Wielkanoc heretyków
Bóg zbawia zabójców, ale rozwodników już nie? Jaki miał pożytek ze śmierci Jezusa ? Czemu nie ocalił od śmierci syna i czy nam ta śmierć jest naprawdę potrzebna? Czy historie opisane w ewangelii to fakty, czy mity? Te i inne rozważania w świątecznej rozmowie Artura z profesorami Stanisławem Obirkiem i Ireneuszem Ziemińskim.
I są różne teorie. Teoria odkupienia, teoria targu z diabłem. I ja mam dla was takie pytanie, bo rzeczywiście wiele osób do mnie zwróciło się po tej naszej rozmowie z takim odkrywczym olśnieniem. Rzeczywiście, jaki to ma sens? Posyła Bóg swojego umiłowanego syna po to, żeby zginął za ludzi, żeby im się żyło lepiej. Dlaczego my nie stawiamy sobie takich pytań na co dzień, bo to jest kluczowe chyba pytanie, jeżeli ktoś identyfikuje się z systemem religii, z chrześcijaństwem. Dlaczego te pytania nie są stawiane, a stawiamy sobie na przykład jakieś pytania w tym czasie, nawiązuję znowu do symboliki tych świąt, czy nie mamy do czynienia obecnie z dagonką Jana Pawła II, bo przypomina się scena takiego sądu i to nie Jezus jest już sądzony, ale
Ja myślę, że ten mit Wielkiej Nocy od pewnego momentu w chrześcijaństwie, właśnie z uwagi na kwestię trudnej akceptacji krzyża, stał się takim symbolem naszego życia moralnego. Czy my możemy jeszcze liczyć na to, że ze śmierci, która ma być grzechem czy buntem przeciwko Bogu potrafimy powstać? Stąd mnie się wydaje, że również kościół katolicki jakoś od symboliki tych świąt odchodzi, od historii, która się w tych świętach ujawnia. Natomiast ja nie mam wątpliwości, może jeszcze do tego w czasie tej rozmowy wrócimy, że trzeba patrzeć na chrześcijańskie święta Wielkiej Nocy
No tak, ale zastanawiam się nad tym, no bo Dużo jest u nas tego wymiaru religijnego czy też obrzędowego, no to jest kwestia oczywiście do dyskusji w przestrzeni społecznej, w zasadzie wszędzie, tak? Myślę sobie, jest to naznaczone, zwłaszcza teraz, ale nie myślę tylko o tym czasie, który jest teraz. Zastanawiam się nad tym, jak to się dzieje, że No, infantylizujemy tę religię, upolityczniamy ją, staje się ona coraz bardziej obrzędowa, coraz mniej z niej rozumiemy, natomiast te fundamentalne pytania o sens wiary w Boga, który wysyła Syna po to, żeby został zamordowany, żeby nam się żyło lepiej, przepraszam za kolokwializm, bo wiem, rozmawiam z filozofami i może
Dla Wojtyły został tylko ten radykalizm teologiczny bardzo dla mnie wątpliwy dzisiaj. I to jest też ten kontekst wielkanocny. Co można z tymi mitami robić? Wpisywać w moją własną wizję na przykład chrześcijaństwa, czy wizję, no jeżeli ktoś jest papieżem, to z siłą rzeczy ma tę możliwość narzucenia innym swojej wykładni i ten ciężar właśnie znaku, któremu sprzeciwiać się będą, to tym znakiem sprzeciwu już nie jest Jezus, jakby Jezus jest nieistotny, ani jego krzyż, więc już też o tym zapominamy, tylko jest istotna Pewna wykładnia, jaką proponuje Wojtyła i ci, którzy jej nie podzielają, to są właśnie tymi, którzy atakują Boga.
