytując 16 sierpnia 1925 roku Ja, Cyril Gidley, oświadczam, że Audrey Jacob po raz kolejny, wbrew mej woli, złożyła mi wizytę. Podczas odwiedzin narzucała mi się, a spotkawszy się z moją odmową, zaczęła mi grozić, że jeśli do niej nie wrócę, to odbierze mi życie. Nie zgodziłem się, bowiem to ona mnie odrzuciła. Siedem miesięcy temu, cytując jej własne słowa, powiedziała Na innych statkach mam całe mnóstwo dobrych przyjaciół.
Jego zdaniem nie dało się potwierdzić, że autorem listu był Cyril Gidley. Poza tym jak to możliwe, że list został napisany 16 sierpnia i przez pół miesiąca leżał sobie pod poduszką? I został odnaleziony akurat przez jego najbliższego przyjaciela? Wątpliwości adwokata uznano za zasadne. Ruby Murphy, żona Murphy'ego, w większości potwierdziła słowa męża. Opisała Gidleya jako dżentelmena z prawdziwego zdarzenia. Dodała, że w ostatnim czasie Cyril nie wspominał o Audrey, tak jakby chciał wymazać ją ze swojego życia. Co też sugerowało, że ich związek przeszedł już do historii.
Zresztą dość szybko, bo para miała zaręczyć się w październiku, a na początku 1926 roku Cyril serwał zaręczyny. Kolejną osobą, która wypowiadała się o Giedlaju dość korzystnie był Alan Spence. W październiku 1924 roku Gidley zameldował się w domu noclegowym prowadzonym przez niego oraz jego małżonka. Prosił, by zwracać się do niego imieniem Douglas, mimo że im podał swoje prawdziwe dane. Ale tu chodziło o zupełnie coś innego i Cyril wcale się z tym nie krył. Przynajmniej nie przed spędzami. W tym samym czasie w przybytku nocował też ojciec Audrey, który prawdopodobnie musiał znaleźć sobie miejsce do życia po przymusowej wyprowadzce z domu.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
MIEJSCE AKCJI - AUSTRALIAPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:The Mirror, 29.08.1925The Mirror, 12.09.1925The Mirror, 19.09.1925The Mirror, 26.09.1925The Mirror, 10.10.1925The Mirror, 17.10.1925The Mirror, 23.01.1926Truth, 05.09.1925Truth, 12.09.1925Truth, 13.09.1925Truth, 19.09.1925Truth, 20.09.1925Truth, 11.10.1925Truth, 24.01.1926Truth, 30.01.1926Truth, 31.01.1926The Geraldton Guardian, 15.09.1925The Daily News, 08.09.1925Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US