Dziewczyna z Watykanu
Mafia, pranie brudnych pieniędzy a może szantaż? Szukając motywów porwania Emanueli Orlandi sprzed czterdziestu lat analizowano wiele przedziwnych teorii. A może było tak jak wyznała po latach jej przyjaciółka, że próbował ją wykorzystać jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II? Tę nurtującą opinię publiczną sprawą, skupiającą jak w soczewce największe patologie Watykanu zajmuje się od lat gość Artura, prof. Arkadiusz Stempin.
Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl ukośnik sekielski. Zostań naszym patronem. Witam Was wszystkich. To jest Wysłuchanie. Jest taka historia, która pozwala lepiej zrozumieć najnowszą historię Watykanu, kościoła rzymskokatolickiego. To historia, którą każdy adept, który będzie chciał ją zgłębić, będzie musiał się rozeznać troszeczkę w tych wszystkich aferach, które trawią Watykan od lat. To afera finansowa związana z Bankiem Watykańskim, to oskarżenia o nadużycia na te seksualne w najbliższym gronie papieża Jana Pawła II, to tło polityczne związane z bardzo niejasną formą
Młodzi ludzie giną i szuka ich policja. Czasami znajduje, czasami nie. Ale ta historia dała asumpt do prześledzenia najbardziej wyrażających tajemnic dotyczących państwa watykańskiego. Mówię tajemnic, bo zdaje się, że Watykan tej sprawy nigdy nie wyjaśnił. A jeśli mamy rozmawiać o ten temat, Z kimś, kto ma na ten temat zdanie, kto zjadł na tym temacie zęby. To jest z nią, z tą postacią, z tą pewnością nasz dzisiejszy gość profesor Rekardusz Stępin. Witam cię Arko po raz kolejny w naszym programie. Witaj Arturze, witam wszystkich, którzy nas oglądają. Dziewczyna z Watykanu to dokument Netflixa w czterech odsłonach.
Bardzo sprawnie zrobiony serial. Można się pogubić w tych wszystkich nazwiskach, powiązaniach. Arku, chciałbym, żebyś troszeczkę opowiedział, kim była rodzina Orlandich i dlaczego ta sprawa ze zwykłego zaginięcia, która się może zdarzyć wszędzie, zyskała aż takie miano i taką rangę, że napisano na ten temat tonę artykułów, odbyto wiele rozmów, debat. Podejrzewam, że takich rozmów jak nasza to były setki, jeśli nie tysiące. Rodzina Orlandich należała, a należy dalej, do tego szczupłego grona mieszkającego w Watykanie, który posiada jeszcze paszport watykański.
Czyli rodzina Orlandich była obywatelami Watykanu. I jeżeli wprowadzimy od razu Emanuele, czyli tę dziewczynę, która zniknęła przed 40 laty, to należałoby wyobrazić sobie, czy też możemy sobie wyobrazić, że każde państwo, którego obywatel zniknie, Poza granicami kraju, teoretycznie z wynikiem, a poza granicami kraju, bo w Rzymie, czyli we Włoszech, rozpocznie poszukiwania. Tymczasem Watykan nie tylko nie rozpoczął tych poszukiwań, ale mając odpowiednią wiedzę, rozpoczął mataczenie. Czyli, krótko mówiąc, nie doprowadził po 40 latach Zaginięcia dziewczyny przynajmniej do jakiegoś śledztwa, w którym współpracowałby z włoskimi organami śledczymi.
Drugi aspekt. No to oczywiście nie mamy Watykanu przed oczami jako miejsca, w którym kumuluje się czy też koncentruje się dobroć, prawo moralne. Tylko Watykan to jest miejsce centrala kościoła, organizacji, która funkcjonuje jak zwykły mózg, serce, płuca każdego organizmu państwowego. Buduje się większość polityczną, istnieje racja stanu, ale gdzieś, mimo wszystko, kiedy przywołujemy to słowo Watykan, no to przywołujemy nie tylko rację stanu i budowanie większości, ale także moralność, etykę,
Służnej wieku pan. To pokazuje się nam obraz zupełnie niewyobrażalny. No powiedzmy sobie szczerze niebywałych hipokryzji polskiego papieża, który ma wiedzę na temat Emanueli. To wynika chyba nie z bicie, zostawienia faktów pokazywanych, które zostały pokazane w tym dokumencie, ale też które były przedmiotem publicystyki, ale też dokumentów różnych śledczych. A jednak nie mówi prawdy, bo wersja oficjalna jest taka, może Vigano akurat nie jest osobą jak najbardziej wiarygodną, który jest źródłem tutaj tej wiedzy, że Watykan wiedział o uprowadzeniu Orlandii tak naprawdę zanim dowiedziała się o tym jej rodzina.
