Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

TOMATO ze snajperem (34) - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski rozmowy

18.04.2025 ·1 godz 25 min

Niech wielkanocne zmartwychwstanie znaczy zmartwychwstanie. Bo za wiele tego co ważne teraz umiera.

No zaraz, a owieczki to jesteśmy my wszyscy jak jesteśmy w kościele. W kościele, no bo kościół nas traktuje tak samo jak my traktujemy zwierzęta, to znaczy jesteśmy trzodą jego, nie? Ale to już o tym mówiliśmy. No tak, ale owieczki jednak trzeba pamiętać, że to jest dobre określenie i my się chętnie identyfikujemy z owieczkami. Z owcami się identyfikujemy? Nie, no nie sądzę, żebyśmy się chętnie identyfikowali z owcami. No owieczki, Boże owieczki, no tak. No ale to nas tak oni nazywają, a nie my sami siebie. To jest tak samo, słuchaj, no tak samo, to będzie bardzo na wyrost oczywiście, co teraz powiem i bardzo ryzykowne, ale świetnie się Niemcom udało stworzyć taką konotację słowa Żyd z czymś, co było budzące od razy. Dzięki plakatom, które rozklejali Żyd równa się wszy defus planisty.

To był film z kaset wideo, z wypożyczalni wtedy jeszcze. To się chyba nazywało My Demonic Lover bodajże, angielski tytuł był. I to było o tym, że chłopak został opętany, zmienił się w demona. Ten film jest przedziwny, zrobiony, ja nie wiem, może odszukamy, spróbuję go odszukać, bo ja go nie widziałem nigdy. W każdym razie pamiętam minę Tomka, który patrzył w ten telewizor, obejrzał cały ten film i tylko co jakiś czas mówił, Boże. Mój Boże, Boże. Ja wtedy bardziej oglądałem Tomka niż ten film, który bardzo lubię zresztą chyba, lubiłem wtedy przynajmniej. Tak, lubiłeś też z rzeczy, które mi nie były wcześniej znane, a właściwie takie bardzo poza moim zasięgiem na przykład kulinarnym. Lubiłeś roladę ze śmietaną bitą i na okrągło codziennie to kupowałeś.

Nic by nie było. Czyli, że miał więcej do zaproponowania niż dłonie trzymające szable. Dokładnie, że to co on miał do zaproponowania to nie trzymanie broń ani broń Boże, żeby zginął. No to tutaj przykład ma się dla Tomasza Baczyńskiego. No właśnie, a drugim to jest Krzysztof Kamil Baczyński, poeta, który na samym początku swojej kariery poetyckiej napisał trochę wierszy jako bardzo młody człowiek, ale nie zdążył więcej. Po prostu w drugim dniu Powstania Warszawskiego, zdaje się, zginął, bo chciał koniecznie w nim wziąć udział, w najgłupszy sposób, stojąc przy oknie, nietrafiony przez kulelko rykoszetem, Tomasz Raczek, Marcin Szczygielski.

Nie z powodek patriotycznych, bo słowo patriotyzm... Po pierwsze, kojarzy mi się z komuną, bo wtedy był patriotyzm na każdym kroku, a potem PiS i Kaczyński i cała reszta tych durni szafowała tym patriotyzmem, próbując zamknąć nam usta Bogiem i patriotyzmem. A zgodziłbyś się zginąć za Kaczyńskiego? Za Kaczyńskiego? No. Ale jak to? Jak on jest premierem i może być i rządzić tym krajem, za który byś miał zginąć? Jakbyś mnie dobrze zrozumiał. To nie jest tak, że ja Bóg, honor, ojczyzna mam w sercu i że ja myślę Boże Polska, o Polska, co z Polską, Napoleonie. Tylko to jest miejsce, które należy do mnie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.