Jezus z Ogrójca staje się dzisiaj, w interpretacji Mozera, ale nie tylko, również innych myślicieli chrześcijańskich, wzorem do naśladowania dla nas wszystkich. Mamy być posłuszni Bogu. A kto jest posłuszny najpełniej Bogu? No ten, kto wypełnia. Przekazania Boże ogłaszane przez Kościół, bo ostatecznie posłuszeństwo nie jest posłuszeństwem wobec Boga. Nie mamy bezpośredniego dostępu do tego, czego Bóg od nas by chciał. W związku z tym musimy zawierzyć jakby instytucji, która tym głosem Boga się na ziemi mieni. I ten model posłuszeństwa, który w misji Jezusa niewątpliwie w modlitwie w Ogrójcu jest obecny, moim zdaniem wyznacza jeden z bardziej ciemnych stron i dziejów chrześcijaństwa jako pewnej struktury politycznej i również wyznacza pewien mroczny aspekt moralności chrześcijańskiej.
Jeśli popatrzymy również na rolę kobiet, nie tylko w Ewangelii, ale w całym chrześcijaństwie. Co jest cnotą kobiet? Pokora. Maryja jest wzorem pokory. Ona pokornie godzi się być matką Jezusa. Ona nie wie, że godzić się na to, to jest potem stać pod krzyżem, kiedy jej syna właśnie niewinnie skazują na śmierć, torturują. Zabijają. Przecież Maryja tego nie wie, godząc się urodzić Jezusa, tak? W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której posłuszeństwo, pokora, pełnienie ślepe, bezkrytyczne woli Boga jest cnotą. Zresztą w Kościele, to tutaj znowu Staszek mógłby na ten temat powiedzieć więcej,
Ja myślę, mnie uderzało u Wojtyły zawsze jedno, od czasów jak przyjeżdżał do Polski, że on miał kłopot ze swoją papieską tożsamością, ale mówił o sobie w trzeciej osobie i w pewnym momencie zaczynał już o sobie mówić ja syn polskiej ziemi, ja Jan Paweł II papież, coraz bardziej jakby się z tą funkcją zidentyfikował I nawet już potrafił o sobie powiedzieć, módlcie się z Ojcem Świętym, co było wyraźnie widoczne, że on się identyfikuje z tym wikariuszem Jezusa, z tym namiestnikiem na ziemi, tym przedstawicielem Boga na ziemi i że przez niego właściwie przemawia Bóg. Stąd moim zdaniem ten jego rygoryzm dyscyplinarny i rygoryzm moralny.
W Rzeczpospolitej, już nie mówię w tych wszystkich prawicowych periodykach usłużnych wobec władzy i Kościoła, właściwie dokonują linczu na bogu winnych dziennikarza, którzy spełniają swoją dziennikarską powinność dochodząc do prawdy. I mnie się wydaje, że tutaj jest Bardzo istotna sprawa, rozmawiamy w kontekście Wielkanocy, więc ten mit jakby odrodzenia, wiosna, budzi się przyroda, wydawałoby się, jest szansa na nowe życie. I tutaj mamy zorkiestrowany atak polityczno-religijny na tych kilku śmiałków, którzy próbują dochodzić prawdy, obiektywnej prawdy.
Kiedyś sobie żartobliwie potrafiłem powiedzieć, ponieważ mam taką raczej naturę sceptyka, że Pan Jezus sceptyków nie lubi. Ponieważ mówi, mowa wasza niech będzie tak, tak, nie, nie, co nadto jest od złego pochodzi. Padają też w różnych kontekstach słowa, kto nie za mną, ten przeciw mnie. Jest też również, kto nie jest przeciw mnie, ten jest ze mną, tak? Ale one stwarzają pewną możliwość właśnie takiego skrajnie manichejskiego patrzenia na świat. Czego żąda Jezus od ludzi? Żąda jednego. Przyznania, że jest Panem. Wyznania Go przed ludźmi, a On wtedy wyzna ich przed Bogiem.
I to jest przyzna się do nich przed Bogiem na Sądzie Ostatecznym. Sąd Ostateczny też będzie podziałem na tych, My często zapominamy o tym, ale Jezus okrutnie mówi o Sądzie Ostatecznym. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, tam w ogień nieugaszony zostaną rzuceni słudzy szatana, a ci, którzy zostaną usprawiedliwieni będą wiecznie radować się w niebie. Ten dualizm w Ewangelii jest radykalnie obecny, ale ja myślę, że jest jeszcze coś więcej. To co Staszek mówił o pewnych, no wręcz nie tylko o sądzie nad papieżem, tylko również o pewnych usłużnych historykach czy dziennikarzach, którzy potrafią zmanipulować przeszłość i że mistrzem jest Kościół, tak jak każda władza polityczna w konstruowaniu przeszłości.