Tak, to mówił Vigano i mamy też przesłanki, które wskazują, że Watykan był ostrzegany przed tym Majem 22 czerwca zginęła Emanuela, ale 7 czy 8 maja, półtora miesiąca wcześniej, zniknęła Rafaela Gregorgi. Druga, no mniej taka prominentna dziewczyna z obywatelstwem watykańskim. I przed tym majem 1983 roku Watykan był ostrzegany przez francuskie służby specjalne o możliwości porwania No, domyślano się młodych obywateli Watykanu, ponieważ Watykan to jest państwo oczywiście, centrala kościoła, państwo kościelne, ale ma również pewną, pewne grono osób świeckich, nie księży, posiadających watykański pas szport, czyli watykańskie obywatelstwo.
Tutaj na razie dostarczy nam tylko to, że właśnie taką funkcję pełnił ojciec Orlandii. Był odpowiedzialny za doręczenie korespondencji papieskiej do ręki adresata. Natomiast jego rodzina od kilku pokoleń mieszkała w Watykanie i służyła kilku papieżom. Oczywiście pokolenia wcześniej pełniły rolę takich klasycznych dworskich urzędników, którzy towarzyszyli papieżowi podczas noszenia go na seria gestatoria, W tej całej ceremonii papieskiej, tak jak to skonfigurowany był Watykan jako taka prawdziwa monarchia feudalna mniej więcej do połowy XX wieku. Stąd właśnie, i tu przechodzę do tego pierna Orlandii, czyli tego brata Emanueli, jego wielkie rozgoryczenie.
Bo nie tylko, tak jak powiedziałem na samym początku, Watykan nie ujął się za swoją obywatelką, nie interesowały go jej losy, Ale jeszcze zdezawuował służbę wielu pokoleń tej rodziny Orlandii, którzy no dobrze katowicy, wierni Watykanieści służyli kolejnym papieżom. Więc takie jakby podwójna konfuzja narodziła się w głowie Piera, który no niestety ma jakieś wyrzuty sumienia, ponieważ jeżeli przeszlibyśmy już do tego nieszczęsnego dnia, tego 22 Czerwca 1983 roku, kiedy zniknęła Emanuela, to nim udała się na lekcję umuzykalnienia do szkoły muzycznej, do centrum Rzymu, jadąc z Watykanu na plac Sant'Opollinara w Rzymie z autobusem, no to musiała usłyszeć odmowę, ponieważ prosiła go, by ją podrzucił na tę lekcję tym skuterem,
Motorkiem rzymskim, których tak pełno było przecież w latach 70-tych, 60-tych w Rzymie. Pierre odmówił, Emanuela pojechała na lekcję do szkoły muzycznej autobusem, no i już nigdy nie wróciła. Ale pojawia się taki bardzo znaczący fakt, który ma miejsce dość szybko po jej zniknięciu. Bo z jednej strony rodzina zaplakatowuje cały Watykan jej podobieństwem. Cały Rzym. I ona jest poszukiwana. Poszukiwana jest również Mirella, inna dziewczyna, która jest świecką Rzymianką, która też zginęła w tym czasie.
I pojawia się Jan Paweł II, który bez konsultacji z rodziną, w trakcie jednego modlitwy Anioł Pański, tradycyjnej w niedzielę, Apeluje o jej uwolnienie i zwraca się bezpośrednio do porywaczy, co sugeruje, że ma jakąś większą wiedzę na jej temat, jej losu, niż ma policja, niż ma ta rodzina. Ja myślę, że to też jest ten element tej takiej zdrady albo przynajmniej nielojalności. Mało tego, papież jest informowany już tego samego dnia, 22 czerwca, kiedy o zaginięciu Emanueli W końcu piętnastoletniej dziewczyny w Watykanie, więc osoby, która sytuuje się gdzieś tam rzeczywiście absolutnie na samym podnóżu tej piramidy hierarchii watykańskiej, czyli takiego no name, którą papież wprawdzie osobiście poznał.
