Le Mans 2026 - podsumowanie
Wspaniały wyścig, instant classic, usłyszeliśmy Mazurek Dąbrowskiego, czego chcieć więcej?Podoba Ci się? Zaobserwuj mnie na Spotify! Bardzo Ci się podoba? Postaw mi kawkę! https://buycoffee.to/mateuszbajasChcesz zamienić słówko bądź dwa? [email protected]:X: @do_jedynkiInstagram: @do_jedynki_podcast
Zachęcam, żebyście zostali do samego końca. Masa kontekstów, masa historii do opowiedzenia, masa różnych wydarzeń, ale zacznijmy od podstaw, czyli od tego, kto ten wyścig wygrał. Trzy lata dominacji Ferrari, zgarnęło Ferrari wyścig przez trzy poprzednie lata. Ale wcześniej dominowała inna marka, wcześniej dominowała Toyota i Toyota wraca po tych trzech latach przerwy, wraca na top jeśli chodzi o 24 godziny Le Mans. Dla japońskiego producenta jest to szósta wygrana w tym wyścigu. A jednocześnie druga wygrana dla panów Kamui Kobayashi'ego i Mike'a Conway'a, a także debiutancka wygrana dla niejakiego Nicka De Vries'a, który z lekkim poczuciem niedosytu, z lekkim nazwijmy to kacem rozstawał się chociażby z Formułą 1, natomiast w innych formach motorsportu, podśród których jest między innymi Formuła E, ale przede wszystkim
Między dwoma samochodami było to zderzenie Forda 88 i Ferrari numer 54. Tak jak mówiłem w godzinach nocnych wyścigu. Natomiast drugie zderzenie ze ścianą dla Porsche nr 91. Natomiast ono było spowodowane awarią samochodu, awarią układu kierowniczego przy wyjeździe z pierwszej szykany na prostej Molsein. Wpada na szczęście w tę część ściany taką z oponami Ein-Chan Gouven. Rozwala się ogromnie. Bardzo duże, bardzo mocne uderzenie w tę barierę. Oczywiście samochód zniszczony, zdruzgotany. Na szczęście kierowca wychodzi bez szwanku z tego z tego incydentu. Natomiast obowiązkowe Nie było tutaj innej opcji na to.
Jeszcze z takich, powiedzmy, z takiej części statystycznej, takich podstawowych informacji. Najszybsze okrążenie pojechane na 306. okrążeniu przez Ryo Hirakawe. To on dokonał tego rezultatu i był to znakomity czas 3.25.041. To co ważne, i o tym też mówiłem w zapowiedzi, Le Mans nie udało się do tej pory Hypercarom pokonać w wyścigu prędkości 350 km na godzinę. Udało się to w końcu zrobić. Udało się tą barierę przekroczyć. Takie też były przewidywania, że któryś samochód jest w stanie jednak tą barierę przekroczyć. 351 km na godzinę pojechało Ferrari. Teraz nie pamiętam, który to był konkretnie numer. Wydaje mi się, że był to samochód numer 51, ale ręki sobie za to nie dam uciąć.
Na pewno któreś z Ferrari, tych czerwonych, dokonało tej sztuki i tą barierę 351 km na godzinę na prostej Bullseye udało się przekroczyć. Tak jak wspominałem wcześniej, kończąc już tą część taką wstępną, zanim przejdę do przejścia poszczególnych klas, to był bardzo dobrze zbalansowany wyścig. Naprawdę myślę, że osoby, które mają tendencję do tego, żeby zrzucać na karp balance of performance, ewentualne rzeczy, które się dzieją w wyścigu, generalnie mówiąc o tym, że wynik to jest zdecydowany przez BOP, nie dostali zbyt wielu argumentów w tegorocznym Le Mans i nie dostają go w tym roku w długodystansowych mistrzostwach świata prawie w ogóle. Pytanie, znaczy pytanie. Myślę, że w dużej mierze zbudowanie z IMSA tej wspólnej platformy, jeśli chodzi o homologację i robienie testów w tunelu aerodynamicznym jednym dla wszystkich,
No to jest bardzo dobry pakiet. Jeżeli byli w stanie wyegzekwować znakomity wyścig na takim torze jak Imola i byli w stanie wyegzekwować znakomity wyścig na zupełnie innym torze, w zupełnie innej rzeczywistości, na Le Mans, to znaczy, że mają świetny pakiet, który ma szerokie okno pracy i no cóż, myślę, że wracamy do narracji, którą znamy sprzed tej Może nie dominacji, ale takich mocniejszych akcentów ze strony Porsche czy ze strony Ferrari w dwóch poprzednich latach. Wracamy do tego, że Toyota planuje walczyć, planuje dominować, planuje pokazywać konkurencji jak się to powinno robić. Myślę, że to co najważniejsze w stosunku do zeszłego roku to to, już przy okazji Molly o tym mówiłem, że widać taki powiew świeżości, taki powiew optymizmu.
