Mentionsy Mentionsy
W dojeździe do jedynki
W dojeździe do jedynki

Le Mans 2026 - podsumowanie

16.06.2026 ·1 godz 36 min

Wspaniały wyścig, instant classic, usłyszeliśmy Mazurek Dąbrowskiego, czego chcieć więcej?Podoba Ci się? Zaobserwuj mnie na Spotify! Bardzo Ci się podoba? Postaw mi kawkę! ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/mateuszbajas⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Chcesz zamienić słówko bądź dwa? [email protected]:X: @do_jedynkiInstagram: @do_jedynki_podcast

Natomiast z perspektywy polskiego kibica fantastyczna wiadomość, rewelacyjna wiadomość i chciałbym powiedzieć, że polskie media powinny się wstydzić, że nie jest o tym trąbione na lewo i prawo, bo powinno być trąbione na lewo i prawo. O tym, co dokonuje zespół Inter Europol Competition. Kolejna wygrana. Kolejna wygrana i to nie jest byle jaka wygrana, w sensie to nie jest tak, że wow, udało się raz na jakiś czas. W ciągu ostatnich czterech lat, w ciągu ostatnich czterech Le Mans turbopiekarze wygrywają trzy wyścigi z czterech. W tym czwartym wyścigu, którego nie wygrali, zajmują drugie miejsce, a w tym roku jeszcze do tego wszystkiego, wystawiając dwa samochody, dorzucają pierwsze i drugie miejsce w jednym wyścigu.

Pokazuje Inter Europol Competition, że zespół Mamy dzisiaj w Polsce zespół wyścigowy na najwyższym światowym poziomie. Ja mam pełną świadomość tego, że w Polsce niewiele mówi się o wyścigach innych niż Formuła 1, która i tak jest dość mocno traktowana po macoszemu i nie ma aż takiego znaczącego rozgłosu na ten temat jak w krajach innych niż Polska, nazwijmy to. Natomiast No to jest naprawdę najwyższy poziom. To jest naprawdę najwyższy poziom ścigania. To jest coś, co powinno napawać nas dumą. Coś, czemu powinniśmy poświęcać dużo uwagi i powinniśmy głośno o tym mówić, że mamy na najwyższym światowym poziomie zespół.

Wiecie, to trochę tak jakbyśmy mieli klub piłkarski, który może nie wygrywałby rok w rok Ligi Mistrzów, ale w Lidze Europy regularnie dochodziłby do finału i ten finał wygrywał. To w świecie motorsportu to jest dzisiaj to, czego dokonuje Inter Europol Competition. I... brawo, chapeau bas, rewelacja, gratulacje, skład niezmieniony od ubiegłego roku. Kuba Śmiechowski, Tom Dillman i Nick Jeloli dowożą fantastyczny rezultat, dowożą znakomitą egzekucję. Rewelacja. O tym też jeszcze później dwa słowa będę chciał opowiedzieć, jak będę przechodził przez to, co się działo w klasach. Domykając temat LMP2, klasa, podklasa właściwie, ProAE, pada łupem. Niespodzianka, tak jak Inter Europol Competition jest dominującą siłą w Le Mans w ciągu ostatnich lat, tak CrowdStrike Racing zgarnia w tym roku wszystko, co się da poza 12 Hours of Sebring.

No i za nim jeszcze Toyota nr 8 z 56 punktami i Ferrari 51 ma punktów 39. Bardzo obiecująco wygląda to w jednej i drugiej klasyfikacji dla Toyoty i dla BMW. Myślę, że jeżeli nie wydarzą się jakieś sensacyjne rzeczy, to między tych dwóch marek i między tych kilku załóg, czyli dwudziestki, siódemki i ósemki będziemy wybierać tegorocznych mistrzów świata. Przejdźmy sobie do klasy LMP2, która, tak jak mówiłem, może nie zdominowana. Na tabeli wyników to wygląda trochę jakby zdominowana. Ostatecznie to nie była taka klasyczna dominacja. Natomiast, no cóż, Inter Europol Competition wygrywa i to ogarnia 1-2. Tak jak mówiłem wcześniej, ta statystyka, trzy wygrane wyścigi, jedno, drugie miejsce i teraz drugie, drugie miejsce drugim samochodem dorzucone w ciągu czterech ostatnich lat.