Ale to sugeruje, tak jak ty przed chwilą to powiedziałeś, to sugeruje, że wiedza i Watykanu i Jana Pawła Odnośnie tego porwania jest znacznie większa niż to, co później Watykan ujawnia w śledztwie. I powiedzmy od razu, ten film Netflixa, przynajmniej na kartach Gardiana, doczekał się pewnej krytyki, ponieważ kumuluje się tam liczba tropów, wątków, które w takiej olbrzymiej ilości wręcz jak woda z prysznicu spada na tego odbiorcę, na tego widza. Ale niestety, niestety nie ma w tym filmie żadnego dodatkowego wątku, który zostałby tam wprowadzony, by zaciemniać sprawę.
Nie, tam jest nawet redukcja tych szczegółów, ponieważ ich tyle nagromadziło się i tyle tropów lub tyle egzegez wyjaśnień, Co się kryło za tym porwaniem? Jaka jest rola Watykanu? Że dla mnie ten zarzut Gardiana jest nieuzasadniony. Nie bez kozery chyba Orlandii porównuje się do Osławionego kodu da Vinci, będącego uosobnieniem jakiejś wiedzy tajemnej, pozwalającej zgłębić tajemnicę Watykanu. Powiedzmy trochę o tych teoriach, które na samym początku i przez te wszystkie lata towarzyszyły badaniu i wyjaśnieniu sprawy zaginięcia młodej
Mieszkanki Watykanu. No bo mówi się o chyba taki najbardziej spektakularny zarzut, to mówi, że jest to rozliczenie mafii z Watykanem. Powiedzmy sobie kilka słów na ten temat, bo tutaj się od razu pojawiają dwa demoniczne nazwiska przybocznych Jana Pawła II. Z Opus Dei mam na myśli Paula Marcinkusa, człowieka niezwykle wpływowego, O którym ty sporo pisałeś i też oczywiście jak się pojawił Marcinkus to jego rewersem jest Calvi. Jest taka koncepcja, że oni pomogli Wojtyle stworzyć pewien mechanizm finansowania Solidarności, która tak bardzo mocno leżała mu na sercu, ale co ma do tego Orlandii?
No i Paweł VI... Uległ Wojtylar. Uległ. Natomiast ten Paweł VI jeszcze... Prowadził do Watykanu bank Ambrosiano, bank mediolański, który miał chwili wygaśnięcia praw wynikających z traktatów laterańskich, czyli umowy między Watykanem a państwem włoskim. Z 1929 roku pewną tolerancję lub zwolnienie z płacenia podatków postanowił Paweł VI Dziewczyna z Watykanu, dziewczyna z Watykanu.
Wieży Mikołaja V, czyli tam, gdzie w Watykanie znajduje się Bank Watykański, wchodziło się z grubymi walizkami cashu, banknotami zaplombowanymi i wkładało się te pieniądze na konto fizycznie. Czyli praktyka, jaka była niestosowana w żadnym innym białym banku na świecie. Ale pojawia się tam ozwisko właśnie, bo taka była teoria, Właśnie Orlandii, że ona miała być właśnie ofiarą rozgrywek, bo w gangu doszło do nieporozumienia, mam na myśli styk mafii i Marcinkusa, że mafia dała pieniądze, one chyba źle zostały wyprane, one miały pójść na Solidarność, ale coś tam nie zagrało.
Taki mocny wątek się tam pojawiał, jako jedna teoria z tego uprowadzenia, że miała być takim ostrzeżeniem. Tak, ponieważ pewne inwestycje Marcinkusa i Roberta Kalwiego były chybione i depozyty mafii sycylijskiej, czyli Kozanostry, ulotniły się. Zostały przespekulowane przez Marcinkusa. Mafia straciła pieniądze i według tego jednego z tropów Emanuela Orlandzi została porwana właśnie dlatego, by szantażować Watykan Odwrotem depozytów utopionych przez Marcinkusa, depozytów mafijnych. To jest o tyle wiarygodne, zyskuje ta teoria wiarygodność, ponieważ Watykan istotnie później, już po kilka lat po uprowadzeniu Orlandii, wypłacił...