Natomiast moim zdaniem to był samochód, który powinien w Top 5 spokojnie skończyć. Cadillac, jak mam być, cztery z tych Trzech marek, które ostatecznie zgarnęły cztery najwyższe pozycje. Cadillac był moim zdaniem samochodem, który ten wyścig powinien był wygrać na tempie. Natomiast po prostu nie zrobili tego. Zabrakło trochę szczęścia, trochę egzekucji i w ostatecznym rozrachunku Cadillac tylko na czwartym, dziewiątym miejscu. No i 38ka did not finish. Nieukończony wyścig. Ferrari. Dopiero teraz mówimy o Ferrari. Trzy wygrane wyścigi do tej pory na Le Mans w poprzednich trzech latach w tym roku byli kompletnie nigdzie. To jest jakby jeden element, natomiast drugi ten element trochę przejęli od Toyoty to, co miała Toyota w roku ubiegłym.
Nie próbowali niczego ekstra, nie próbowali robić nic inaczej, nie eksperymentowali, tak jakby w ogóle nie mieli nadziei na dobry rezultat. Tak jakby założyli, że po prostu... Kurczę, w jakiś sposób trzeba się poddać jeszcze zaraz po starcie. Jakby... Ok, rozumiem, że nie mieli tempa. Pewnie wewnątrz zespołu zaczyna się gadania, bo BOP, bo to, bo tamto. Natomiast fakt jest taki, że tak jak w zeszłym roku to była klasa, chociaż mam zawsze z Ferrari tą gwiazdkę, mam takie poczucie, że i to Le Mans ubiegłoroczne też, nie mają perfekcyjnych wyścigów. Jednak dużo częściej innym markom zdarzają się perfekcyjne wyścigi niż Ferrari. Ferrari bardzo mocno w zeszłym roku nadrabiało to po prostu fantastycznym tempem, które mieli. Natomiast w tym roku gdzieś tego zabrakło i być może właśnie gdyby mieli ten taki skill zrobienia czegoś inaczej strategicznie i popracowania sobie w trochę inny sposób nad pozycją na torze na przykład, no to może byłoby
Trzeba było po prostu przejść ponad tym. Oczywiście dostałem za to drive-thru, więc to ich trochę jakby kasuje z tego, co się dzieje dalej w wyścigu. Dokłada jakby kolejny kamyczek do ogródka, do tego przeciętnego tempa i w ogóle takiego przeciętnego podejścia do tego wyścigu. Na koniec jeszcze prawie zostali skoszeni przez BMW numer 69, które straciło kontrolę nad samochodem przed szykaną Dunlopa, próbując zareagować na wyjeżdżające 51 z alei serwisowej. To nie jest tak, że ktoś coś źle zrobił, po prostu trochę niefortunny z plot okoliczności. Leci frunie to 69 przez Żwir po prostu tyłem jadąc i wyjeżdża tuż kawałeczek tuż za 51. Od tego, żeby nie ukończyli tego wyścigu dzieliło ich podejrzewam kilkanaście centymetrów. Ostatecznie piąty rezultat. Ogólnie można powiedzieć, że dobry, natomiast myśląc o tym, że chodzi o Ferrari, no to jednak rozczarowujący, myślę.
Zwłaszcza, że sporo tego piątego miejsca, no to jednak jest to, że po prostu inni też napytali sobie biedy i robili sobie problemy i myślę, że to może być dla nich najbardziej martwiące, bo ostatecznie w wyścigach długodystansowych ważne jest to, czy się ma mniej problemów technicznych, karowych i tego typu rzeczy. Natomiast no myślę, że też zespoły później patrzyją się sobie, jaki mieliśmy potencjał tempowy. Osiemdziesiątka trójka, żółta łódź podwodna kończy wyścig na siódmym miejscu. Wyłapali 5 sekund kary za niebezpieczne wypuszczenie z alei serwisowej, natomiast drive thru dostają na 10 godzin przed końcem wyścigu i to też ich właściwie eliminuje znowu wobec tego przeciętnego tempa Ferrari. Ciężko im się odrabiało pozycję i No jakby to dodają się te elementy, nie? W sensie to wszystko powoduje, że w ostatecznym rozrachunku ten wyścig jest taki sobie.