Wow! Kuba Śmiechowski kierowcą. Z największą liczbą podiów w latach 20. XXI wieku spośród wszystkich kierowców. Wow! No naprawdę, to są osiągnięcia, które trzeba doceniać, o których trzeba mówić i trzeba podkreślać, że mamy zespół, który operuje na najwyższym światowym poziomie Niech uda im się spiąć jakiś program Hypercar. Podobno mówią, że byli bardzo, bardzo, bardzo blisko tego, żeby podpisać z Hondą dokumenty o współpracy w Hypercarach. że temat Hondy był bardzo bliski tego, żeby dołączyć do Długodystansowych Mistrzostw Świata. Inter Europol Competition miało opiekować się tym programem, natomiast ostatecznie Honda podjęła jednak decyzję, że wycofują się z programów IMSA i co za tym idzie też nie odpalają programów Długodystansowych Mistrzostw Świata.

Natomiast zasługuje Inter Europol Competition na to, żeby operować jakiegoś hypercara, jakiś samochód w najwyższej klasie. Nie będzie to Ford, który sam sobie planuje radzić, nie będzie to McLaren, który będzie współpracował z United, ale być może coś innego uda się tutaj ogarnąć. Trzeba przyznać, że mieli trochę szczęścia i w tym i w tamtym roku. W zeszłym roku awaria. VDS Punish Racing powoduje, że udaje im się skarnąć wygraną w tym wyścigu w tym roku awaria samochodu nr 30 Duquesne. I no cóż, to jest to co mówię. Ostatecznie w długodystansowych mistrzostwach świata ważne jest dobry tempo, ale ważne też jest to, żeby po prostu do mety dojechać bez większych problemów albo bez awarii. Cały czas byli w czubie, cały czas wywierali presję i sami też unikali kłopotów.

Przy tak bliskim ściganiu, jakie dzisiaj mamy na całym świecie, ten 1% może stanowić różnicę. To raz. A dwa, jeżeli tych elementów jednoprocentowych dodamy do siebie 3 czy 4 czy 5, okazuje się, że brakuje nam 5% czasu, jakie mieliśmy osiągnięte w wyniku na przykład. I to powoduje, że nie jesteśmy na miejscu pierwszym, tylko jesteśmy na miejscu trzecim. Zapisałem sobie takie zdanie w notatkach. które bardzo chętnie przeczytam, że w wyścigu, w którym Inter Europol Competition jechało perfekcyjnie, bardzo dobrze to było za mało. I myślę, że to bardzo tak trafnie, sam siebie teraz pochwalę i poklepię po pleckach, bardzo dobrze podsumowuje Forestier Racing w tym wyścigu. Honorowo muszę wspomnieć o Duquesne 30, które moim zdaniem było tym samochodem, który najbardziej zasłużył na wygraną.

Ekipa Andlauer, Pinn i Verschor byli znakomici, byli szybcy, byli świetni. Widać, że tam po prostu kleiło się w tej ekipie. Widać było, że ten brak doświadczenia Verschora i po części też Pinn, która jakby jeździła w długodystansowych wyścigach, natomiast nie w LMP2. Wydawało się, że nic ich nie powstrzyma, aż ich w końcu powstrzymało. Powstrzymało ich zawieszenie i to jest to, o czym też się często mówi, że... No bo tu nie było jakiegoś incydentu, z nikim, z niczym się nie zderzyli. Być może za dużo kerbów, być może po prostu ta presja, którą Europolę na nich wywierała, powodowała, że trochę za mocno jechali tym samochodem w stosunku do tego, co powinni. Samochód nie wytrzymał. Ostatecznie jedyny nieukończony wyścig w klasie LMP2.

No to poza Sebring to ten samochód jakiejś znaczącej wygranej w tym roku w GT nie zgarnął i myślę, że no na razie to jest taki zastanawiający początek roku dla Porsche. Potencjał jest niejednokrotnie, natomiast wyników nie ma i powinni się mocno drapać po głowie, jeśli chodzi o ten o ten pakiet GT3. No cóż, pozostaje, pozostaje wygrać na Watkins Glen i pozostaje wygrać na Spa Francorchamps, wyścig 24 godzinny, żeby trochę ten element odczarować. Na koniec zostały jeszcze dwie marki, które wrzucam do jednego worka, żeby się nad nimi nie pastwić. Kącik odchłani, kącik beznadziei, kącik fatalnych wyników, fatalnego rezultatu. Mercedes i Ford Mustang. Pięć samochodów łącznie wystawiły te dwie marki, z czego z tych pięciu samochodów w wyścigu kończyły dwa i to jest Mercedes numerem 62 Team Qatar na miejscu szesnastym i Proton Competition numer 88 na miejscu siedemnastym.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.