Koleksyjną sumę 250 milionów dolarów odszkodowania. One zostały tam eufemistycznie uznane jako moralne zadośćuczynienie jakiegoś tam zaniechania watykańskiego, ale one na tyle satysfakcjonowały mafię sycylijską, że Watykan nie był prawdopodobnie po tym 1984 roku więcej szantażowany. Druga Taka przesłanka, która uwiarygodnia ten trop, że Orlandia została uprowadzona jako szantaż za konieczność zwrotu depozytów mafijnych utopionych w spekulacjach arcybiskupa Marcinkusa, sugeruje pochowanie herszta jednego z tych pomniejszych, tak byśmy nazwali, podwykonawców mafii sycylijskiej,
No a zwykli wierni uczestnicy mszy w Bazylice oczywiście nie mieli tam wstępu. Jeszcze jedna sprawa. Zgodę na pochowanie Depedisa w Bazylice wydał sam wikariusz Rzymu Ugo Poletti, prawa ręka papieża Jana Pawła II nad diecezją rzymską. To są jakby te trzy takie no jak obuchem w głowę silne przesłanki służące ku temu, jak silne były powiązania Między światem przestępczym a Watykanem. Kiedy opinia publiczna dowiedziała się o tym, dzięki tym wypowiedziom Sabriny Minardi, czyli tej kochanki, to był początek lat 2000, chyba 2012, no to Watykan znalazł się pod ścianą i dokonał
...inspekcji grobu Renato de Pelis, ponieważ sugerowano, że prawdopodobnie znajdują się tam szczątki Emanueli pochowanej po 90 roku razem z jej kidnapperem Renato de Pelis. Przeszukano grób, nie znaleziono nic poza Szczątkami Renato De Pellis, Emanuelli tam nie było. Ale ta siatka indykatorów jakby jest dowodem na to, jak potężna była ta mroczna sieć powiązań między Watykanem a światem przestępczym. No też mocną przesłanką jest zeznanie Minardi, która mówiła, że widziała Emanuele, że ona była przekazywana jakiemuś wysokiemu urzędnikowi kurii rzymskiej.
Powiedz kilka słów na ten temat. Dlaczego pojawiła się ta teoria? Czy to są lewe sanki? Bo zdaje się, że ta teoria została odrzucona w końcu. Ona się wydaje najmniej prawdopodobna. Pojawiła się jako pierwsza, ponieważ rok, dwa lata wcześniej doszło do zamachu na Jana Pawła II. Strzelał Ali Akca. Ale może od razu, przynajmniej powiem ja, dla mnie to, co się dzieje w Watykanie, na sprzężeniu między Watykanem a Rzymem, między polityką watykańską i polityką włoską, Istnieje tak wieloraka sieć powiązań, a przypomnijmy, że to bagno korupcji, bagno, w którym partycypowała i mafia, i loża P2, i Watykan, i chrześcijańska demokracja na początku lat dziewięćdziesiątych doprowadziła do implozji, implozji chadecji Giulio Androttiego.
która potknęła się o właściwie nie kłody, ale po prostu morze korupcji. Więc Watykan był powiązany tyloma sieciami z tą skorumpowaną chadecją, także z organizacją Gladio, która jeszcze na początku lat 80. funkcjonowała. Świetną książką o tym Gladio napisał Szwajcarski historyk Genser. Wszystko było nakierowane w Italii na obronę przed komunizmem, ponieważ ci komuniści w Italii byli na tyle silni, że mogli sięgnąć po władzę. Oczywiście nie samodzielnie, ale w jakiejś koalicji. Zginął przecież w 78 roku Aldo Moro.
To jest jedyny z tej trójki muszkieterów, który fizycznie przeżył, bo zginął Calvi i zginął Sidonia. Jest to powiązanie między zamachem na papieża, zniknięciem Orlandii, I śmiercią Kalwiego, no to istnienie wielowektorowo, wielosieciowo. Mamy tu do czynienia z pewnym takim szerokim bagnem, którym spektakularnie doszło do trzech tych erupcji w postaci śmierci Kalwiego, porwania Orlandii i zamachu na papieża. Przypomnę tylko, że Mehmed Ali Akca w tym właśnie tropie, wyjaśnijmy go, prawdopodobnie porwano Orlandii, Zwolnić Mehmeta Alego Akczem, który być może zacząłby sypać przed sądem włoskim i zdradziłby także swoje powiązania z Watykanem.
