Mentionsy Mentionsy
Wolna Amerykanka
Wolna Amerykanka

Trump i technologia

04.05.2025 ·58 min 45 s

Donald Trump podważa konstytucję, porządek międzynarodowy i buduje oligarchię pod wodzą szefów Big Tech. Wszystko to wcześniej zapowiadał. Trudno więc uciec od pytania, czy wybór Donalda Trumpa był dla Amerykanów wyborem świadomym, czy podyktowanym algorytmami? Z dziennikarką technologiczną Sylwią Czubkowską rozmawiamy o tym, jak technologia demonstruje swoją moc w polityce.Podcastu „Wolna Amerykanka” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube. 

Dzień dobry, Małgorzata Zachara-Szymańska. Zapraszam Państwa na kolejny sezon podcastu Wolna Amerykanka. Będziemy o Ameryce, a raczej o wolnej Amerykance, dlatego że to, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, to jest nowość. Ostatnio słyszeliśmy się w listopadzie, w miesiącu wyborczym, Amerykanie powiedzieli sobie ahoj przygodo, wybrali Donalda Trumpa. No i wydaje się, że on zdołał już w czasie tych 100 dni prezydentury rozkołysać tą łodzią, a przy okazji połową świata niemalże, bo i bezprecedensowe zwolnienia w administracji federalnej,

A ja mam do Ciebie pytanie, tu Ci przerwę. Ciebie to zaskoczyło, jak obserwowałaś właśnie kampanię wyborczą potem już po wyborach tak naprawdę rosnącą tą pozycję Donalda Trumpa w rosnącą w sensie tego otoczenia ekonomiczno Inauguracje, te słynne zdjęcia, które wszyscy oglądaliśmy. Naprawdę z wianuszkiem najważniejszych prezesów spółek technologicznych. Czy ciebie to zaskakiwało? Nie zaskakiwało mnie dlatego, że ja przyglądam się Trumpowi od dekady przynajmniej, a w innym kontekście przyglądałam mu się jeszcze wcześniej, więc ja mam pewne wyobrażenie dotyczące tego, jakie on wyznaje mechanizmy działania i tam w istocie chodzi o pieniądze.

Tam to wyobrażenie służby publicznej, które zwykliśmy przykładać do roli politycznej, szczególnie roli prezydenta, tam zupełnie tego nie ma. I nie było tego wyobrażenia ani w pierwszej kadencji Trumpa. Ani też rozwija się teraz ta historia. Ona trwa w tej chwili około 100 dni. To już jest czas na podsumowania. To już trochę wiemy o tym, jaka to jest prezydentura. Nie jaka będzie, ale jaka to jest prezydentura. Więc to jest prezydentura cyniczna. To jest prezydentura nastawiona na partykularne zyski. To jest prezydentura nastawiona na to, żeby ci ludzie, którzy zainwestowali W to, żeby ten człowiek uzyskał zwycięstwo, mieli stworzone warunki, żeby uzyskać zwrot z tychże inwestycji.

I zobacz, i bardzo podobnie jest u mnie, bo ja obserwując którąś tam już dekadę Doliny Akrzemowej, rozwój tych firm technologicznych, też nie byłam zaskoczona tym, jak bardzo szybko te firmy, które jeszcze niedawno prezentowały na przykład inne oblicze ideologiczne, przestawiły swoją pozycję, tak żeby zbliżyć się. To świetną metaforę użyłaś właśnie z Z tronem i z ołtarzem de facto, bo zawsze mówiliśmy w Polsce, szczególnie w naszym takim dyskursie politycznym, jak blisko tron do ołtarzu, ołtarz do tronu. Jak patrzymy dzisiaj na tą sytuację tej kolaboracji, kooperacji wielkich spółek technologicznych, ich prezesów, Donalda Trumpa i jego administracji, też mamy takie zbliżenie tronu do ołtarzu, ołtarzu do tronu. Przy czym tym rzeczywiście, tym ołtarzem jest technologia.

