TOMATO ze snajperem (34) - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski rozmowy
Niech wielkanocne zmartwychwstanie znaczy zmartwychwstanie. Bo za wiele tego co ważne teraz umiera.
Tak jak ty definiujesz? Nie, ale ja jestem... Ja nie jestem patriotą, nie uważam siebie za patriotę. Okej, ja myślę, że instynkt przetrwania jaki mam jest dla mnie nadrzędny. Okej. Nadrzędny. Dobra, rozumiem. No u mnie akurat ten instynkt przetrwania mógłby przegrać z poczuciem niesprawiedliwości, o tak to ujmę. We wszystkich sprawach można negocjować i się dogadać, natomiast w sprawie utraty życia już nie. No tak, ja nie byłbym w stanie nie przyjąć negocjacji, nadal nie potrafię przyjąć negocjacji z Putinem, szczególnie kiedy te negocjacje ponad naszymi głowami odbywają się między złodziejem a zbrodniarzem wojennym, czyli między Trumpem a...
A Putinem... Wiesz co, no może ja jako człowiek, który nigdy nie grał w gry komputerowe i w związku z tym nie mam zakodowane, że mamy siedem żyć. Ja nie mam absolutnie tego zakodowanego. I że można sobie życie zdobyć czy coś tam i mieć następne życie. Tylko wiem, że życie jest jedno. I jako człowiek niewierzący wiem, że po nim nic nie ma. No więc właśnie to jest najistotniejsze. Jeżeli wiesz o tym, że śmierć to jest wyłączenie kompletne i wygaszenie wszystkiego, no to czegoś tu się bać. To nie jest bać, szkoda mi. No szkoda Ci, ale to wiesz, szkoda polega na żałowaniu. Jak to się wydarzy, to już nie będzie miało czego żałować. Nie, po prostu ciekawość. Ciekawość tego, co będzie, choćby to miało być złe, to i tak jest lepsze od braku. W każdym razie byłem u psychiatry. Dobre podsumowanie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Niech wielkanocne zmartwychwstanie znaczy zmartwychwstanie. Bo za wiele tego co ważne teraz umiera.