Małżeństwo Ananiasza i Safiry, które nie ukryło część majątku, nie oddało go gminie apostołom, okłamało ich mówiąc, że oddało cały majątek, pada trupem. Najpierw mąż, potem żona i na wszystkich pada groza, a Piotr każe wynieść ich ciała i pogrzebać. Przecież to jest, no jeśli wierzyć autorowi dzieł apostolskich, Bóg ich ukarał śmiercią, wobec tego jest okrutny, ale myślę, że interpretacja jest prostsza. W pierwotnych gminach chrześcijańskich stosowano karę śmierci, czyli wcale kościół pierwotny nie odróżniał się od tej wspólnoty, z której wyrósł, czy to wspólnoty żydowskiej, czy wspólnoty rzymskiej.
Ja myślę, że ten szok, który niektórzy przeżyli obecnie, wynika tylko z tego, że żyjemy mitem Soboru Watykańskiego II, mitu otwartego papieża, a nie czytamy jego tekstu. Natomiast jego teksty są rzeczywiście czasami inkwizycyjne. Jak już tak całkowicie, mam nadzieję, że widzowie wybaczycie mi ten przykład, tej schizofrenii moralnej, żeby ją pokazać naocznie, to podaję przykład taki właśnie. Z jednej strony ten silny nacisk na etykę małżeńską, na zakaz aborcji, A z drugiej strony to znowu ewangeliczne podkreślanie, że Bóg czeka na każdego.
Nikt nie jest w gruncie rzeczy przez Boga nigdy zapomniany ani opuszczony. W każdej chwili można być nawróconym, w każdej chwili można uzyskać przebaczenie od Boga. Figura św. Pawła się tutaj jawi. Łatwo nam przychodzi przebaczyć mu 2000 lat temu prześladowania chrześcijan. Ale czy Paweł przechodzi pokutę? Nie. Zaczyna nauczać i teraz on w imieniu W imieniu Ducha Świętego zaczyna przemawiać, że jednak Jezus jest Mesjaszem. Tak jakby te wcześniejsze zbrodnie zupełnie się nie liczyły. Czyli mamy do czynienia z czymś, co jest radykalną przemianą, Wystarczy się nawrócić, aby ten element, uzyskać całkowite przebaczenie boskie.
Grzesznikowi trzeba wiele wybaczyć. Grzesznikowi będzie wiele wybaczone, jemu wiele wobec tego również on będzie wdzięczny Bogu za przebaczenie. To właśnie ten syn marnotrawny jest ważniejszy niż ten, który wiernie do tej pory Ojcu służył. Jednak jest w praktyce Kościoła i to z nauki Jezusa wynika, Bardziej zajęcie się grzesznikiem, próba nawrócenia go na dobre życie, zbawienia go pomimo jego okropnego zła, niż troska o tych, którzy właśnie zbawienia nie potrzebują. Paweł w listach jak patrzymy nie ma jakiejś szczególnej winy, nie ma szczególnych wyrzutów sumienia, że on tych chrześcijan Prześladował.
O tyle istotne, że w momencie kiedy, no też bardzo mroczna postać, Konstantyn Wielki zamordował żonę, syna i niektórzy mówią, nie wiem czy złośliwie, czy faktycznie, że kapłani rzymscy nie chcieli mu tego podarować, ale kapłani chrześcijańscy powiedzieli, że Bóg jest miłosierny. Oczywiście, że jak będziesz żałował, to Bóg ci wybaczy i do nieba pójdziesz. Więc to jest jakby oddzielna sprawa, ale rzecz jest niezwykle ważna, znowu dotykam problemu polityki historycznej, że właśnie w momencie, kiedy Konstantyn zaczyna obdarzać kościół kapłanów, biskupów przywilejami, zaczynają jak grzyby po deszczu pojawiać się historycy, którzy piszą historię zgodnie z życzeniem imperatora.
