Gilles de Rais - pobożny heretyk | W mroku historii #41
Był jednym z najbogatszych ludzi w średniowiecznej Francji. Zasłynął swoim bohaterstwem, męstwem i odwagą, walcząc u boku Joanny D’Arc. A mimo to Gilles De Rais zapisał się w historii jako jeden z najokrutniejszych morderców w historii. Został oskarżony o czyny tak straszne, że ich opis szokuje nawet dziś. Miał się dopuścić herezji, sodomii, uprawiania czarnej magii. Ale czy faktycznie był on potworem w ludzkiej skórze? Kim tak naprawdę był ten francuski arystokrata, który po swojej śmierci stał się symbolem nieopisanego okrucieństwa. Rozpustnikiem i sadystą? A może tylko przedstawicielem potężnego rodu, którego władza i bogactwo bardzo komuś przeszkadzała? Ile prawdy jest w legendzie o człowieku, który choć żarliwie wierzył w Boga – to za wszelką cenę próbował zawrzeć pakt z samym diabłem? Kontakt/Współpraca: [email protected]
Bez surowej opiekunki i niekończących się zakazów, których wcześniej nieustannie doświadczali. Bracia mogli robić to, na co tylko mieli ochotę, tak długo, jak tylko będą posłuszni dziadkowi. Gdy Gilles skończył 13 lat, nadszedł czas na zmianę sposobu kształcenia. Praktyka zamieniła teorię. W najdroższej zbroi z Mediolanu młody Dyrre, jako giermek, zaczął brać udział w prawdziwych bitwach. Jean de Croix uznał, że tylko w taki sposób chłopiec posiądzie odpowiednie umiejętności. W międzyczasie szukał mu odpowiedniej żony. Znalazł ją dwa lata później w osobie Catherine de Touar, dziedziczki rozległych ziem w Poitou.
Początkowo bał się boskich konsekwencji nawiązania kontaktu z diabłem, ale gdy Prelaptis zapewnił go, że Baron jest znacznie potężniejszy niż Bóg, Gilles postanowił zaryzykować. W noc przesilenia letniego 1439 roku wszystko było gotowe do wywołania diabła. W zamku Tifoche, oprócz gospodarza i czarownika, zebrali się ludzie, którym Gilles de Rais bezgranicznie ufał. Obecny był jego kuzyn Gilles de Cie oraz dwóch służących, stary Henri Griard i nastoletni Etienne Cirlo, zwany Poitou. Ceremonia rozpoczęła się równo o północy. Prelati narysował na podłodze jednej z komnat wielki okrąg.
Dzień później przesłuchano służących oskarżonego. Każdy z nich zeznał, że ich pan mordował dzieci, aby przypodobać się samemu diabłu, któremu zamierzał oddać duszę. Najwięcej do powiedzenia miał jednak najmłodszy służący, Poitou. Będąc już po pierwszych torturach, z łzami w oczach opowiedział, jak jego pan wieszał swoje ofiary na haku, a następnie patrząc na ich zakrwawione ciała, popełniał sam ze sobą najgorsze zbrodnie przeciw Bogu. Później odcinał nieprzytomne dzieci i powtarzał obrażanie Boga, tym razem spółkując z ofiarami. Gdy się już zmęczył swoją sodomią, zabijał je, śmiejąc się przy tym głośno i rubasznie.
Mordował najczęściej poprzez odcięcie głowy mieczem lub poderżnięcie gardła sztyletem. Czasami grubym kijem łamał ich małe i słabe karki. Poitou zeznał także, że Gilles de Rais często pastwił się nad ofiarami również po ich śmierci, z czego wydawał się czerpać jeszcze większą przyjemność. Na koniec zabierał ze sobą do swojej komnaty te odcięte głowy, które uznał za najbardziej urodziwe. Wyraźnie przy tym skłaniał się bardziej ku małym chłopcom niż dziewczynkom. Poitou nigdy nie liczył wszystkich ofiar, ale stwierdził, że na pewno było ich nie mniej niż dwieście. Perspektywa grożącej mu kary śmierci nie zrobiła na oskarżonym żadnego wrażenia, ale zakaz uczestniczenia w mszy świętej oraz przyjęcia komunii stał się dla niego karą najsurowszą z możliwych.
Stwierdził, że jest pewny tego, iż Poitou złożył swoje kłamliwe zeznania, aby uniknąć kolejnych tortur. Zapytany o wspólników, bez wahania wymienił wśród nich Francesco Prelatiego, którego nazwał urzędnikiem z Florencji. Pomagać miał mu również kuzyn dwóch służących oraz stara kobieta, którą zwano straszydłem. I to właśnie ona sprowadzała do jego zamku wiejskie dzieci. Na koniec Gilles de Rais ucałował Biblię i zaproponował poddanie go próbie ognia, która miałaby udowodnić prawdziwość jego słów. Sędziowie nie byli do końca usatysfakcjonowani tym przesłuchaniem. Oczekiwali raczej potwierdzenia zeznań jego służących, a nie wykładu na temat niskiej wiarygodności ich słów wymuszonych torturami.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do tematu Gilles de Rais i jego rolę w historii.
Podróż biograficzna Gillesa de Raisa, od jego młodości do postawienia przed sądem za oskarżenia o morderstwa dzieci i herezję.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Był jednym z najbogatszych ludzi w średniowiecznej Francji. Zasłynął swoim bohaterstwem, męstwem i odwagą, walcząc u boku Joanny D’Arc. A mimo to Gilles De Rais zapisał się w historii jako jeden z najokrutniejszych morderców w historii. Został oskarżony o czyny tak straszne, że ich opis szokuje nawet dziś. Miał się dopuścić herezji, sodomii, uprawiania czarnej magii. Ale czy faktycznie był on potworem w ludzkiej skórze?
Kim tak naprawdę był ten francuski arystokrata, który po swojej śmierci stał się symbolem nieopisanego okrucieństwa. Rozpustnikiem i sadystą? A może tylko przedstawicielem potężnego rodu, którego władza i bogactwo bardzo komuś przeszkadzała? Ile prawdy jest w legendzie o człowieku, który choć żarliwie wierzył w Boga – to za wszelką cenę próbował zawrzeć pakt z samym diabłem?
Kontakt/Współpraca:
[email protected]