Ostatecznie siódme miejsce. Nie pokazali kompletnie nic specjalnego w tym wyścigu, podobnie jak każde Ferrari. I z takich plusów, które można wymienić, jeśli chodzi o 83, był to ostatni samochód na okrążeniu lidera, więc jednak na tym okrążeniu lidera się złapali. No i zostaje nam jeszcze jeden samochód, zostaje nam jeszcze jedna Ferrari, Ferrari numer 50. 284 okrążenia przejechali, natomiast walka w czwartej godzinie wyścigu z samochodem numer 51, która spowodowała, że się potężnie obrócili w Tatrouge, to też był taki moment, gdzie wydawało się, że może się skończyć incydentem, że ktoś w nich walnie albo oni w coś walną i po wszystkim. Zresztą dosłownie chwilę wcześniej Pierguidi mówił, no jeżeli mamy walczyć w ten sposób, to się za chwilę rozbijemy i dosłownie chwilę później doszło do tego, do tego incydentu. Jedna rzecz.
No i tyle. Przepraszam, nie przez stewardów, tylko przez marszali. Stewardzi siedzą w dyrekcji wyścigu, marszale pomagają na torze w pomarańczowych koszulkach, tak zwana orange army, pomarańczowa armia. Tak na marginesie wielki szacun dla każdego, kto poświęca swój czas, żeby ten wyścig mógł działać, mogli pomagać samochodom, mogli czyścić rzeczy na torze i mogli machać flagami. To tak zupełnie na marginesie. Mam takie poczucie, że bardzo długi rok przed Ferrari, zwłaszcza z tym podejściem, które, no które pokazuje, że nie są do końca przekonani odnośnie swoich możliwości, swoich rezultatów i wydaje mi się, że to będzie taka trochę Toyota z zeszłego roku. Niby coś tam pewnie jakiś rezultat wpadnie, ale no to nadal będzie Nadal będzie trochę taki rok rozczarowujący, przynajmniej na ten moment tak się to zanosi.
Trzydziestka szóstka miała, wydaje mi się, że to o ten samochód chodziło, bo nie mam do końca pewności, czy dobrze złapałem, że to oni mieli problemy z baterią pod samochodem bezpieczeństwa, zdecydowali się na naprawy. To by wskazywało na to, dlaczego tą dziesiątą pozycję tylko mieli. Myślę, że takim momentem wyścigu i trochę też podsumowaniem chyba historii Alpin w długodystansowych mistrzostwach świata jest dziesiąta godzina wyścigu i polecenie zamiany między samochodami 36 i 35. 36 jechała z przodu, 35 miało tam przewagę tempa, miało lepsze opony. Każą im się zamienić i robią to w taki sposób, że 35 jedzie przodem, a 36 jeszcze traci pozycję na rzecz Ferrari nr 83. I no zostaje spore takie poczucie, to nie można było tego zrobić lepiej i mam takie poczucie z Alpine przez całą ich historię w długodystansowych mistrzostwach świata, że sporo rzeczy można byłoby zrobić lepiej i nie wiem z iloma wygranymi zakończą swoją historię, bo jeszcze parę wyścigów przed nimi, natomiast
Że dla McLarena i dla Forda to jest bardzo wysoko postawiona poprzeczka i jak można wprowadzać nowy pakiet, który pokazuje się z naprawdę niezłej strony i już punktuje i już osiąga niezłe rezultaty na Le Mans, to jest jedna rzecz. Druga, zadaje bardzo dużo pytań w kierunku Astona i myślę, że Peugeota w jakiś sposób Też, co jest takiego w tym programie, że już tak szybko widać, że zaczyna klikać po prostu w nim, że puzzelki do siebie pasują, a nie do końca tak jest w przypadku tych dwóch marek, które wymieniłem. Fantastyczny wyścig dla Genesisa. Gratulacje. Dwa słowa klasyfikacji generalnej na koniec omawiania hypercarów. W generalce Toyota 132 punkty i 36 punktów przewagi nad BMW, która znowu ma 34 punkty przewagi nad Ferrari, także dość mocno się tutaj porozjeżdżały między sobą te topowe trzy marki.
No i za nim jeszcze Toyota nr 8 z 56 punktami i Ferrari 51 ma punktów 39. Bardzo obiecująco wygląda to w jednej i drugiej klasyfikacji dla Toyoty i dla BMW. Myślę, że jeżeli nie wydarzą się jakieś sensacyjne rzeczy, to między tych dwóch marek i między tych kilku załóg, czyli dwudziestki, siódemki i ósemki będziemy wybierać tegorocznych mistrzów świata. Przejdźmy sobie do klasy LMP2, która, tak jak mówiłem, może nie zdominowana. Na tabeli wyników to wygląda trochę jakby zdominowana. Ostatecznie to nie była taka klasyczna dominacja. Natomiast, no cóż, Inter Europol Competition wygrywa i to ogarnia 1-2. Tak jak mówiłem wcześniej, ta statystyka, trzy wygrane wyścigi, jedno, drugie miejsce i teraz drugie, drugie miejsce drugim samochodem dorzucone w ciągu czterech ostatnich lat.