Chcemy mieć jakiegoś Boga, któremu oddamy cześć i jak się go nam zabiera, to czujemy się zranieni dramatycznie, ale przecież to też świadczy o nas i o naszej, jeszcze raz użyję z premedytacją tego słowa, pewnej infantylności. No jeśli papież jest głową kościoła, jeśli jest głową państwa watykańskiego, jeśli występuje w ONZ, jeśli spotyka się z dyktatorami Ameryki Łacińskiej, jeśli wychodzi w 1987 roku, jeśli dobrze pamiętam, w Pałacu La Moneda z Pinochetem ku zgrozie opozycji chileńskiej i emigrantów chileńskich, Potem spokojnie rozdaje komunię bez jakiegoś ostrego komentarza, kiedy demonstrantów policja czyliska rozpędza.
Nie ma antysemityzmu, bo nie ma Żydów, ale jest ksenofobia, jest homofobia. Wszyscy, którzy nie pasują do tego, o czym Irek wielodługo i przekonująco mówił, do tego rygoryzmu dla innych, dodajmy, a nie dla Bo Bóg jest miłosierny i księża najlepiej o tym wiedzą, więc oni mają jakby podwójne czy potrójne standardy. I to swoim autorytetem Wojtyła to podlewał, usprawiedliwiał, legitymizował. Już nie chce się rozwijać, jakie to są konsekwencje. Wystarczy spojrzeć na polski episkopat, to mamy ilustrację tych konsekwencji.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Artur Nowak przedstawia gościa i temat rozmowy, skupiając się na chrześcijaństwie i symbolice Wielkanocy.
Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl Ukośnik Sekielski.
Profesor Ziemiński omawia moralne aspekty świętów Wielkanocy, skupiając się na ofierze i symbolice ofiary Jezusa.
Profesor Ziemiński przedstawia historię ofiary w Biblii, od Egiptu do Paszy i jej znaczenie dla chrześcijaństwa.
Artur Nowak i profesor Ziemiński omawiają, dlaczego takie fundamentalne pytania nie są omawiane w chrześcijaństwie i skupiają się na mitach i symbolach.
Profesor Ziemiński analizuje papieski pontyfikat, skupiając się na konsekwencjach i interpretacjach mitu Wielkanocy heretyków.
Artur Nowak omawia krytykę papieskiego rządzenia, skupiając się na manipulacji i negatywnych aspektach rządzenia papieskiego.
Profesor Ziemiński i Artur Nowak omawiają rolę kobiet w chrześcijaństwie, skupiając się na konsekwencjach i symbolice roli Maryi i kobiet w chrześcijaństwie.
Profesor Ziemiński krytycznie omawia moralną postawę papieża, skupiając się na rygoryzmie moralnym i konsekwencjach jego działania w Kościele.
Rozmowa skupia się na etyce chrześcijańskiej, jej konsekwencjach i konsekwencjach polityki historycznej Kościoła. Autorzy omawiają konsekwencje moralne i etyczne decyzji Wojtyły oraz wpływy na tożsamość polską i chrześcijańską.
Wspominana jest polityka historyczna Kościoła, jej wpływ na tworzenie mitów i narracji o prześladowaniach chrześcijan. Autorzy omawiają teorie rewizyjne dotyczące powstania Nowego Testamentu i Ewangelii.
Rozmowa koncentruje się na krytyce Kościoła, jego roli w polityce i edukacji, oraz na wpływie Jana Pawła II na chrześcijaństwo w Polsce.
Rozmowa kontynuuje krytyczne badanie postawy do Kościoła, jego wpływu na społeczeństwo i kwestii moralności.
Podsumowanie rozmowy i przyszłość chrześcijaństwa, w tym role mediów i nowych pokoleń w kształtowaniu cywilizacji.
Chciałem też Was zaprosić do Spotify'a na kryminalną historię Kościoła.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl Ukośnik Sekielski."
„Chciałem też Was zaprosić do Spotify'a na kryminalną historię Kościoła."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bóg zbawia zabójców, ale rozwodników już nie? Jaki miał pożytek ze śmierci Jezusa ? Czemu nie ocalił od śmierci syna i czy nam ta śmierć jest naprawdę potrzebna? Czy historie opisane w ewangelii to fakty, czy mity? Te i inne rozważania w świątecznej rozmowie Artura z profesorami Stanisławem Obirkiem i Ireneuszem Ziemińskim.