Jak Chiny przetwarzają nasze dane
Duża popularność chińskich aplikacji zakupowych, mediów społecznościowych czy urządzeń elektrycznych każe postawić sobie pytanie: jak Chiny wykorzystują pozyskane dzięki nim dane? Miliony użytkowników Tiktoka czy popularnych aplikacji dają możliwość zebrania chińskim podmiotom wielu informacji na temat ich użytkowników. O tym, jakie to niesie ze sobą niebezpieczeństwa, w rozmowie z Sarą Nowacką, opowiada Marcin Przychodniak. Jakie dane i skąd zbierają chińskie firmy? Jak mogą je wykorzystywać? Czy dane użytkowników zebranych dzięki aplikacjom, mediom społecznościowym czy urządzeniom są bezpieczne w chińskich rękach? Czy naprawdę posiadanie naszych danych przez Chiny jest bardziej niebezpieczne od posiadania ich przez zachodnie firmy? Jak państwa zachodnie mogą bronić się przez zagrożeniami płynącymi z Chin? Przeczytajcie także Policy Paper Marcina Przychodniaka poświęcony zagrożeniom związanym z przetwarzaniem zagranicznych danych przez Chiny.
Więc to jest raz. Dwa, to jest jednak ten element pewnego zagrożenia kwestii bezpieczeństwa. Znajdujemy się w określonej Polska, Europa, Zachód. sytuacji politycznej, strategicznej, gdzie mamy wojnę na Ukrainie, gdzie mamy pewien jednak blokowy świat powstający do pewnego stopnia, w którym Chiny nie do końca są po tej stronie, której i my jesteśmy, a często i mówią, i wypowiadają się, i robią rzeczy, które są przeciwko interesom Zachodu. I to ta różnica jednak z Stanami Zjednoczonymi, które oczywiście... Wiem, traktują swoich sojuszników w różny sposób. Tu Angela Merkel mogłaby się pewnie wypowiedzieć na temat podsłuchiwania jej telefonu na przykład, ale jednak są mechanizmy współpracy, są pewne mechanizmy ograniczania, są chociażby mechanizmy sądowe nawet, których można już te firmy stricte amerykańskie zmusić za pomocą daleko idących kar finansowych.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Duża popularność chińskich aplikacji zakupowych, mediów społecznościowych czy urządzeń elektrycznych każe postawić sobie pytanie: jak Chiny wykorzystują pozyskane dzięki nim dane? Miliony użytkowników Tiktoka czy popularnych aplikacji dają możliwość zebrania chińskim podmiotom wielu informacji na temat ich użytkowników. O tym, jakie to niesie ze sobą niebezpieczeństwa, w rozmowie z Sarą Nowacką, opowiada Marcin Przychodniak.
Jakie dane i skąd zbierają chińskie firmy? Jak mogą je wykorzystywać? Czy dane użytkowników zebranych dzięki aplikacjom, mediom społecznościowym czy urządzeniom są bezpieczne w chińskich rękach? Czy naprawdę posiadanie naszych danych przez Chiny jest bardziej niebezpieczne od posiadania ich przez zachodnie firmy? Jak państwa zachodnie mogą bronić się przez zagrożeniami płynącymi z Chin?Przeczytajcie także Policy Paper Marcina Przychodniaka poświęcony zagrożeniom związanym z przetwarzaniem zagranicznych danych przez Chiny.