Myślę, że sama suma tych doświadczeń jakie mieli może sprawić, że mogą być z siebie naprawdę zadowoleni. Myślę, że jeśli chodzi o LMP2, tą nie Pro AM, to po stronie rozczarowań wskazałbym United, które zresztą w obu klasach, trzecie od końca i w klasie tej regularnej, w klasie Pro AM i tutaj potencjału na wygraną chyba nie było. O Protonie numer 9 mówiłem, oni wyglądali naprawdę nieźle w tym wyścigu, natomiast poobijani przez Ferrari Z uszkodzoną lewą stroną przy każdym pistopie było widać, że tam po prostu jest rozwalony ten bok dość mocno. Tutaj ważna informacja. Kaku Ochta jednak jechał, japoński kierowca, zamiast Lanego Reed'a w tym wyścigu. Chyba to była zmiana na plus. Zresztą Ochta jest naprawdę przyzwoitym kierowcą, który dla Acura, dla Hondy w Daytonie zdarzało się, że jeździł.
Szkoda. Po prostu szkoda, bo zasłużyli na ten znakomity rezultat. Podobnie jak mi szkoda było od UK numer 30, po prostu zasłużyli na troszkę więcej niż DNF w tym wyścigu. Z Astonów Martinów jeszcze jechał jednorazowy występ samochodu numer 59 w ramach długodystansowych Mistrzostw Świata. Przyzwoite jedenaste miejsce. Myślę, że absolutnie w Astonie Martinie w takim netto rozrachunku mogą być z siebie naprawdę zadowoleni i po tym pierwszym półroczu, i po tym Le Mans. A jeszcze w ramach tego pierwszego półrocza przecież parę wyścigów upchniemy, bo upchniemy czy chociażby 6 godzin na Watkins Glen, czy 24 godziny Spa. Zwłaszcza myśląc o tym drugim wyścigu tam, Aston Martin przecież wygrywał dwa lata temu, więc czemu nie mieliby powtórzyć tego rezultatu w tym roku? Ferrari.
Ferrari. Mówiłem w zapowiedzi, że Ferrari ma bardzo duże wolumeny samochodów, bo przecież aż pięć samochodów w LMGT3 wystawili. Siłą matematyki wychodziło na to, że przynajmniej jedno Ferrari w Top 5 wyląduje. No i miałem rację. Było. Samochód numer 21 dokładnie na piątym miejscu się zmieścił. Do tego na miejscach ósmym, dziewiątym i dziesiątym mają trzy kolejne samochody, co oznacza, że wszystkie samochody z Ferrari, które ten wyścig ukończyły, znalazły się w Top 10. Samochód numer 54. Przedziwny incydent z Mustangiem przy wyjeździe z Chapelle, przy wjeździe na Eski przed Tetr Rouge. Mam takie poczucie, generalnie chodziło o manewr wyprzedzania, Mustang od wewnętrznej, Ferrari od zewnętrznej. Wydaje mi się, że Castellacci, który wtedy siedział w tym samochodzie w Ferrari, trochę za bardzo próbował zjechać do wewnętrznej.
Nie mam takiego poczucia, że tam była wina po stronie Mustanga. Taka też opinia ze strony komentatorów była z głównego przekazu z WEG+. Natomiast ostatecznie sędziowie decydują, że jednak winny był Mustang. Ferrari jakby w cudzysłowie ukarane tak czy siak za ten incydent, bo wylądowali w żwirze, to jest jedno, natomiast wylądowali w żwirze z uszkodzonym zawieszeniem i koniec wyścigu dla nich. Myślę, że wszystkie Ferrari byłyby w top 10, gdyby nie Gdyby nie ten incydent, to był naprawdę przyzwoity samochód z jednej strony, natomiast z drugiej strony po żadnym z tych Ferrari nie miałem takiego poczucia, że są w stanie walczyć konkretnie o wygraną. Przyzwoity wyścig.
