[#8] TOMATO - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski - O letnich festiwalach
Tomato o letnich festiwalach.
Jako szalały biegał i ich szukał i zaczął do nich wydzwaniać. Nie było ich w hotelu i okazało się, że one wyjechały. A poza tym nie było komórek też. No nie było komórek, ale wydzwaniał po pokojach i się okazało, że one się obraziły i wyjechały z festiwalu w połowie, a on o tym nie wiedział i Mateusz sam odbierał wyróżnienie w innym Filipinie. No takie były wtedy... No to takich skandali to było dużo. Ja pamiętam z kolei jak byłem w 1977 roku na festiwalu w Opolu, bo wtedy chyba byłem jako specjalny korespondent na przełaj wysłany. W 1977? Tak, to chyba było w 1977 roku, kiedy Barbara Kraftówna... 20 lat już. To wcześniej chyba było? Nie, nie, ja byłem kilka razy w Opolu, ale chodzi mi o to, że...
I wtedy byłem świadkiem właśnie cenzury, działania cenzury. Mianowicie Barbara Kraftówna zaśpiewała premierowo piosenkę Agnieszki Osieckiej, Sztuczny Miód. Miał być Sztuczny Miód. Na pewno jest na YouTubie. To był Sztuczny Miód, Erzatz, Cholera, Nieżycie. Miał być raj, miał być cud i ćwiartka na popicie, a to wszystko nie tak, nie tak, nie to. No a jeśli, jeżeli nie to, no to o co u diabła nam szło? O szkło? I tak śpiewała, i to było o Polsce. No wiadomo. No nie wiadomo, bo potem śpiewała Elżbieta Wojnowska i ona śpiewała jako żona do męża. A Barbara Krafturna to śpiewała o Polsce. I ona to zaśpiewała na próbie. I dlatego to jest ważne, że ja tam byłem jako dziennikarz, bo byłem na próbie.
Barbara Kraftówna, która pięknie śpiewa, ale przede wszystkim była wielką aktorką, wybitną. Ona potrafiła tak wyciągnąć z tego tekstu Osieckiej każdą cienkość, każde drgnienie serca, że to był jeden z najpiękniejszych moich momentów bycia na festiwalu, mimo że to była tylko próba. Ale w Opolu... Ja jeszcze przypominam sobie dwie wokalistki, które bardzo ciężko odchorowały swoje występy. A jedna to praktycznie przypłaciła takim... No jakby zraziła się absolutnie do tego środowiska, do końca życia to w niej zostało. Wiesz o kim myślę? Po Opolu? Kto się zraził i już nie chciał występować? I w ogóle już przestał... Nie, występowała dalej, natomiast... Ewa Demarczyk?
Ja pamiętam, wtedy miałem jakieś 12 lat, może 11. Jechałem... Nie mów wszystkiego, błagam, bo ja wiem, co tam się działo. Nie, wszystkiego nie, ale... Jechałem w windzie. Wiesz z kim ja jechałem w windzie? Z Barbarą Książkiewicz. Z Barbarą Książkiewicz. To przeżycie pamiętam pozostanie we mnie do końca. Ja wtedy poznałem naprawdę, miałem szansę poznać Krystynę Loskę, poznawałem Irenę Woźniacką. A była już Grażynka Torwicka? Nie, to jeszcze było, to wtedy ona była dzieckiem. No to co, to ty też byłeś dzieckiem? Ja też byłem dzieckiem. Natomiast spotkanie Barbara, czy ja Cię jestem ciekawa, czy w ogóle ktoś dzisiaj wie, kim była Barbara Książkiewicz? Ja wiem. Barbara Książkiewicz była główną artystką na festiwalu w Kołobrzegu. Dlaczego? Ona była... Po pierwsze, złote pierścienie dostawała na każdym festiwalu.
Tam była Jolanta Kubicka, Irena Woźniacka, Regina Pisarek. Regina Pisarek nie była gwiazdą tylko Kołobrzego. Ona miała przeboje takie autentyczne, ogólnokrajowe. Jolanta Kubicka też była. Ale Barbara Książkiewicz chyba nigdy w życiu w Opolu nie wystąpiła. Nie, ale Barbara Książkiewicz była królową koło brzegu. Ja tylko chciałem się też pochwalić, że ją poznałem. No dobrze, ale przerwałeś mi. Ja zacząłem to opowiadać, dlaczego ty się wcinasz. No bo ty w windzie, no ile można jechać windą? No bo ja nawet nie powiedziałem, jak to wyglądało. No dobrze, no to jak wyglądało? Wyglądało to tak, że ja wsiadłem do tej windy i po prostu mnie zatchnęło. Stała w tej windzie kobieta góra z zadartym nosem, w takim blond koku, z kuferkiem na kosmetyki tak przed sobą, z kamienną twarzą. Wiesz co, to były jakieś takie bakłażany, fiolety, bordo, coś takiego zapamiętałem, ale może mi się zrobiło po prostu czerwono-brzodoczewie.