Na pewno nie jeżeli chodzi o skalę, ale wiesz. I też tempo tego, tempo zmian. Od tego, że tak naprawdę tutaj docierasz i do najważniejszych ludzi, i do największej ilości ludzi. W sensie masz bardzo szeroki elektorat, którego możesz dodatkowo używać. I znowu masz o nim bardzo dobrą wiedzę. Bo zbierasz informacje na temat tego, co ludzi męczy, co ludzi interesuje, co ludzi nakręca, co ludzi nudzi. I to wszystko przetwarzają twoje firmy. Przecież wiesz kiedy ja pomyślałam bardzo sobie poważnie, że Donald Trump wygra? Kiedy? Kiedy Mark Zuckerberg wysłał list do senatorów amerykańskich, do republikańskich senatorów, przepraszając ich za to, że za rządów Joe Bidena w czasie pandemii Facebook blokował treści dezinformacyjne dotyczące szczepień i pandemii.

Bo zobacz, co się stało bardzo szybko dla administracji Trumpa takim głównym wrogiem albo jednym z głównych wrogów, jeżeli chodzi o tą politykę technologiczną. Nie Chiny, tylko Unia Europejska. Bo reguluje i każe. No tak, bo reguluje i karze. Nakłada kary na amerykańskie firmy. Inna sprawa, czy te kary faktycznie tak spływają do Unii Europejskiej, bo to są bardzo długie procesy. Duża kara nałożona na Facebooka w 2012 roku. Ja nie mam przekonania, że ona do tej pory wpłynęła. Ona w 2014 roku dopiero z ETS-u wyszła. Więc to są tego typu procesy. Prawo nie jest takie szybkie, jak wiemy. Sprawiedliwość nierychliwa. Tak, ale zobacz i właśnie faktycznie oczywiście Chiny są głównym konkurentem, ale ten taki ostrze zostało skierowane w stronę Unii Europejskiej właśnie dlatego, że

Ale nie wiadomo, jak to się potoczy. To jest Tik Tokiem, Tik Tok na 75 dni. To jest państwo w stanie zawieszenia. Ale, ale Chińczycy, no, odsleni, tzn. obarczeni słowami, tak, bardzo, bardzo stanowczo. No i zdaje się tam Lesotho, które Donald Trump powiedział, że nie ma takiego państwa. Oni żyją z tego, że... Chyba tylko miasta, jest tylko lądek drój. Oni żyją z tego, że szyją spodnie, po prostu, wysłane na amerykańskie rynki, więc jak się nałoży na taki kraj w ogóle słowo pięćdziesięcioprocentowe, no to tam wiadomo, że wszystko Padnie, po prostu wszystko padnie. No i teraz, żeby administracja Trumpa nie musiała wysłuchiwać tych niepokojących z takich jakichś prowincji, że nawet nie warto o nich wspominać informacji, to zamyka się ambasady.

Like-minded countries. I to nam się rozpada. Unia Europejska Jest postrzegana w Stanach Zjednoczonych, mówimy oczywiście o administracji Donalda Trumpa, nie mówimy o całym społeczeństwie amerykańskim, jako skostniała, skupiona na fiubździu, można powiedzieć, takim związanym z prawami człowieka, nie na bezpieczeństwie, a bezpieczeństwo jest najważniejsze teraz w optyce tej amerykańskiej, bezpieczeństwo i rozwój. Ale bezpieczeństwo Ameryki. Oczywiście, ale nie mówimy o bezpieczeństwie globalnym. To jest takie państwo, dla którego zawsze bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych było najważniejsze. Powiedzmy sobie to wprost. Opowieści o policjancie światowym działały również jako element takiej narracji, budowania wizerunku Stanów Zjednoczonych.

