Mentionsy Mentionsy
Tu mówi PISM
Tu mówi PISM

Jak Chiny przetwarzają nasze dane

11.09.2024 ·36 min 10 s

Duża popularność chińskich aplikacji zakupowych, mediów społecznościowych czy urządzeń elektrycznych każe postawić sobie pytanie: jak Chiny wykorzystują pozyskane dzięki nim dane? Miliony użytkowników Tiktoka czy popularnych aplikacji dają możliwość zebrania chińskim podmiotom wielu informacji na temat ich użytkowników. O tym, jakie to niesie ze sobą niebezpieczeństwa, w rozmowie z Sarą Nowacką, opowiada Marcin Przychodniak. Jakie dane i skąd zbierają chińskie firmy? Jak mogą je wykorzystywać? Czy dane użytkowników zebranych dzięki aplikacjom, mediom społecznościowym czy urządzeniom są bezpieczne w chińskich rękach? Czy naprawdę posiadanie naszych danych przez Chiny jest bardziej niebezpieczne od posiadania ich przez zachodnie firmy? Jak państwa zachodnie mogą bronić się przez zagrożeniami płynącymi z Chin? Przeczytajcie także Policy Paper Marcina Przychodniaka poświęcony zagrożeniom związanym z przetwarzaniem zagranicznych danych przez Chiny.

To znaczy raz, że oczywiście jest to TikTok, o którym wspomniałeś. Dwa, że aplikacje zakupowe jak Timu, bardzo też chyba popularne w Polsce. Ale nawet znalazłam informację o tym, że Chińczycy produkują na przykład testy wykonujące, które wykonują kobiety w ciąży, sprawdzając czy nie ma różnych wad płodu. I te testy są oczywiście sprzedawane też poza granicami Chin, czyli no właśnie na przykład na zachodzie. I nawet te dane trafiają później właśnie do Chin i gdzieś są wykorzystywane. Czy możesz powiedzieć, jakie to właśnie są dane szczególnie istotne z perspektywy właśnie chińskich władz, ale też chińskiego biznesu? Chyba je scharakteryzowałaś już dość mocno, bo rzeczywiście wraz z rewolucją technologiczną i faktem, iż człowiek przeniósł większość swojej aktywności jednak do sieci internetowej,

Więc to jest raz. Dwa, to jest jednak ten element pewnego zagrożenia kwestii bezpieczeństwa. Znajdujemy się w określonej Polska, Europa, Zachód. sytuacji politycznej, strategicznej, gdzie mamy wojnę na Ukrainie, gdzie mamy pewien jednak blokowy świat powstający do pewnego stopnia, w którym Chiny nie do końca są po tej stronie, której i my jesteśmy, a często i mówią, i wypowiadają się, i robią rzeczy, które są przeciwko interesom Zachodu. I to ta różnica jednak z Stanami Zjednoczonymi, które oczywiście... Wiem, traktują swoich sojuszników w różny sposób. Tu Angela Merkel mogłaby się pewnie wypowiedzieć na temat podsłuchiwania jej telefonu na przykład, ale jednak są mechanizmy współpracy, są pewne mechanizmy ograniczania, są chociażby mechanizmy sądowe nawet, których można już te firmy stricte amerykańskie zmusić za pomocą daleko idących kar finansowych.

do pewnych działań. Moglibyśmy dyskutować. Myślę, że to jest nadal za mało i to się jakby nie odnosi pozytywnego efektu. Nadal tak, że te amerykańskie podmioty mają sporo do powiedzenia, możliwe, że i za dużo. A ja też robię za mało w stosunku do tego, co powinny, jeśli chodzi o na przykład moderację treści u siebie. Bo ja tu długi wywód zrobiłem teraz i trochę skaczę po wątkach. Natomiast kwestia jest też taka, że Nie mamy tak naprawdę namacalnego dowodu, czyli jakby opisanego procesu, w którym chińska firma pozyskuje dane zachodnie jakiekolwiek, przekazuje je władzom chińskim, które to wykorzystują te dane do tego, żeby działać na niekorzyść danego państwa, czy interesów zachodu ogólnorozumianego, że wykorzystują je w polityczny sposób taki na szkodę.

Mówiło się o tym, że ona troszkę kopiuje postanowienia RODO europejskiego, co nie jest do końca prawdą, ale rzeczywiście w dość mocny sposób narzucała pewne rzeczy firmom chińskim na terenie Chin, funkcjonującym, wybierającym dane Chińczyków. Ale to był głównie mechanizm, który dodatkowo zwiększał kontrolę władz, znaczy dawał kolejny instrument instytucjom państwowym do tego, żeby te firmy technologiczne jeszcze bardziej, może nie zmuszać, ale jakby kontrolować, nadzorować, regulować ich działanie, mając kolejne narzędzie, które mogą przeciwko nim, gdy będzie taka potrzeba, wykorzystać, oskarżając o łamanie danych osobowych, nieprzestrzeganie tych regulacji. To wyjdziemy na chwilę poza zachód, jeśli pozwolisz, bo jak tak przyglądam się też swojemu obszarowi zainteresowań, czyli państwom arabskim, to ten udział chińskich firm z branży nowych technologii, które właśnie zajmują się też zbieraniem danych, szczególnie w państwach Zatoki Perskiej, jest bardzo duży.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.