No niemniej jednak właśnie Barbara Książkiewicz to była naprawdę, ja teraz... Przypomniałe mi się, bo dosłownie przedwczoraj sprawdziłem na YouTube, czy są jakieś jej występy. Są. Ona w ogóle inaczej, ja ją inaczej zapamiętałem. Ja pamiętam Barbarę Książkiewicz po pierwsze z występów, bo jednak jestem starszy, więc więcej pamiętam. Po drugie też ją poznałem, ale dzięki temu, że byłem starszy niż ty, poznając panią Barbarę, To nie poznałem jej w Indzie, tylko u niej w apartamencie, gdyż było przyjęcie na zakończenie festiwalu piosenki żołnierskiej i ona zaprosiła do swojego apartamentu wybranych gości i ja się znalazłem, już nie pamiętam, chyba właśnie dzięki temu, że z Renatą Grytówną
Byłem i pamiętam na tym przyjęciu, to było powalające, gdyż było bez ograniczeń wódki polonez, która była też po Wexowskach chyba wtedy. To była taka najdroższa wódka, więc była wódka, polonez i kiełbasa. A to był czas, kiedy kiełbasa była na kartki. Trudniej osiągana niż wódka. Tak i była wódka, polonez i serwowana w łazience. I Kiełbasa. I to właśnie było przyjęcie u Królowej Festiwalu w Kołobrzegu. Więc to też pokazuje skalę tego... Tylko ja też bym nie chciał, żeby to tak wyglądało, żeby sobie robili tutaj jaja z Barbary Książkiewicz. Ja bardzo Panią Basię lubię i wtedy ona była naprawdę super gospodiną.
Pozwól mi dokończyć. To, co jest istotne, to to, że Pani Barbara Książkiewicz naprawdę dobrze śpiewała. Ona miała ciekawy taki niski głos i to naprawdę było mega zawodowe. No ale niestety te jej związki z Kołobrzegiem i ta taka identyfikacja jeden do jednego, Festiwal Piosenki w Kołobrzegu i Barbara Książkiewicz spowodowały, że ją zablokowało kompletnie i po tym jak już upadła Komuna i Festiwal Piosenki Żołnierskiej, to też zniknęła Pani Barbara Książkiewicz. Ciekawe, co się z nią teraz dzieje. I to jest bardzo dobre, co dodałeś i z tego się cieszę, bo ja też tak myślę, że Barbara Książkiewicz naprawdę dobrze śpiewała. I była naprawdę lubiana przez tamtą publiczność oraz przez wojskową publiczność, bo była taką piękną kobietą.
Też dużą i piękną, znaczy nie w sensie grubolko-wysoką. No tak. No przy kości też była, umówmy się. No i była zawsze ładnie ubrana. Pięknie wyglądała, taka była, no wyjaśniająca. To co było i co mi opowiadały też i Filipinki z czasów wcześniejszych, których ja nie pamiętam, ale też co ja pamiętam to to, że na tych festiwalu wszyscy byli pijani. Na którym festiwalu? W Kołobrzegu. Ja nie byłem pijany. Ale ja pamiętam, że tam bardzo się tak lała, no sam opowiadało się przed chwilą o tym, że wódkę piłeś w łazience u Barbary Krzyżkiewicz. Dostałem łazience, bo w łazience się rozmywało wódkę. Piłem w pokoju. Tam wszyscy mieli w czubie i to wynikało z tego, że ten festiwal... Nie dało się na trzeźwo. Nie, to nawet chyba nie o to chodziło. Mi się wydaje, że ten festiwal jakby on był zamkniętą imprezą, która nie miała żadnego większego znaczenia, w związku z czym jak już tam wszyscy jechali to po to, żeby się spotkać, pobawić i po prostu spędzić fajnie czas.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Andrzej Pągowski opowiada o pierwszym Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Międzyzdrojach, podkreślając znaczenie festiwalu dla lokalnej społeczności.
Tomasz Raczek opowiada o swoim spotkaniu z Barbarą Książkiewicz podczas Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu, podkreślając jej rolę jako królowej festiwalu.
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski kontynuują opowieść o Barbara Książkiewicz, podkreślając jej rolę w festiwalu i jej przebieg dalszych wydarzeń.
Tom Raczek i Marcin Szczygielski kontynuują opowieść o festiwalu Let's See, podkreślając jego znaczenie w życiu i relacjach międzyludzkich.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tomato o letnich festiwalach.