Już mówiliśmy na samym początku, że to nie kto inny, tylko ojciec Emanuele Orlandii przyniósł osobiście, fizycznie Mehmetowi Ali Akczy zaproszenie od Watykanu na indywidualne spotkanie z papieżem do jednej z parafii. Pod Rzymem, krótko przed zamachem. Kto załatwił to zaproszenie Akczy? Jak Akcza wszedł tutaj do tego ekskluzywnego grona, być może wtedy nawet planował Akcza zamach na papieża. Tego nie wiemy. Jest jeszcze jedna taka niewyjaśniona sprawa, w której Watykan jest również odpowiedzialny. Oprócz Akczy, co pokazało śledztwo włoskie, Był drugi strzelec. Tego strzelca nigdy nie wychwycono. Mało tego, Watykan nigdy nie udostępnił tej trzeciej kuli, którą znaleziono.
Tą trzecią kulę od razu Watykan przejął, a Jan Paweł II zamontował ją w koronie Matki Boskiej w Fatimie. Ale śledczy tej trzeciej kuli, która potrafiła zidentyfikować lub potwierdzić teorię dwóch strzelców, nigdy Watykan nie wydał. Więc to jest to sprzężenie między Alim Akczą Porwanie Emanueli Orlandii i mimo wszystko najmniej wiarygodne, najmniej poświadczone. Można rzeczywiście mieć takie wrażenie, że to była taka próba wrzucenia tej sprawy na lewe sanki, te telefony stawiające ultimatum, że Aliakcza ma wyjść z więzienia. Taka próba zdezawuowania po prostu jakiejś prawdy, która być może okazała się bardzo banalna, że chodziło o szantaż związany z defraudacją pieniędzy z banku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Arko, profesor Rekardusz Stępin, omawia zaginięcie Emanuele Orlandi, która zniknęła 40 lat temu z Watykanu i jak to wpłynęło na historię Watykanu.
Arko wyjaśnia, że rodzina Orlandich była obywatelami Watykanu i jak to wpłynęło na poszukiwania i zachowanie Watykanu w tej sprawie.
Arko analizuje, jak polityka i moralność Watykanu wpłynęły na jego reakcję w sprawie zaginięcia Emanuele Orlandi.
Arko omawia, jak papież Jan Paweł II informował o zaginięciu Emanuele Orlandi i jakie to miało konsekwencje.
Arko przedstawia różne teorie dotyczące zaginięcia Emanuele Orlandi, w tym teorie związane z mafia i finansami.
Arko omawia osoby związane z zaginięciem Emanuele Orlandi, w tym ojciec Orlandi i Paul Marcinkus.
Arko omawia teorie związane z mafia i finansami, w tym teorie dotyczące szantażu i depozytów mafijnych.
Arko analizuje relacje między Watykanem a mafia, w tym teorie dotyczące zamachów i finansowania polskiej Solidarności.
Arko omawia teorię molestowania Emanuele Orlandi i jej potencjalne konsekwencje dla Watykanu i mafia.
Rozmówca opisuje teorie dotyczące molestowania i porwania Emanuele Orlandi przez kardynała w Ogrodach Watykańskich. Podkreśla potwierdzenia z dokumentów Netflixa i potwierdzenia z zeświadczeń innych osób.
Rozmówca omawia teorie dotyczące zniknięcia Emanuele Orlandi, w tym hipotezy o jej nowej tożsamości i wypranym mózgu. Podkreśla, że te teorie są bardziej sugestiami niż udowodnionymi tezami.
Rozmówca kontynuuje krytykę polityki Watykanu, podkreślając niemożliwość centralnego zarządzania i propozycje Franciszka dotyczące reformy kurii rzymskiej.
Rozmówca skupia się na przyszłości Watykanu, notując zmniejszający się zainteresowanie młodych ludzi i propozycje Franciszka dotyczące reformy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mafia, pranie brudnych pieniędzy a może szantaż? Szukając motywów porwania Emanueli Orlandi sprzed czterdziestu lat analizowano wiele przedziwnych teorii. A może było tak jak wyznała po latach jej przyjaciółka, że próbował ją wykorzystać jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II? Tę nurtującą opinię publiczną sprawą, skupiającą jak w soczewce największe patologie Watykanu zajmuje się od lat gość Artura, prof. Arkadiusz Stempin.