Trochę, wiecie co, jak w hypercarach mam takie poczucie. Przyzwoicie, Bez tragedii, ale też bez rewelacji zresztą i w jednym i drugim przypadku na piątym miejscu najlepiej sklasyfikowany samochód, co sporo mówi jednak w tym LMGT3 i Corvetta numer 33 i oba Lexusy i oba Astony zdecydowanie lepiej wyglądały i trochę tak się to kończy, że wobec Z tego, że jeden z Astonów wyścigu nie ukończył, po prostu pierwsze wolne miejsce zajęte przez Ferrari numer 21. Ciekawa historia z samochodem numer 150. Brak lusterka mieli po lewej stronie, po stronie kierowcy. W związku z tym wymieniali całe drzwi. To jest zawsze ten zabawny obrazek, że przecież Jeżeli jesteś właścicielem Ferrari, to stać się na to, żeby nie wymieniać lusterka, tylko od razu całe drzwi. To z przymrużeniem oka, bo oczywiście chodzi o to po prostu, że szybciej się wymienia całe drzwi, niż wymieniłoby się lusterko.
Natomiast, no, ostatecznie to auto, Richard Mille Bayer F Corse, na miejscu ósmym sklasyfikowane i to był najwyżej sklasyfikowany samochód z tych takich jednorazowych występów, także mogą być z siebie, myślę, że w ostatecznym rozrachunku Przyzwoity, dobry rezultat dla Ferrari. Mogą być z siebie zadowoleni. Na pewno to jest taka marka, która ma ambicje do tego, żeby wygrywać w każdym wyścigu i nie wygrali ani w jednej, ani w drugiej klasie, ale myślę, że akurat tutaj tak znaczącego rozczarowania nie było jak w klasie Hypercar. Dalej mamy BMW. BMW, które zajmuje siódme miejsce samochodem 32 i nie kończy wyścigu samochodem numer 69 i mam poczucie, że w klasie LMGT3, po tym drugim miejscu, które udało im się zgarnąć dwa lata temu, trwa jednak kiepska pasja dla tej marki w tej klasie w Le Mans.
Szkoda ich po prostu widzieć w takiej otchłani, bo to wyglądało kiepściutko. Kropka. Na sam koniec szybkie spojrzenie na to, jak to wygląda w klasyfikacji punktowej sezonu, gdzie prowadzi Corvetta TF Sport nr 33. Ma 32 punkty przewagi nad Ferrari nr 21 i tak jak mówię, Wobec powrotu Bena Keatinga, wobec tego, że Corvette w ogóle w tym roku, Vimsa też wygląda świetnie i ten pakiet wygląda naprawdę znakomicie, no to może być spora szansa dla nich, żeby mistrzostwo w tym roku zgarnąć i odebrać to mistrzostwo w końcu Porsche. Trzy punkty za Ferrari. Numer 21 mamy Lexusa od Accordis ASP. Ten samochód z numerem 78. Oj, to jest najfajniejsza historia i najzabawniejsza. Punktowali do tej pory tylko w Le Mans, w związku z tym, że Dobry rezultat na Le Mans, a w ich przypadku drugie miejsce oznacza dwa razy tyle punktów co normalnie, no to oni te 36 punktów za ten jeden wyścig zgarnęli.
Wspaniałe Le Mans, naprawdę świetnie się oglądało ten wyścig, nie dopadała mnie jakoś senność bardzo, bardzo dużo się działo. Myślę, że tyle. Myślę, że dużo pochwał już w kierunku tego wyścigu i samochodów, które osiągnęły znakomite rezultaty. Powiedziałem, nie będę tutaj dużo więcej dokładał, nie będę się dużo więcej produkował. Kolejny wyścig długodystansowych Mistrzostw Świata na Interlagos 12 lipca. Zupełnie, zupełnie inna specyfikatoru niż Le Mans. I tak jak mówiłem, specyfika długodystansowych Mistrzostw Świata jest taka, że to teraz, teraz zacznie się walka o mistrzostwo. Teraz zacznie się już perspektywa tego, żeby Punkty zdobywać, żeby wrzucać jak najwięcej do koszyczka, żeby na koniec sezonu po Bahrainie móc powiedzieć, tak jak Ferrari w zeszłym roku w hypercarach, czy tak jak Porsche w zeszłym roku w LMG T3, jesteśmy długodystansowymi mistrzami świata.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wspaniały wyścig, instant classic, usłyszeliśmy Mazurek Dąbrowskiego, czego chcieć więcej?
Podoba Ci się? Zaobserwuj mnie na Spotify!
Bardzo Ci się podoba? Postaw mi kawkę!
https://buycoffee.to/mateuszbajas
Chcesz zamienić słówko bądź dwa? [email protected]
Sociale:
X: @do_jedynki
Instagram: @do_jedynki_podcast