Bo jest to dla mnie nieprawdopodobnie taką ideologią karmioną, która jest bardzo nieekonomiczna, bardzo niepolityczna, bardzo niepraktyczna. To jest sojusz woke i anty-woke. Skąd nagłe zbliżenie Donalda Trumpa z Putinem? Bo oni są... Tradycyjni, rodzina, bezpieczeństwo, nie jakieś tam ideologie wspierania LGBT+, i nie wiadomo czego dei. Europa jest po drugiej stronie, tak jak Kanada. No tak, ale to wiesz, te antytezy w polityce właściwie towarzyszą każdemu znaczącemu ruchowi politycznemu, bo trzeba się określić w negacji, w kontrasie do kogoś.

To jest potrzebne oczywiście Trumpowi w dużej mierze do komunikacji wewnętrznej, nie do komunikacji zewnętrznej, do własnych wyborców. No dobrze, tylko mój kłopot polega na tym, że nie ma tych rezultatów. Ale to nie jest nasz kłopot, to jest co najwyżej kłopot Donalda Trumpa. To jest ogromny nasz kłopot, dlatego, że my będziemy ponosić konsekwencje tych ceł. W tym sensie to, że on nie ma rezultatów, to nie jest nasz kłopot. To jest co najwyżej kłopot Amerykanów. Taki lub inny. Tutaj faktycznie ja się zgadzam z Donaldem Trumpem, że Europa się powinna mocniej Europą zająć. I skupić się rzeczywiście wreszcie na naszym rozwoju. Names mentioned in Polish.

Czyli jest przyzwolenie teraz w Niemczech, żeby wydawać na obronność, chociaż nigdy takiego przyzwolenia nie było. jak długo ta koncepcja się utrzyma? Ale dlatego mówię, być może taka, a nie inna prezydentura, ta wiesz, Trump 2.0, dużo nam dobrego może zrobić. Bo nie ma co się oszukiwać, przy tak niestabilnym partnerze, jakim są Stany Zjednoczone, nie możemy budować naszego rozwoju i naszego bezpieczeństwa w oparciu o to państwo. Znaczy, ja nie uważam, że powinniśmy się od niego odcinać, broń Boże. To nie chodzi o podejmowanie jakichś drastycznych decyzji, tylko nie możemy już po prostu ufać Stanom Zjednoczonym, że relacje, które były 10, 15, 20, 50 lat temu, będą takie same.

I skoro ta wiedza być może już dociera faktycznie do ludzi zarządzających Unią Europejską, To podjęte będą bardziej zdecydowane działania i w stronę rozwoju technologicznego, i w stronę rozwoju własnych kompetencji też produkcyjnych. Mówiłyśmy o tym, wiesz, o tych drukarniach, zaczęłyśmy od tego, choćby z pamięcią o tym, żeby nie oddawać własnych kompetencji, bo gdzieś jest taniej albo gdzieś jest łatwiej. No ale pokusa jest taka, że skoro Stany Zjednoczone oszalały, bo z perspektywy Brukseli to tak wygląda i być może to jest chwilowy, a być może to jest już długofalowy trend, bo jednak szaleją od dekady, od pierwszego Trumpa i on dokonał rzeczy... Jednak takie rzeczy, które budzi podziw, to znaczy u Amerykanów przynajmniej, bo był jeden przed nim tylko prezydent, który powrócił na urząd po przerwie.

A już zasięg zbudowany. Więc to nie o to chodzi, żebyśmy mówili o życzliwych rzeczach, tylko żebyśmy mówili o prawdzie. Ja wiem, że prawda ma różne oblicza i często jest też bardzo niemiła. No bo taki jest świat, że bywa niemiły. I żebyśmy też do ludzi mówili poważnie. W sensie mówili... O tym, że łatwiej nie będzie. Że nawet jak się skończy ta kadencja Donalda Trumpa, to co powiedziałeś, że Stany Zjednoczone oszalały, to to szaleństwo się nie skończy, bo Amerykanom po prostu pokazano, że oni tak mogą. I wielu Amerykanom to się naprawdę podoba. I nieważne, czy te jajka będą droższe, czy tańsze, czy inflacja spadnie, czy nie spadnie. Czy wróci iPhone do produkcji w Stanach Zjednoczonych? Nie wróci. Tak łatwo i tak szybko.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.